Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Sierpień 29, 2014, 10:57:45
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1 2 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: PRZĘDZIOREK cz. 2  (Przeczytany 9008 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
rushpeter
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 2


« : Sierpień 12, 2008, 10:58:20 »

Witam,
jak ktoś będzie wiedział gdzie mnie skierować z moim problemem wystarczy mi link, z góry dziekuje!  Cool

byłem na wycieczce w Meksyku i stamtąd przywiozłem jakieś "owoce" (chyba drzew) - na razie wyrosły mi małe coś z nasion i nie wiem co to w ogóle jest  Razz Pierwsze pytanie - jak duża powinna byc roślinka zeby można było zacząć proces identyfikacyjny, co to w ogóle rośnie?

ale głównym problemem jest to że COŚ zżera mi liście. Poszedłem po jakieś chemikalia do wymordowania tego czegoś i na podstawie liścia stwierdzono że to sprawa przędziorka - dali mi preparat - ale wyczytałem że on nie morduje dorosłych osobników  Sad Sad

zniszczenia prezentują sie następująco:


plamki jakieś odbariwione/wyżarte rozrzucone po całej powierzchni listka



lub od czubka "wysycha" i zwija się



ponad to zauważyłem że są u podstawy liścia "powbijane" jakieś czarne kulki. nie wiem czy to jakiś robale sie powbijały i wysysają rośline czy coś jeszcze innego?

udało mi się w donicznce zauwazyć coś podobnego do tego


ale prócz tego jeszcze coś równie małego, ale bardziej brązowo-czarnego (to własnie to podejrzewam o wbicie się w roślinke)

jeżeli wie ktoś CO TO JEST? oraz JAK TO WYMORDOWAĆ? proszę o info albo link, gdzie moge o tym poczytać

z góry dziękuje i proszę o w miarę szybka pomoc  Cool Sad

pozdrawiam Very Happy Very Happy
Zapisane
Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
« : Sierpień 12, 2008, 10:58:20 »

 Zapisane
Aga1
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 700



WWW
« Odpowiedz #1 : Sierpień 12, 2008, 11:13:12 »

Te czarne wygląda jak "normalna" część rośliny.
Przędziorki. Jest jakiś preparat na dorosłe formy, ale nie pamiętam nazwy.
Zapisane

wyrak
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2881



« Odpowiedz #2 : Sierpień 12, 2008, 11:38:22 »

Objawy na pierwszym zdjęciu rzeczywiście mogą świadczyć o obecności przędziorka. Na niego najlepszy jest Magus. Reszty objawów nie rozpoznaję  Sad
Zapisane
rushpeter
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 2


« Odpowiedz #3 : Sierpień 12, 2008, 11:42:55 »

a czy w grę mogą wchodzić jakieś czynniki typu
- za dużo/mało słońca
- za dużo/mało nawozu
itp ?
Zapisane
necja
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1407


Pozdrawiam Aneta


« Odpowiedz #4 : Styczeń 15, 2009, 13:06:38 »

Mam przędziorka i nie wiem jak z nim walczyć. A konkretnie potrzebuję nazwy środka którego będę mogła użwać w domu bez potrzeby wynoszenia rośliny na zewnątrz. Czy istnieje taki środek? Jeśli tak bardzo proszę o pomoc.
Zapisane

Lulu
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2896


mazowieckie strefa klimatyczna 6B


« Odpowiedz #5 : Styczeń 15, 2009, 13:10:04 »

necjo - wyraczek podała parę postów wyżej środek na przędziorka i w całej swojej rozciągłości się pod tym podpisuję.
Ja go używałam w domu, opryskując w łazience, a po wyschnięciu wprowadzając na salony.
Zapisane

necja
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1407


Pozdrawiam Aneta


« Odpowiedz #6 : Styczeń 15, 2009, 13:12:45 »

Czy chodzi o Magus?
Zapisane

Lulu
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2896


mazowieckie strefa klimatyczna 6B


« Odpowiedz #7 : Styczeń 15, 2009, 13:20:03 »

Tak Smile
Zapisane

necja
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1407


Pozdrawiam Aneta


« Odpowiedz #8 : Styczeń 15, 2009, 13:23:39 »

Bardzo dziękuję Lulu  Razz To lecę kupić, bo mi się bardzo rozpanoszyły te małe wstęciuchy  Confused Mam nadzieję że jest to ogólnie dostępny środek  Confused
Zapisane

szondelka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 295



« Odpowiedz #9 : Styczeń 15, 2009, 20:38:57 »

Jezeli chodzi o przędziorka to uwielbiał moje cytrusy/drzewka od 70-150 cm/Latem wynosiłam przed okno i lałam chemią ,opryskiwałam i nic.Koleżanka z pracy doradziła mi kąpiele pod prysznicem.Codziennie przez 7 dni "kąpałam" drzewka w wannie pod prysznicem,tydzień spokoju żeby ziemia przeschła i powtórzyłam zabieg.Przędziorki wyniosły się do diabła.
Zapisane

DZIECI POWINNY CHOROWAĆ TYLKO NA ZABAWKI
Pozdrawiam Bożena
necja
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1407


Pozdrawiam Aneta


« Odpowiedz #10 : Styczeń 15, 2009, 21:43:54 »

Ja już nie bardzo mam co kąpać  Sad Po krotonie i stefanotisie zostały mi suche badylki a hibiskusy to jakieś żałosne resztki roślin. Choruje mi też anturium. Domyślam się że przyczyna jest taka sama.  Sad
W moim mieście są dwa sklepy ogrodnicze. Jeden mam po drodze z pracy. Niestety ponad miesiąc gdy wracałam z pracy sklep był albo "już" zamknięty albo "dziś" nieczynny albo "jeszcze" nieczynny (inwentaryzacja). Gdy wreszcie pani raczyła otworzyć okazało się że nie ma nic na przędziorki  Confused
Pojechałam więc do tego drugiego, który był mi całkiem nie po drodze i kupiłam Magus bez problemu  Smile
Powiedzcie mi jeszcze tylko kiedy i ile razy powtórzyć oprysk.  Rolling Eyes
Zapisane

małgosia w
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1424



« Odpowiedz #11 : Styczeń 15, 2009, 23:47:10 »

Producent zachwala,że Magus zwalcza wszystkie stadia rozwojowe przędziorka,więc wychodzi że wystarczy jeden oprysk.Nigdy nie stosowałam,ale nie bardzo wierzę w tą cudowną moc.ja bym prysnęła 2 razy w odstępie tygodnia.
Zapisane

Pozdrawiam Małgosia
moje kwiatki
fiołki
necja
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1407


Pozdrawiam Aneta


« Odpowiedz #12 : Styczeń 16, 2009, 10:37:43 »

Dziękuję Małgosiu, tak zrobię.
Zapisane

Lulu
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2896


mazowieckie strefa klimatyczna 6B


« Odpowiedz #13 : Styczeń 16, 2009, 11:30:09 »

Też tak robiłam, jak Małgosia napisała.
Zapisane

Naradka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 279


Opolskie - strefa 6b


« Odpowiedz #14 : Styczeń 16, 2009, 14:26:23 »

Necjo w tym czasie walka z przędziorkiem może być mało skuteczna mimo najcudowniejszych preparatów.

Wykorzystaj okres spoczynku roślin i jak okaże się że preparat nie załatwił sprawy weź sekator przeprowadź cięcie sanitarno formujące.

Wiadomo że przędziorek najczęściej siedzi na najmłodszych częściach rośliny. Tnąc wycinasz najwięcej właśnie takich gałązek. Po przycięciu zrób oprysk czymś grzybobójczym, a na następny dzień powtórz oprysk Magusem. To powinno załatwić sprawę. Do wiosny rośliny wypuszczą nowe pędy i będą gęściejsze.

Taki zabieg dotyczy przede wszystkim roślin typu krzewów i drzewek w doniczkach czyli np fikusów, azalii, hibiskusów itp.
Zapisane

Pozdrawiam Natka
necja
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1407


Pozdrawiam Aneta


« Odpowiedz #15 : Styczeń 16, 2009, 19:03:14 »

Dziękuję za porady. Chyba prysnę wszystkie moje kwiatki profilaktycznie, bo mi dużo tego oprysku wyszło. Mam nadzieję że im to nie zaszkodzi?
A czy są rośliny których przędziorki nie tykają?
Zapisane

Naradka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 279


Opolskie - strefa 6b


« Odpowiedz #16 : Styczeń 16, 2009, 21:59:47 »

W domu praktycznie nie ma takowych. Tym bardziej że gatunków przędziorka jest bardzo wiele.
Zapisane

Pozdrawiam Natka
aniula_87
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1156



« Odpowiedz #17 : Marzec 07, 2009, 10:21:39 »

A ja mam takie pytanie odnośnie przędziorka na ficusie. Mianowicie od kilku tygodni walczę z przędziorkami i nic. Pryskam, myję, wycieram. A liście cały czas opadają, a to ustrojstwo nie chce zniknąć. Kiedyś czytałam na FF o sposobie, chodzi o to że spryskuje się roślinkę, następnie owija się ją workiem foliowym i zostawia tak owiniętą. Ponoć jest to skuteczne. Co o tym sądzicie? I oczywiście na jak długo pozostawić roślinę w tym worku. Bo rozumiem, że temperatura jaka się w środku wytworzy ma zabić wszystko, mam tylko nadzieję, że nie zabije najpierw mojej roślinki. Pomóżcie proszę, jestem już zdesperowana, jest to prezent od chłopaka i nie chcę kolejnej roślinki od niego ukatrupić (a zrobiłam to już z dwoma). Dziękuję za wszelkie wskazówki.
Zapisane

"Każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa."
Werner Heisenberg
skarby aniuli_87
małgosia w
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1424



« Odpowiedz #18 : Marzec 07, 2009, 10:32:58 »

O worku foliowym nie słyszałam.
Czym pryskałaś i w jakich odstępach czasu ?
Zapisane

Pozdrawiam Małgosia
moje kwiatki
fiołki
salatka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 451



« Odpowiedz #19 : Marzec 07, 2009, 12:55:50 »

A domowe sposoby?? oprysk wywarem z "fusów tytoniowych" i słyszłam też o wywarze z czosnku ale nie jestem pewna czy to był na przędziorki  Confused
Zapisane

Pozdrawiam Monia

http://www.floraforum.pl/index.php/topic,10974.0.html   moje fiołeczki Smile
Wiktor
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 549


Małopolskie, strefa 6b.


« Odpowiedz #20 : Marzec 07, 2009, 13:11:19 »

Ja pryskam roślinki wywarem z czosnku i cebuli na przędziorki i mszyce,ale to raczej żeby je odstraszyć  Wink Smile
Zapisane

Pozdrowienia!
             
Wiktor.  Smile
Percia
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 250



« Odpowiedz #21 : Marzec 07, 2009, 14:26:49 »

Ja jestem za domowym zwalczaniem przędziorka, oto przepis:
około pół średniej wielkości główki czosnku (może być więcej) miażdżymy i wkładamy do litrowego garnka, zalewamy zimną wodą i odstawiamy pod przykryciem na około dobę.  Po tym czasie gotujemy miksturę przez 20 minut. Po ostygnięciu zlewamy płyn przez sito do spryskiwacza. Ja spryskałam 2 razy rośliny i podziałało w 100%. Strasznie śmierdziało w domu przez kilka dni, ale wysiłek i poświęcenie naprawdę się opłacało. Polecam tą metodę domową zwalczania przędziorka, bo jest bezpieczniejsza niż oprysk chemiczny.
Zapisane
salatka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 451



« Odpowiedz #22 : Marzec 07, 2009, 16:35:41 »

a czy do storczyków taka mikstura byłaby dobra??? Confused
Zapisane

Pozdrawiam Monia

http://www.floraforum.pl/index.php/topic,10974.0.html   moje fiołeczki Smile
haw5
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 489



« Odpowiedz #23 : Marzec 07, 2009, 21:52:56 »

A może na ziemiórki też podziała?
Zapisane

Nie ma geniuszu bez ziarna szaleństwa/Arystoteles/

Krystyna
Percia
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 250



« Odpowiedz #24 : Marzec 08, 2009, 09:53:12 »

salatka, ta miksturą co wcześniej opisywałam też spryskałam storczyki. Było tak źle, że na wszystkich roślinach domowych miałam przędziorka i też głównie ze względu na storczyki i młodziutkiego grubosza wybrałam tę metodę. Roztwór nie sparzył mi roślin i wytępił wszystkie przędziorki.

haw5 na ziemiórkę nie znam przepisu. Lecz gdzieś czytałam bardzo dawno (już nie pamiętam gdzie) że wystarczy nieco ograniczyć podlewanie a same się wytracą. Ja mam ziemiórkę w doniczce z benjaminem, ale nie wyrządza ona jemu nic złego.
Teraz znalazłam artykuł z innego forum (nie podam jakiego bo raczej nie wolno konkurencji reklamowac Smile ) zacytuję go
""""""ZIEMIÓRKI „CZARNE MUSZKI”
Rodzina: Sciaridae

Jest to rodzina, w której szczególnie interesuje nas kilka gatunków:
Ziemiórka zaroślanka – Bradysia amoena
Ziemiórka szklarnianka – Ctenosciara hyalipennis
Ziemiórka kaktusianka – Bradysia coprophila
Ziemiórka garberanka

Atakują:
PODŁOŻE, NAJMNIEJSZE KORZENIE, MŁODE ROŚLINY, SIEWKI, NASIONA

Objawy i uszkodzenia
Wokół roślin i w pomieszczeniu pojawiają się małe, czarne i ruchliwe muszki. Dokładna obserwacja podłoża powoduje wykrycie niewielkich białawych (do 7 mm) larw. Szczególnie na młodych roślinach możemy zaobserwować objawy żółknięcia i wysychania. Powodem są larwy ziemiórek, Larwy te generalnie rozkładają szczątki organiczne, a także zjadają glony i grzyby, co przynosi roślinom pożytek. Jeśli jednak rozmnożą się za nadto, wówczas zaczynają podgryzać tworzące się młode korzenie roślin. Czasami mogą nawet drążyć kanały w tkance młodych pędów. W efekcie rośliny najczęściej doznają infekcji grzybowych (np.: Verticillium czy Pythium), co sprawia, że korzenie podgniwają, a rośliny obumierają. Larwy ziemiórek uszkadzają również kiełkujące siewki i nasiona.

Opis szkodnika:
Jaja są owalne, bardzo małe (około 0,2 mm) o róznych barwach w zależności od stadium rozwoju i gatunku. Larwa to mała (do 7 mm) glistka, o walcowatym kształcie, biaława, z widocznym czarnym przewodem pokarmowym, zapełnionym zjadaną substancja organiczną, i posiadająca czarną główkę.
Osobnik dorosły to muszka o jednej parze skrzydeł i długości 2-3 mm. Najczęściej czarna , choć czasami też ciemnobrązowa (kaktusianka), o długich czułkach, bardzo ruchliwa. Samiec i samica różnią się odwłokiem, który u samca jest cęgowatym aparatem kopulacyjnym , a u samic tzw. pokładełkiem. Ziemiórki często są mylone z muszkami owocowymi i dlatego ignoruje się ich obecność wokół roślin. Duża ruchliwość i całe ciało czarne (u owocówki główka jest ciemnobrązowa) powinny być dla nas wskazówką, że to właśnie ziemiórki zagościły na naszych roślinach.

Cykl rozwojowy:
Ziemiórki mają cykl rozwojowy składający się z 4-ech głównych stadiów: jaja, larwy, poczwarki oraz owada. Sama larwa jednak, dodatkowo przechodzi przez 4 stadia rozwojowe. Samice składają do 100 jaj podczas krótkiego kilkudniowego życia. Są one umieszczane w złożach od 5 do 25 sztuk, w bezpośrednim sąsiedztwie roślin. Larwy wychodzą z jajeczek po 4–12 dniach (zależnie od temperatury otoczenia). Są one większe od owadów dorosłych. Larwy, żyjące od 2 do 4 tygodni, przepoczwarzają się do kolejnych stadiów w podłożu, aż po 6–8 dniach wylatuje muszka dająca początek następnemu pokoleniu. Cykl rozwojowy jednego pokolenia trwa przeciętnie 20–30 dni, jednak zależny jest od temperatury otoczenia i podane wyżej czasy są miarodajne dla temperatury pokojowej tj. 20-25 C.

Jak i czym zwalczać:
Najczęstszym powodem pojawienia się ziemiórek w mieszkaniowych uprawach jest zastosowanie zakażonego jajeczkami podłoża podczas przesadzania roślin. Warto więc stosować profilaktykę mającą na celu odkażenie podłoża przed jego zastosowaniem. Niszczące efekty bytowania ziemiórek w podłożu są zdeterminowane dużą liczebnością larw i to w korzystnych do tego warunkach (musi być bardzo wilgotno). Poza tym ich zgubny wpływ na roślinę jest uzależniony od jej kondycji, wieku, warunków, itp. Larwy ziemiórek przenoszą się w głąb ziemi jeśli robi się zbyt sucho lub gorąco, więc metody polegające na przesuszaniu podłoża na niewiele się zdadzą. Ze względu na fakt, że ziemiórki potrafią przenosić zarodniki grzybów, po stwierdzeniu ich obecności należy więc także podwyższyć czujność w kwestii objawów wskazujących na atak jakiegoś grzyba. To pośrednia szkodliwość tych owadów, która może (nie dopilnowana) okazać się większym problemem niż same ziemiórki.

Metody chemiczne:
Po wykryciu dorosłych owadów, należy od razu walczyć z zagrożeniem tkwiącym w ziemi czyli z larwami. Stosujemy jeden z preparatów BASUDIN 600 EW Exclamation , NOMOLT 150 SC, TRIGARD 15 WP, METHOMEX 200 SL. Zabieg warto powtórzyć co 10 dni, 1 lub 2 razy (zależnie od liczebności muszek i larw). Równolegle należy stosować metody naturalne (patrz niżej). Z innych środków skutecznych w walce z ziemiórkami można wymienić: ACTELLIC 500 EC, DECIS 2,5 EC, SHERPA 100 EC, WINYLOFOS 550 EC, są one jednak polecane przy walce na większą skalę.

Metody naturalne:
Doskonałą metodą na wytępienie osobników dorosłych jest porozmieszczanie żółtych tablic lepowych Exclamation pomiędzy roślinami. Można tez zastosować żółte naczynia wypełnione wodą z odrobiną płynu do mycia naczyń (zmniejsza napięcie powierzchniowe i muszka tonie po wpadnięciu) Exclamation . Można też umieścić w podłożu tzw. pałeczki nawozowo-ochroniarskie PR.


Materiały źródłowe
1. Pielęgnowanie rośłin doniczkowych. Choroby i szkodniki. Aut: G. Łabanowski, L. Orlikowski, A. Wojdyła, Warszawa: Multico, 2002
2. http://www.ho.haslo.pl/article.php?id=1789
3. http://www.roleko.com.pl/...i/ziemiorka.htm
4. Biologiczna ochrona roślin domowych, w ogrodzie zimowym i na balkonie. Aut: D. i P. Baumjohann, Łódź: Galaktyka 2002""""""""
Zapisane
salatka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 451



« Odpowiedz #25 : Marzec 08, 2009, 10:22:10 »

Perciu dziękuje za informację
Już nie mam siły te moje "storce" ciągle na coś chorują
Przysłowiowy "jak nie urok to s....ka"  Sad
Zwalczyłam choróbsko grzybowe teraz przędziorki.
Spróbuję z Twoją miksturą
pozdrawiam
Zapisane

Pozdrawiam Monia

http://www.floraforum.pl/index.php/topic,10974.0.html   moje fiołeczki Smile
Percia
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 250



« Odpowiedz #26 : Marzec 08, 2009, 10:47:33 »

salatka, naprawdę polecam ci ten domowy przepis na przędziorki. Ja też byłam załamana, myślałam, że stracę wszystkie moje rośliny. Jeszcze dodam, że po oprysku roztworem na drugi dzień spryskiwałam rośliny wodą (zwiększałam bardzo wilgotność, bo przędziorki bardzo tego nie lubią, kropelki wody uniemożliwiają im rozłożenie sieci na liściach) i za jakieś 4 dni znowu opryskałam rośliny tym roztworem i problem został załatwiony. Oczywiście przed opryskiem w miejscach gdzie jest gęściejsza pajęczynka, należy ją ściągnąć, ponieważ ogranicza ona działanie roztworu. Polecam do ściągania pajęczynki patyczki do uszu Smile
Zapisane
salatka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 451



« Odpowiedz #27 : Marzec 08, 2009, 10:49:06 »

Dzięki za radę
Lecę po patyczki  do uszu  Smile
Napiszę czy kuracja zadziała
Zapisane

Pozdrawiam Monia

http://www.floraforum.pl/index.php/topic,10974.0.html   moje fiołeczki Smile
aniula_87
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1156



« Odpowiedz #28 : Marzec 08, 2009, 17:02:43 »

Ja pryskałam środkiem o nazwie Magus. Wszystkie roślinki momentalnie pozbyły się przędziorka, tylko ten jeden ficus został. Pryskałam zgodnie z ulotką co trzy dni. Po trzech pryskaniach myłam i powtarzałam oprysk.
Zapisane

"Każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa."
Werner Heisenberg
skarby aniuli_87
bakcylla
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 346


Zachodniopomorskie - strefa 7a


« Odpowiedz #29 : Marzec 09, 2009, 16:00:42 »

Ja się pozbyłam szkodników tym:
http://www.bayercropscience.pl/strony/1/i/71.php
Zapisane

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
   

 Zapisane
Strony: 1 2 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: