Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Grudzień 22, 2014, 23:43:58
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: chryzantemy gruntowe  (Przeczytany 4382 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
bez
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 616



« : Październik 11, 2007, 12:34:31 »

Uprawiam trzy odmiany chryzantem gruntowych. Zimują u mnie bez okrywania.
Ta kwitnie we wrześniu :


 


a te dwie teraz :

Może ktoś też je uprawia i wie jak się nazywają ?

bez
Zapisane

Pozdrowienia z Sopotu !
Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
« : Październik 11, 2007, 12:34:31 »

 Zapisane
Betina 21
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 1


« Odpowiedz #1 : Październik 11, 2007, 16:07:33 »

Witam CZy ktos zajmuje sie zawodowo produkcja chtyzantem?
Zapisane
Saraaa
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 45



« Odpowiedz #2 : Październik 23, 2007, 14:04:24 »

Piękne chryzantemy, ale przepraszam bo nie umiem pomóc.
Zapisane

Wszystkie domowe nadwyżki przyjmę z przyjemnoscią Very Happy
M.G
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 5


« Odpowiedz #3 : Listopad 04, 2007, 17:54:55 »

Witam na 1 listopada wsadziłam do ziemi przy grobie rodziców 8 chryzantem. Są to chryzantemy wielokwiatowe koloru bordo (odmiany ich niestety nie znam). Chciałabym aby przezimowały w ziemi do następnego 1 listopada. Proszę o pomoc co mam zrobić czy je przycinać , jak tak to na jakiej wysokości i do jakiej wysokości je okrywać i czym.Pozdrawiam i mam nadzieje że ktoś mi pomorze.
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #4 : Listopad 04, 2007, 18:43:48 »

Ponieważ trudno powiedzieć jaka to odmiana, nie sposób powiedzieć czy w ogóle roślina przetrwa.
Ponieważ to co najcześciej jest sprzedawane przed świętem 1 listopada to odmiany nie zimujące w gruncie.

Proponuję ci postarać się wiosną o sadzonki gatunków mrozoodpornych.
Zapisane
M.G
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 5


« Odpowiedz #5 : Listopad 04, 2007, 19:34:10 »

Wiem że mogą nie przetrwać zimy Crying or Very sad  ale chcę spróbować. Tyle tylko że nie za bardzo wiem jak się do tego zabrać Embarassed . Jak nie przetrwają to na wiosnę je wykopie Crying or Very sad . Jak znasz gatunki zimujące to prosiłabym o kilka nazw , nie wiem czy zależy to od odmiany czy od innych warunków ale najbardziej podobają mi się chryzantemy w kolorze bordo.
Zapisane
nemezja
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 123



WWW
« Odpowiedz #6 : Listopad 07, 2007, 19:52:56 »

A ja mam takie pytanie.Czy te chryzantemy, które teraz w ostatnich dniach kupowalismy czy to na cmenatrz czy do gorodu jaka ozdobe.Czy da sie je jakos przechowac aby zakwitly w przyszlym roku.

Chodzi mi o 2 ewentualnosci:
1) czy mozna je sciąć(jak przekwitna) i wsadzić normalnie do ziemi na miejsce stałe?
2) czy sciąć i przechowywać np w piwnicy i wiosna wystawic do orgodu?

A moze zadny z tych pomysłów nie jest dobry?
Zapisane

Pozdrawiam
Zoe
Gość
« Odpowiedz #7 : Listopad 07, 2007, 22:19:53 »

Aby przechować w ciemnym to musi być zimno co w piwnicy jest nie do spełnienia. Poza tym nawet jeśli ci sie uda przechować to by chryzantemy zakwitły na dany termin trzeba wiedzieć jaka to odmiana i już w końcu sierpnia zaciemniać czyli skracać jej dzień w celu inicjacji pąków kwiatowych.
Inna sprawa że to co kupowałyście to rośłiny poddane działaniu środków skarlających w przyszłym roku mogą się to okazać metrowym badylem.

Wiec oba sposoby przechowania mogą być dobre wszystko zależy od tego ale.. Potraktujcie to zatem jako eksperyment ale nie róbcie sobie wielkich nadziei.

Za dzień lub dwa odgrzebię stare informacje dotyczące chryzantem gruntowych.
Zapisane
nemezja
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 123



WWW
« Odpowiedz #8 : Listopad 08, 2007, 09:15:39 »

Aby przechować w ciemnym to musi być zimno

A o jakim zimnie mowimy?Czy ujemna temp wchodzi w grę?
Zapisane

Pozdrawiam
Zoe
Gość
« Odpowiedz #9 : Listopad 08, 2007, 12:29:00 »

Minimum 1 stopień a maksimum do 4 stopni. Tak by rośliny nie podjęły wzostu.
Zapisane
nemezja
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 123



WWW
« Odpowiedz #10 : Listopad 11, 2007, 19:02:43 »

czyli widzę ze pole manewru nie jest duże.Dzięki.
Ale o takie warunki bedzie baaardzo trudno.
No powiem wprost nie ma takiej mozliwosci u mnie.No albo za zimno albo za cieplo.W innej temp nie ma sensu przechowywac?
A co z tymi wsadzonymi do gruntu, przeciez wytrzymuja duzo nizsze temp?
Zapisane

Pozdrawiam
Zoe
Gość
« Odpowiedz #11 : Listopad 11, 2007, 19:09:09 »

W temperaturze jak podałam przetrwają każde, nie obmarzną ,ale i nie będą rosły. Takie postępowanie jest konieczne jak nie wiadomo co sie ma.

Pozostawione na zewnatrz to jeśli są mrozoodporne to wiosną odbiją z korzenia jak wszystkie byliny, jeśli nie no to już ich nie masz.

Masz jeszcze jedną alternatywę hodować je jak zwykłe kwiaty domowe, wiosną albo wsadzić do ogródka albo przesadzić do większej donicy i w połowie lata tak zaciemniać by na świeta uzuskać kwitnące. Musisz jednak pamiętać, że wszystkie sprzedawane chryzantemy  są opryskiwane środkami skarlającymi. Potem już nie będą tak zwarte.
Zapisane
ewka
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 451


strefa 6a, lubelskie


« Odpowiedz #12 : Listopad 11, 2007, 21:21:49 »

Jeżeli kupiłam małą chryzantemę i trzymam ją na parapecie jako domowy to co dalej? Ma ładny kolor i chciałabym ją mieć dłużej.
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #13 : Listopad 12, 2007, 08:20:46 »

Postępuj jak z wszystkimi w doniczce. Znajdź jej jednak jak najchłodniejsze miejsce w mieszkaniu. I pod koniec zimy może nie najładniej wyglądać ale  wiosną przytniesz i będzie dobrze.
Zapisane
Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
   

 Zapisane
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: