Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Lipiec 31, 2014, 02:17:54
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Mandarynka  (Przeczytany 5284 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
MaciejKa
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 150



« : Kwiecień 23, 2007, 14:37:39 »

Jako że nie widzę osobnego watku o mandarynkach postanowiłem załozyc nowy temat i pochwalic się swoją. Kupiłem ją jakies 2 m-ce temu na allegro jako kwitnącą roslinkę. Po przyniesieniu przez listonosza postanowiłem ją odrazu przesadzic do wiekszej doniczki, bo korzenie jej sie nie miescily. Niestety po kilku dniach zaczelo sie robic z nia kiepsko. Gubila liscie, odpadaly paczki a takze zalążki owoców. Poczytalem troche na necie o mandarykach i jak sie okazalo moja przezyła dwa szoki. Pierwszy podczas podroży w paczce, a drugi to przesadzenie. Na szczescie zaczalem ja podlewac, zraszac i nawozic i ostatnio dostala szalu. Ma tyle paczkow kwiatowych! Kwitnie jak szalona! Zreszta zobaczcie sami:

http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=cf4579a267da18bf
http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=84116fad6e3a0bc5

Na drugim foto jest zblizenie na te małą gałązke ktora wyrasta od dolu. Ma wiecej kwiatkow niz reszta roslinki.
Zapisane
Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
« : Kwiecień 23, 2007, 14:37:39 »

 Zapisane
tellerka
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #1 : Kwiecień 23, 2007, 14:40:56 »

No własnie... ma kwiaty gdzie tylko sie da...
Mowili gdzies na forum, że trzeba roślinka 'wstrząsnąć' żeby kwitla... byc może to z tego powodu tak oszalała?

To skierniewicka?
Zapisane

Petra
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1516


« Odpowiedz #2 : Kwiecień 23, 2007, 15:19:49 »

Śliczna, zapach zapewne zniewalający, uwielbiam ten zapach, jak moja kwitła to nie mogłam się nawąchać, w całym pokoju czułam ten zniewalaący zapach i nie miałam go dosyć
Zapisane

Pozdrawiam Iwona

Zapraszam do naszej internetowej encyklopedii
pod adresem http://www.encyklopedia.multiflora.pl/
MaciejKa
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 150



« Odpowiedz #3 : Kwiecień 23, 2007, 15:31:37 »

Owszem zapach cudny. Zazwyczaj pokoj w ktorym stoi na parapecie (od strony poludniowej) jest zamkniety, ale z racji tego pieknego zapachu drzwi sa otwarte i roznosi sie to po calym domu. Nie ma lepszego odswiezacza powietrza. Zamierzam kupic jeszcze dwie takie roslinki. Nie zalezy mi na owocach, bo tych sie pewnie nie doczekam, ale warto je trzymac dla zapachu.
tellerka, skierniewicka, to chyba cytryna. Ja tez mam, tu sie chwale:
http://www.floraforum.net/topics16/cytryna-skierniewicka-vt420,80.htm#20827
Zapisane
tellerka
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #4 : Kwiecień 23, 2007, 15:34:42 »

Skierniewicka... w sensie że szczepiona, nie hodowana z pestki.
Masz dobrego sprzedawcę tych roslin? Może tez się skuszę?
Poprzednia niestety zjadły przedziorki, nie odżyła po zimie Sad

Pozdrawiam Smile
Zapisane

Petra
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1516


« Odpowiedz #5 : Kwiecień 23, 2007, 17:55:00 »

Skoro kwitnie to pewnie i zaowocuje, tylko że na dojrzenie owoców trzeba czekać praktycznie rok. Cytrusowe w jednym czasie kwitną i mają zeszłoroczne dojrzewające owoce, widok jest naprawdę niesamowity.
Zapisane

Pozdrawiam Iwona

Zapraszam do naszej internetowej encyklopedii
pod adresem http://www.encyklopedia.multiflora.pl/
peter1310
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 18


« Odpowiedz #6 : Kwiecień 23, 2007, 18:19:11 »

Wooo...taka manadryna to naprawdę odjazd. Teraz to i ja mam ochotę taką zamówić. Tylko te kwitnienie..ile czasu masz te kwiatki i ile ta roślinka będzie tak pięknie pachnieć?
Zapisane
MaciejKa
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 150



« Odpowiedz #7 : Kwiecień 23, 2007, 18:34:51 »

Jeden kwiatek wyrasta z paczka okolo 10 dni.  Od momentu rozkwitniecia mamy 2-3 dni na zapylenie. Potem platki szybko usychają i opadają. Ale z racji ogromnej ilosci paczkow i nierownomiernego kwitnienia nie mamy sie co obawiac ze mandarynka przestanie pachniec, bo stale puszcza nowe kwiatki.
Tak sobie mysle ze chyba pomogl jej nawoz do cytrusow firmy Substral. Stosowal go juz ktos? Bo to nowy produkt ponoc  Neutral
Petro, jesli owoc ma dojrzeć za rok, to jak przetrzyma  zimowa wegetacje? Nie odpadnie?
Zapisane
peter1310
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 18


« Odpowiedz #8 : Kwiecień 23, 2007, 18:56:04 »

W swoim naturalnym środowisku mandarynka chyba nie obawia się zimy  Razz
Zapisane
Petra
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1516


« Odpowiedz #9 : Kwiecień 24, 2007, 00:06:51 »

Roślina sobie sama reguluje ile owoców będzie dojrzewać, jeżeli nie jest w stanie wyżywić wszystkich to niektóre zrzuca, jeżeli roślinki nie przestawiasz i nie przekręcasz to zazwyczaj nic się nie dzieje z owocami w zimie, po prostu są i tyle,jedyną różnice jaką zauważyłam to taką iż owoce których dojrzewanie przypada na zimę są gorzkie i praktycznie nie do zjedzenia z powodu braku słońca, natomiast te co dojrzewają w tych ciepłych miesiącach są dużo smaczniejsze.
Zapisane

Pozdrawiam Iwona

Zapraszam do naszej internetowej encyklopedii
pod adresem http://www.encyklopedia.multiflora.pl/
Petra
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1516


« Odpowiedz #10 : Kwiecień 24, 2007, 00:13:49 »

Ja używałam pokonu do cytrusów i dobrego niemieckiego nawozu i nie zauważyłam  różnicy, różnica zazwyczaj jest tylko w proporcjach składników. Nawóz do cytrusów  ma więcej potasu który wpływa na owoce.

Z cytrusami zawsze miałam problemy zimą gdy działa centralne ogrzewanie, są wtedy bardzo podatne na szkodniki, często w tym okresie chorują, dla swojej mandarynki musisz znaleźć takie miejsce które zagwarantuje jej zimą chłodniejsze warunki.
Zapisane

Pozdrawiam Iwona

Zapraszam do naszej internetowej encyklopedii
pod adresem http://www.encyklopedia.multiflora.pl/
tellerka
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #11 : Kwiecień 24, 2007, 10:15:54 »

Ja nawet nie planowałam jedzenia... sama przyjemnośc z dekoracyjnego kwiatu/ owocu.
Dziękuje Maciejce za adres sprzedawcy, po 7 maja zapewne na coś sie skuszę... bo moim zdaniem mam niezle warunki dla cytrusów (przędziorki tez tak uważają  Evil or Very Mad ).

Pozdrawiam Smile
Zapisane

MaciejKa
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 150



« Odpowiedz #12 : Sierpień 22, 2007, 21:12:46 »

Po raz kolejny w tym roku przygotowuje swoj nos do łapania tych wspanialych zapachow.

Zapisane
tellerka
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #13 : Sierpień 22, 2007, 21:53:32 »

wiem, wiem, są wspaniałe...  Cool
Zapisane

tomek137
Gość
« Odpowiedz #14 : Sierpień 23, 2007, 17:15:46 »

ja uwielbiam ten zapach własnie kwitnie mi cytryna Very Happy
Zapisane
Agnieszka Gie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 562


Podlasie - strefa 6a


« Odpowiedz #15 : Wrzesień 01, 2008, 17:26:40 »

Dostałam niedawno od babci mandarynkę (chyba) wyhodowaną z pestki. Chwilowo stoi w ziemi z kretowiska bo tylko taka była pod ręką. Mam zamiar ją przesadzić ale nie wiem do jakiej ziemi. Podobno cytrusy lubią kwaśne podłoże. Może być takie same jak do azalii? Dodatkowo mam zamiar zmieszać je z piaskiem żeby było bardziej przepuszczalne.
Zapisane

Agnieszka Gie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 562


Podlasie - strefa 6a


« Odpowiedz #16 : Wrzesień 03, 2008, 13:14:41 »

Naprawdę nikt nie wie?
Chodzi mi o to czy taka do azalii nie będzie zbyt kwaśna. Może lepiej będzie dodać trochę normalnej ziemi?
Zapisane

oloix
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 158



« Odpowiedz #17 : Wrzesień 03, 2008, 18:58:41 »

a nie masz w pobliżu specjalnej ziemi do cytrusów. ?
Ja tam się nie znam ale do azali może być za bardzo kwaśna.
Zapisane
Agnieszka Gie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 562


Podlasie - strefa 6a


« Odpowiedz #18 : Wrzesień 03, 2008, 19:40:55 »

No właśnie nie mam. Chciałam zmieszać kwaśną z normalną tak mniej więcej pół na pół.
W ostateczności posadzę w normalnej, u mojej babci rosną to i u mnie nic im nie będzie.
Zapisane

Aletheia
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 197



« Odpowiedz #19 : Marzec 15, 2009, 01:20:36 »

Witam Smile
Miesiąc temu kupiłam mandarynkę. Przyjechała do mnie cała i zdrowa, liście zdrowe, dużo owoców wielkości ok. 0,5 cm. Zgodnie z zaleceniami hodowcy pryskałam ją 2-3 razy dziennie wodą destylowaną i podlewałam raz na tydzień (teraz co 4 dni, raz na tydzien zdaje mi się za rzadko) wodą destylowaną (z tego co wiem i na chłopski rozum nie powinno się podlewać destylowaną, ale zdałam się na sprzedawcę) z 1/2 nawozu do roślin kwitnących (NPK 5-6-8). Liście na początku miała ciemnozielone, później stały się takie, jak na zdjęciu w pierwszym poście (chodzi mi o zielone żyłki i żółtawą tkankę pomiędzy nimi). Później z dnia na dzień niemal wszystkie liście opadły, ale... w miejscu każdego liścia tworzą się 1-2 pąki kwiatowe. Nie ma miejsca po liściu, które zostałoby puste. Jeden pąk otworzył się tylko 2 płatkami, po czym zwiędł, reszta jest jeszcze przed otwarciem. Nadal ma kilka owoców. Liście które opadają zostawiają ogonek na drzewku (on opada później), a same nie brązowieją ani nic, spadają całkiem zielone. Robactwa żadnego nie widzę.
I teraz moje pytania:
-czym może być spowodowane takie zachowanie mandarynki?
-jak mam dalej postępować?
-czy jeżeli chcę mieć owoce, powinnam zapylić pędzelkiem kwiaty kwiatami z tego samego drzewka?
Bądźcie proszę wyrozumiałe, to moja pierwsza mandarynka Smile
Zapisane
keri
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 48



« Odpowiedz #20 : Marzec 15, 2009, 09:12:28 »

Nie jestem ekspertem od cytrusów, ale wiem, że w przypadku cytryny na jeden zawiązek owocu powinno przypadać 6 liści. Jeśli Twoja mandarynka zrzuciła listki to trzeba ją, niestety, pozbawić wszystkich kwiatów, zawiązków i owoców, żeby roślina nie traciła sił na kwitnienie i owocowanie a całe siły skierowała na odbudowę korony(liści). Jeśli jej nie przesadzałaś to możesz to zrobić dodając do ziemi nawóz wolnodziałający. Przebarwienie liści może świadczyć o niewłaściwym składzie podłoża. Widziałam w sprzedaży ziemię do cytrusów, może warto taką kupić. Możesz też profilaktycznie podlać i opryskać środkiem grzybobójczym. Cytrusy, zimą, często atakowane są przez przędziorka i z tego powodu mogą opadać im liście.
Ale są na forum eksperci od cytrusów, może oni coś więcej doradzą.


   
Zapisane
Kaś
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 92



« Odpowiedz #21 : Marzec 15, 2009, 09:22:00 »

Wygląda na to, że Twoja mandarynka troszkę zwariowała  Sad Ja myślę, że wszystko przez zmianę warunków. U hodowcy miała warunki "idealne" i na 100% była pędzona jakimiś świństwami, żeby była mała, krępa, kształtna, zieloniutka i jeszcze na dodatek z kwiatami i owocami. Teraz ma fotoperiod nie taki jak poprzednio, wilgotność inną, temperaturę pewnie też.

Woda destylowana... To chyba nie jest dobry pomysł. Bo czy jakaś naturalnie rosnąca mandarynka rośnie na wodzie destylowanej-wątpię.

Co do nawozu
z 1/2 nawozu do roślin kwitnących (NPK 5-6-8).
Czy to oznacza, że dajesz wodę z nawozem w stosunku 1:1? Bo jeśli tak to by tłumaczyło co się stało z liśćmi- dostały ogromną dawkę mikro i makroelementów.

Ja bym proponowała przejść na podlewanie takie jak Pan Bóg przykazał, czyli zwykła woda + nawóz w ilościach zalecanych przez producenta (zwykle jakieś 1,5 nakrętki nawozu na litr wody).

No i niepokojący jest stan obecny Twojej rośliny. Bo co z tego, że ma mnóstwo pączków kwiatowych, skoro nie ma ani jednego listka(tak zrozumiałam)? Jak ona teraz zakwitnie, to się biedactwo wykończy! Przecież nie będzie prowadzić fotosyntezy za pomocą kwiatów!!

Daj tej roślince trochę odpoczynku. Dużo słońca, częstotliwość podlewania chyba jest w porządku, ale pamiętaj, że cytrusy nie tolerują stale mokrej ziemi. I jeśli rzeczywiście nie ma liści używaj przez pewien czas nawozu z azotem, a takie z dużą ilością fosforu (który sprzyja kwitnieniu) omijaj.

PS. Co do zapylania kwiatów- tak można zapylić pyłkiem z tego samego drzewka

Smile


PPS. Keri mnie wyprzedziła z odpowiedziąSmile
Zapisane

Kasia =)
Aletheia
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 197



« Odpowiedz #22 : Marzec 15, 2009, 10:23:56 »

Dziękuję bardzo za odpowiedzi i prostuję:
-podlałam nie w stosunku 1:1, ale połówką dawki nawozu zalecanej przez producenta, czyli 2.5 ml na 1 litr wody (zaleca 5 ml na 1 litr)
-mandarynka nie straciła wszystkich liści, ale ich znakomitą większość. Na oko ma około 15 liści, zaczynają się mniej więcej od połowy gałązek w górę
-co do nawożenia- używać nawozów chemicznych (właśnie takich, jak ten florovit do kwitnących albo agrecol do cytrusów (NPK 8-5-6), czy raczej biohumusowych?
Smile
Zapisane
lidka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 980


Podkarpacie 6a


« Odpowiedz #23 : Marzec 15, 2009, 10:49:45 »

Zastukaj do Czarodzieja ,On jest ekspertem od cytrusów.
Zapisane

Nie płacz w liście,nie pisz że los ciebie kopnął,
nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia,
kiedy Bóg drzwi zamyka-to otwiera okno...
                    ks.Jan Twardowski
Aletheia
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 197



« Odpowiedz #24 : Marzec 15, 2009, 11:40:34 »

Haha, Lidko, na początku myślałam, że wyśmiewasz moją naiwność w kwestii zdiagnozowania mandarynki Laughing Dziękuję bardzo, już napisałam do niego wiadomość z prośbą o pomoc Smile
Zapisane
Czarodziej
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 217



WWW
« Odpowiedz #25 : Marzec 16, 2009, 08:24:58 »

A ja odpisałem już na pw. Co do nawozu proponuję właśnie Agrecol do cytrusów a woda destylowana jest najodpowiedniejsza do jej podlewania, ze względu jednak na konieczność ciągłego jej kupowania proponuje przejść z czasem na mieszankę destylowanej z przegotowaną i odstana minimum 12 h a w dalszym etapie na samą przegotowana i odstaną. Jak napisałem na pw fotki i popatrzymy co jej dolega a tak na szybko możesz poczytać sobie temat przyczyny opadania liści Wink
Zapisane

Internetowa diagnostyka roślin doniczkowych email- naszecytrusy@wp.pl
Pozdrawiam Przemo.
szafirek
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5



« Odpowiedz #26 : Kwiecień 06, 2009, 09:19:09 »

witam  kupiłam mandarynkę, była śliczna miała mnóstwo kwiatów i owoców, niestety zgubiła prawie wszystkie liście, ale kwiaty i owoce zostały, czy to możliwe ze doznała szoku, i dlatego zgubiła, czy z innego powodu. A poza tym pojawiły się na niej mszyce i nie wiem czym je zwalczyć. Proszę pomóżcie, nie chce ja stracić.Dodam ze w niektórych miejscach ma młode listki, ale najbardziej mnie mszyce przerażają.
Zapisane
Kaś
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 92



« Odpowiedz #27 : Kwiecień 07, 2009, 18:22:13 »

Poczytaj, co pisaliśmy o mandarynkach w tym wątku- myślę, że znajdziesz odpowiedź na pytanie "czemu gubi liście". A jeśli chodzi o te nieszczęsne mszyce- obawiam się, że zostały przytaszczone do domu razem z roślinką. Wniosek jest jeden- niestety marne źródło z którego wzięłaś mandarynkę.

Mszyce wypadałoby popryskać jakąś chemią. Nie wiem jednak czy przez to nie stracisz rośliny, bo bardzo możliwe, że ucierpią młode listki  Sad

Ot i takie życie! Większość kupowanych drzewek cytrusowych nie chce się aklimatyzować  Sad

Ale próbuj walczyć  Very Happy
Zapisane

Kasia =)
Czarodziej
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 217



WWW
« Odpowiedz #28 : Kwiecień 09, 2009, 18:31:39 »

szafirek zdjęcia i jeszcze raz zdjęcia. Inaczej nie mam podstawy by cokolwiek stwierdzić. Wink
Zapisane

Internetowa diagnostyka roślin doniczkowych email- naszecytrusy@wp.pl
Pozdrawiam Przemo.
Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
   

 Zapisane
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: