Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Listopad 27, 2014, 12:34:42
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Calla  (Przeczytany 38696 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
paolka
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1840


Strefa klimatyczna 7a


« Odpowiedz #60 : Czerwiec 23, 2007, 09:02:15 »

Hmmm... No cóż. Taka ładna roślinka... No trudno, wystawię ją na zewnątrz. Chociaż szczerze przyznam, że boję się, żeby ją wiatr nie strącił. I te ostatnie deszcze...
No ale trzeba słuchać doświadczonych ogrodników.
Zapisane

Pozdrawiam
Paulina
Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
« Odpowiedz #60 : Czerwiec 23, 2007, 09:02:15 »

 Zapisane
Famelia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3319


Pomorze, strefa 6b


« Odpowiedz #61 : Czerwiec 25, 2007, 11:38:29 »

Zoe moja kochana co to jest?
Mój piękny biały kwiat zwinął się i zzieleniał. A w środku takie ziarenka. Czy to nasionka?
Zapisane

Agnieszka

['] Z
Zoe
Gość
« Odpowiedz #62 : Czerwiec 25, 2007, 18:30:56 »

Tak to nasiona. Któryś z robali zapylił ci roślinkę.

Jeśli podejmie kolba wzrost to masz szansę na zbiór dojrzałych nasion.
Zapisane
Famelia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3319


Pomorze, strefa 6b


« Odpowiedz #63 : Czerwiec 25, 2007, 21:47:59 »

Nawet wiem który  Twisted Evil  taki brzydal czarno czerwony, w dzieciństwie mówiliśmy o nich, że wchodzą do uszu...
Dobrze, że zerknęłam do środka - chciałam już obciąć, bo łodyga jest długa i opada mimo podpórki a obok mam nowy kwiat  Cool
Jeśli się uda - polecam się jako pewne źródło nasion ślicznej calli  Mr. Green
Zapisane

Agnieszka

['] Z
Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #64 : Czerwiec 27, 2007, 11:57:05 »

Very Happy Hurra! Moja biała ma pączka!

 
Zapisane
magdalena222
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 125


« Odpowiedz #65 : Lipiec 22, 2007, 20:21:56 »

Callę postawić w słońcu czy w półcieniu? (w mieszkaniu)
Zapisane

pozdrawiam cieplutko
Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #66 : Lipiec 24, 2007, 19:17:20 »

Moja różowa też ma nasiona  Wink

 

a biała wyglądała ślicznie/ już przekwitła/.

 

Nie potrafię odpowiedzieć, gdzie może stać w mieszkaniu- bo nigdy nie trzymałam w domu , tylko na polu...
Zapisane
dukra13
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 794



« Odpowiedz #67 : Sierpień 03, 2007, 21:36:32 »

Witam serdecznie. Chciałam tylko napisać,że moje kłącze calli przezimowało w gruncie.To jest zaciszne północne stanowisko. Fakt jeszcze nie kwitnie, ale liście piękne, w donicy nigdy nie były takie. Z tego co pamiętam to kwitnie na żółto. Zwyczajnie w tamtym roku zapomnialam o niej a w tym roku niespodzianka wyrosła piękna roślina. Zobaczymy czy wyrobi się z kwitnieniem do zimy. Dla mnie to troszkę taki eksperyment, na ile jest mrozodporna. Myślę, że nie jest to to jakaś mrozodporna odmiana. Jutro zrobię zdjecie.
Pozdrawiam.
Zapisane

dcmiel
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1692



« Odpowiedz #68 : Sierpień 03, 2007, 21:58:45 »

Moje calle (parapetowce) w tym roku nie zakwitną. U dwóch zżółkły już liście, a z pozostałych chyba też nic nie będzie. Szkoda, a w zeszłym roku kwitły.
Zapisane

Pozdrawiam, Donata
Fiołki1
Fiołki2
Fiołki3
nowira
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3682


łódzkie - strefa 6B


« Odpowiedz #69 : Sierpień 03, 2007, 22:42:05 »

W końcu jeszcze jedna zakwitła, ale pewnie ostatnia

 
Zapisane

Abu
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 496



« Odpowiedz #70 : Sierpień 04, 2007, 09:55:45 »

Obejrzałam Wasze calle i juz jestem pewna, że w przyszłym roku moja wędrują na dwór. W mieszkaniu zbyt się wyciągają i liście i kwiaty  Neutral
Zapisane

Pozdrowienia
Justyna
eetna
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 3


« Odpowiedz #71 : Sierpień 04, 2007, 12:01:57 »

Drogie kwiatomaniaczki, czy mogłybyście mi poradzić, co mam zrobić z moja callą? Dostałam ja w prezencie. Podlałam ja raz na spodek - niezbyt obficie, po ok. 5 dniach zaczęły żółknąć liście, łodygi zaczęły gnić od spodu i wypadać, a przy tym strasznie cuchnęły. Czy to wina przelania czy czegoś innego? Oczyściłam bulwę i okazało się, że korzonki ładne, ziemia lekko wilgotna, ale połowa bulwy zgniła. Czy można ją jeszcze ocalić - np. odkroić nadgniłą część i ponownie włożyć do ziemi? Czytałam, że taki odciete miejsce mozna zasypać węglem medycznym.
Zapisane
patrycja11
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 428


<3 <3 <3 <3


« Odpowiedz #72 : Sierpień 04, 2007, 12:11:27 »

Jeżeli bys obciela,to wegiel obowiazkowo...............ale niech sie ekspertki wypowiedzą Razz
Zapisane

Pozdrawiam gorąco wszyskich miłosnikow roslin doniczkowych i ogrodowych xF

PatH
Zoe
Gość
« Odpowiedz #73 : Sierpień 04, 2007, 17:17:03 »

Wytnij zgniłą część. Zasyp wędlem i zostaw na godzinę na powietrzu. Potem wsadź do nowej ziemi i najlepiej jak umiesz wyszorowanei i wyparzonej doniczki.
I zapomnij o podlewaniu na spodek.
Zapisane
dukra13
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 794



« Odpowiedz #74 : Sierpień 05, 2007, 19:21:21 »

To jest ta calla , której kłacze przezimowało w gruncie bez żadnych zabezpieczeń i okrycia [/URL
W tamtym roku rosła w donicy  w domu, ponieważ ciągle się przewracała i była bardzo wybiegnięta, wsadziłam ją do gruntu w mało widocznym miejscu.   I zapomniałam o niej.
W tym roku późno , bo późno wzeszła i wygląda okazalej. Ciekawa jestem czy zakwitnie.
Nie zamierzam jej wykopywać z gruntu. Zobaczymy czy wytrzyma tegoroczną zimę.
Pozdrawiam
Zapisane

dukra13
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 794



« Odpowiedz #75 : Sierpień 05, 2007, 19:25:28 »

Przepraszam zgubiłam jedną literkę i nie można powiększyć zdjęcia Twisted Evil  

no tak wszędzie coś gubię Evil or Very Mad
Zapisane

nowira
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3682


łódzkie - strefa 6B


« Odpowiedz #76 : Sierpień 05, 2007, 19:57:33 »

Zima była łagodna i wiele moich roślin też przezimowało w gruncie Laughing
Zapisane

Famelia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3319


Pomorze, strefa 6b


« Odpowiedz #77 : Sierpień 18, 2007, 20:16:37 »

Kiedy odciąć kolbkę z nasionami? Jak roślina zacznie zamierać?
Moje wyglądają tak:
Zapisane

Agnieszka

['] Z
Karrila
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 45


« Odpowiedz #78 : Sierpień 21, 2007, 21:07:30 »

I jeszcze co robić dalej z nasionkami? bo okazało sie że i moja będzie miała nasionka!! Very Happy
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #79 : Sierpień 22, 2007, 07:40:56 »

Jeśli masz ją w doniczce to jej okres wegetacyjny jest dość długi i musiałabyś poczekać aż owoce  się otworzą. Czyli uprawa w mieszkaniu aż do skutku. Potem dopiero liście zaczną zasychać na dobre. W gruncie raczej nie zdążą dojrzeć przed pierwszym przymrozkiem.

Myślę, że lepszą metodą rozmnożenia jest podział rozrośniętej bulwy wiosną.
Zapisane
Famelia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3319


Pomorze, strefa 6b


« Odpowiedz #80 : Sierpień 22, 2007, 09:04:42 »

Ja wiem, że z nasionkami jest dużo zachodu. Ale jak już się pojawiły - głupio mi się ich pozbywać  Embarassed  Wniosę doniczki jesienią do domu i zobaczymy. Jak się uda - może znajdą się chętni na takie nasionka  Wink
Zapisane

Agnieszka

['] Z
grzewa
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11



« Odpowiedz #81 : Styczeń 07, 2008, 08:58:21 »

Dostałam jakieś 3 lata temu kwitnącą callę. Od tamej pory dwa kolejne sezony nie kwitła, były tylko liście.  Confused Robiłam wszystko o czym piszecie. Teraz zimuje w piwnicy. Co zrobić, żeby w tym roku zakwitła?
Zapisane
BASIA TEL
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3856


mazowsze 6b


« Odpowiedz #82 : Styczeń 07, 2008, 16:28:32 »

nie martw się ..u mnie to samo ...będzie ci teraz rażniej w parkę  Smile Smile Smile
Zapisane

jolciajci
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 578



« Odpowiedz #83 : Styczeń 09, 2008, 03:35:43 »

Grzewa przechowaj kalle tak jak mieczyki a na pewno powinna kwitnąć. Ja tak robię i co roku mi kwitną . Na wiosnę jak miną przymrozki to wysadzam do ogródka i kwitną aż miło patrzeć.
Zapisane

jestem jaka jestem . pozdrawiam serdecznie  JOLA
grzewa
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11



« Odpowiedz #84 : Styczeń 09, 2008, 15:07:54 »

Dzięki. Spróbuje posadzić w ogródku. Do tej pory rosła w domu.  Very Happy
Zapisane
Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #85 : Styczeń 10, 2008, 12:23:24 »

Zeszłego roku sadziłam calle wcześnie do doniczek w domu. Wiosna kupiłam jeszcze jedną i to ta ostatnia właśnie zakwitła- poprzednie nie.  Dlatego w tym roku posadzę najpóźniej jak się da...
Zapisane
foxtrot
Gość
« Odpowiedz #86 : Styczeń 11, 2008, 00:29:08 »

                                                                                                                                                                  Calla                                                                                                                                                                                                                                                                                   Wymagania.  Dlugosc  dnia nie ma  wplywu  na wzrost i kwitnienie  roslin,  ale podczas  calego okresu uprawy konieczna jest wysoka  intensywnosc  swiatla.
Wymagania cantedeskii co do temperatury sa  niewielkie. Odmiany biale uprawia sie w temperaturze 12-15°c, a barwne - 15-18°c. Jedynie rosliny mlode, uzyskane z nasion lub przez podzial klaczy wymagaja nieco wyzszej temperatury, tzn. 18-20°c, cantedeskie podlewa sie dosyc obficie, szczegolnie w czasie intensywnego wzrostu lisci, po okresie spoczynku. Gdy zaczynaja sie tworzyc  kwiaty, wilgotnosc w podlozu nalezy nieco zmniejszyc, aby paki ukryte miedzy liscmi  nie  zagniwaly.  Podczas kwitnienia zapotrzebowanie roslin na wode znow sie zwieksza. Podlewanie wtedy powinno być  bardzo obfite,  az  do wydzielania kropli wody przez liscie.
Rozmnazanie i przygotowanie materialu sadzeniowego. Z nasion rozmnaza się   cantedeskie bardzo rzadko, gdyz niewiele odmian powtarza cechy roslin rodzicielskich. Podzial  klaczy jest wiec podstawowym sposobem rozmnazania, pozwalajacym na uzyskanie kwitnatcych roslin juz po 6-8 miesiacach. Silnie rozrosniete, 2-3-letnie klacza dzieli  się  w  koncu  lipca, po okresie spoczynku, na kilka   czesci . Oddzielone  czesci  sadzi  się wprost na zagony w szklarni albo uprawia się  je najpierw w doniczkach i dopiero po spoczynku, w  nastepnym  roku sadzi na miejsce stale.
Podloze i nawozenie. Podloze do uprawy cantedeskii powinno byc bardzo starannie przygotowane, gleboko spulchnione i zasobne w skladniki pokarmowe. Wysokie plony uzyskuje się  stosujac gliniasta ziemie darniowa z dodatkiem torfu, nawiezione  dobrze rozlozonym obornikiem w ilosci 2-3 m3 /100 m2 Jezeli uprawia sie cantedeskie  w  kontenerach, lepiej zastosowac   podloze  nieco Izejsze, np. ziemie  inspektowa  z dodatkiem torfu  i gliny, wzbogacone  nawozami  mineralnymi  w  ilosci  2-3 kg/m3. Stosunek N:P:K w  podlozu   powinien  wynosic  1:1 :2.
Nawozenie poglowne polega  na zasilaniu roslin   rozcienczona    (1 :20) gnojowica  co 7-14 dni. Nalezy przy tym zwrocic uwage , aby nie przenawozic  roslin  azotem, gdyz  bardzo silny wzrost lisci ogranicza kwitnienie. Od  poczatku  okresu  kwitnienia  do maja podlewa się  rosliny  zawiesina  nawozu wieloskladnikowego   o stezeniu  0,3-0,4%. Odczyn podloza  podczas calego  okresu uprawy powinien byc lekko kwasny; optymalne pH wynosi 6,0.
Sadzenie i pielegnowanie. Na duza  skale uprawia się  cantedeskie na zagonach gruntowych lub podwyzszonych.   Rosliny  pozostaja przez 2-3 lata na tym samym miejscu, dlatego tez rozstawa nie powinna byc mniejsza niż  40X40  cm. Po posadzeniu Sciolkuje sie zagony torfem lub dobrze rozlozonym obornikiem. Do poczatku grudnia utrzymuje się  w szklarni temperature  8-10 *c , a nastepnie podwyzsza  się  ja  stopniowo do 12-15°c  w celu przyspieszenia kwitnienia. Wiosna  w dni sloneczne  szklarnie wietrzy się  silniej, a rosliny zrasza i w razie potrzeby lekko cieniuje, aby temperatura powietrza nie przekraczala 20°c.
Na poczatku  maja przerywa sie dokarmianie roslin, a po zakonczeniu kwitnienia  również  podlewanie, aby w  koncu  maja  rozpoczal  się  okres spoczynku,  ktory  powinien  trwac  do konca  lipca.
Starsza  i bardziej pracochlonna   metoda  jest uprawa w doniczkach lub innych pojemnikach, ktore ze wzgledu  na bardzo silny system korzeniowy cantedeskii  musza byc dostatecznie glebokie, tj. 30-40 cm. Po zasuszeniu, w okresie spoczynku  klacza  wyjmuje się  z podloza i silniej rozrosniete  dzieli  na  kilka  czesci.  Sadzi się  je nastepnie na zagonach w gruncie lub w inspektach. Dopiero we wrzesniu, przed jesiennymi przymrozkami przesadza się  rosliny do doniczek lub  pojemnikow  i przenosi do szklarni. Ta metoda stosowana jest jeszcze obecnie w przypadku uprawy na mniejsza  skale  i ma  te  zalete, ze co roku rosliny sadzi  sie  w  swiezo przygotowane, zasobne  podloze.
Zbior kwiatow. Plon kwiatow z 1 rosliny powinien wynosic w ciagu  I  roku uprawy 5-10 sztuk; zalezy on nie tylko od wieku rosliny, lecz takze od odmiany.
Do ciecia nadaja  się kwiatostany o dobrze wybarwionej i rozchylonej  pochwie kwiatostanowej , z widoczna kolba. Najbardziej trwale  sa  kwiatostany ciete w stadium dojrzewania dolnych kwiatow  w  kolbie, które  nabrzmiewaja  i widoczne  sa   w postaci wypuklych gruczolkow.
Kwiaty przeznaczone do wysylki zaraz po zbiorze pakuje się  pojedynczo w cienki papier i uklada w kartonach. Jezeli konieczne jest przechowanie, kwiaty wklada  sie do naczyn  z woda  i ustawia w ciemnym, chlodnym pomieszczeniu. Zbyt niska temperatura (2-5°C) powoduje brunatnienie pochwy kwiatostanowej.
Ochrona przed chorobami i szkodnikami. Rosliny  czesto ulegaja  nekrotycznej plamistosci cantedeskii (czynnik chorobotworczy – Phyllosticta  richardiae). W przypadku silnego porazenia  duze, ciemnobrunatne plamy pojawiaja  sie nie tylko na blaszkach i ogonkach lisciowych, ale rowniez na szypulkach kwiatostanowych. Rozwojowi choroby sprzyja zbyt wysoka  wilgotnosc  powietrza. Zwalczanie nekrotycznej plamistosci polega na opryskiwaniu roslin  zawiesina  jednego z nizej wymienionych  preparatow  grzybobojczych:  Benlate (0,1 %), Topsin M (0,1 %), Cynkotox (0,2%), Cynkomiedzian (0,2 %), Dithane M-45 (0,2 %). Duze straty powoduje takze grzybowa choroba - zaraza cantedeskii (czynnik chorobotworczy - Phytophthora cryptogea var. richardiae). Wskutek mokrej zgnilizny korzeni cale rosliny zolkna  i wiedna.  Zrodlem infekcji jest przede wszystkim zakazone podloze. Szybkiemu rozwojowi choroby sprzyja zbyt glebokie sadzenie roslin i za niska temperatura, a takze wszelkie uszkodzenia podstawy lodygi. Zapobiegawczo podlewa się  rosliny kilkakrotnie zawiesina  Kaptanu (0,3%). Podobne objawy wiedniecia  i  zamierania roslin obserwuje się  w przypadku  wystapienia  na  cantedeskii  bakteriozy - mokrej zgnilizny klaczy (czynnik chorobotworczy - Erwinia carotovora). Wszystkie chore  rosliny  nalezy  bezwzglednie usuwac i palic, a podloze  dezynfekowac wodnym  (2,5 %) roztworem formaliny. Bardzo starannie nalezy zwalczac rowniez mszyce (Aphidodea) i  przedziorki  (Tetranychidae), które  atakuja szczególnie  rosliny  uprawiane w wysokiej temperaturze przy stosunkowo niskiej wilgotnosci  powietrza.

Źródło: Kwiaty ciete uprawiane pod szklem i folią. Praca zbiorowa
PWRiL Wawa 1985
Zapisane
tellerka
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #87 : Styczeń 11, 2008, 10:30:28 »

Calle pokazały się w sprzedaży w OBI - być może w innych marketach też. Widzialam białe i żółte.

Pozdrawiam Smile
Zapisane

wiolek
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1143



« Odpowiedz #88 : Styczeń 16, 2008, 01:19:06 »

moje calle pięknie wyszły z doniczek, wg wszystkich znaków na ziemi i niebie za wcześnie, ale podlałam i zobaczymy co będzie dalej
Zapisane

(L)
Wioletta
Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #89 : Styczeń 25, 2008, 12:17:09 »

Widziałam już w sprzedaży 7 kolorów calli. Ale nie kupiłam- mam 3 i uważam , że dość... Smile To kapryśna roślina. Wolę coś ciekawszego...
Zapisane
Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
   

 Zapisane
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: