Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 25, 2012, 13:38:20
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Najdziwniejszy fiołek jakiego widziałam, białe liście!  (Przeczytany 2521 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
PeggySue
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 273


Fiołki, ach fiołki... W końcu przeprowadzka! :)


« : Grudzień 07, 2008, 22:07:10 »

Ojejku!
Właśnie wróciłam od mego przyjaciela, gdzie na parapecie kuchennym ujrzałam coś, czego nigdy wcześniej nie widziałam Smile
Oczywiście, że fiołek, ale jaki!
Jego liście bieleją! I nie jest to objaw choroby czy niedbałości!
Liście są jędrne i pełne turgoru, żadnych oznak uszkodzeń, gnicia, nic!
Zresztą, zobaczcie sami!
Mam trzy listki z tego niezwykłego fiołka Smile



Zapisane

aneta_76
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3846


Podkarpacie, strefa 6a


WWW
« Odpowiedz #1 : Grudzień 07, 2008, 22:11:04 »

Bardzooo ciekawy o ile taki ma być , oj rozmnażaj listki Wink Very Happy
Ja bym pomyślała że coś mu jest  Confused
Zapisane

Fiołki, hoye.
bajadera
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 404


Łódź


WWW
« Odpowiedz #2 : Grudzień 07, 2008, 22:15:39 »

Czy on latem nie stał na słonecznym, południowym parapecie ? Bo moja mama, jak jej kiedyś podarowałam kilka fiołków postawiła na południowym parapecie. I zjaśniały radykalnie i przybrały taki własnie przysadzisty wygląd.
Zapisane

Małgorzata
JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #3 : Grudzień 07, 2008, 22:16:42 »

Na mój gust jemu liście zielenieją, a nie bieleją - białe są najstarsze.
Co nie przeszkadza, że wygląda super ciekawie.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
PeggySue
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 273


Fiołki, ach fiołki... W końcu przeprowadzka! :)


« Odpowiedz #4 : Grudzień 07, 2008, 22:17:57 »

To jest świeży fiołek i nie stoi na słonecznym parapecie. W kwiaciarni, skąd go "odratowano" był w takim samym kolorze. Kwitnie podobno masą kwiatów na dosyc długich łodyżkach (wiosna-lato).
JayDee, jak zielenieją, przecież młode są zielone a starsze białe to muszą bielec a nie zieleniec Smile
Zapisane

inna jagna
Gość
« Odpowiedz #5 : Grudzień 07, 2008, 22:20:55 »

Ariadna kiedyś pokazywała coś podobnego... to był sport "liściowy" od czegoś... Nie pamiętam, o co chodziło dokładnie, ale o ile kojarzę właściwie, toto niekoniecznie powtarzało cechy przy rozmnażaniu...

Białe liście mogą też być wynikiem stosowania czegoś - chociaż nie mam pomysłu, co by to mogło być. Działanie tego czegoś ustało - i nowe liście są zielone.
U wariegat kolor liści się nioe zmienia z wiekiem - i wyraźnie widać, które liście były wypuszczane, kiedy temperatury były wyższe - są bardziej zielone i nie nabierają bieli z obniżeniem temperatury, chociaż na nowych listkach jest więcej białego. Nie wiem, czy taka sama zasada obowiązuje tego dziwoląga Wink
Zapisane
g2f
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 264



« Odpowiedz #6 : Grudzień 07, 2008, 22:26:06 »

A czy to nie przypomina numeru 9? Confused

Zapisane

Pozdrawiam serdecznie,
Dominika
inna jagna
Gość
« Odpowiedz #7 : Grudzień 07, 2008, 22:31:18 »

Trochę przypomina...
Co więcej - gdyby temu fiołkowi "posprzątać" koronę, to znaczy usunąć najstarsze, niepotrzebne rzędy liści, to tych białych praktycznie by nie było... To by znaczyło, że liście odbarwiają się szalenie wolno - za wolno, jak na fizjologiczną cechę (moim nie-eksperckim zdaniem)...
Zapisane
dcmiel
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1692



« Odpowiedz #8 : Grudzień 07, 2008, 22:36:26 »

Mój "seweryn" też ma takie liście ale nowe wyrastają już zielone
Zapisane

Pozdrawiam, Donata
Fiołki1
Fiołki2
Fiołki3
g2f
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 264



« Odpowiedz #9 : Grudzień 07, 2008, 22:36:43 »

Moim skromnym zdaniem na 99% wyblaknięte starsze liście nie są normalnym objawem okazu zdrowia. Nowe, młode listki wyglądają zupełnie normalnie. Confused
Ale kto wie, w końcu ja też ekspertem nie jestem i aż takiego doświadczenia nie mam... Sad

Edit:
O Donatko, nie zauważyłam Twojego posta.
Może to rzeczywiście jakaś mutacja.
W końcu nie byłby to pierwszy i ostatni fiołek dziwaczek-cudaczek. Sad
Zapisane

Pozdrawiam serdecznie,
Dominika
inna jagna
Gość
« Odpowiedz #10 : Grudzień 07, 2008, 22:46:04 »

Jest jeszcze taka możliwość, że to po prostu jakaś variegata z takim schematem wybarwienia, że biały kolor rozchodzi się od środka liścia. Musiała być z początku chowana na zimno, stąd duże odbarwienia, a teraz w temperaturze pokojowej liście są całkiem zielone. Na próbę dałabym mu więcej chłodku, może to coś wyjaśni...
A! Peggy, do rozmnażania mam nadzieję, że wzięłaś zielone liście? Bo z białych nic nie będzie...
Zapisane
g2f
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 264



« Odpowiedz #11 : Grudzień 07, 2008, 23:02:14 »

PeggySue napisała, że to "odratowany" fiołek z kwiaciarni (więc zakładam, że to "kundelek") i jeśli został kupiony niedawno to można by postawić na to, że on jednak po prostu zmarzł (ostatnio były chłodniejsze dni, może kwiaciarnia w nocy nie była ogrzewana?) i dopiero w domu zaczyna dochodzić do siebie?
No, ale to takie gdybanie, bo praktycznie nie wiemy nic o tym fiołku, w jakich warunkach przebywał, kiedy był kupiony itp.
Może PeggySue napisze coś więcej.
Zapisane

Pozdrawiam serdecznie,
Dominika
PeggySue
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 273


Fiołki, ach fiołki... W końcu przeprowadzka! :)


« Odpowiedz #12 : Grudzień 07, 2008, 23:14:31 »

Fiołek na pewno nie był w zimnie, z kwiaciarni przybył 3 lub 4 miesiące temu i miał bardzo połamane liście.
Po oberwaniu wszystkich połamanych, białych liści, zostawiając samą zieloną rozetę, fiołek rozrósł się do takiego samego stanu, tzn. liście bieleją z czasem.
Zapisane

g2f
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 264



« Odpowiedz #13 : Grudzień 07, 2008, 23:21:17 »

A to jeszcze zapytam czy przypadkiem na tym kuchennym parapecie fiołek nie jest czasem regularnie wietrzony? Sad
Zapisane

Pozdrawiam serdecznie,
Dominika
dcmiel
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1692



« Odpowiedz #14 : Grudzień 07, 2008, 23:22:17 »

Ja i Maniuś przypuszczamy, że odbarwienie spowodowane było prawdopodobnie zbyt dużym nasłonecznieniem. Ale musiałabym sprawdzić to ponownie w przyszłym roku.
Zapisane

Pozdrawiam, Donata
Fiołki1
Fiołki2
Fiołki3
PeggySue
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 273


Fiołki, ach fiołki... W końcu przeprowadzka! :)


« Odpowiedz #15 : Grudzień 07, 2008, 23:29:08 »

Czy wietrzony? Hmmm... nie mam pojęcia, bo nie znam ich zwyczajów. Ale podejrzewam, że okna raczej zamknięte bo zimno. Wiem na pewno, że fiołek cały czas bieleje. Obrywa mu się listki a on powtarza cały czas to samo. Na obydwu stronach mieszkania (na jednym i drugim parapecie), bo przenoszono go z salonu do kuchni.
Zapisane

aniula_87
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1156



« Odpowiedz #16 : Grudzień 08, 2008, 14:30:38 »

W takim razie ten fiołek po prostu tak ma i jest cudowny. Przyznam, że pierwszy raz takie coś widzę, ale ja fiołków akurat mało widziałam. Smile
Zapisane

"Każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa."
Werner Heisenberg
skarby aniuli_87
Naradka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 279


Opolskie - strefa 6b


« Odpowiedz #17 : Grudzień 08, 2008, 14:40:04 »

Wydaje mi się, że przyczyna leży w ziemi. Jeśli starsze liście bledną to może to być brak magnezu. Niemniej przy tak intensywnym blednięciu problemem może być również za wysokie pH gleby i wody do podlewania.

Może tak być że nakładaja się tu różne czynniki z wyjątkiem czynników chorobowo-szkodnikowych.

Dlatego trzeba zacząć od wyjęcia z doniczki sprawdzenia stanu korzeni. Oberwaniy wszystkich uszkodzonych liści ewentualnym przycięciu korzeni i posadzeniu rośliny do nowej ziemi.
Proponuję przesadzać roślinę nie podlewaną wówczas oprócz odcięcia korzeni da się jeszcze tochę delikatnie wytrzepać z pomiędzy korzeni. Wówczas można posadzić do tej samej doniczki. Tylko proszę dobrze wymyć gorącą wodą z mydłem.

Ja raczej praktykuję przesadzanie do nowych, ale takich samych doniczek. Natomiast później dokładnie szoruję te używane i środkiem do usuwania kamienia w spreju spryskuje całe. Po odejściu kamienia myję jeszcze raz. Trzeba to robić na balkonie lub w łazience bo środek ma duszące właściwości. Z plastikowymi można się nie bawić, ale każde 2 zł nie wydane na doniczkę wrzucić do "świnki" i na wiosnę będzie nowa roślinka lub kilka.
Zapisane

Pozdrawiam Natka
małgosia w
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1424



« Odpowiedz #18 : Grudzień 08, 2008, 15:53:51 »

Mnie to też wygląda na problem fizjologiczny.
Zapisane

Pozdrawiam Małgosia
moje kwiatki
fiołki
PeggySue
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 273


Fiołki, ach fiołki... W końcu przeprowadzka! :)


« Odpowiedz #19 : Grudzień 08, 2008, 21:40:39 »

Ok, przekażę wszystko właścicielowi fiołka Smile
Może to rzeczywiście jakaś anomalia a nie wyjątkowy egzemplarz...
Zapisane

inna jagna
Gość
« Odpowiedz #20 : Grudzień 08, 2008, 21:42:01 »

Peggy, a co jest bardziej wyjątkowego, niż anomalie właśnie ? Wink Smile
Zapisane
PeggySue
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 273


Fiołki, ach fiołki... W końcu przeprowadzka! :)


« Odpowiedz #21 : Grudzień 08, 2008, 22:05:14 »

No w sumie... Smile
Zapisane

PeggySue
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 273


Fiołki, ach fiołki... W końcu przeprowadzka! :)


« Odpowiedz #22 : Styczeń 12, 2009, 21:30:41 »

Tak, jak przewidziałyście, wszystkie białe listki podarowane padły ;(
Zapisane

szulbe
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 776



WWW
« Odpowiedz #23 : Styczeń 12, 2009, 22:17:58 »

Mnie ta "anomalia" też wygląda na chlorozę - odbarwienia są wyraźniejsze wdłuż nerwów. Ale taka częściowa chloroza może też być uwarunkowana genetycznie. A więc jeśli po zastosowaniu sie do porad Naradki, podlewaniu przegotowaną wodą (nadmiar wapnia w glebie przyczynia się do tej choroby) i regularnym nawożeniu (ale nie za dużo fosforu, bo ten, mimo, że jest konieczny do kwitnienia, to jego nadmiar może kumulowac się w liściach, również powodując odbarwienia) zjawisko będzie się utrzymywać, znaczy, że to ciekawy "mutant".
Pozdrawiam
Zapisane

"Prowincja to stan umysłu, a nie miejsce na mapie".
- I całe szczęście!
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: