Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 25, 2012, 13:28:25
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1 2 3 4 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Ketmia syryjska  (Przeczytany 13833 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
ZBINIA
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 2


« : Wrzesień 21, 2006, 09:37:50 »

Kupiłam w zeszłym roku ketmię syryjską "Meehanii" o pięknych dwubarwnych liściach.Sadzonka miała już pączki, ale po posadzeniu po paru dniach opadły.W tym roku również ma wiele pączków, ale niestety wszystkie opadają przed rozwinięciem i pewnie nawet nie zobaczę jak kwitnie. Proszę o rade co może być tego przyczyną.Jakie mają wymagania hibiskusy?
Zapisane
Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #1 : Październik 04, 2006, 13:02:15 »

witam !
Młode ketmie powinny być okrywane na zimę, gdyż mogą przemarznąć i gubić pąki.Starszym mróz nie szkodzi.Także wpływ ma niedobór lub nadmiar wody.Mój stary okaz rośnie "jak głupi" nie zważając na nic...Być może przemarznięcie jest przyczyną...
/wychodowałam mój krzew z kilku patyczków, które dostałam od sąsiadki /
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #2 : Październik 04, 2006, 15:21:26 »

By ci pomóc musisz coś więcej napisać. Na jakiej ziemi rośnie, ile ma wody, nawoziłaś czy nie, jeśli nawoziłaś to czm i ile. Rośnie w pełnym słońcu czy jest ocieniany. Zrzucanie pąków nie jest rzeczą normalną w drugim roku i musi się znaleźć przyczyna. Przemarznięcie tu nie wchodzi w grę bo ketmia kwitnie na tegorocznych pędach.
Zapisane
Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #3 : Październik 06, 2006, 10:19:18 »

nie mogę pomóc, ale pokażę moją ketmię, która rośnie "naturalnie" Wink , tzn natura ją podlewa, a rośnie pod orzechem i jej to nie szkodzi. A mówi się , że pod orzechem nic nie urośnie...
A mnie rosną cebulowe, naparstnice, funkie i inne sezonowe...Tylko stale zbieram opadłe liście i starannie jesienią codziennie wygrabuję, aby nie zostawały w ziemi.








Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #4 : Październik 06, 2006, 18:30:25 »

Widzę Elu, że wklejanie już opanowane.
Jeśli nie chcesz mieć tego czarnego paska u dołu to na stronie fotosika  jest taki zielony przycisk "Rozszerzone". Jak go klikniesz to pojawią się trzy opcje  
-powiększ zdjęcie
-wielkość i ciężar
-brak podpisu
Trzeba wybrać brak podpisu.
Zapisane
Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #5 : Październik 06, 2006, 19:34:35 »

Very Happy  Dziękuję, Zoe - tak zrobię

/na pewno już niedługo  Wink /
Zapisane
KaRo
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 318



WWW
« Odpowiedz #6 : Październik 06, 2006, 22:40:35 »

Czy obok tego hibiskusa ta pryzma to skoszona trawa?
Zapisane

KaRo
Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #7 : Październik 08, 2006, 17:35:53 »

Ta ketmia zasłania poniekąd skład skoszonej trawy + wysypana ziemia z donic - musiałam wymienić w ciągu lata ziemię w donicach bo zrobiła się "rzadka" i woda przelatywała szybko po podlaniu.
Zapisane
ZBINIA
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 2


« Odpowiedz #8 : Październik 16, 2006, 08:58:16 »

Ketmia była osłonięta na zimę i przemarznąć nie mogła, ale to rzeczywiście nie może mieć wpływu na kwitnienie. bo też wiem że pączki zawiązuje na wiosnę. Ziemia na której rośnie jest dość ciężka, pod spodem gliniasta. Krzew podsypany jest korą. Raczej nie brakuje jej wilgoci.jak było sucho przed kwitrnieniem, to ją trochę podlewałam. Wiosną podsypałam ją nawozem do azalii i rododendronów. Może mieć trochę mało słońca, bo przysłaniają ją inne krzewy. Ale teraz już ją przesadziłam tak, że do południa będzie przez jakiś czas nasłoneczniona. Jak oglądam tą pięknie kwitnącą na różowo ketmię pod orzechem, to też mam wątpliwości, czy to brak słońca, bo mojej świeciło chociaż na podstawę.Moja ketmia jak na tak młody krzew zawiązała dużo pączków, które pięknie rosły, ale przed samym rozwinęcim wszystkie sukcesywnie opadały, przy czym nie żółkły przedtem,  tylko odpadały z ogonkami, tak jakby nie mogły sie utrzymać.  Question
Zapisane
KaRo
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 318



WWW
« Odpowiedz #9 : Październik 16, 2006, 18:30:28 »

Cytuj
Krzew podsypany jest korą. Raczej nie brakuje jej wilgoci.jak było sucho przed kwitrnieniem, to ją trochę podlewałam. Wiosną podsypałam  

Nie może być że ja trochę podlewałaś,było bardzo upalne lato,ketmia miała jeszcze dośc płytki system korzeniowy nie miała ską czerpać wilgoći.Wydaje mi się,że to tylko kwestia dostarczania wody.....  Sad
Zapisane

KaRo
pysia
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 800



« Odpowiedz #10 : Marzec 16, 2007, 18:35:09 »

Witam,
noszę się z zamiarem zakupu ketmii syryjskiej, w związku z tym mam pytanie - jakiego typu ta roślina ma system korzeniowy, czy jest on rozbudowany ?
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #11 : Marzec 16, 2007, 18:41:44 »

Jest to dość przeciętny i odstep od innych krzewów wielkości metra w zupełności wystarczy na całe jej życie.
Zapisane
pysia
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 800



« Odpowiedz #12 : Marzec 16, 2007, 18:50:20 »

Chciałabym przed posadzeniem krzewu wymienić ziemię w tym miejscu (mieszkam w rejonie górzystym, gdzie ziemia jest "taka sobie" i w dodatku bardzo kamienista). Na jaką głębokość i szerokość - optymalnie- powinnam ją wymienić ?
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #13 : Marzec 16, 2007, 18:59:02 »

Pysiu ketmia poradzi sobie na słabej ziemi. Możesz wykopać troche większy dołek (jakieś póltora razy w stosunku do wielkości korzeni i na spód nasyp troche lepszej ziemi, wstaw rośline tak by szyjka była około 5 cm poniżej brzegów dołka i zasyp tą lepszą ziemią. Zrób nieckę i sporo wody. To jej w zupełności wystarczy na pierwsze dwa lata potem jak się zaaklimatyzuje poradzi sobie.  Moja rośnie na złotych piaskach i ma się dobrze. Wiosna zawsze trochę azofoski potem około końca czerwca coś jeszcze dostanie i rośnie pieknie.
Zapisane
pysia
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 800



« Odpowiedz #14 : Marzec 16, 2007, 19:08:00 »

Dziękuję, Zoe  Smile
Zapisane
pysia
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 800



« Odpowiedz #15 : Marzec 25, 2007, 17:09:59 »

Czy Azofoska jest rozpuszczalna w wodzie ?
Da się ją zamiast podsypywania i mieszania z ziemią stosować jako nawóz do podlewania ?
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #16 : Marzec 26, 2007, 17:04:08 »

Nie Pysiu azofoski nie rozpuścisz w wodzie. Ją trzeba posypać zagrabić i podlać.
Zapisane
pysia
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 800



« Odpowiedz #17 : Kwiecień 18, 2007, 21:39:52 »

Witam ponownie w tym wątku,
będę niedługo w posiadaniu kilku odciętych sekatorem gałązek ketmii, o długości ok. 5-15 cm. Chciałabym je ukorzenić.
W jaki sposób najlepiej to zrobić ?

pozdrawiam, pysia
Zapisane
Gagatek
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 763



« Odpowiedz #18 : Kwiecień 19, 2007, 09:04:01 »

Bierzesz szeroką , niską donicę. Na dno kładziesz matę albo wysypujesz drobnymi kamykami. Na to warstwa torfu zmieszanego z ziemią 5cm . Na samą górę usypujesz około 4 cm piachu. Sadzonki maczasz w ukorzeniaczu i wkładasz do przygotowanego podłoża. Podlewasz i przykrywasz folią albo agrowłókniną. Stawiasz na słoneczku i czekasz aż się ukorzeni. Oczywiście musisz uważać żeby podłoże nie przeschło.
Zapisane

Pozdrawiam - Agata
Zoe
Gość
« Odpowiedz #19 : Kwiecień 19, 2007, 11:46:47 »

Agatko tylko nie na słońcu. Musi stać w widnym, ale słońce nie ma prawa docierać. Na razie raczej w domu bo na zewnatrz temperatura jeszcze nie na ukorzenianie.
Zapisane
tomboj0
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 20


« Odpowiedz #20 : Kwiecień 19, 2007, 12:08:17 »

Cytat: "ZBINIA"
Kupiłam w zeszłym roku ketmię syryjską "Meehanii" o pięknych dwubarwnych liściach.Sadzonka miała już pączki, ale po posadzeniu po paru dniach opadły.W tym roku również ma wiele pączków, ale niestety wszystkie opadają przed rozwinięciem i pewnie nawet nie zobaczę jak kwitnie. Proszę o rade co może być tego przyczyną.Jakie mają wymagania hibiskusy?


Prawdopodobnie to nie jest "Meehanii" a "purpureus veriegatus i ta odmiana tak ma, kwiatki nigdy się nie rozwijają, istnieją odmiany o normalnym kwitnieniu jednak są rzadko spotykane. Często etykiety są zamieniane a szkółkarze wprowadzają kupujących w błąd - jedyna rada kupować tylko rośliny kwitnące.
pozdrawiam tomek
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #21 : Kwiecień 19, 2007, 12:16:27 »

Masz Tomku całkowta rację. Szczególnie wszelkie odmiany roślin kwitnących należy kupować w okresie kwitnienie, inaczej zawsze moga wyjść niespodzianki.
Zapisane
Gagatek
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 763



« Odpowiedz #22 : Kwiecień 19, 2007, 13:27:17 »

Cytat: "Zoe"
Agatko tylko nie na słońcu. Musi stać w widnym, ale słońce nie ma prawa docierać. Na razie raczej w domu bo na zewnatrz temperatura jeszcze nie na ukorzenianie.


Na słonko bezpośrednie nie ale właśnie chodziło mi że tam gdzie widno. Tuneliki foliowe są najlepszym rozwiązaniem.
Zapisane

Pozdrawiam - Agata
pysia
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 800



« Odpowiedz #23 : Kwiecień 19, 2007, 19:44:09 »

Dzięki za wyjaśnienie  Smile

Gagatku, mam jeszcze pytanie - jaka to ma być mata ? jakaś specjalna ogrodnicza ?
A może być po prostu warstwa keramzytu ?
Sadzonki mam włożyć pionowo czy lepiej na ukos ?

I jeszcze jedno - ile czasu zazwyczaj mija zanim się ukorzenią ?

pozdrawiam, pysia
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #24 : Kwiecień 19, 2007, 20:16:40 »

Zastąpię Agatkę.

Na spód doniczki daj keramzyt, sadzonki pionowo. pierwsze objawy samodzielnego życia powinny sie pojawić po około 5 tygodniach. Najlepszym objawem jest brak więdnięcia liści jeśli się je na dłużej odkryje.
Zapisane
nowira
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3682


łódzkie - strefa 6B


« Odpowiedz #25 : Kwiecień 19, 2007, 21:03:32 »

TombojO ma chyba rację. W ubiegłym roku kupiłam Meehanii variegata. Pączki wypuściła, ale spadły po lekkim rozwinięciu. Na jesieni przesadziłam w osłonięte i cieplejsze miejsce. Zobaczymy jak będzie w tym roku.
nowira
Zapisane

Gagatek
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 763



« Odpowiedz #26 : Kwiecień 19, 2007, 21:07:44 »

Zoe ma rację. Tylko niech cię nie korci wyjmować sadzonkę z ziemi w celu obejrzenia korzeni. Możesz tym tylko zaszkodzić.
Ten sposób ukorzeniania jest dobry do każdego rodzaju roślin zdrewniałych i pół zdrewniałych.
Zapisane

Pozdrawiam - Agata
JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #27 : Lipiec 17, 2007, 21:21:19 »

Cześć wszystkim !

(Wróciłam z 2 dniowej misji specjalnej i chodzę jak dziecko we mgle  Rolling Eyes .
Strach pomyśleć co się dzieje jak człowiek wyjedzie na dłużej  Shocked .
Tellerko, czy ty nie przesadzasz z tym "imagem" ? Myślam, że sobie poszłaś, bo cię nigdzie nie było... Wink
).

Misja odbywała się we Wrocławiu i teoretycznie polegała na zabieraniu mojej Fantastycznej Teściowej do domu. Ale było w tym drugie dno pt.: "Jak przyjedzie Jolusia to mi powie jak się nazywa ten krzak co go muszę mieć i wtedy na pewno go znajdziemy."
Jolusia przyjechała, wysłuchała entuzjastycznego opisu ketmi syryjskiej i zarządziła wycieczkę do sklepu przy ogrodzie botanicznym.
Ketmie tam były, czemu nie.
Fantastyczna Teściowa rozpłynęła się w zachwycie po czym zadała podstępne pytanie : "A ty masz takie cudo ?"
No cóż, teraz mam...
Mam też parę pytań, skutkiem czego przeczytałam ze 4 strony awantur o nazewnictwo, żeby w końcu pojąć, że studiuję wątek może i ketmii, ale pokojowej.
Moja jest wersją ogrodową - zdaje się, że to nie to samo ?
Będzie mieszkać w donicy na balkonie i tu się rodzi następny zagadek - czy ona może zimować na zewnątrz ? Wedle mojego Katalogu Roślin znosi temp. do -18 st. To trochę mało jak na wyskoki naszych zim...
No i jeszcze jedno - chcę obciąć te 2 dolne pędy, żeby resztę "puścić w drzewko". Czy ona się nie obrazi ? A jeśli nie, to czy to obcięte nada się na sadzonkę ? A jeśli tak, to która część - szczytowa czy ze środka ?
Mam nadzieję, że ktoś tu zajrzy i coś powie...
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
Zoe
Gość
« Odpowiedz #28 : Lipiec 17, 2007, 21:34:44 »

Z tym zimowaniem na balkonie będzie ciężko. Szczególnie młodych roślin. Proponowałabym ci trzymanie jej na balkonie jak to się da najdłużej, ale przed pierwszymi przymrozkami zabrać ją na noc do mieszkania. Na dzień z powrotem na balkon. Kiedy zgubi liście znajdź jakieś chłodniejsze pomieszczenie, może klatka schodowa. Nikt nie ukradnie gołego badyla. Ziemię od czasu do czasu trzeba podlewać, ona musi być minimalnie wilgotna cały czas.

Podejrzewam, że już w lutym zacznie wypuszczać liście. O następne zimowanie będziemy się martwić później.

Te dwa pędy mogą nadać się na sadzonki ale musisz je odererwać z kawałkiem pędu głownego czyli tzw piętką. Inaczej nie ukorzenisz. Przeglądnij przyklejony temat rozmnażanie rośłin - sadzonki półzdrewniałe. Tylko kliknij na obrazek by się powiększył.
Zapisane
JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #29 : Lipiec 17, 2007, 22:15:53 »

Zoe, Ty naprawdę jesteś niezawodna  Shocked
 Mr. Green  Mr. Green  Mr. Green
Bardzo ci dziękuję, bo naprawdę o ketmii wiem tylko, że istnieje.
Nigdy nie miałam zamiaru jej kupować !!!
ale dla towarzystwa Cygan dał się powiesić... Rolling Eyes

A propos zimowania - a co myślisz o zadołowaniu i owinięciu w prawdziwym ogrodzie ?
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
Strony: 1 2 3 4 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: