Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 25, 2012, 13:16:49
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1 2 3 4 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Ananas  (Przeczytany 17575 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Famelia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3319


Pomorze, strefa 6b


« : Wrzesień 14, 2006, 19:06:53 »

Czy może komuś z was udało się wyhodować ananasa z obciętego pióropusza? Ja już drugi straciłam... Pierwszy obcięłam i włożyłam do doniczki - padł po ok miesiącu (zostawiłam troszkę miąższu więc pewnie tym się żywił). Teraz drugi - wydłubałam cały miąższ i podsuszyłam pióropusz trzy dni, potem włożyłam do doniczki - padł po tygodniu  Crying or Very sad  
Nie zależy mi na owocach, chcę jedynie ładnego, rosnącego ananaska.
Pomożecie Question
Zapisane

Agnieszka

['] Z
Roland
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 74


« Odpowiedz #1 : Wrzesień 14, 2006, 21:15:24 »

ja wsadziłem dwa pióropusze już tydzień temu. Liście jakby trochę zeżółkły. Pewnie nic z tego nie będzie.
Zapisane

Roland
Bella
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 32


« Odpowiedz #2 : Wrzesień 14, 2006, 21:39:19 »

z tego co czytalam trzeba to dobrze obrac z miazszu bo inaczej zgnije, ale to nie jest latwa hodowla.
jak cos znajde na ten temat to napisze
Zapisane
Mirabilis
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 222


« Odpowiedz #3 : Wrzesień 15, 2006, 07:02:58 »

Mi udało się wychodować już dwa ananasy (jadalny i ozdobny). Odcięłam piropusz z małą piętką i pozwoliłam przeschnąć kilka dni. potem wsadziłam do ziemi (pół na pół z piaskiem). Ziemia musi być wilgotna. ale nie mokra. Całość należy dodatkowo przykryć folią. Ukorzenianie trwa długo - 2-3 miesiące.
Zapisane
Famelia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3319


Pomorze, strefa 6b


« Odpowiedz #4 : Wrzesień 15, 2006, 15:17:09 »

Z tego, co czytałam w necie, uprawa wydaje się łatwa - a tu takie rozczarowanie... Czy folia jest konieczna? Zawsze mam problem z utrzymaniem właściwej wilgotności i często kończy się zgnilizną tudzież inną pleśnią   Crying or Very sad
Zapisane

Agnieszka

['] Z
aiszo
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4164


Dolny Śląsk - 7a


« Odpowiedz #5 : Grudzień 06, 2006, 13:26:30 »

Mi się udało ale...Rzeczywiście 3 miesiące ananas zastanawiał się, co zrobić.Potem ruszył ale ładny był tylko na górze,od dołu zasychały mu liście.Nie podobał mi się.Oddałam go przyjacióce,która kupiła mieszkanie i nie miała żadnych kwiatków.Po pół roku usechł.  Crying or Very sad
Zapisane

Przyjdzie czas, przyjdzie rada.
Ania.
klaudia 29
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 254


« Odpowiedz #6 : Grudzień 06, 2006, 22:22:59 »

Ja kupiłam bardzo dojrzały owoc-to jest bardzo ważne,gdyż po bardzo dokładnym usunięciu miąższu i 3-4 par dolnych liści w takim owocu można zauważyć dość sporo rozwinięte korzonki,przesuszyłam około 1,5 tygodnia przy grzejniku.Dodatkowo zamoczyłam do połowy pióropusz w środku grzybobójczym i wsadziłam do torfu z piaskiem w stosunku 1:1.W ten sposób udało mi się wyhodować jeden egzemplaż,który po 10 miesiącach zakwitł i wykształcił maleńki zalążek owoca,ale niestety mój brat wietrzył mieszkanie i ananas zginoł.Teraz wsadziłam następny,i jak narazie ma się dobrze.Dojrzałość owoca jest naprawdę ważna,tylko taki ma  już korzonki-niedojrzałego ukorzenić jest raczej niesposób.
Zapisane
klaudia 29
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 254


« Odpowiedz #7 : Grudzień 06, 2006, 22:25:01 »

Ja nie przykrywałam folią.
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #8 : Grudzień 07, 2006, 10:02:38 »

Czyli nie kupować twardych dopiero co przywiezionych, poczekać aż przecenią Wink .

Na poważnie to cenna rada Klaudio.
Zapisane
klaudia 29
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 254


« Odpowiedz #9 : Grudzień 07, 2006, 20:54:06 »

Ze swojego doświadczenia te zielone jest prawie niemożliwe ukorzenić,próbowałam na wszelkie możliwe sposoby,ale nc z tego nie wyszło.Jeszcze jedna tagzwana rada,nie podlewać od góry,tylko do podstawka.Lanie wody pod pióropusz powoduje jego gnicie od spodu.
Zapisane
crasher
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 3



WWW
« Odpowiedz #10 : Grudzień 31, 2006, 13:23:35 »

A ja obciąłem górę z Ananasa. Wsadziłem do zwykłej kranówy na jakiś czas by wypuścił korzenie i później zasadziłem. Udało mi się już tak wyhodować 3 sztuki, które rozdałem, bo ludzie się tym fascynują. Jakoś specjalnie się tym nie zajmowałem i rosło Very Happy
Spróbuje jeszcze raz, bo to że wam się nie udalo to mnie zdziwiło. Na pewno nie wolno wsadzać od razu do ziemi. Ukorzeniacza nie próbowałem, ale spróbujcie po prostu szklanka z wodą i życzę powodzenia. U mnie skutkowało.
Zapisane
Famelia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3319


Pomorze, strefa 6b


« Odpowiedz #11 : Grudzień 31, 2006, 17:49:48 »

Mam postanowienie noworoczne: wyhodować ananasa!! Twisted Evil
Zapisane

Agnieszka

['] Z
Zoe
Gość
« Odpowiedz #12 : Grudzień 31, 2006, 22:30:10 »

To instrukcja obrazkowa z pewnej mądrej książki.
Może się na coś przyda.

Może tylko jedna drobna uwaga wybierajcie takie owoce pióropusz których nie ma wśrodku miejsca po ściętej łodydze.

Zapisane
Ela G.
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3270


6a Region Pokarpacki


« Odpowiedz #13 : Styczeń 19, 2007, 12:55:18 »

Very Happy Tego stycznia podjęłam 2 próby ukorzenienia ananasa- oba po tygodniu zżółkły- koniec eksperymentu- więcej nie próbuję.
Podejrzewam iż latem byłoby łatwiej- potrzebują ciepła...
Zapisane
KaRo
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 318



WWW
« Odpowiedz #14 : Styczeń 19, 2007, 13:47:00 »

Próbowałam minionego upalnego przecież lata -dwie nieudane próby!!! Sad
Wiecej nie będę!!!!
A jest ktos na forum,kto może powchwalić się sukcesem w tym względzie?
Zapisane

KaRo
Famelia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3319


Pomorze, strefa 6b


« Odpowiedz #15 : Styczeń 22, 2007, 10:05:15 »

Kolejna próba zakończona porażką  Crying or Very sad  chyba już się poddaję...
Zapisane

Agnieszka

['] Z
KaRo
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 318



WWW
« Odpowiedz #16 : Styczeń 22, 2007, 13:20:07 »

Nie smuć się Famelio może inni podejmą się zadania i poinformują nas o udanej próbie. Smile
My róbmy to co nam wychodzi ! Laughing
Czy planujesz teraz  przygotowywać jakieś sadzonki?
Zapisane

KaRo
Famelia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3319


Pomorze, strefa 6b


« Odpowiedz #17 : Styczeń 22, 2007, 13:35:20 »

Ja nie jestem aż tak rozwinięta jak Wy w tej dziedzinie. Nie mam z czego przygotowywać sadzonek  Crying or Very sad  Mój plan na ten rok to "podpędzenie" malutkich kaktusów, wystawienie jak największej ilości kwiatków na balkon w porze sprzyjającej i doprowadzenie moich storczyków do kwitnienia  Embarassed  wszystko to dość utrudniać mi będzie przeprowadzka i zamieszanie z tym związane, ale spróbuję. Poza tym podejmuję kolejną próbę z mango i awokado  Wink  
A ten ananas śni mi się po nocach  Evil or Very Mad
Zapisane

Agnieszka

['] Z
dominika_oli
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 2


« Odpowiedz #18 : Luty 04, 2007, 18:18:18 »

Mi udało się wyhodować ananasa. Odcięłam zieloną "górę" i  wsadziłam do wody na jakieś 2 tygodnie. Wody nie zmieniałam najwyżej dolewałam jak trochę wyparowało. Po tym czasie na uciętej podstawie zaczęły się pojawiać około 2 mm. zawiązki korzonków. Wtedy kupiłam ziemię do kwiatków wsadziłam delikwenta i spokojnie czekałam, co się stanie. Najpierw pousychało trochę dolnych liści, zrobiły się brzydkie więc je obcięłam. Potem mój ananasek zaczął wypuszczać liście i rosnąć jak oszalały.Mam go jakieś 8 miesięcy i nadal ma się dobrze. powodzenia w hodowli
Zapisane
Stelmi
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 1


« Odpowiedz #19 : Luty 11, 2007, 22:02:24 »

Ja wkońcu niewiem co mam zasadzić samą tom góre (te zielone liście) czy teżtroche tego ananasa co jest pod liściani i pozatym co mi wyrośnie jak zasadze go  Mad
Zapisane
Famelia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3319


Pomorze, strefa 6b


« Odpowiedz #20 : Luty 12, 2007, 08:43:42 »

Cytat: "Stelmi"
Ja wkońcu niewiem co mam zasadzić samą tom góre (te zielone liście) czy teżtroche tego ananasa co jest pod liściani i pozatym co mi wyrośnie jak zasadze go  Mad


Po pierwsze nikt ci nie każe niczego sadzić więc nie wiem skąd to zniecierpliwienie, po drugie polecam wyszukiwarkę internetową.
Po co coś sadzić skoro nie wiesz, co wyrośnie?
http://www.bio-forum.pl/messages/381/49147.html
Zapisane

Agnieszka

['] Z
dominika_oli
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 2


« Odpowiedz #21 : Luty 12, 2007, 19:40:32 »

Ja zasadziłam samą "zielonkę".
Zapisane
Przemo
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 49


« Odpowiedz #22 : Luty 13, 2007, 22:52:54 »

A ja powiem wam że żadne z was nie ma racji bo żeby udało się wyhodować ananasa z pióropusza ściętego z owocu trzeba znaleźć owoc wierzchołkowy bo w naturze ananasy rosną w pionie połączone od pióropusza do podstawy owocu łodygą i tylko ten który rośnie na zakończeniu łodyg tzn jako ostatni nadaje się do rozmnożenia wiem to bo ja w ten sposób trzy lata temu uzyskałem ananasa który dorósł na pół metrowe drzewko,wydał owoc i usechł. jedyna racja w tym o czym piszecie koleżanki i koledzy to, to że pióropusz ścina się z dwu max. trzy cm piętką i trzeba go zasuszyć ok tygodnia, nic nie potrzeba wygrzebywać z piętki jaka pozostaje przy pióropuszu po odcięciu go od owocu. Po zasuszeniu wsypujemy do doniczki z ziemią w otwór trochę ukorzeniacza i sadzimy zasuszony u dołu pióropusz po czym obficie podlewamy, a potem tylko co jakiś czas należy dobrze zwilżyć wierzchnią warstwę gleby dopóki ananas się nie ukorzeni i nie wybije pierwszego liścia a wtedy podlewa się go w rozetę liści, co trzeci dzień ok 100ml, jedyny mankament tej roślinki to to że lubi dużo wilgoci, nie znosi kaloryferów i przeważnie w trzecim roku od posadzenia wydaje mały owoc z pióropuszem po czym roślina mateczna zamiera.
Zapisane

Przemo
Zoe
Gość
« Odpowiedz #23 : Luty 14, 2007, 08:49:07 »

Przemo w naurze może tak, ale na plantacjach hodowlanych na pewno nie. Oglądałam takie plantacje.
Zapisane
Przemo
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 49


« Odpowiedz #24 : Luty 14, 2007, 09:09:15 »

Cytat: "Zoe"
Przemo w naurze może tak, ale na plantacjach hodowlanych na pewno nie. Oglądałam takie plantacje.


Tylko że ananasa do Polski importują a jakbyś się przyjrzała owocom z liśćmi w sklepie to na pięć jeden ma tylko środek rozety. Very Happy  Very Happy  Very Happy
Zapisane

Przemo
Zoe
Gość
« Odpowiedz #25 : Luty 14, 2007, 09:15:59 »

Bywaja tacy, którzy trochę podróżują i tacy co wiedzą, że ananasy w Polsce nie rosną.
Zapisane
Przemo
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 49


« Odpowiedz #26 : Luty 14, 2007, 09:31:31 »

Cytat: "Zoe"
Bywaja tacy, którzy trochę podróżują i tacy co wiedzą, że ananasy w Polsce nie rosną.


Miałem na myśli to że owoce ananasa  prócz plantacji też są pozyskiwane z natury. Wiem że w Polsce nie rosną ha ha ha. Very Happy  Very Happy  Very Happy
Zapisane

Przemo
Famelia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3319


Pomorze, strefa 6b


« Odpowiedz #27 : Luty 14, 2007, 10:01:40 »

A ja słyszałam, że środek rozety jest wycinany, by ananasy nie dojrzewały w supermarketach  Confused
Zapisane

Agnieszka

['] Z
szuani
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 157


« Odpowiedz #28 : Luty 14, 2007, 22:26:02 »

Mnie też opanowała ananasowa gorączka, och co to furum ze mną robi Smile Doradźcie, bo zielona jestem. Czy z tego według Was jest jakaś szansa, że wyrośnie jakaś roślinka? Bo jakoś nie umiem stwierdzić czy to jest owoc wierzchołkowy czy nie Embarassed
Zapisane

Pozdrowionka.
Ania
Przemo
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 49


« Odpowiedz #29 : Luty 15, 2007, 02:11:26 »

Tak na 100% wierzchołkowy przejrzyj mój poprzedni post( o ukorzenianiu) i ukorzeniaj, powinno się udać. Very Happy
Zapisane

Przemo
Strony: 1 2 3 4 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: