Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Oferty Agroturystyczne z całej Polski
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 25, 2012, 13:05:02
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1 2 3 4 5 6 7   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Hoja calycina cz.2  (Przeczytany 12670 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
PEla
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1190



« : Październik 30, 2008, 13:21:14 »

Słuchajcie! postawiłam blisko komputra żeby mieć na oku, obmiotłam, obmyłam jak mogłam. Dotykam codziennie, tak! No, nie mogę się powstrzymać. Tak jest od kiedy trafiła do mnie. Ma cztery węzły z listkami. Z pierwszego idzie nowy pęd a u góry mam KULECZKI!!!  Idea Dobrze jej u mnie. Cieszę się jak dziecko. Jak tu powiadomić byłą właścicielkę?

Piotrze czy Ty marudzisz:"niestety", "trzy kolby"  itd. czy mi się zdaje?  Confused
Zapisane

Florki Peli
uczę się, uczę          pozdrawiam
PEla
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1190



« Odpowiedz #1 : Listopad 11, 2008, 18:55:25 »

Mam wrażenie (aż się boję) że jak piszę posty, to kończy się wątek...

Czy od ukazania się kuleczek do mom. rozkwitu to m-ce? W takim tempie rozkwitną w połowie przyszłego roku!  Nie mogę wytrzymać to mój pierwszy poród Sad.

Danusiu, Lidko czy Wasze też tak się opierają?
Zapisane

Florki Peli
uczę się, uczę          pozdrawiam
mery
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1919


Lato, lato zostań dłużej...


« Odpowiedz #2 : Listopad 11, 2008, 19:10:51 »

PEla ona nie znosi potrącania i dotykania  Cool . Najmniejsze potrącenie jak są już pączki powoduje ich zrzucanie, albo zasychanie Mad . U mnie jeszcze nie kwitła, właśnie przez to, że jest czasem poruszana, ale nie wydaje mi się aby tak opornie kwiatki się rozwijały  Confused . Potrzebuuje pewnie tyle czasu co kazda inna odmiana: od momentu pojawienia się pączków jakieś 2-3 tygodnie i rozkwit.
Zapisane

Małżeństwo to ucywilizowana forma niewolnictwa. A.Einstein

Moje hoje
Zaczarowany ogródek Mery
anntaris
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1031



« Odpowiedz #3 : Listopad 11, 2008, 22:19:45 »

PEla calycina jest rzeczywiście bardzo nietykalska, gdy się zbiera do kwietnienia  Confused.
Gdy kupiłam swoją miała kilka pączków, ale rozwinęła tylko jeden kwiatuszek  Sad. Miała prawo, bo ją przesadzałam i odplątywałam z pałąka.
Ostatnio znów się obsypała pączusiami ( chyba z 20 skupisk ), ale już widzę że większość obsycha. Nie rosną i nie są już  zielone  Sad. Na szczęście jeden pąk rośnie i zielone kuleczki wyraźnie powiększają się  Smile.
Zapisane

Pozdrawiam
Danusia
Lila2006
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3039


Kujawsko-pomorskie strefa 6b


« Odpowiedz #4 : Listopad 11, 2008, 22:40:13 »

Moja ciągle wypuszcza nowe, ale te stare zasychają.  Sad Chyba nie doczekam się kwitnienia w tym roku.  Sad
Zapisane

Pozdrawiam Lidka
PEla
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1190



« Odpowiedz #5 : Listopad 12, 2008, 08:28:55 »

O mateńko! Jak mam to zrobić żeby nie dotykać? Sad Staram się, bardzo... Jesteście mądre i szanuję Waszą wiedzę ale.. Calisia zostanie moją... macanką. Embarassed Nawet wymyśliłam że lekarstwem będzie szybki zakup innej ale źle wybrałam i sprzedawcę i hoję (pewnie też) drugi tydzień czekam, żeby coś poma...  Crying or Very sad

Tak myślę, może jej za zimno? Nie włączam ogrzewania bo dla mnie jest ok. (18 - 19,5 st.).

Danusiu, tak myślę: dobrze że moja ma ociupinkę bąbelków. Nie mam pojęcia jak bym się zachowała przy takiej ilości. No co ja piszę, to nie normalne  Shocked.
Zapisane

Florki Peli
uczę się, uczę          pozdrawiam
Izolda
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 633


Strefa 7a


WWW
« Odpowiedz #6 : Listopad 12, 2008, 11:04:59 »

A moja calycina umiera, buuu Sad Nie wiem co się stało, najpierw jeden liść przybrał strasznie dziwne kolory i odpadł, podlałam szybko previcurem, ale chyba już było dla niej za późno, bo straciła drugi liść i teraz został sam patyczek, który przybiera coraz bardziej brązowy kolor, nie wiem czym jej zaszkodziłam, hlip, hlip Sad O takie liście miała zanim odpadły:
Zapisane

JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #7 : Listopad 12, 2008, 11:10:50 »

Mogło gwizdnąć zimno po doniczce przy wilgotnym podłożu ?
Jeśli tak, to podlanie ją dobiło. Previcur jest cacy, ale po przesuszeniu.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
Izolda
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 633


Strefa 7a


WWW
« Odpowiedz #8 : Listopad 12, 2008, 11:20:57 »

JeyDee to chyba nie zimno, u mnie we Wrocławiu cały czas jest powyżej 12 stopni w dzień, w mieszkaniu 25 stopni, a że trzeba poczekać z przesuszeniem podłoża nim się podleje previcurem to wiem Smile
Zapisane

JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #9 : Listopad 12, 2008, 11:25:39 »

Nie mam na myśli mrozu, tylko podmuch z uchylonego okna. (Takim podmuchem załatwiłam na śmierć jednego skrętnika w środku lata.)
Ale oczywiście nie upieram się, że to jest przyczyna. Jak rozumiem była to sadzonka, a sadzonkom naprawdę byle co może zaszkodzić.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
Krystal
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1713



« Odpowiedz #10 : Listopad 12, 2008, 11:28:16 »

A moja calicyna tak mi dziwaczeje, że już ją właściwie spisałam na straty... Ale jednak żyje Wink Tylko co to za życie?  Razz Ma cztery liście, eleganckie, i 60 cm pęd, na którym wszystkie zaczątki liści u nasady przybrązowiały, końcówki mają zielone. Nie odpada toto, tak sobie trwa.
No, może nie wszystkie - te najmniejsze, mini-mini jeszcze są w stanie trudnym do określenia. Zimno nie ma, tykać nie tykałam, zalać na pewno nie zalałam. Teraz w ogóle jej nie podlewam, niech ma  Mad
Zrobić fotosesję?... Bo ja nie wiem, co ona wyprawia. Najpierw myślałam, że te najstarsze małe listki jej odpadną, jak u Limby - myślę sobie : no dobra, na wiosnę się ją zetnie i może ten pęd ukorzeni. Ale ona ten pęd ciągle wydłuża, te małe zbrązowiańce nie chcą odpaść...
Przy okazji - ile się ją właściwie powinno podlewać? Wink
Zapisane
Izolda
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 633


Strefa 7a


WWW
« Odpowiedz #11 : Listopad 12, 2008, 11:32:42 »

JeyDee możliwe, że masz rację, w kuchni jest bardzo ciepło czasami, więc uchylałam okno... Jeśli chodzi o wielkość to sadzonkowa, przyjechała do mnie jakoś w czerwcu albo w lipcu, była już dobrze ukorzeniona, wiem, bo zaglądałam jej w nogi, pisałam jakiś czas temu, że próbowała się puścić, ale ten młody pęd usechł, może to wtedy już coś się zaczynało dziać, a ja nie umiałam rozpoznać objawów Sad
Zapisane

JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #12 : Listopad 12, 2008, 12:20:52 »

Krystal, te młode listki wcale nie muszą być popsute, czasem po prostu mają taki kolor. Chyba, że są suche ?
Na temat podlewania sie nie wypowiadam, bo u mnie wszystkie hoje egzystują na prawach sukulenta.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
Krystal
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1713



« Odpowiedz #13 : Listopad 12, 2008, 12:36:15 »

Jey, Kochana - ale one takie dwukolorowe są...  Confused Zaraz zrobię zdjęcia, tylko muszę baterią podładować, bo mi nieoczekiwanie wyszła Wink
Zapisane
tuberoza11
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1128



« Odpowiedz #14 : Listopad 12, 2008, 15:56:03 »

Krystal moje są też dwukolorowe, te młode, raczej czubki tych młodzinek sa takie miedziano-brązowe, ale potem jak urosną to to sie zmienia...

Dla zainteresowanych moja calycina ma trzy pączki, mojego guru od kwiatów 43 :
to część  z nich:




szkoda że zapachu nie mogę Wam przesłać  Smile
Zapisane

Pozdrawiam Monika Smile
kaska.k
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1400



« Odpowiedz #15 : Listopad 12, 2008, 15:59:33 »

Tuberozo jak długo masz swoją calycinę? Ona jest ogromna  Smile no i jak ją zmusiłaś do takiego kwitnienia?  Very Happy
Zapisane

PEla
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1190



« Odpowiedz #16 : Listopad 12, 2008, 16:12:10 »

A jednak guru.  Smile Tuberozo, dobrze że zrobiłaś fotkę, śliczna, podpytaj proszę o podlewanie i temp. w czasie kwitnienia.
Zapisane

Florki Peli
uczę się, uczę          pozdrawiam
tuberoza11
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1128



« Odpowiedz #17 : Listopad 12, 2008, 16:26:56 »

 Na zdjęciu tylko "wierzchołek góry lodowej", bo na dole baldachy są nawet pod liśćmi i trudno je sfotografować. Prawdziwy wysyp Smile
Zapisane

Pozdrawiam Monika Smile
PEla
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1190



« Odpowiedz #18 : Listopad 12, 2008, 16:35:41 »

Proszę... litości... Sad
Zapisane

Florki Peli
uczę się, uczę          pozdrawiam
Krystal
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1713



« Odpowiedz #19 : Listopad 12, 2008, 16:53:13 »

Tuberozo, obawiam się, że powinnam jednak mieć złe przeczucia.... Smile
U mnie to mi nie wygląda zdrowo, niestety.

Zresztą - zobaczcie same :





Zapisane
Izolda
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 633


Strefa 7a


WWW
« Odpowiedz #20 : Listopad 12, 2008, 17:02:28 »

Krysiu ja nie chcę krakać ale u mnie usychanie też się tak zaczęło Sad wyglądało to tak, jakby młode listki nie miały siły się rozwinąć i urosnąć, najpierw one zaschły a później młody przyrost, później opadły dwa dorosłe liście i w tej chwili widzę, że nic z niej nie będzie Sad
Zapisane

Krystal
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1713



« Odpowiedz #21 : Listopad 12, 2008, 18:47:39 »

Izuś, ja nie wiem, co im. Tym młodym znaczy. Dorosłe cztery liście wyglądają świetnie, czubek wzrostu zdrowy i ciągle idzie do góry.... Hm.
Zapisane
Izolda
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 633


Strefa 7a


WWW
« Odpowiedz #22 : Listopad 12, 2008, 19:30:52 »

Hmmm, to może jednak dziewczyny mają rację Krysiu i te listki kiedyś urosną, jeśli Twoja ma zdrowy stożek wzrostu i rośnie, to może nie ma się czym martwić. U mojej w jednym czasie uschły młode listki i stożek wzrostu,a później stało się to co opisywałam wyżej Sad
Zapisane

PEla
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1190



« Odpowiedz #23 : Listopad 12, 2008, 19:34:20 »

Krysiu wg mnie i tego co widzę po mojej calycinie listeczkom nic nie jest. Co prawda wyszły tylko dwa ale wyglądały dokładnie tak jak Twoje. Podrosły i teraz są zielone. To nadmiar tego meszku sprawia że zmienia się kolor. Na czubkach listka jest go mniej i dlatego są zielone. Sprawdzałam z lupą
codziennie, nie martw się. Very Happy

O tak, tak, Izoldo masz rację. Smile
Zapisane

Florki Peli
uczę się, uczę          pozdrawiam
agac
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 241


« Odpowiedz #24 : Listopad 12, 2008, 20:16:11 »

Izoldo, ja jednak obstawała bym za: albo grzybkiem albo inszą zarazą ( wirusek ?). Przyjrzałam  Mad się i widać że to coś jakby cofało się wzdłuż nerwów - te koliste bardziej zazielenione zmiany- może środek zaczął działać ale było za późno?Szkoda  Sad, .
Zapisane
agar
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1165



« Odpowiedz #25 : Listopad 12, 2008, 21:40:34 »

Tuberozo, ależ cudeńko pokazujesz Very Happy To jest naprawdę przepiękny egzemplarz calyciny. Ciekawe, czy ja kiedykolwiek doczekam choć ułamka tej ślicznotki. Zaintrygowałaś mnie tym "guru od kwiatów" Confused  Gdzie Ty bywasz?
Zapisane

Pozdrawiam Agnieszka
Krystal
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1713



« Odpowiedz #26 : Listopad 12, 2008, 21:57:04 »

PElu - no oby.... Oby. Choć jednak mi się to coś nie podoba. Mam wrażenie, że te zbrązowiałe fragmenty są suchawe... Ale cóż - pożyjemy - zobaczymy, jak mawiali mądrzy Indianie  Very Happy Może aż do wiosny, nie wiem, kiedy calicyna rozwija młodziaki, czy zimą się jej chce... A jak odpadną, to Was powiadomię o tym smutnym fakcie.
Zapisane
tuberoza11
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1128



« Odpowiedz #27 : Listopad 12, 2008, 22:45:16 »

Krystal bądź spokojna mam dwie i obie tak mają, tak ona rośnie i kwitnie zima Smile

agar
"guru od kwiatów" to przenośnia, mówię tak o mojej koleżance-specu od kwiatów...nie martw się nie bywam w żadnej sekcie... czasu nie mam  Smile
Zapisane

Pozdrawiam Monika Smile
Krystal
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1713



« Odpowiedz #28 : Listopad 13, 2008, 00:23:53 »

Tuberozo - NAPRAWDĘ?? Smile A ja już krzyżyki nad nią stawiałam... Wink
Hm. Dziwna hojka  Smile Ale grunt, że żywa!  Razz
Zapisane
szulbe
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 776



WWW
« Odpowiedz #29 : Listopad 13, 2008, 22:06:48 »

Witam!
To ja "guru" (choć wcale nie pretenduję do tego tytułu). Trochę było mi przykro  Sad że wykorzystano moje zdjęcie bez porozumienia ze mną, ale juz mi przeszło. To moja calycina tak pięknie szaleje. Oto jej zdjątko w pełnej krasie:

A tak wyglądała w pakach:

Pozdrawiam i życzę wszystkim, którzy posiadają ten gatunek takiego kwitnienia Smile
Zapisane

"Prowincja to stan umysłu, a nie miejsce na mapie".
- I całe szczęście!
Strony: 1 2 3 4 5 6 7   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: