Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 25, 2012, 13:01:50
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Czy hoję łatwo ukorzenić?  (Przeczytany 1332 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
lwica79
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 212



« : Listopad 10, 2008, 19:31:59 »

Ostatnio zaczęłam hojować i przeglądam w związku z tym aukcje allegro. Zauważyłam że użytkownik "dolnyslask" sprzedaje nieukorzenione pędy np. interesujących mnie trikolorek czy compacta regalis, i zastanawiam się jakie są szanse na ukorzenienie takich pędów?
Czy w ogóle ktoś może już kupował od tego użytkownika?
Zapisane

gg.3597720    email: aronia26@wp.pl
Domowa zieleń -Lwica79
Moje fuksje
Pozdrawiam. Edyta
kubulinka
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2611


Poznań ; 7a


« Odpowiedz #1 : Listopad 10, 2008, 19:34:34 »

Teraz na pewno są te sznase mniejsze niż np. wiosną. Warto ryzykować stratę kasy i sadzonki?

A co do dolnegoslaska... Ehh... Opinie różne, ale zdarzają się naprawdę DUŻE wpadki. Poczytaj jej komentarze.
Zapisane

"Ludzie bowiem
to anioły bez skrzydeł,
i to jest właśnie takie piękne,
urodzić się bez skrzydeł
i wyhodować je sobie..."

Jose Saramago
mery
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1919


Lato, lato zostań dłużej...


« Odpowiedz #2 : Listopad 10, 2008, 20:03:39 »

Ja tej pani pytałam jakiej wielkości są te sadzonki  Confused . Po tygodniu (!) odpowiedziala mi, że 2-4 listne Mad ...za 18zł+ przesyłka 12zł !  Razz
Zapisane

Małżeństwo to ucywilizowana forma niewolnictwa. A.Einstein

Moje hoje
Zaczarowany ogródek Mery
agar
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1165



« Odpowiedz #3 : Listopad 10, 2008, 20:30:56 »

Lwico, niektórym i teraz udaje się ukorzenianie, ale zdecydowanie lepiej to odłożyć do wiosny. Zwłaszcza jeśli masz niewielkie w tym doświadczenie (wnioskuję, że tak właśnie jest). Na wiosnę przybędzie również sadzonek, bo roślinki ruszą i będą przycinane, a i w sklepach mogą się pojawić.
Zapisane

Pozdrawiam Agnieszka
lwica79
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 212



« Odpowiedz #4 : Listopad 10, 2008, 20:54:45 »

Może macie racje..co nagle to po diable. Uzbroję się zatem w cierpliwość, zwłaszcza że faktycznie doświadczenia z hojami nie mam a 2 listki na łodyżce -to może mieć u mnie małe szanse.
Muszę teraz wbić sobie do pustej główki że do wiosny niedaleko a ja i tak na kilka hoi już czekam i będę miała się czym cieszyć Smile.
Dziękuję za ostudzenie mojego zapału dziewczyny bo jak czytam Wasze posty to sama widzę że mają one więcej sensu niż moje pośpieszne zapędy Smile .
Zapisane

gg.3597720    email: aronia26@wp.pl
Domowa zieleń -Lwica79
Moje fuksje
Pozdrawiam. Edyta
tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #5 : Listopad 11, 2008, 21:22:01 »

Zaczekaj na wiosnę - dostaniesz bez trudu sadzonki od forumowiczek - teraz to nawet szkoda ciąć...
Tricolorke mogę ci dać, gotową.
Zapisane

lwica79
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 212



« Odpowiedz #6 : Listopad 11, 2008, 21:39:11 »

Tellerko..naprawdę? Bardzo bym chciała. Czekam na carnosę i carnosę variegatę z allegro..więc mogłabym Ci w zamian dać ich sadzonki i z moich roślinek może coś sobie powybierasz.. a nawet zapłacę chętnie i za roślinkę i za przesyłkę..tylko powiedz ile Smile
Zapisane

gg.3597720    email: aronia26@wp.pl
Domowa zieleń -Lwica79
Moje fuksje
Pozdrawiam. Edyta
jozefa.w
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 6


« Odpowiedz #7 : Listopad 12, 2008, 09:56:38 »

Witam.Kupiłam listek hoi Kerii, wyjełam go z tego drewienka i on jest dobrze ukorzeniony  zdrowe korzonki , włożyłam do wody i teraz czy mogę  wsadzić do ziemi czy ma stać jeszcze w wodzie.Czytałam, że z tych listków nic nie będzie, ale z ciekawości chcę spróbować.Proszę o radę.
Zapisane
JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #8 : Listopad 12, 2008, 11:18:55 »

Wsadź do ziemi, tylko mocno przepuszczalnej, to wyjątkowo sucholubna hoja.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
przemo7
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 851



WWW
« Odpowiedz #9 : Listopad 12, 2008, 11:33:27 »

Z mojego krótkiego doświadczenia mogę powiedzieć, że najgorzej lub też najdłużej ukorzeniają mi się nummularoides oraz pentaphlebia. Dodam jeszcze, że ukorzeniam je pierwszy raz i ciężko powiedzieć czy taki długi proces ukorzeniania sadzonek tych odmian się powtarza.
Zapisane

kubulinka
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2611


Poznań ; 7a


« Odpowiedz #10 : Listopad 12, 2008, 11:36:18 »

Ja nummularoides wsadziłam od razu w ziemię, bo się wściekłam na nią, że miała wełnowca i... ani nie rośnie ani nie marnieje... Cool
Zapisane

"Ludzie bowiem
to anioły bez skrzydeł,
i to jest właśnie takie piękne,
urodzić się bez skrzydeł
i wyhodować je sobie..."

Jose Saramago
kaska.k
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1400



« Odpowiedz #11 : Listopad 12, 2008, 11:38:25 »

A ja mam dobre doświadczenia z jej ukorzenianiem  Smile wsadziłam ją do sphagnum i szybciutko puściła korzonki,a potem pęd! Tylko odkąd przesadziłam ją już do ziemi przestała ze mną współpracować  Sad
Zapisane

jozefa.w
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 6


« Odpowiedz #12 : Listopad 12, 2008, 15:48:30 »

Dzięki Jey Dee za szybką odpowiedź tak zrobię. Pozdrawiam.
Zapisane
maga
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1024


mazowieckie, 6a


« Odpowiedz #13 : Listopad 17, 2008, 09:57:56 »

A ja myślę, ze to zależy od odmiany hoi. Mnie np carnosa się korzeniła jak chwast - teraz ukorzeniam ją od razu w ziemi. Ułamany przy przesadzaniu kawałek pubicalix puscił korzonek po czterech dniach (wewodzie, na kaloryferze).
Co do pór roku przy ukorzenianiu - latem i wiosną nie ukorzeniam, bo nie mam im jak zapewnić wyższej temperatury... Wszystko ukorzeniam jesienią i zimą, na kaloryferku.
Ale taka np tricolorka zupełnie była oporna i nie udało mi się jej ukorzenić ani w wodzie, ani  w ziemi.
Zapisane

nazywam się magda i jestem hojoholiczką Smile
kubulinka
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2611


Poznań ; 7a


« Odpowiedz #14 : Listopad 20, 2008, 00:44:48 »

Maga, co Ty mówisz! Toż to wiosna i lato to wymarzona pora na ukorzenianie! Jakbym mogła wybierać, to cały rok miałabym tylko 2 pory roku na przemian Laughing
Zapisane

"Ludzie bowiem
to anioły bez skrzydeł,
i to jest właśnie takie piękne,
urodzić się bez skrzydeł
i wyhodować je sobie..."

Jose Saramago
maga
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1024


mazowieckie, 6a


« Odpowiedz #15 : Listopad 20, 2008, 07:32:22 »

Latem nie ukorzeniałam, tylko zimą. Ale czekaj - wiosną ukorzeniałam carnosę i z tego co pamietam ukorzeniła się szybko i bujnie.

Ale teraz proszę o wskazówki względem temperatury.
Na półce nad kuchenką mam 27C. Na kaloryferze - 30C-33C.
Na kaloryferze pubicalyx puściła szybko korzonek. Teraz trzęsę się nad wayetii i nie wiem gdzie ją postawić - wydaje mi się, że w temp pokojowej mają za zimno, z kolei ta kaloryferowa mnie straszy - że niby za wysoka.
Za nic na świecie nie chcę tej wayetii przegrzać.

A, i jeszcze: na kaloryfer zawsze klade drewnianą podkladkę (izolator) i dopiero stawiam sadzonki. Stawiane bezpośrednio na kaloryferze rzeczywiście mogą się ugotować.
Zapisane

nazywam się magda i jestem hojoholiczką Smile
maga
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1024


mazowieckie, 6a


« Odpowiedz #16 : Listopad 20, 2008, 08:14:20 »

Oczywiście mierzyłam temperaturę powietrza.
Zapisane

nazywam się magda i jestem hojoholiczką Smile
przemo7
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 851



WWW
« Odpowiedz #17 : Listopad 20, 2008, 08:15:14 »

Mnie jeszcze nie zdarzyło się żadnej ugotować na kaloryferze. Co prawda nie są odkręcone na maxa, ale stoją na nich zarówno doniczki z ukorzenionymi szczepkami jak i młode w plastikowych pojemnikach w wodzie.
Zapisane

kiczulka
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1959



WWW
« Odpowiedz #18 : Listopad 20, 2008, 09:06:32 »

Ja miała wrażenie, że jest im za gorąco - miękły pędy i po sadzonkach. Może to jest jednak spowodowane nie ciepłem, a wyjściowym złym stanem sadzonki? W każdym razie teraz stawiam je na deseczce.
Zapisane

Pozdrawiam,
Ania
mery
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1919


Lato, lato zostań dłużej...


« Odpowiedz #19 : Listopad 20, 2008, 14:05:19 »

A ja teraz wkładam sadzonki od razu do ziemi (Compo) i robię szklarnię  Very Happy . Tzn. doniczkę (jak najmniejszą) z roślinką po podlaniu wkładam do woreczka foliowego ze strunowym zapięciem i na parapet południowy, w pobliże kaloryfera. Woreczka nie zamykam całowicie tylko zostawiam szczelinę, jak mocno zaparuje trochę powiększam otwór. Sadzonki ukorzeniają się błyskawicznie-góra dwa tygodnie  Cool . Nawet wiosną najchętniej współpracujące hoje wewodzie dłużej musiały się moczyć.
Zapisane

Małżeństwo to ucywilizowana forma niewolnictwa. A.Einstein

Moje hoje
Zaczarowany ogródek Mery
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: