Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 25, 2012, 13:00:11
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Moja hoja choruje cz 3  (Przeczytany 12483 razy)
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #210 : Kwiecień 26, 2009, 14:52:26 »

Znaczy zalałaś  Mad
To teraz rozgrzeb to podłoże i oceń, czy są jakieś korzenie zdolne do życia (przeciwieństwo tych co się "rozjeżdżają"), czy ukorzeniać od nowa.
Jeśli zostaną jej zdrowe korzenie - choćby 2 (ze zdjęcia wynika, że jest na to szansa) - to dobrze by im zrobiło podsypanie mikoryzy (uniwersalnej albo do roślin zielonych).
Cokolwiek zdecydujesz, możesz zacząć od zanurzenia całej sadzonki w roztworze Previcuru, Biochicolu, a w ostateczności w Topsinie.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
agabos
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 309



« Odpowiedz #211 : Kwiecień 26, 2009, 15:12:51 »

Dziękuję za odpowiedz,zrobię jak radzisz.A ztym zalaniem to pewne?Bo ja raczej odwrotnie Confused Takie same korzenie miała wayetti.Obydwie stały w kuchni czyli w miejscu gdzie najczęsciej przebywam,żeby mieć na oku a że w kuchni do wody nie daleko to zalanie możliwe.
Zapisane
JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #212 : Kwiecień 26, 2009, 16:12:30 »

Opisałaś korzenie zgniłe.
Gdybyś ją zasuszyła, korzenie by się kruszyły.

Na nadmiar opieki jest tylko jedno lekarstwo - postawić w tej kuchni tyle doniczek, żebyś nie dawała rady zagłaskać Wink
(Rada z autopsji Razz)
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: