Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Oferty Agroturystyczne z całej Polski
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 25, 2012, 12:55:49
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Roślina jedząca kurz..  (Przeczytany 3189 razy)
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
elvirczak
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 202


« : Wrzesień 08, 2006, 19:27:10 »

Kiedys byly takie "rosliny" ktore jadly kurz.. trudno je nazwac rosalinami w ogole, wygladalo to cos jak kępka mchu ktory nigdy nie zasychal, przyklejonego do takiego malego pienka (takie niby drzewko) Smile nie podlewalo sie tego dziwolaga bo podobno zywil sie kutrzem.. Slyszal ktos o takim czyms? TAk mi sie przypomnialo ostatnio, a ze jestem sentymentalna.. Smile
Jak bylam mala i prosilam mame zeby mi jakies roslinki kupowala to kupowala mi te albo kaktusiki bo obydwa gatunki sa nie do zdarcia Smile)
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #1 : Wrzesień 08, 2006, 19:33:08 »

Coś kiedyś słyszałam, ale na zasadzie wiem, że dzwonią tylko nie wiem w którym kościele.
Zapisane
Bella
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 32


« Odpowiedz #2 : Wrzesień 08, 2006, 22:40:36 »

tak ja slyszalam Laughing  to pic na wode oczywiscie Cool Ale pomysl genialny..
Zapisane
Mirabilis
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 222


« Odpowiedz #3 : Wrzesień 09, 2006, 17:30:21 »

Zgadza się. Nazywały się NEPTUNUS. Był na to szał na początku lat 90tych. Reklamowano ją jako roślinę odżywiającą się kurzem i wilgocią pobieraną z powietrza.  Ponoć miała też magiczne właściwości pochłaniania niekorzystnego promieniowania z telewizora. W rzeczywistosci jest to martwy morski jamochłon. Wysuszony i pofarbowany. A co za tym idzie martwy.
Najśmieszniejsze jest to że spotkałam go 3 dni temu w jednej z kwiaciarni. Nadal się to produkuje   Laughing
Zapisane
elvirczak
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 202


« Odpowiedz #4 : Wrzesień 09, 2006, 23:14:39 »

Smile))))
Mirabilis i ile kosztował?  Laughing
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #5 : Wrzesień 10, 2006, 07:49:38 »

No nie, a ja myślałam, że to już przeszłość i teraz ludzie się na takie rzeczy nie nabierają.
Zapisane
Mirabilis
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 222


« Odpowiedz #6 : Wrzesień 10, 2006, 17:07:00 »

Prawdę mówiąc nie wiem ile kosztował. Nie pytałam się. Byłam zbyt zaskoczona, że jeszcze można toto kupić.
Zapisane
Famelia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3319


Pomorze, strefa 6b


« Odpowiedz #7 : Wrzesień 11, 2006, 08:24:41 »

Cytuję: "Róża jerychońska jest to kwiatek pustyń Azji Mniejszej i Północnej Afryki, który w czasie suszy schnie przybierając kształt kulisty i niepozorny, a rozkwita gwałtownie w okresie wilgoci.
Posiadają one szczególne cechy lecznicze.
między innymi:
    * powodują doładowanie czwartej czakry serca, ułatwiają zasypianie w pomieszczeniu, w którym się znajdują.
    * pomagają ustrzec się przed wszelkimi insektami, na które narażony jest twój dom,
    * potrafią oczyszczać powietrze, którym oddychasz, szczególnie niwelując dym papierosowy
    * mają zasosowanie w aromatoterapii - ich zapach działa kojąco i stymulująco na ośrodkowy układ nerwowy. Ponadto w kosmetologii wykorzystywana jest woda, w której rozkwita róża do przemywania skóry i odżywczych kompresów, co zapobiega starzeniu skóry i powstawaniu zmarszczek

Nie pytam, czy czwarta czakra serca mi się doładuje  Wink  ale interesuje mnie pochłanianie dymu papierosowego - czy to możliwe?? Zadałam to pytanie w tym wątku ze względu na sformułowanie "pic na wodę"...  Twisted Evil
Zapisane

Agnieszka

['] Z
Zoe
Gość
« Odpowiedz #8 : Wrzesień 11, 2006, 15:49:59 »

Nie sądzę by ktoś badał taką kwestię.
Najprawdopodobniej jest to chwyt marketingowy wymyślony chyba przez producentów tej rośliny, a potem powielany przez handlowców.
Zapisane
Etelia
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 152


« Odpowiedz #9 : Czerwiec 13, 2007, 14:35:53 »

z iloma bzdurami spotykamy sie na codzien to az glowa boli. Ludzka pomyslowosc nie zna granic ,ale bardziej jestem zaskoczona wieksza glupota ludzi, czyz nie dziewczyny?

Jesli chodzi o ten dym papierosowy to chyba wszystko co zyje pochlania to paskudztwo, zreszta nie tylko to. Wystarczy popatrzec na firanki:) i stanac obok Mr. Green     zapach ..............  Twisted Evil
Zapisane
Etelia
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 152


« Odpowiedz #10 : Czerwiec 13, 2007, 14:46:27 »

teraz mi sie przypomialo o tej wodzie

 " Ponadto w kosmetologii wykorzystywana jest woda, w której rozkwita róża do przemywania skóry i odżywczych kompresów, co zapobiega starzeniu skóry i powstawaniu zmarszczek"

ktos pomylil nasze kochane roze z jerychonska Mr. Green

 " pomagają ustrzec się przed wszelkimi insektami, na które narażony jest twój dom"

u mnie w domu, na parapecie gdzie stala ta "rozyczka"
zadomowil sie pajak ( niech sobie zyje w spokoju)

" powodują doładowanie czwartej czakry serca"

jestem ciekawa jak to ktos stwierdzil?  Razz

"ułatwiają zasypianie w pomieszczeniu, w którym się znajdują"

nie zauwazylam roznicy Shocked

A co z magicznymi kamykami, ktore noszone na sercu pomagaja znalezc swoja milosc i takie tam bla bla bla..........
Lepiej trzymac sie od tego z daleka, bo nie wiadomo z czym sie czlowiek zadaje  Wink
Zapisane
Ivy
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 24


« Odpowiedz #11 : Czerwiec 13, 2007, 18:03:00 »

Przypomina mi się słynne drzewko szczęścia. Chyba polscy ogrodicy nadali gruboszowi drzewiastemu taką nazwę, a parapetowi hobbyści (jak niżej podpisana) podchwycili tę nazwę. Kiedyś w jednej gazecie przeczytałam, że według Feng Shui roślinka ta ma zapewniac szczęście. Dla skonkretyzowania jaki rodzaj szczęścia nas interesuje, należy położyć pod doniczkę grosz. A Aloes ma zapewnia szczęście w miłości.
Problem polega na tym, że wymyślający Feng Shiu starożytni Chinczycy mieliby pewne problemy z zapoznaniem się z dobroczynnymi własciwościami grubosza drzewiastego, jako że ten rośnie głównie w Afryce Południowej. (choć może jakiegoś sukulenta z tej rodziny  hodowali, nie przeczę)
W każdym bądź razie, sama nie dementuję tych rewelacji, a gdy kogoś obdarowuję gruboszem zapewniam o szczęśliwych właściwościach i aloesa i grubosza.
Ma to swój urok.
Chociaż sprzedawanie martwych jamochłonów pod nazwą rośliny kurzojada wydaje się niezbyt uczciwe.
pozdrawiam
Zapisane
justi270
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 118


« Odpowiedz #12 : Czerwiec 14, 2007, 10:46:08 »

Ale szkoda dziewczyny, że nie isnieje jakiś kurzozjad Mr. Green . Nie należę do pedantek i mój dom to nie muzeum ale kurz nie cierpię Twisted Evil  Evil or Very Mad Przydał by się taki stwór ha ha ha
Zapisane

justi
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: