jurekg
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 467
|
 |
« : Październik 17, 2008, 07:26:15 » |
|
Czytając wypowiedzi często spotykam sie z określeniem- "kundelek" i "odmianowy".Jaka jest różnica między takimi fiołkami?Czy odmianowy to taki,który przy rozmnażaniu generatywnym powtarza wiernie cechy rośliny macierzystej?Czy może róznią sie jedynie tym,że zostały wyhodowane w wyniku skrzyżowania dwóch innych odmian,spełniają kryteria stawiane im przez hodowcę i mają swoją nazwę?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Aga1
|
 |
« Odpowiedz #1 : Październik 17, 2008, 07:42:31 » |
|
Jest to kwestia rejestracji odmiany i powtarzania cech.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
jurekg
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 467
|
 |
« Odpowiedz #2 : Październik 17, 2008, 07:48:39 » |
|
i powtarzania cech. W przypadku rozmnożenia drogą generatywną?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Aga1
|
 |
« Odpowiedz #3 : Październik 17, 2008, 08:03:00 » |
|
Tego prawie nikt nie robi. Chodzi o zmienność przy rozsadzaniu liśćmi (itp) przy przszejściu przez kallus. To co otrzymujesz powinno wyglądac jak zarejestrowany standard i tylko wtedy możesz go nazywac tą nazwą, bez dodatku Sport. Fiołki odmianowe są często niezwyle dziwaczne i często słabiej rosną od nieodmianowych, dlatego nie uświadczysz ich w kwiaciarni.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
jurekg
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 467
|
 |
« Odpowiedz #4 : Październik 17, 2008, 08:18:21 » |
|
Tego prawie nikt nie robi. Chodzi o zmienność przy rozsadzaniu liśćmi (itp) przy przszejściu przez kallus. To co otrzymujesz powinno wyglądac jak zarejestrowany standard i tylko wtedy możesz go nazywac tą nazwą, bez dodatku Sport. Fiołki odmianowe są często niezwyle dziwaczne i często słabiej rosną od nieodmianowych, dlatego nie uświadczysz ich w kwiaciarni.
Czyli z liscia fiołka odmianowego powinniśmy spodziewać się na 100% takich samych kwiatów,jak z rosliny matecznej,dodatkowo posiada on swoją nazwę i jest zarejestrowany. Natomiast z kundelka sadzonka lisciowa może nie powielić cech rośliny macierzystej,choć zazwyczaj powtarza? Dziękuje za informację,jestem zielony w tym temacie jak irish laughter 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Aga1
|
 |
« Odpowiedz #5 : Październik 17, 2008, 08:26:02 » |
|
Takich samych często nie otrzymujemy i dlatego są fiołki typu Sport. Ale jeśli powtórzy cechy to możesz go nazywać jego nazwą i jest on w 100% odmianowy. Nieodmianowe też powtarzają cechy, ale często są do siebie podobne i nikt ich nie nazywa, to takie zwykłe fiołki. Cech z liści nie powtarzają chimery.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
jurekg
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 467
|
 |
« Odpowiedz #6 : Październik 17, 2008, 08:51:09 » |
|
Takich samych często nie otrzymujemy i dlatego są fiołki typu Sport. Ale jeśli powtórzy cechy to możesz go nazywać jego nazwą i jest on w 100% odmianowy.
Zebym dobrze zrozumiał-fiołek odmianowy nie zawsze powtarza wiernie cechy protoplasty,rośliny rózniące się nazywamy sportami. Czyli ta nazwa-"odmianowe" nie daje nam gwarancji,jeśli chodzi o wygląd?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Aga1
|
 |
« Odpowiedz #7 : Październik 17, 2008, 08:55:12 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
jurekg
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 467
|
 |
« Odpowiedz #8 : Październik 17, 2008, 10:12:37 » |
|
Czyli w przypadku fiołka nadanie przedrostka-"odmianowy" jest jakby trochę na wyrost?  Dla mnie odmiana dawała gwarancje tego,czego mogę się spodziewać.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Aga1
|
 |
« Odpowiedz #9 : Październik 17, 2008, 10:20:17 » |
|
Dokładnie, jak wyrośnie i zakwitnie jak trzeba to "odmianowy".
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #11 : Październik 17, 2008, 17:06:13 » |
|
Bo nazwa odmiana bez jakichkolwiek przymiotników zarezerwowana jest dla tych roślin które powtarzają cechy przy rozmnażaniu generatywnym(nasiona). Czasem o nich mówi się odmiana ustalona.
Od kilkunastu lat trochę bezprawnie na mieszańce używa się nazwy odmiana dodając przymiotnik mieszańcowa. Ponieważ takie "odmiany" posiadają mieszankę najczęściej 3 genotypów trudno by w 100 % powtórzyły cechy nawet przy rozmnażaniu wegetatywnym. Dlatego dla odmian mieszańcowych utworzono tzw wzorce.
Skąd się to zamieszanie wzięło, ano z przyczyn prozaicznych. Pieniądze. By wyhodować odmianę ustaloną trzeba czasem sporych ilości sadzonek(powierzchnia pod drogim przecież szkłem) i najczęściej paru dziesięcioleci(chyba że trafi się fuks). Zatem koszt otrzymania takich odmian musi być ogromny, co rzutuje na cenę jednostkową. Kto w tej chwili chce się bawić, ma czas i pieniądze, kiedy zyski potrzebne są już.
Dawniej kiedy presja zysku nie była jeszcze tak przemożna wszystko rządziło się prawami biologicznymi, a nie ekonomicznymi. Teraz nawet zasiedziali w ogrodniczych nowościach gubią się w tych meandrach i często ci od kwiatów nie rozumieją tych od warzyw.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Aga1
|
 |
« Odpowiedz #12 : Październik 17, 2008, 17:07:39 » |
|
Kupujesz liścia fiołka odmianowego (z kompletem cech), sadzisz. Formuje się tzw. kallus, czyli amorficzna tkanka, z której potem tworzy się kompletna roślina. Na etapie kallusa cechy mogą zostać utracone. Jak liść wypuszcza młode rośliny to część z nich może mieć cech "matki", a część nie i będą to tzw. Sporty (spontaniczne rewertanty). Mogą być one nawet ciekawsze niż "matka". Ideałem jest wyhodować całe przedszkole (szczególnie przy zwariowanych odmianach) i sprawdzić która rozeta pozostała "odmianowa", a które są Sportami.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
|
23Margo
|
 |
« Odpowiedz #14 : Październik 17, 2008, 22:25:25 » |
|
Podsumowując  niezależnie od tego czy fiołeczek powtórzy cechy "matki" , czy też dojdzie mu przyrostek Sport i tak cieszymy się jak dzieci , gdy zakwitnie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Cudownego słoneczka wszystkim życzę 
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #15 : Październik 17, 2008, 23:02:52 » |
|
Czytając wypowiedzi często spotykam sie z określeniem- "kundelek" i "odmianowy".
Czy może róznią sie jedynie tym,że zostały wyhodowane w wyniku skrzyżowania dwóch innych odmian,spełniają kryteria stawiane im przez hodowcę i mają swoją nazwę?
Nie negując oczywiście tych wszystkich biologicznych mądrości, które padły powyżej, prawdą też jest, że rozumiemy tę różnicę tak właśnie, jak to Jurek określił. Mówiąc "odmianowy" myślimy o fiołku z jakiejś konkretnej hodowli, o zarejestrowanej nazwie (najczęściej krwawo zdobytym  ), a kundelkami nazywamy tałatajstwo (przecudnej urody  ) bez nazwiska, upolowane w kwiaciarni 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
dorotkas
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 680
|
 |
« Odpowiedz #16 : Październik 17, 2008, 23:07:30 » |
|
najczęściej krwawo zdobytym  Oj,faktycznie cieżko zdobyć odmianowe :/ Ale za to jaka radość jak się zdobędzie
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
bajadera
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 404
Łódź
|
 |
« Odpowiedz #17 : Październik 18, 2008, 21:26:49 » |
|
Zdobycie odmianowych to u nas taki problem jest. W USA zamawiasz sobie w wielkich hodowlach listki, albo jak jesteś leniem z pieniędzmi kupujesz całą roślinę i jest fajnie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Małgorzata
|
|
|
kika
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 711
|
 |
« Odpowiedz #18 : Październik 18, 2008, 21:29:29 » |
|
A ja się zastanawiam, czy nie można by było zamówic fiołeczków u hodowców z Słowacji i Czech? Ale sama jakos nie mam odwagi.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Aga1
|
 |
« Odpowiedz #19 : Październik 19, 2008, 12:44:37 » |
|
To z reguly starsze osoby nie porozumiewające się za pomocą internetu, nie posiadające konta, pojęcia o Westrn Union i nie znające angielskiego. Totalna porażka.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
probeta
|
 |
« Odpowiedz #20 : Październik 19, 2008, 13:20:52 » |
|
Polecam sprzedawców z ebay - sadzonki przychodzą w dobrym stanie - ale teraz już troszkę za późno na zamawianie bo zimno i fiołki dostają plamek w paczce. Zamawiałam od Iceberg Violets4You - już o tej porze nie sprzedaje za granicę  TeazViolets i jestem naprawdę zadowolona z roślinek i listków - przychodzą w bardzo dobrym stanie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
kika
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 711
|
 |
« Odpowiedz #21 : Październik 19, 2008, 20:13:50 » |
|
Polecam sprzedawców z ebay - sadzonki przychodzą w dobrym stanie - ale teraz już troszkę za późno na zamawianie bo zimno i fiołki dostają plamek w paczce. Zamawiałam od Iceberg Violets4You - już o tej porze nie sprzedaje za granicę  TeazViolets i jestem naprawdę zadowolona z roślinek i listków - przychodzą w bardzo dobrym stanie  Mam pytanie: a jak płacisz?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #22 : Październik 20, 2008, 00:21:34 » |
|
Zapewne Paypal-em.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
|
probeta
|
 |
« Odpowiedz #23 : Październik 20, 2008, 07:02:56 » |
|
Tak płace paypal-em, szybko i wygodnie i przeliczenie uczciwe a nie jak w bankach za przelew.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
poli
|
 |
« Odpowiedz #24 : Październik 20, 2008, 20:57:42 » |
|
Beatko zamawiałaś tylko sadzonki, czy listki też? Jak długo idzie taka paczka? Niektóre niesamowicie mi się spodobały, tylko koszta przesyłki dość spore, ale do wiosny... kto wie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam serdecznie Pomorze, 7a
|
|
|
|
probeta
|
 |
« Odpowiedz #25 : Październik 20, 2008, 21:18:36 » |
|
Listki też i przychodzą dość dobre tzn na 10 zamówionych może jeden więdnie w paczce - raz tylko przyszły nadgnite ale zwalam to na swoją pocztę która oszukuje i grzebie się  - koszty przesyłki są rzeczywiście duże ale biorąc pod uwagę ceny na naszym allegro i tak się opłaca.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
bee
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 907
wielkopolska 6b
|
 |
« Odpowiedz #26 : Październik 21, 2008, 06:35:19 » |
|
Beata, a jak długo szły, statkiem nie płynęły chyba  ? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
" Ile razy mogę słuchać, mogę słuchać o tym, że ktoś obiecał 1000 rzeczy ale zrobił tylko 2; Z dniem każdym narasta we mnie przekonanie ,że to nie są dobre chęci tylko taaanie gaaadanie. Tanie gadanie, wartością słowa jest jego dotrzymanie .."
|
|
|
|
probeta
|
 |
« Odpowiedz #27 : Październik 21, 2008, 06:57:22 » |
|
Około 5 dni - jak wysyłali w poniedziałek czy wtorek to w ciągu tygodnia je miałam - wysyłają lotniczą i są dobrze opakowane w styropian lub wełne mineralną. Jak pisałam raz tylko przez strajk mi przyszła woda w paczce i dziurki w doniczkach po roślinach ale paczka szła wtedy ponad miesiąc i niestety jest to ryzyko kupującego.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
anna czarnota
|
 |
« Odpowiedz #28 : Październik 21, 2008, 07:05:48 » |
|
Moje ostatnie listki 50% od razu nadawało się do wyrzucenie reszta po kilku dniach padała szły dwa tygodnie... tu nie ma reguły... przy zamawianiu trzeba brać pod uwagę ryzyko, że możemy zostać z niczym 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Ania
|
|
|
|
|
|