Motylka
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 174
|
 |
« : Wrzesień 04, 2006, 14:01:48 » |
|
Mam mała Euphorbię milli i nie wiem gdzie powinna stać? Kiedy stawiam jaą na oknie zaczyna marnieć.W ogóle chciałabym się dowiedziec jak pielęgnować tego kwiatka.Prosze o rady:)Chciałabym również dowiedzieć sie jak przycinać tego kwiatka aby ładnie wygladal.Na polskich stronach nic nie znalazłam.Pomóżcie doradzcie....
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Motylka
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 174
|
 |
« Odpowiedz #1 : Wrzesień 05, 2006, 16:55:04 » |
|
Czy nikt nic nie wie o tej roślince?Pomóżcie
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Petra
|
 |
« Odpowiedz #2 : Wrzesień 05, 2006, 17:18:27 » |
|
Roślinka po naszemu nazywana jest wilczomleczem. Bardzo ważne dla niej jest światło. Powinna stać na nasłonecznionym stanowisku. Jedynie wilczomlecze jasnego koloru lub te o pstrych liściach nie lubią silnego słońca które może wywołać poparzenia. Podłoże powinno być przewiewne i przepuszczalne np. takie jak do kaktusów. Nawozi się od kwietnia do września nawozem dla kaktusów raz w miesiacu. Podlewa raz w tygodniu od maja do września, jesienią i zimą raz na 15 dni. Od grudnia do lutego podlewaj niewiele, tak by pedy nie zwiedły, ok. raz w miesiącu.
Uważaj na biały lateks wypływający ze skaleczonych części rośliny, może on wywołać poparzenia skóry, a także uszkodzenia oczu przy kontakcie z nim, musisz roślinkę trzymac z dala od dzieci a także z dala od przejść, szczególnie te wilczomlecze ktore mają ciernie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Motylka
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 174
|
 |
« Odpowiedz #3 : Wrzesień 05, 2006, 17:50:36 » |
|
no i właśnie to wiem że potrzebuje dużo światła ale gdy tylko stawiam ja na parapecie to zaczyna marnieć ,jak narazie stoi na biurku blisko okna .Okno jest pn-wsch,może to dlatego?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #4 : Wrzesień 05, 2006, 17:59:49 » |
|
Zanim podlejesz wyjmij roślinę z doniczki, może potrzebne przesadzanie. Bo trudno uwierzyć by północno-wschodnie okno dawało aż tak dużo światła by roślina marniała, chyba, że nie ma z czego czerpać. Stąd moja sugestia.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Motylka
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 174
|
 |
« Odpowiedz #5 : Wrzesień 06, 2006, 14:31:39 » |
|
Przesadzenie napewno nie jest potrzebne gdyż dopiero co ja wsadzilam do doniczki.Jest jeszcze bardzo malutka roslinka (3 cm wysokości)To jej pierwsza doniczka.Więc sama nie wiem dlaczego tak sie z nią dzieje.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Krystyna
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 76
|
 |
« Odpowiedz #6 : Wrzesień 06, 2006, 19:43:31 » |
|
Może za często go podlewasz. Daj mu przeschnąć i dopiero podlej. Ja tak postępuję i kwitnie w zasadzie bez przerwy. Zasilam nawozem do kaktusów. Mój wilczomlecz milii jest już duży i powinnam zrobić nowe sadzonki ale gdy kwitnie to nie mogę go przycinać. Zrobił się bardzo kolczsty i taki mi się podoba. Pozdrawiam Krystyna
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Krystyna
|
|
|
Motylka
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 174
|
 |
« Odpowiedz #7 : Wrzesień 07, 2006, 18:43:30 » |
|
Dziękuję za radę ,może rzeczywiście zbyt dużo wody dostaje.Zastosuję sie do wszystkich Waszych rad.Jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Roland
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 74
|
 |
« Odpowiedz #8 : Wrzesień 07, 2006, 20:28:23 » |
|
ta roślinka nazywana jest też wilczomleczem lśniącym lub koroną cierniową. Stanowisko powinno być słoneczne i suche. Jeżeli zimą zaczynają opadać liście, to znaczy, że roślina stoi w zbyt chłodnym pomieszczeniu..... więcej......... http://72.14.221.104/search?q=cache:wW6jFq7zBhYJ:www.zdrowie.wp.pl/kat,1663,katn,Ro%25B6liny,wid,282469,wiadomosc.html%3FPOLL%255Brid%255D%3D3004025+wilczomlecz+l%C5%9Bni%C4%85cy&hl=pl&gl=pl&ct=clnk&cd=10&lr=lang_pl
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Roland
|
|
|
Motylka
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 174
|
 |
« Odpowiedz #9 : Wrzesień 07, 2006, 20:44:13 » |
|
okno niestety nie jest zbyt słoneczne wsch-półn.i niestety nic z tym zrobic nie moge 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
aechmea
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 307
|
 |
« Odpowiedz #10 : Wrzesień 17, 2006, 21:40:43 » |
|
to jest raczej odporny kwiatek, nie powinien więdnąć na parapecie. Może rzeczywiście za dużo podlewasz skoro stoi w tak mało słonecznym miejscu i jest jeszcze taki mały. A ma w ogole już korzenie?. Przyznam, że ja mojego wystawiłam w upały na południowy balkon i ma się bardzo dobrze. A kwiatki nie są blade tylko żywo czerwone 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Ania z Poznania
|
|
|
|
KaRo
|
 |
« Odpowiedz #11 : Wrzesień 17, 2006, 23:04:59 » |
|
Moje dwa wilczomlecze od kwietnia do połowy października stoją w ogrodzie na południowo-wschodniej wystawie,czyli praktycznie cały dzień pełne słońce, podlewam sporadycznie,ale zawsze z domieszką nawozu do kaktusów / 1/3 zaleceń producenta/.Zraszam często prawie każdego wieczoru [podaczas podlewania ogrodu]podest na którym stoją moje kaktusy i sukulenty.Mój wilczomlecz kwitnie nieprzerwanie cały rok na okrągło od chyba 4 lat.Zimą również,mimo,że stoi w pomieszczeniu o temperaturze ok.12o,wtedy kwiaty są tylko mniej wybarwione. Jest to roslina wyjatkowo odporna,więc sądzę,że u Motylki jest poprostu zalana a ponadto brakuje jej słońca. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
KaRo
|
|
|
Motylka
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 174
|
 |
« Odpowiedz #12 : Wrzesień 18, 2006, 16:39:43 » |
|
Muszę Wam powieziec ze odkad zaczełam go "zaniedbywać"tzn żadziej podlewać to ładnie rośnie.Z dnia na dzien robi sie coraz większy.A powedzcie mi jeszcze jak zrobić aby mieć takie ładne rozgałezienia jak Tinaros?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
aechmea
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 307
|
 |
« Odpowiedz #13 : Wrzesień 18, 2006, 19:00:14 » |
|
Jesli sam sie nie rozgałęzia (mój w tym roku dosłownie z każdeczgo "oczka" puszcze nowe, ktore juz kwitną) to możesz obciąć czubek rosliny, to wtedy na pewno pusci boczne.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Ania z Poznania
|
|
|
|
KaRo
|
 |
« Odpowiedz #14 : Wrzesień 18, 2006, 20:15:26 » |
|
Skoro to taka maleńka roślinka poczekaj jeszcze z tym rozkrzewianiem jej,zrobisz to wiosną jak podrośnie. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
KaRo
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #15 : Grudzień 17, 2007, 11:11:52 » |
|
Oto imponujący egzemplarz Lulu  Euphorbia mili (okaz prawie metrowy i kwitnący non stop) Właścicielka obiecała zdradzić w wolnej chwili parę szczegółów jego uprawy. Dzięki Lulu 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
Lulu
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2896
mazowieckie strefa klimatyczna 6B
|
 |
« Odpowiedz #16 : Grudzień 17, 2007, 12:48:58 » |
|
Spróbują nakreślilć jego historię. Otóż jakieś 13 lat temu ukorzeniłam sobie odnóżkę. Trzymałam w normalnej ziemi (nawet nie sukulentowej), na południowo-zachodnim oknie. Zasilałam odżywką do roślin kwitnących, zazwyczaj albo Bioflorin, albo Biohumus (dżdżownice amerykańskie). Moje ulubione odżywki. Bywało, że tak piekło słońce, że jak wracałam z pracy, to cały był oklapnięty, ale po podplaniu po paru godzinach stawał się ponownie prężny. Ma liście twarde, skórzaste. Przesadzam go tylko wtedy, gdy widzę, że doniczka jest za mała, ale nie ze względu na korzenie (które ma cieniutkie), tylko ze względu na brak stabilności. Na całe 13 lat przesadzałam go może 3-4 razy. Od czterech lat stoi na oknie wschodnim w kuchni. Już nie więdnie, bo słońce wschodnie nie jest takie prażące, ale nadal ma się świetnie. Zasilam go bardzo rzadko dlatego, że po częstszym zasilaniu żółkły mu bardzo liście i odpadały. I odżywkami do roślin kwitnących, tak jak napisałam wyżej. Podlewam go przez cały rok umiarkowanie, latem mocniej, zimą delikatniej. Nie robię mu kąpieli prysznicowych bo boję się, że zgnije, tylko przecieram co jakiś czas wilgotną szmatką. A co do ziemi to szukam dobrze próchniczej, przepuszczalnej z dużą ilością różnych farfocli, że tak to nazwę, jakieś włókna, patyczki itp. I w momencie przesadzania, nie usuwam starej, tylko dosypuję świeżej. I rzecz najważniejsza, ja go strasznie kocham i on o tym wie. Często mu się przyglądam, usuwam wszystkie przekwitłe kwiatki i wszystkie nawet lekko przyżółcone listki. Nigdy mu nie obcinałam czubka, ani żadnych cięć mu nie robiłam (nie miałabym sumienia). Kwitnie cały rok. Moja mama ma odnóżkę z niego. Stoi na oknie południowym (latem niezły skwar).
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #17 : Grudzień 17, 2007, 13:06:18 » |
|
Lulu, jeszcze raz dziękuję w imieniu wielbicieli twojego wilczomlecza  A jak dawkujesz nawóz zimą ? (Bo mam obawy, że mojego przekarmiam  )
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
Lulu
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2896
mazowieckie strefa klimatyczna 6B
|
 |
« Odpowiedz #18 : Grudzień 17, 2007, 13:20:30 » |
|
Lulu, jeszcze raz dziękuję w imieniu wielbicieli twojego wilczomlecza  A jak dawkujesz nawóz zimą ? (Bo mam obawy, że mojego przekarmiam  ) Bardzo rzadko, raz na miesiąc. A nawóz dostaje taki, jakim podlewam inne kwiaty, taa...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Aggi
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 773
|
 |
« Odpowiedz #19 : Grudzień 17, 2007, 22:16:32 » |
|
Nie mogę się na tego kwiatucha napatrzeć taki jest ładny. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
 Pozdrawiam Agata .
|
|
|
Lulu
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2896
mazowieckie strefa klimatyczna 6B
|
 |
« Odpowiedz #20 : Grudzień 18, 2007, 11:40:53 » |
|
KaRo musi mieć troszkę inną odmianę. Niby podobny do mojego, ale ma zupełnie inne liście niż mój. Mój nawet jak był młody, to nie miał takich cienkich liści.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Monia68
|
 |
« Odpowiedz #21 : Grudzień 19, 2007, 10:16:17 » |
|
Przepiękny  Podobnych rozmiarów stoi u moich rodziców.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Maj@
|
 |
« Odpowiedz #25 : Grudzień 21, 2007, 18:42:32 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam serdecznie Ela.
|
|
|
|
sisay
|
 |
« Odpowiedz #26 : Maj 28, 2008, 22:26:54 » |
|
Odkopuję wątek... kupiłam "wysyłkowo" małą euforbię, ale ktoś nie dopilnował przy wysyłce i roślinka przyjechala w tak mokrej ziemi, że woda kapała z doniczki. Ja też trochę dałam ciała, bo zamiast od razu ją wykopać z tej ziemi, to czekalam aż sama wyschnie  i w efekcie mam suchy pomarszczony badylek, z którego pośrodku wysokości wyrasta jeden boczny pęd - jeszcze trochę zielony z wypuszanym malym listkiem. Cała reszta pnia od góry do dołu jest w agonii. Pytanie - czy mądrze byłoby oderwać ten jeszcze żywy kawałek? A może poczekać? Skoro ten kawałek jest zioelony, to może cala roślinka się zbierze? (przyznam ze niwe wyglada na to). Jeśli bym się zdecydowała oderwać ten boczny pęd, to jak z nim dalej postępować, jak go ukorzenić? poradźcie coś 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Avocado
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 583
frezje :O strefa 6a
|
 |
« Odpowiedz #27 : Maj 29, 2008, 07:30:52 » |
|
Może przesuszyć i do ukorzeniacza? Ja nie jestem pewien.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
<<Niechaj ziemia wyda rośliny zielone: trawy dające nasiona, drzewa owocowe rodzące na ziemi według swego gatunku owoce w których są nasiona>> I stało się tak. Ziemia wydała rośliny zielone: [...]. A Bóg widział, że były dobre.
|
|
|
|
Kayenn
|
 |
« Odpowiedz #28 : Maj 29, 2008, 07:49:33 » |
|
Z tego co czytalam korone cierniowa bardzo latwo ukorzenic, odcina sie kawalek pedu i wsadza do ziemi, wiec moze i Ty sprobuj z kawalkiem pedu. A moze ten ped glowny jeszcze zyje. Sprobuj nadciac troszke i jesli bedzie sok, to znaczy, ze jeszcze zyje. Moje malenstwo  
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Lulu
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2896
mazowieckie strefa klimatyczna 6B
|
 |
« Odpowiedz #29 : Maj 29, 2008, 08:06:12 » |
|
sisay - jeśli zauważyłaś, że gnije, to nie ma cudów, padnie. Nie podniesie się. Musisz odciąć część żywą (nie gnijącą) i spróbować ukorzenić w ziemi do kaktusów z domieszką jeszcze piasku. Boczny pęd też oderwij, starając się odrywać z kawałkiem głównego pędu. Po czym również do ziemi (ale po przesuszeniu parę dni). I bardzo, bardzo oszczędnie podlewać, bo inaczej się nie ukorzeni, tylko zgnije. Na przyszłość, żadne sukulenty nie lubią błota. Powinno się jak najszybciej przesadzić do suchego podłoża. A tak poza tym, jak chcesz, to Ci "wysyłkowo" podaruję odnóżkę swojego egzemplarza. Mój jest inny niż Kayenn.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|