
Zdarza się ,że ulegniemy tak jak ja temu rodzajowi. I co dalej?

Uprawiam już je dobrych kilka lat a poniższe wiadomości przydadzą się początkującym. Rośliny te nie sprawiają najmniejszych problemów. Zeszłej ciepłej zimy część moich roślin zimowała w kartonie na balkonie a jedna doniczka nawet została zapomniana w wilgotnym gruncie. Wszystko przetrwało, rosło i kwitło.
Pleione, to mała grupa orchidei rosnących w umiarkowanych i chłodnych rejonach Chin , Południowych Indii, Tajlandii i Nepalu. Najczęściej występujących blisko linii śniegu na skraju lasów. Rośliny półepifityczne , często znajdowane rosnące na gałęziach drzew porośniętych mchem, jak również u podstawy drzew w ściółce z opadniętych liści.
Rodzaj łączony z Coleogyne, kwiaty, delikatnie kolorowe , duże w porównaniu do wielkości bulwy.
Pseudobulwy Pleione są małe, mają mniej więcej 2,5 cm średnicy. Kwiaty rozwijają się u podstawy pseudobulwy. Po kwitnieniu z tego samego miejsca co paki wyrastają liście i zależnie od gatunku mogą być całkiem duże około 20 cm długości i 9cm szerokości, miękkie,podatne na uszkodzenia i choroby grzybowe.
Z nowych przyrostów wykształca się nowa bulwa, która rozwija się podczas rosnącego sezonu.
W czasie najintensywniejszego wzrostu rośliny rozwijają liście i jędrną , nową bulwę przygotowaną na przyszły rok do wzrostu. Stare wyschnięte bulwy powinno się usuwać, ponieważ mogą powodować podgniwanie nowych przyrostów i bulw. Takie bulwy pozostawiamy w suchym podłożu, bądź bez niego na okres spoczynku. Rośliny jesienią przygotowują się same do okresu spoczynku poprzez zrzucenie liści, oczyszczamy wtedy bulwki, obcinamy korzenie, czyścimy ze starych bulw i resztek starego podłoża i umieszczamy w chłodnym i wolnym od mrozu, ciemnym, suchym miejscu. Rośliny przechowujemy w taki sposób do czasu pokazania się nowych pąków (tzw ząbków). Wtedy sadzimy do nowego podłoża i cykl się powtarza.
Pleione, to bardzo wdzięczne orchidee, kwitną obficie i szybko się rozrastają , a młode bulwki w krótkim czasie wchodzą w okres kwitnienia. Dorosłe dobrze rozwinięte bulwy dają nawet po kilka kwiatów z jednej bulwy. Niektóre (Aurita) mają bardzo przyjemny zapach.
Przez dobieranie różnych gatunków i hybryd można mieć kwitnące rośliny przez siedem miesięcy w roku. Rodzaj warty wypróbowania!
Większość pleione wymaga chłodnych warunków, minimalna temperatura zimą to 3 stopnie powyżej zera, wyjątkiem jest P.maculata i P.praecox , które potrzebują około 10 stopni Celsjusza zimą.
Pleione praecox
ŚWIATŁOPleione lubią dużo światła ale trzeba je chronić od silnych promieni słonecznych na początku marca, ponieważ nowe przyrosty są wrażliwe a liście łatwo płowieją i ulegają poparzeniom słonecznym.
W okresie letnim, rośliny bardzo dobre korzyści odnoszą trzymane na wolnym powietrzu.
Można je zostawić po kwitnieniu , kiedy zniknie niebezpieczeństwo przymrozków. Na początku w lekkim cieniu aż się zaaklimatyzują. Później mogą stawić czoła słońcu ale podłoże powinno być chłodne i ocienione, nie może się nagrzewać.
POLEWANIE Podczas wzrostu (marzec – kwiecień i październik) Pleione powinny mieć stale lekko wilgotne podłoże. Zarówno gatunki kwitnące wiosną jak i jesienią mają ten sam cykl wzrostu z tą różnicą ,że kwiaty pojawiają się u wiosennych na początku (wiosną) cyklu a u jesienno kwitnących na końcu cyklu.
Po suchym i chłodnym okresie spoczynku, zaczynamy dopiero podlewać w momencie ukazania się widocznych pąków. W tym czasie roślina ma mało korzeni i należy bardzo rozważnie i oszczędnie podlewać. Wraz ze wzrostem korzeni zwiększamy dawkę wody.
Podlewamy miękką wodą , najlepiej deszczówką.
Od października zmniejszamy dawki wody i nawożenie, a kiedy wszystkie liście zżółkną i opadną nie podlewamy już wcale. Bulwy muszą odpocząć i być zupełnie suche.
NAWOŻENIEPleione, lubią umiarkowane nawożenie i wszystkie nawozy powinny najpierw być rozpuszczone w wodzie w dawce wskazanej na opakowaniu. Zaczynamy nawozić od marca. Wysokie stężenie azotu możemy stosować od kwietnia do sierpnia.
Natomiast w okresie od sierpnia do września zwiększyć należy stężenie potasu. To zachęci nowe bulwy do dojrzewania i do kwitnienia w następnym sezonie.
Całkowite nawożenie powinno się przerwać do końca października.
SADZENIEPleione powinny być sadzone co roku do nowego świeżego podłoża na głębokości 1/3 wysokości bulwki.
Sadzenie można rozpocząć po Świętach Bożego Narodzenia.
Należy ostrożnie sadzić bulwki , ponieważ uszkodzenie zalążka pąka (ząbka) może się zakończyć tym iż roślina przez cały sezon nie wykształci innego odrostu , nastąpi to dopiero w następnym sezonie.
NACZYNIAPowinny być płaskie, najlepiej misy o średnicy od 15cm (dla 5-7 bulwek) do 30 (30 bulw gęsto). Jeżeli sadzimy pojedynczo pojemnik nie powinien być niższy niż 9 cm , najlepiej 11cm, daje to najlepszą przestrzeń dla rozwoju korzeni.
Wszystkie pojemniki powinny mieć spore dziury w dnie dla szybkiego osuszania podłoża, jeżeli takowe dziur nie posiadają w wystarczającej ilości i wielkości , należy takie wywiercić .Wszystkie doniczki powinny stać na drenażu z kamyków.
Mnie najlepiej się udają w glinianych doniczkach.
Bardzo ważne jest w okresie gorącego lata aby naczynia się nie nagrzewały. Należy chronić doniczki przed przegrzaniem najlepiej dołując je w ziemi w ogrodzie, w większych pojemnikach wypełnionych ziemią lub ustawiając w taki sposób aby znajdowały się w cieniu.
Ja wkopuję w ziemię lub ukrywam pomiędzy niskimi roślinami.
PODŁOŻEMieszanka podłoża, powinna mieć właściwości szybkiego osuszania przy czym musi zachowywać dostateczną wilgoć dla roślin. Można, to uzyskać komponując podłoże z wielu składników. Mamy dwa typy podłoża w dużej mierze organiczne i w dużej mierze nieorganiczne.
Składniki podłoża organicznego:
60% średniej wielkości kory drzew iglastych
40% kawałki mchu sphagnum – wielkości ok. 2cm
- ja dodaję do tego jeszcze zwykłą ziemię uniwersalną
Składniki podłoża nieorganicznego:
30% Seramis lub drobny keramzyt
25% Perlit
25% Vermiculit
20% kora
- też dodaję ziemi.
Jeżeli na okres spoczynku chce się zostawić bulwy w podłozu należy zadbać by podłoże nie miało dostępu do wody. Trzymamy całkowicie sucho i w chłodzie ale nie na mrozie!
Sadzimy w nowym sezonie kiedy widoczne są już nowe przyrosty, najlepiej w lutym – marcu.
Niestety wszystkie rośliny kupowałam jako gatunki, dopiero przy kwitnieniu okazało się, że do końca nimi nie są, ale i tak są piękne







