Sposobów zabezpieczenia roślin rosnących w donicach przed mrozami jest wiele.

Na rysunku jest pokazany jeden z nich.
- w miejscu zabezpieczonym przed deszczem stawiamy,
- parę rozmiarów większą donicę ustawiamy na np. drewnianych listwach, na 2 grubych deskach, grubym styropianie itp.
- dziurę w dnie zabezpieczamy podobnym materiałem izolacyjnym.
powinien być tak dobrany by doniczka z rośliną stała pewnie.
- wstawiamy doniczkę z rośliną,
- puste miejsca wypełniamy, drobną korą, trocinami, zmiętymi gazetami, pocietą słomą(sieczka), kawałeczki styropianu,
- jeśli roślina będzie musiała stać w miejscu dostępnym dla opadów musimy zrobić zabezpieczenie,
- okrągły lub kwadratowy kawałek folii o boku większym od połowy średnicy donicy o około 30 cm przecinamy
- taką pelerynkę zakładamy na donicę górę wiążemy na pniu rośliny, dolną część pelerynki wiążemy na donicy
wcześniej lekko zakładając boki na siebie. Wówczas nie dostanie się do donicy woda, a okrywy nie zerwie wiatr
jak jest sucho i ciepło to boki można lekko rozsunąć dla przewietrzenia.
Roślinom rosnącym w gruncie możemy pomóc przetrwać zimę w lepszej kondycji jeśli we wrześniu zastosujemy nawóz potasowy np. kalimagnezję. Potas przyspiesza proces drewnienia pędów jak również procesy fizjologiczne co w konsekwencji przekłada się na zwiększenie odporności na mróz.
Jeśli mamy w ogrodzie rośliny zimozielone a od dłuższego czasu utrzymuje sie mroźna i bardzo słoneczna pogoda to takim roślinom może zabraknąć wody i tzw. susza fizjologiczna spowoduje, że roślina nie przetrwa, albo lub oraz może nastąpić poparzenie liści. Szczególnie grozi to roślinom lubiącym cień, a teraz odsłonietych. By rośliny przed tym uchronić stosujmy siatki cieniujące, albo okrycia z agrowłókniny. Tak zabezpieczać można np. figury bukszpanowe.
Mam prośbę do wszystkich podzielmy się swoimi sposobami. Jednocześnie drugą prośbę o niezaśmiecanie wątku, bo uprzedzam, że będę kasować posty nie na temat. Inaczej te nasze rady zgubią się w potoku postów nic nie wnoszących.