|
tellerka
|
 |
« : Wrzesień 07, 2008, 12:40:49 » |
|
Poproszę jakieś informacje nt. cięcia oleandra... Czy powinnam swoje pociąć przed zimą? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Meryl
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 127
|
 |
« Odpowiedz #1 : Wrzesień 07, 2008, 14:46:22 » |
|
Witaj Tellerko! temat ten zauważyłam już wcześniej i żeby zabrać głos trochę się przzygotowałam z moich "mądrości.Otóż gdy młoda sadzonka się ukorzeni/znakiem rozpoznawczym jest pojawienie się nowych liści/,przycinamy ichwierzchołki, aby sadzonka mocniej się rozkrzewiła.Gdy po kilku tygodniach roślina wypuści nowe pędy, jeszcze raz przycinamy wszystkie wierzchołki.Cięcia sprzyjają mocniejszemu krzewieniu się rośliny.Młody oleander powinien teraz rosnąć i kwitnąć w spokoju, natomiast dorosłym roślinom robimy cięcie korygujące w przypadku utraty liści gdy pędy są gołe, usuwamy też stare i chore pędy albo odmładzamy roślinę.Ważnym zabiegiem pielęgnacyjnym,który powinniśmy wykonywać regularnie przez całe lato, jest usuwanie przekwitniętych więdnących kwiatów.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
Meryl
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 127
|
 |
« Odpowiedz #3 : Wrzesień 07, 2008, 15:04:34 » |
|
Najlepszym okresem na wykonywanie zabiegów cięcia jest początek wiosny, przed ruszeniem wegetacji.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Melisanda
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 15
|
 |
« Odpowiedz #4 : Wrzesień 07, 2008, 15:08:05 » |
|
Ja dotychczas obcinałam tylko przekwitnięte, gołe kwiatostany, ale wiosną przycięłam niektóre wierzchołki, aby było symetrycznie  ... i dzięki temu się zagęścił, ale wydaje mi się, że dosyć poźno zaczynał kwitnąć (koniec lipca) Cięcie zagęszcza, ale ma wpływ na kwitnienie. Dopiero teraz ma sporo pąków i kwiatów, a juz wrzesnień. Pozdrawiam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Meryl
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 127
|
 |
« Odpowiedz #5 : Wrzesień 07, 2008, 15:59:30 » |
|
Oleander zawiązuje pąki kwiatowe już jesienią, po kwitnieniu, i jeśli póżną wiosną przytniemy mu wierzchołki pędów, to oczywiste, że opóżniamy kwitnienie, ale powoduje rozgałęzienie rośliny i tym samym obfitsze kwitnienie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
Famelia
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3319
Pomorze, strefa 6b
|
 |
« Odpowiedz #7 : Wrzesień 07, 2008, 20:26:47 » |
|
Bardzo fajne wskazówki - pokrywają się z tym, co nam nasze ekspertki napisały 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Agnieszka
['] Z
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #8 : Wrzesień 08, 2008, 01:18:30 » |
|
Oleander zawiązuje pąki kwiatowe już jesienią, po kwitnieniu, Meryl, skąd wzięłaś tę informację ? jeśli póżną wiosną przytniemy mu wierzchołki pędów, to oczywiste, że opóżniamy kwitnienie,
Z pierwszego zdania wynikałoby, że każde cięcie (poczynając od jesieni) opóźnia.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
Meryl
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 127
|
 |
« Odpowiedz #9 : Wrzesień 08, 2008, 08:27:03 » |
|
Uprawę oleandrów rozpoczynałam 15 lat temu, wtedy były to rośliny retro, dzisiaj na szczęście wróciły do łask i zdobywają wielbicieli wsród młodych pasjonatów, a ja żeby coś wiedzieć na ich temat pronumerowałam wszystko co było możliwe, wtedy internetu nie było, odnóżki roślin zwoziłam z różnych wyjazdów zagranicznych, a dzisiaj jest wszystko w zasięgu ręki - to miłe.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
przemo7
|
 |
« Odpowiedz #10 : Styczeń 15, 2009, 20:35:14 » |
|
Czy ktoś wie może czemy ciemnieją łodygi u oleandrów a później usychają? Już mi tak przez okres zimy połowa młodych roślin się zmarnowała 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Famelia
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3319
Pomorze, strefa 6b
|
 |
« Odpowiedz #11 : Styczeń 15, 2009, 20:58:35 » |
|
Jedyne, co przychodzi mi do głowy to przemarznięcie - po krótkim wietrzonku tak padła mi róża chińska 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Agnieszka
['] Z
|
|
|
Naradka
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 279
Opolskie - strefa 6b
|
 |
« Odpowiedz #12 : Styczeń 15, 2009, 23:21:32 » |
|
Sprawdź na przekroju przez łodygę. Jeśli jest tam tylko ciemny pierścień to przyczyna jest inna. Jeśli cały przekrój jest ciemny to może być przemarznięcie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Natka
|
|
|
|
przemo7
|
 |
« Odpowiedz #13 : Styczeń 16, 2009, 08:23:19 » |
|
No właśnie to jakby od dołu ściemnianie łodygi i usychanie postępowało. Temperatury nie miały niższej niż 15 stopni więc ciężko mówić o przemarznięciu. Za to miały mało światła bo na klatce schodowej stały. Oby wiosna szybko przyszła to jeszcze na osłodę z 5 spośród 20 mi powinno pozostać. A tak się dobrze przyjęły we wrześniu...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #14 : Styczeń 16, 2009, 12:05:46 » |
|
Może dla młodej sadzonki 15 st. + podlewanie to za dużo "szczęścia" na raz  . Ciemnienie łodygi przy podłożu lubi oznaczać jakąś chorobę grzybową korzeni - mam rację Natko ?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
Naradka
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 279
Opolskie - strefa 6b
|
 |
« Odpowiedz #15 : Styczeń 16, 2009, 14:08:16 » |
|
Niestety dla Przemka masz. Sekator, uciąć pęd, wstawić pod lupę i jeśli brązowa na przekroju to na nic nie czekać tylko wywalić. Pozostałym ograniczyć podlewanie do absolutnie niezbędnego.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Natka
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #16 : Styczeń 16, 2009, 16:40:57 » |
|
A to niezbędne podlewanie Previcurem ?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
Naradka
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 279
Opolskie - strefa 6b
|
 |
« Odpowiedz #17 : Styczeń 16, 2009, 21:55:41 » |
|
Gdyby to był początek to tak. Jeśli cały pęd jest zaatakowany to bez sensu. Previcur jest dobry jeśli zastosujemy po pierwszych objawiach więdnięcia mimo że roślina nie powinna więdnąć lub jako zabezpieczenie przed rozszerzaniem sie choroby np gdy w jednym pojemniku uprawiamy kilka roślin. Zaatakowaną wyrzucamy, a ziemię podlewamy previcurem.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Natka
|
|
|
|
przemo7
|
 |
« Odpowiedz #18 : Styczeń 16, 2009, 22:27:16 » |
|
Dzięki za rady. Trudno. Zdrowe rośliny odseparuję a może te co zbrązowiały i uschły odbiją jeszcze od korzeni na wiosnę.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
kubulinka
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2611
Poznań ; 7a
|
 |
« Odpowiedz #19 : Kwiecień 03, 2009, 09:46:51 » |
|
Dzisiaj dostanę oleanderki - mogę ewentualnie poprzycinać je jeszcze? Prawdopodobnie będą tego wymagały. Nie zrobię im tym krzywdy?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Ludzie bowiem to anioły bez skrzydeł, i to jest właśnie takie piękne, urodzić się bez skrzydeł i wyhodować je sobie..."
Jose Saramago
|
|
|
bona
Aktywny

Offline
Wiadomości: 899
|
 |
« Odpowiedz #20 : Kwiecień 03, 2009, 12:19:38 » |
|
Czy to duze roślinki , czy jakieś maluszki?- jakieś foto?, może znajdzie się jakiś ekspert oleandrowy i doradzi, w którym miejscu ciachnąć... mojemu ciapatemu olkowi ciachnęłam czubek zaraz po tym jak puscił korzonki i pierwszą parę młodych lisci- fajnie się rozkrzewił... (przepraszam za kiepskie foto, ale robione na prędce w garazu, gdzie zimuja olesie) 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
pozdrawiam***bożena szukająca hoyi kerri i hibiskusów
|
|
|
kubulinka
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2611
Poznań ; 7a
|
 |
« Odpowiedz #21 : Kwiecień 03, 2009, 23:27:50 » |
|
Bożenko piszę się na szczepeczkę jak podrośnie  A moje olki pokażę jutro 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Ludzie bowiem to anioły bez skrzydeł, i to jest właśnie takie piękne, urodzić się bez skrzydeł i wyhodować je sobie..."
Jose Saramago
|
|
|
bona
Aktywny

Offline
Wiadomości: 899
|
 |
« Odpowiedz #22 : Kwiecień 04, 2009, 13:06:22 » |
|
OK! Myślę,że już wkrótce... 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
pozdrawiam***bożena szukająca hoyi kerri i hibiskusów
|
|
|
bura4
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 997
Podkarpacie, strefa 6a
|
 |
« Odpowiedz #23 : Kwiecień 05, 2009, 10:55:17 » |
|
Kochani, mój oleander oszalał... Wystawiłam go jak się zaczęło słoneczkowanie, na południowy balkon, na noc tylko okrywając agrowłókniną i... dziś patrzę a ona pokazuje pędy kwiatowe i ma pąki... Mam go zacząć podlewać z odżywką czy co??? Heeelp!!!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
M@rtulin@ pozdrawia 
|
|
|
alicja46
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 28
|
 |
« Odpowiedz #24 : Kwiecień 07, 2009, 17:47:57 » |
|
Spokojnie możesz zacząć nawozić, zwłaszcza że wypuścił pąki. Moje też już powędrowały do ogrodu. Na razie stoją w doniczkach ale wkrótce wysadzę je do ziemii. Są bardzo duże i nie będą się wtedy przewracały podczas wiatru, a poza tym mniej problemów z podlewaniem.  A tak jeszcze nawiasem mówiąc , jaki masz kolor kwiatów?.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
bura4
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 997
Podkarpacie, strefa 6a
|
 |
« Odpowiedz #25 : Kwiecień 07, 2009, 21:08:58 » |
|
A bo ja wiem? Ten, chyba powinien być różowy, ale nie wiem na 00% bo nie opisałam ich jak kupiłam... Jaki by nie był, będzie śliczny 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
M@rtulin@ pozdrawia 
|
|
|
szeklus
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 80
Moja wymarzona:))
|
 |
« Odpowiedz #26 : Kwiecień 08, 2009, 07:28:03 » |
|
Czytając Wasze wypowiedzi widzę, że swojego olesia też już mogę wystawić do ogródka. Cieszę się bo skubany od zeszłego roku zwiększył swoje rozmiary dwukrotnie. Jest biały i mam nadzieję, że jak go nieźle przytnę to da więcej kwiatów niż w zeszłym roku. Nie jestem tylko pewna czy potrzebuje on tyle wody ile zalecili mi hodowcy. Wiecie, z nimi jest różnie, raz powiedzą prawdę raz nie. Mam małe wiadomości bo wszystkie te roślinki córka ściąga mi z allegro i dlatego posiadammałą wiedzę o ich pielęgnacji.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
alicja46
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 28
|
 |
« Odpowiedz #27 : Kwiecień 08, 2009, 16:23:10 » |
|
Czytając Wasze wypowiedzi widzę, że swojego olesia też już mogę wystawić do ogródka. Cieszę się bo skubany od zeszłego roku zwiększył swoje rozmiary dwukrotnie. Jest biały i mam nadzieję, że jak go nieźle przytnę to da więcej kwiatów niż w zeszłym roku. Nie jestem tylko pewna czy potrzebuje on tyle wody ile zalecili mi hodowcy. Wiecie, z nimi jest różnie, raz powiedzą prawdę raz nie. Mam małe wiadomości bo wszystkie te roślinki córka ściąga mi z allegro i dlatego posiadammałą wiedzę o ich pielęgnacji.
Mam oleandry od niepamiętnych czsow. Oczywiście wiele razy zasuszyłam, na śmierć, pozwoliłam zeżreć szkodnikom, przemroziłam i jeszcze nie wiem co. Ale zawsze wracam do nich bo je uwielbiam podobnie jak hibiscusy i sadzonkuję na nowo. Jakieś życzliwe duszyczki zawsze sie znajdą i i poratują paroma sadzoneczkami. Czekam teraz na nowe szczepki od przyjaciółki, która ma u siebie przeprowadzić cięcie. W tej chwili mam różowego o pustych środkach ale za to bardzo obficie kwitnącego . Miałam jeszcze kremowego półpełnego i różowego pełnego. Jednego przez zimę ususzyłam i nie wiem co mi zostało. Z moich doświadczeń wynika, że oleandry uwielbiają nawożenie szczególnie organiczne. Wtedy kwitną bardzo obficie. Muszą być obficie podlewane. Gdy tylko z podstawki wypiją wodę należy ją ponownie dolać. Nie przepadają za deszczem i zraszaniem. Jeśli stoją na zewnątrz i długo pada deszcz często pojawiają się czarne plamy na liściach. Zimą doskonale się czują w jasnych i chłodnych pomieszczeniach. Ja przetrzymuję je w nieogrzewanym garażu w temp. między 5-10 stopni C. I chociaż światła nie jest tam za dużo to i tak świetnie zimują. W ciepłym pomieszceniu pędy stają się wiotkie, bledną i wyciągają się, a takżę są atakowane przez tarczniki. Zimą podlewamy bardzo oszczędnie tak żeby ziemia zupełnie nie wyschła. Lubią cięcie. Ja wykonuję je po wniesieniu do pomieszczenia późną jesienią lub wszesną wiosną jak najwcześniej, zanim zaczną pojawiać się nowe przyrosty. Cięcie powoduje lepsze rozkrzewianie się rośliny. Można też oleander prowadzić w formie piennej ale to trochę trwa. Efekt jednak rewelacyjny. Masz biały oleander - piękny. Marzę też o takim. Możesz go spokojnie ciąć. Będzie kwitł tylko kwitnienie będzie trochę opóźnione. Im mocniej przytniesz tym później zakwitnie ( jak wyrosną nowe pędy). Zalecane jest cięcie silne takie że pozostawia sie 3 lub 4 okółki liści. Ja jednak ścinam gdzieś o 1/3 długości gałązek. Silnie tnę tylko te pędy, które krzywo rosną lub są uszkodzone. Scięte wierzchołki możesz ukorzenić i będą nowe rośliny. Ja wkładam je do kubka z wodą i czekam aż pojawią się korzonki. Wtedy wsadzam do doniczki.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
szeklus
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 80
Moja wymarzona:))
|
 |
« Odpowiedz #28 : Kwiecień 09, 2009, 07:20:48 » |
|
Dzięki Alicja za dobre rady. Napewno na pewno je zastosuję wykorzystując do tego moją córkę, ona uwielbia ciąć roślinki. Nastąpi to jednak dopiero w sobotę bo bydlunek tak urósł, że ja nie dam rady go wynieść. Widać, że warunki u mnie bardzo mu sprzyjają. Trzyma się zdrowiutko choć w tym roku leciutko udekorowałam go na Boże Narodzenie  Zajął niestety miejsce choinki.Jak będzie już śliczny wyślę Wam jego fotkę. Pozdrawiam wszystkich.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
kubulinka
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2611
Poznań ; 7a
|
 |
« Odpowiedz #29 : Sierpień 09, 2009, 13:44:37 » |
|
Dziewuszki, potrzebuję rady. Czuję przez skórę, że moje olki nadają się do cięcia. Niestety nie mam pojęcia, w którym miejscu powinnam dziabnąć. Czy ktoś mógłby mi doradzić?  Oto moje maluchy   
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Ludzie bowiem to anioły bez skrzydeł, i to jest właśnie takie piękne, urodzić się bez skrzydeł i wyhodować je sobie..."
Jose Saramago
|
|
|
|