|
nataliaada
|
 |
« Odpowiedz #1 : Sierpień 29, 2008, 10:01:02 » |
|
Też tak miałam ze swoim, już niestety nie żyje, a miałam identycznego. 2 razy chorował, 2 choroby nie przeżył. Pierwszy raz zaczął zrzucać liście ponieważ zostawiłam go na stancji a facet na okres tygodnia( ferie studenckie) przykręcił temperaturę i chyba była za niska i potem kwiat zrzucał liście od dołu, brązowiały mu i opadały. Po pewnym czasie wyzdrowiał. Drugi raz zachorował jak przywiozłam go do domu, a też nie od razu. Znowu zaczęły mu liście marnieć i spuszczał je aż w końcu i od góry zmarniał i miękki kikut z niego został ;(
Ogólnie myślę, że to jeśli nie jest kwestia przelania, wysuszenia, przenawożenia,spalenia przez słońce,i przewiania to jest TO KWESTIA TEMPERATURY. Temperaturę krotony powinny mieć STAłą a zarazem dość niską, bo przy za wysokiej liście się marszczą, brązowieją, usychają id odpadają. Te kwiaty lubią mieć dużą wilgotność powietrza, żeby ładnie wyglądały i odpowiednią ilość światła, żeby ładnie się wybarwiały, ale nie może być to rażące słońce.
Połóż kwiata w jasne miejsce, ale nie palące, dobrze jeżeli nie byłoby mu za gorąco, możesz chyba zraszać, zwiększyć jakoś wilgotność. Niech nic na niego nie wieje, niech listkami niczego nie dotyka. Podlewaj i nawoź umiarkowanie. I nie obrywaj tych chorych liści niech same spadną.
|