Chyba już najwyższy czas, żeby miały swój wątek, bo przecież są cudowne

Pokażę swoje na początek. Część po nabyciu musiałam zidentyfikować sama, bo nazwy nie zgadzały się do końca.
Zacznę od tych podstawowych.
Crassula perforata- również nazywana po angielsku “string of buttons / sznur guzików” i (podobno nieprawidłowo) "C. Pagoda".
Posiada cienki, 2 mm pęd na którym osadzone są sztywne, trójkątne liście w różnych kolorach (zależnie od odmiany). Kolor może się też zmieniać w zależności od natężenia światła, pory roku, temperatury i wody. Ten gatunek ma bardzo krótkie odległości miedzy liśćmi. Kwitnie wiosną, kwiaty nie są zbyt okazałe a po przekwitnięciu szpecą roślinę, dlatego zzwykle obrywa się je.
Roślina ta niezbyt silnie się rozkrzewia, pod tym względem różni się znacznie od podobnej crassuli rupestris.
Generalnie jest to twarda roślina, odporna na niesprzyjające warunki.
Pędy lubią „wychodzić” z doniczki, zwieszać się z niej by potem skierować się w górę do słońca. Czyni to z niej dobrą roślinę do wiszących pojemników.
Zbyt długie pędy powinny być skrócone, gdyż zaczynają się wyciągać i wyglądać nieatrakcyjnie. Zdecydowanie należy przyciąć je, gdyż po kwiatach zostają brzydkie nagie pędy, które wyglądają nieładnie. Kwiaty zresztą są bardzo niepozorne.
Wybór kolorystyczny jest duży – od czysto zielonych, przez zieleń w różnych podcieniach z białymi prążkami, wielokolorowe liście w odcieniach różowych, czerwonych, pomarańczowych i żółtych, po ledwo widoczne wzory na liściach.
Na tym zdjęciu po lewej odmiana variegata

i tu druga, trochę większa, nazywana "Giant form"

i jeszcze jedna, całkiem zielona

Druga podobna crassula, to
Crassula rupestris, jest większą rośliną o podobnym pokroju, lecz o bardziej mięsistych liściach, rzadziej rozstawionych, które nie są tak idealnie trójkątne (raczej wydłużone lub zaokrąglone) i często dwukolorowe.
Jest to dość mocno rozkrzewiający się gatunek, podobnie jak większość jego hybryd i krzyżówek z jego udziałem. Kwiaty są cechą najmocniej odróżniającą ten gatunek od c. perforata – różowe, w kulistych kwiatostanach, dość dekoracyjne.
Pod względem wymagań i odporności jest bardzo podobna do c. perforata.
Silnie rozkrzewione rośliny mogą być ciężkie i przewracać się z powodu przeciążenia – warto wtedy przyciąć gałązki i po obsuszeniu wsadzić do ziemi. Łatwo się ukorzeniają.
Moja c. rupestris jest na pierwszej fotce z prawej strony.
Jedną z najbardziej udanych hybryd tych dwóch odmian jest
Crassula perforata x Crassula rupestris var marnieriana - nazywana Baby Necklace (naszyjnik niemowlęcia). To bardzo wytrzymała i niezwykle atrakcyjna odmiana o małych, zaokrąglonych, mięsistych listkach, gęsto osadzonych na wzniesionej łodydze. Przeważnie wielokolorowa, przypomina koraliki nawleczone na sznurek. Słabo się rozkrzewia i dorasta do niewielkich rozmiarów (15-30 cm), dość wytrzymała na przeciągi i chłód, chociaż woli ochronę przed ostrym słońcem.
Występuje w kilku odmianach, które różnią się nieco kształtem i kolorem liści.
Moją dostałam od jednej z kochanych forumowiczek

Na dole zdjęcia.

Ta jest pożyczona ze strony
http://www.suculentas.com.br
Lecimy dalej
Crassula muscosa, syn. lycopodioides, też występuje w rożnych odmianach.

Crassula moonglow, ma tendencję do gnicia. Przyszła od Hinzów jako columella, a nie było na stronie zdjęcia, więc ją zamówiłam... bo columellę chciałam

CAle tez jest fajna. Chyba lubi bardziej sucho, podobnie jak pozostałe odmiany o bardzo grubych, pościskanych listkach.

Jedna z moich ulubionych,
crassula plegmatoides lub c.
arta (nie jestem pewna, czy arta to nie jest rodzaj - wikipedia podaje, że do rodzaju arta należą columella, arta, elegans i inne.
