Natalie
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 5
|
 |
« : Sierpień 28, 2008, 20:11:07 » |
|
Spotkałam się z dwoma sprzecznymi informacjami nt. ilości światła jaką potrzebuje Crassula arborescens (potocznie zwany Drzewkiem szczęścia). Od znanej mi osoby w rodzinie, która ma wieloletnie doświadczenie związane z roślinami, u której zarówno ogród, jak i okazy hodowane w domu prezentują się znakomicie i są w świetnym stanie usłyszałam, iż gatunek ten potrzebuje niewiele oświetlenia, a wręcz sprzyja mu umiejscowienie w częściowo zacienionym miejscu. Kilka dni później wyczytałam, że owa roślina potrzebuje jednak ekspozycji na słońce.
W związku z tym nie wiem jak postępować w przypadku mojego okazu, u którego pojawiło się żółknięcie liści. Roślina nie była nawożona co być może było błędem, jeśli chodzi o podlewanie to jego częstotliwość oraz ilość wody jest raczej odpowiednia. W tym momencie chciałabym prosić Was o radę i oprzeć się na Waszej opinii, gdyż nie wiem czy w tym przypadku lepiej zaufać doświadczeniu jednej osoby, czy teorii...
Pozdrawiam
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #1 : Sierpień 28, 2008, 20:17:17 » |
|
http://www.swiatkwiatow.pl/grubosz-drzewiasty-8211-crassula-arborescens-id394.htmlcytuję: "Grubosz drzewiasty jako, że pochodzi z obszarów półpustynnych uwielbia miejsca nasłonecznione i nie wymaga zbytnich zabiegów. Dzięki mięsistym liściom, może dłuższy czas wytrzymać bez podlewania, co jest bardzo korzystne zwłaszcza dla tych właścicieli, którzy nie zawsze mają czas na takie zabiegi. Okres wegetacji trwa od marca do sierpnia i wówczas crassula arborescens bardzo lubi słoneczne stanowiska, natomiast w okresie spoczynku, wymaga chłodniejszych stanowisk o temperaturze 10-15 ºC, chociaż wytrzyma również warunki pokojowe. Zbyt wysoka temperatura objawia się osłabionym wzrostem, zrzucaniem liści i podatnością na szkodniki."
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Famelia
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3319
Pomorze, strefa 6b
|
 |
« Odpowiedz #2 : Sierpień 28, 2008, 20:17:31 » |
|
Mój świetnie się czuje wystawiony na słońce. Nie zauważyłam nigdy nawet śladu poparzenia słońcem, choć podobno na zbyt ostre oświetlenie reaguje żółknięciem i marszczeniem liści - widocznie zachodnia wystawa jest w sam raz. Za to na nadmiar wody dość szybko zareagował. Tak więc osobiście nie zgodziłabym się z osobą, która zalecała Ci niewielkie oświetlenie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Agnieszka
['] Z
|
|
|
britvictango
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 811
|
 |
« Odpowiedz #3 : Sierpień 28, 2008, 20:25:59 » |
|
Prawda jest taka że drzewko szczęścia jest rośliną praktycznie uniwersalną co do oświetlenia - wytrzyma nawet głęboki cień jak i skrajne nasłonecznienie czyli południowe okno. W cieniu jednak roślina nie pokaże takiego piękna jak w pełnym świetle. Bo widzisz Natalie, to jest tak jak z rybkami akwariowymi - bojownikami - w sklepie eksponowane są w plastikowych kubeczkach napełnionych do połowy tylko wodą, w półlitrowych akwariach lub malutkich kulach - po prostu w warunkach urągająych jakiemukolwiek istnieniu i w warunkach skrajnej egzystencji. To tak jak zamknąć psa bernardyna w budzie dla jamnika. Tak samo jest ze złotymi rybkami w kulach (a te dorastają nawet do 40cm).Ale ryby to wytrzymują. I tak samo jest z tymi naszymi gruboszami - to że wytrzymują i jakoś tam rosną, nie znaczy że mają warunki zbliżone do naturalnych, a takie powinniśmy im stworzyć.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #4 : Sierpień 28, 2008, 20:27:00 » |
|
nie wiem czy w tym przypadku lepiej zaufać doświadczeniu jednej osoby, czy teorii...
Zaufaj swojej crassuli  . Ale poważnie - ten gatunek pochodzi z Afryki Południowej. Zatem twierdzenie, że lubi miejsca zacienione wydaje się mało wiarygodne. Oczywiście zawsze słuchając osoby, która dany gatunek posiada, trzeba brać poprawkę na to, że może mieć egzemplarz, który akurat u niej w domu woli miejsce z dala od południowego okna. britvictango, to nie nataliaada  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
Famelia
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3319
Pomorze, strefa 6b
|
 |
« Odpowiedz #5 : Sierpień 28, 2008, 20:27:12 » |
|
Bo widzisz nataliaada, To nie ta Natalia, ale mądrze prawisz 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Agnieszka
['] Z
|
|
|
britvictango
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 811
|
 |
« Odpowiedz #6 : Sierpień 28, 2008, 20:29:55 » |
|
Już poprawilem, mój błąd. Jestem zmęczony i oczy zawodzą. Przepraszam.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #7 : Sierpień 28, 2008, 20:32:33 » |
|
Drobiazg, w tym co ważne się nie pomyliłeś  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
Agnieszka Gie
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 562
Podlasie - strefa 6a
|
 |
« Odpowiedz #8 : Sierpień 28, 2008, 20:49:06 » |
|
Zgadzam się z poprzednikami. Moja siostra posiada 2 grubosze. Od początku wiosny do końca lata troskliwie zasłania żaluzje żeby tylko jej pupilki nie poparzyły się na słońcu. Kiedy wyjechała na wakacje ja zajęłam jej parapet wraz z moimi kaktusami i oczywiście cały dzień były na słońcu, wraz z nimi crassule. W ciągu miesiąca urosły więcej niż przez ostatnie 2 lata. Dodam jeszcze, że traktowałam je jak kaktusy i nie podlewałam, za to moja siostra nie szczędziła im wody bo uważa, że jej potrzebują żeby napełnić listki 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Famelia
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3319
Pomorze, strefa 6b
|
 |
« Odpowiedz #9 : Sierpień 28, 2008, 20:52:19 » |
|
Mnie po takim "napełnianiu listków" poodpadały całe pędy 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Agnieszka
['] Z
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #10 : Sierpień 28, 2008, 20:58:32 » |
|
Ktoś już pisał o takiej teorii  . Wiara w nią jest zdumiewająca  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
Agnieszka Gie
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 562
Podlasie - strefa 6a
|
 |
« Odpowiedz #11 : Sierpień 28, 2008, 21:05:53 » |
|
Te nie odpadły, tylko są moim zdaniem za duże i za grube jak na crassulę. Tak jakby napompowane tą wodą.  No i roślinki nie rosły ostatnio wcale, pewnie całą energię zużywały na napełnianie listków.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Natalie
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 5
|
 |
« Odpowiedz #12 : Sierpień 30, 2008, 10:36:05 » |
|
Jakiś czas temu moja Crassula zaczęła marnieć. Nie wiedziałam co jej dolega: nadmierna ilość wody, zbytnie nasłonecznienie...? Jednak po przeczytaniu wszelkich potrzebnych materiałów o hodowli tej rośliny, stwierdziłam, iż nigdzie nie popełniłam większego błędu, jedynie co zmieniłam to delikatnie zmniejszyłam ilość wody jaką kwiat otrzymywał. Nie zauważyłam żadnej poprawy. Dzisiaj po przyjrzeniu się liściom bliżej zauważyłam (tylko na liściach pożółkniętych i pomarszczonych) b. drobne kropki których koloru bliżej nie jestem w stanie określić (białe z czerwoną obwódką...?) Pozostałe listki są okazem zdrowia.
Co to może być i jak temu zaradzić? Z góry serdecznie dziękuję za informacje.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Agnieszka Gie
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 562
Podlasie - strefa 6a
|
 |
« Odpowiedz #13 : Sierpień 31, 2008, 14:05:28 » |
|
Napisz coś więcej. Co dokładnie się dzieje z Twoją crassulą oprócz pojawienia się tych kropek? Na moich też są jakieś drobne kropki, ale to chyba normalne.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Natalie
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 5
|
 |
« Odpowiedz #14 : Sierpień 31, 2008, 18:21:43 » |
|
(tylko na liściach pożółkniętych i pomarszczonych) b. drobne kropki których koloru bliżej nie jestem w stanie określić (białe z czerwoną obwódką...?)
To, co podałam powyżej. Więcej szczegółów nie jestem w stanie określić :]
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Agnieszka Gie
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 562
Podlasie - strefa 6a
|
 |
« Odpowiedz #15 : Sierpień 31, 2008, 19:47:41 » |
|
To nadal za mało. Nie napisałaś w jakim miejscu stoi roślina, w jakiej ziemi jest posadzona, czy doniczka ma odpływ, jak często podlewasz.
Powodów może być dużo. Pomarszczone i pożółkłe liście mogą świadczyć o problemach z bryłą korzeniowa. Czy te plamy się powiększają, a liście z czasem opadają? Może za często podlewasz lub doniczka nie ma odpływu i korzenie gniją.
Inną przyczyną mogą być przeciągi i gwałtowne zmiany temperatur.
Ale to tylko przypuszczenia.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|