Kwiatki (te które przeżyły) zaczynają odchorowywać po zimie. Wracają powoli do poprzedniej formy... szkoda tylko, że te, które kupiłam na jesień na Allegro lub dostałam od forum-owiczek w większości nie wytrzymały, nie za klimatyzowały się

A wiele z nich było takich, o jakich marzyłam od dawna

Jednak jesień to nie jest dobry okres na kwiatowe zakupy... A kwiatuszek??

Już sama śmiga "na pieska" i potrafi się sama chwile pobawić (CHWILE!!!), więc ja już mam troszkę czasu dla siebie, co wcześniej było zupełnie niemożliwe!! Dlatego może uda mi sie od czasu do czasu zajrzeć na Forum

Dziękuje kochane, że o mnie nie zapomniałyście

Buziaki

A jak wygląda?? Dla zainteresowanych dodaje zdjęcia sprzed tygodnia z ZOO

(mała przespała prawie całą wycieczkę

)



(otwerają się Wam zdjęcia?? Bo mi nie wiem czemu nie

)