Witam i proszę o pomoc szanownych jukologów. Moja juka ma około 1,5 metra wysokości, odchowana jest z odciętego pióropusza. Ma już pewnie z 10 lat, ale u nas jest od 3, odchorowała trochę przeprowadzkę i przesadzanie, no i dość ciemny pokój niestety, chociaz stoi blisko okna balkonowego. Po przeczytaniu wątków o jukowych problemach, przypuszczam, że za często ją jednak podlewałam (ok. raz na tydzień). Zimą gubi co roku sporo liści, szkodników nie widzę, jedynie delikatny biały nalot od spodu młodszych listków no i bardzo słaby wzrost. Dzisiaj zrobiliśmy jej sesję zdjęciową podczas przesadzania. Niestety sama nie jestem w stanie stwierdzić, czy coś z jej bryłą korzeniową jest nie tak. Będę wdzięczna za opinie i rady.
