Troszkę podbiję temat...
Na moim parapecie mieszka wisteria wysiana po Bożym Narodzeniu. Ma już ok pół metra wysokości i ani myśli przestać rosnąć. Obawiam się że już w tym roku zamieszka w ogrodzie. Wiem, że glicynie z siewu kwitną nawet po kilkunastu latach.
Ale chciałam Was zapytać-czy ktoś ma taki własnoręcznie wysiewany okaz? I czy ktoś może powiedzieć ile czasu potrzeba do pierwszego kwitnienia?
Marzą mi się jakieś potwierdzone informacje. Gdzieś w głębi serca mam nadzieję, że zakwitnie wcześniej niż za 10 lat...
