Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 25, 2012, 08:53:27
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: « 1 2 3 4 5 6   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Moje kwiatowe porażki i odkrycia  (Przeczytany 13911 razy)
0 użytkowników i 4 Gości przegląda ten wątek.
Ketmia
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 40



« Odpowiedz #150 : Luty 01, 2009, 12:39:03 »

jejku to tylko ja przygarniam do siebie wszelkie rośliny jakie podsunie mi kto pod nos....? za żadne skarby nie wyrzuciłabym żadnego kwiata, nawet takiego co ma jeden badylek - a może wypuści choć jednego listka? albo takiego co śmieci przekwitłymi kwiatami... usuwam je cierpliwie, serce by mi pękło  Sad jak mi się coś niepowiedzie to i tak dalej próbuję wyhodować, czy mam do tego rękę czy nie  Neutral w ten sposób przygarnęłam do siebie białą kalię jak teściowa wyrzuciła ją na śmietnik bo nie chciała jej rosnąć, dziś widzę jak zazdrośnie patrzy gdy mi kwitnie hmmhe... poprostu taka jestem i już, mąż czasami tylko narzeka Wink
Zapisane
sap3
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1040



WWW
« Odpowiedz #151 : Luty 01, 2009, 15:19:19 »

Ketmia ja mam tak samo Smile Przygarniam wszystko, co się da Very Happy
Zapisane

Maniaczka owadożerów, storczyków i fiołków Smile
Moje rośliny
elajas
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 209


« Odpowiedz #152 : Luty 01, 2009, 15:47:34 »

Probeta miałam na to ogromną ochotę, nawet przygotowałam wszystko ale keiki było bardzo maleńki wielkosci paznokcia.Walczyłam o roślinkę dorosłą ale zgnilizna była szybsza.Cały ubiegły rok pielęgnowałam takiego maluszka dostałam go od sąsiadki,był zdecydowanie większy ale się nie udało.Calusieńki rok niańczenia.Niespecjalnie się zdziwiłam gdy usłyszałam iż zgłupiałam zupełnie .Pozdrawiam
Zapisane

Mądrość jest tam gdzie mieszka pokora.                                                                                                                                      Pozdrawiam elajas
dukra13
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 794



« Odpowiedz #153 : Luty 09, 2009, 16:49:32 »

Jako,że ciągle coś mi się nie podoba, dzisiaj się chwalę.
To są moje domowe kwitnienia na dzień dzisiejszy:
A.D. 2009 luty 9 poniedziałek
- krokus botaniczny skalkowy
- irys żyłkowany /szafirowy/ dziasiaj otworzyły się pierwsze pąki
- hippeastrum Afrodite /stoi w pracy/
- hippeastrum Red Lion
- hippeastrum Apple Blossom
- Miltonia
- Ludisia /kończy kwitnienie/
- Phalenopsis biało-lawendowy
- Phalenopsis peloric
- Phalenopsis biały
- Anturium
- Frizea /Vriesea/ przekwitła, ale trzymam  kwiatostan.
 Laughing Laughing Laughing
Zapisane

Lulu
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2896


mazowieckie strefa klimatyczna 6B


« Odpowiedz #154 : Sierpień 23, 2009, 11:08:51 »

Ja wymieniała nie będę, co było moją porażką, bo już o tym nie pamiętam.
Wczoraj zmyłam napisy z 61 etykiet po kwiatach, których nie mam. 99% z tych etykiet to kwiaty, które mi padły w w ciągu roku licząc od wiosny zeszłego roku.
Odkryciem u mnie są zdecydowanie ceropegie.
Zapisane

krysp50
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1913

Wielkopolska 7a


« Odpowiedz #155 : Sierpień 23, 2009, 11:15:38 »

Wczoraj zmyłam napisy z 61 etykiet po kwiatach, których nie mam. 99% z tych etykiet to kwiaty, które mi padły w w ciągu roku licząc od wiosny zeszłego roku.
Confused  Shocked Jakoś dziwnie lżej się robi czytając, że nie tylko mnie   Embarassed Mr. Green
Zapisane

Pozdrawiam
Krysia
caltagirone
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 66


« Odpowiedz #156 : Sierpień 23, 2009, 11:47:14 »

61 to bardzo dużo. Moje porażki to huernie niestety i coś tam jeszcze z tej rodziny ascle... coś tam... trudno zapamiętać nazwę Mad Ale jednocześnie i odkrycie - będę jeszcze kupować bo kwiaty piękne.
Odkrycia... to jeszcze wełnowce...  Wink
Zapisane
Lulu
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2896


mazowieckie strefa klimatyczna 6B


« Odpowiedz #157 : Sierpień 23, 2009, 11:50:51 »

Najlepsze w tym jest to, że nadal jestem zapchana po sam czubek nosa. A co do asclepiadaceae to też jest moim odkryciem, ale od zeszłego roku.
Wełnowce - to prawie że goście na co dzień, tak to jest, jak się co rusz znajdy do domu sprowadza. Ale trzymam je w ryzach, nie pozwalam im za długo mieszkać u mnie i tak już mam ciasno, ha, ha, ha.
Zapisane

dukra13
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 794



« Odpowiedz #158 : Sierpień 23, 2009, 12:09:02 »

Dzisiaj przy niedzieli zawitały do mnie ...przędziorki, a spodobal im się oleander morelowy, cieszę się,że mają taki zly gust.

I płaczę po mlodziutkiej sadzonce fuksji Deep Purple
Zapisane

Lulu
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2896


mazowieckie strefa klimatyczna 6B


« Odpowiedz #159 : Sierpień 23, 2009, 12:10:56 »

Dukra - czemu zły gust? Nie kumam.
Zapisane

dukra13
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 794



« Odpowiedz #160 : Sierpień 23, 2009, 12:12:13 »

Bo miałam oczy z tyłu jak kupowałam tego oleandra.
Zapisane

Babcia_Wisia
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 90



« Odpowiedz #161 : Sierpień 23, 2009, 12:38:36 »

Witam.Niby kocham wszystko co zielone a porażki?
No cóż,mnie też nie ominęły.Wstydzę się przyznać,ale fuksje to w tym roku mi nie wyszły.
Jakieś takie mizeranckie,prędko sztywniały im pędy,jakieś skarłowaciałe,mizeroty.
Także pelargonie bluszczolistne,niby są ale ich nie ma ha ha ha.Zamiast zwisać to sterczą z niepozornymi kwiatkami .Jestem przygnębiona ,bo balkon wygląda jakoś nieestetycznie.
Pozdrawiam Wisia Mad
Zapisane

Nie wszystko złoto co się świeci....

Ps. Pozdrowienia z zielonego... Smile
dukra13
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 794



« Odpowiedz #162 : Sierpień 23, 2009, 12:53:12 »

Nietety Babciu Wisiu w tym roku nie każda roślinka wytrzymała pod chmurką. Musiałam juz dawno pożegnać petunie.
Surfinia po daszkim wytrzymała. Z pelargoniami latałam pod dach , przed prawie każdym większym deszczem.
Zapisane

krysp50
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1913

Wielkopolska 7a


« Odpowiedz #163 : Sierpień 23, 2009, 13:17:56 »

U mnie po trzech latach /dobrze,że nie po siedmiu  Smile / pelargonie bluszczolistne kaskadowe samą mnie zaskoczyły - pozytywnie  Very Happy  Natomiast fuksje..... moja zimowana i kupiona u ogrodnika - spisują się dobrze, ale od fuksjany na kupione cztery to 3 rosną same pokraki  Mad  Rekord "udziwnienia" bije zachwalana wszędzie Bella Rozella  Mr. Green
Najgorzej to u mnie z fiołkami..... pięknie rosną z listka, rozsadzone kwitną i jak już bardzo się cieszę, to nagle sadzonki znikają  Confused
dukra13 - Deep Purple jest właśnie w tej trójce, chociaż najmniej "inna"  Sad
Zapisane

Pozdrawiam
Krysia
Lulu
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2896


mazowieckie strefa klimatyczna 6B


« Odpowiedz #164 : Sierpień 23, 2009, 14:30:08 »

dukra - ten oleander to co? Nieładny? że niby oczy z tyłu?  Shocked

Myjąc tych 61 etykiet, to się zastanawiam teraz, po czym one są. I powiem Wam, że nadal nie wiem  Shocked Na pewno sporo odmian epiphyllum mi padło, nie przyjęło się, ot. Szkoda, że nie zwróciłam uwagi, co było na tych etykietach  Confused A, przypomniałam sobie, trochę tephrocactusów (totalna porażka), trochę astrophytum. Reszty nie pamiętam  Mad A, że jestem już ukierunkowana kwiatowo to na przyszły sezon porażek nie przewiduję  Razz
Zapisane

dukra13
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 794



« Odpowiedz #165 : Sierpień 23, 2009, 18:16:03 »

Tia... już to widzę............ bez porażek Smile

A oleander nie ładny. bo nie pachnie.
Zapisane

Strony: « 1 2 3 4 5 6   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: