Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 25, 2012, 08:53:17
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1 2 3 4 5 6 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Moje kwiatowe porażki i odkrycia  (Przeczytany 13911 razy)
0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.
dukra13
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 794



« : Sierpień 10, 2008, 21:34:57 »

Jest pełnia lata, myślę,ze można już zauważyć jakie  byly nasze porażki  i odkrycia w tym sezonie.
Moją najwiekszą porażką był Million Bells. Kupilam 2 sadzonki do misy.
Jedna sadzonka padła po miesiącu, druga po dwóch. To samo miały dwie moje znajome, roś
liny zwyczajnie padły, tak sobie, bez powodu.
Nie miały szkodników ani choroby grzybowej.
Drugą rośliną, ktora mnie nie zachwyciła był.............klonik, tutaj pewnikiem narażę się sporej grupie  forumowiczów. Miałam dwuletni , kwitnacy na czerwono. Owszem kwitł nawet obficie, ale te wiszące, nie wyeksponowane kwiaty.Liście niezbyt trwałe, wiecznie żólknące.
Prawdę powiedziawszy, aby podziwiać urodę kwiatka należaloby postawić go gdzieś wysoko i patrzec na niego z dołu Sad.
Taki egzemplarz powędrowal na smietnik:

Przy okazji testuję nowy program do wgrywania zdjęć. Może nie będzie taki "humorzasty" jak Fotosik. Prosty jest, ale zdjęcie, które wkleiłam  ładowalo się  całe 2 minuty.
Zapisane

JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #1 : Sierpień 10, 2008, 21:43:00 »

To ma być twój wątek czy pręgierz ogólno-dostępny ?  Mad
Bo jak to drugie to poużywam sobie na moich surfiniach.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
Krystal
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1713



« Odpowiedz #2 : Sierpień 10, 2008, 21:46:12 »

O! O!!!  Smile

Bo jak ogólny - to ja sobie poużywam na moich fuksjach....  Mad Mad
Fuksyczach niedobrych  Razz
Zapisane
Lulu
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2896


mazowieckie strefa klimatyczna 6B


« Odpowiedz #3 : Sierpień 10, 2008, 21:47:51 »

Myślę, że to drugie Smile
No to i ja zaczynam, to co mi podpadło i poszło ad kosz  Mad.
Numer 1 - klonik
Numer 2 - ornitogalum (dwie odmiany)
Numer 3 - szczawik deppiego
Numer 4 - nerine (jeszcze zipie Mad)
I na razie tyle.
Powyższe rośliny nie znajdą już u mnie miejsca w przyszłym sezonie Evil or Very Mad. Taka jestem! A co!
Zapisane

dukra13
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 794



« Odpowiedz #4 : Sierpień 10, 2008, 21:53:13 »

Proszę bardzo, proszę uzywać ile wlezie Idea
Ja jeszcze nie skończyłam.
Taka np, werbena, którą powiesiłam przy drzwiach wejściowych i która mi zrobiła czerwony śmietnik pod nogami.
Zapisane

dukra13
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 794



« Odpowiedz #5 : Sierpień 10, 2008, 21:54:41 »

hi, hi to klonik na pierwszym miejscu
Zapisane

Krystal
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1713



« Odpowiedz #6 : Sierpień 10, 2008, 22:00:41 »

A te fuksycze to nikomu nie padły?.... Wink
U mnie padło sztuk cztery, widowiskowo wręcz (sypiąc liśćmi, ogołacając się i kwitnąc tylko na końcówkach - przez co męczyłam się z nimi długo, bo jakoś z powodu tych kwiatków na końcach i oznak życia w nich - nie miałam serca rymnąć do kosza... Mad)
Co ciekawe - przed mszycami je ustrzegłam... Może popsioczę jeszcze w takim razie na pogodę?... Bo to może ona winna  Mad
Zapisane
Lulu
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2896


mazowieckie strefa klimatyczna 6B


« Odpowiedz #7 : Sierpień 10, 2008, 22:03:09 »

Krystal - mnie nie padły, bo ich najzwyczajniej nie miałam  Smile Ale na pewno padły tellerce (przynajmniej tak mi się zdaje  Confused).
Zapisane

dukra13
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 794



« Odpowiedz #8 : Sierpień 10, 2008, 22:06:59 »

Fuksje ?. Mnie tak dokładnie nie padły ale śmiecą.
A gdzie jest Basia Tel, ktorej pelargonie zabrudzily cały taras Smile
Zapisane

dukra13
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 794



« Odpowiedz #9 : Sierpień 10, 2008, 22:09:48 »

Wiesz Lulu to ornitogallum, to mi podejrzanie wyglądało w kwiaciarni, dobrze ,że nie kupiłam.
Zapisane

dcmiel
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1692



« Odpowiedz #10 : Sierpień 10, 2008, 22:16:03 »

Dorotko, jakim cudem ornitogalum Ci padło, jakieś choróbsko? Bo to jak tulipan, przekwitnie, liście zżółkną a cebulkę należy przechować do następnego roku.ie
Mnie na balkonie kiepsko idzie nasturcja kanaryjska. Złapała jakieś paskudztwo i mimo oprysków liście żółkną.
Zapisane

Pozdrawiam, Donata
Fiołki1
Fiołki2
Fiołki3
Lulu
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2896


mazowieckie strefa klimatyczna 6B


« Odpowiedz #11 : Sierpień 10, 2008, 22:30:06 »

Ornitogalum kupiłam na allegro wczesną wiosną. A padło w ten sposób, że mi nie kwitło, tylko wypuściło parę liści i na tym się skończyło. Potem one zżółkły i wyglądało to byle jak. A drugi gatunek ornitogalum (też kupiony na allegro) to nie uwierzycie, ale cebule siedzą cały czas w ziemi i nic, zupełnie nic nie wypuszczają. Też je wyrzucę!
Zapisane

nowira
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3682


łódzkie - strefa 6B


« Odpowiedz #12 : Sierpień 10, 2008, 22:38:06 »

Lulu, nie wyrzucaj ich. Ja też wsadziłam w lutym i dopiero niedawno wypuściły liście. A w ubiegłym roku też nie zakwitły. Natomiast neriny mogą zakwitnąć dopiero pod koniec sierpnia lub we wrześniu.
Neriny kupiłyśmy na allegro w tym samym czasie. Na razie tylko bowdenii wypuściła pąk.
Zapisane

Lulu
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2896


mazowieckie strefa klimatyczna 6B


« Odpowiedz #13 : Sierpień 10, 2008, 22:42:54 »

No nie wiem, mnie te neriny to też zżółkły i takie ni to ni owo. Hm, a co do tych trzech cebulek ornitogalum - no dobrze, nie wyrzucę, ale serca do nich to już nie mam.
Zapisane

krysp50
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1913

Wielkopolska 7a


« Odpowiedz #14 : Sierpień 10, 2008, 23:09:00 »

To ja też zrobię listę kwiatów, które na pewno nie zagoszczą w przyszłym sezonie:
1- ismena, jedna kwitła raptem tydzień, reszta tylko sterczy...
2- nerine - jeszcze się wstrzymam, bo coś wyłazi - jakiś mikry pęd
3- szczawik -ulubieniec mszyc
4- werbena... niby pachnie, okropnie śmieci i chyba kończy żywot
5- diaskia .... ładna, ale chyba trzeba z 10 sadzonek,żeby dało efekt
6- passiflora - całe okno zarośnięte a kwiatu ani widu ani słychu....

Jak tak dalej zacznę pisać, to się okaże,że wszystko do wymiany  Mr. Green

Na pewno kupię znowu cebule tuberozy - zapach przez cały miesiąc i niewiele miejsca zajmuje   Very Happy
Zapisane

Pozdrawiam
Krysia
Lulu
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2896


mazowieckie strefa klimatyczna 6B


« Odpowiedz #15 : Sierpień 11, 2008, 07:39:56 »

Krysiu - mojego szczawika też uwielbiają mszyce Evil or Very Mad
Zapisane

tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #16 : Sierpień 11, 2008, 09:18:21 »

A te fuksycze to nikomu nie padły?.... Wink
U mnie padło sztuk cztery, widowiskowo wręcz (sypiąc liśćmi, ogołacając się i kwitnąc tylko na końcówkach - przez co męczyłam się z nimi długo, bo jakoś z powodu tych kwiatków na końcach i oznak życia w nich - nie miałam serca rymnąć do kosza... Mad)
Co ciekawe - przed mszycami je ustrzegłam... Może popsioczę jeszcze w takim razie na pogodę?... Bo to może ona winna  Mad
Miałam dokładnie tak samo... myślę że to jakiś grzyb... albo przelanie, bo automat podlewa.
Albo woda się nie podobała? Fuksje z różnych źródeł, mniejsze i większe... Czarodziejki potwierdzą, że na koniec wygladały jak obraz nędzy i rozpaczy. Tuż po ich wyjeździe wrzuciłam je do kosza.
W tym roku moje róże bardzo źle się zachowują - większośc choruje, częśc już umarła.

Wiecie co....? Znajduję różnicę w tym, że w tym roku nie posadziłąm do nich czosnku... może tu jest klucz? Confused
Zapisane

Teśka
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2522


Podlasie


« Odpowiedz #17 : Sierpień 11, 2008, 09:35:01 »

Dukra, a tego klonika nie da się już odzyskać ze śmietnika Confused
 Polecam pokrzywki do uprawy! Ubarwię  też smutny wątek:
Zapisane

Kayenn
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1933



« Odpowiedz #18 : Sierpień 11, 2008, 09:56:07 »

Mnie padla mlodziutka vanda oddana do wakacyjnej przechowalni
dalej zolknie moj wielki beniaminek i nie wiem czemu,
a takze cos zlego dzieje sie z moim krotonem kilkuletnim, bo od dolu zrzucil mase lisci, a od gory mlode mu wiedna.
Zapisane

Teśka
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2522


Podlasie


« Odpowiedz #19 : Sierpień 11, 2008, 10:07:06 »

 Kayenn, kroton też uwielbiają przędziorki!
Do kwiatków trzeba dużo cierpliwości i czasu. Całe życie walczę z przędziorkiem u niecierpków :shock.
Chyba jednak warto Smile.
   
Zapisane

miroslawa
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 340


« Odpowiedz #20 : Sierpień 11, 2008, 11:03:10 »

Kayenn u mnie też żółkł beniaminek, myślałam,że go wyrzucę, ale podlałam go 2 razy wodą z denaturatem i z płynem ludwikiem. Pomogło.
Zapisane
kubulinka
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2611


Poznań ; 7a


« Odpowiedz #21 : Sierpień 11, 2008, 11:43:02 »

Porażka? Spektakularna? O tak - calla. Tragedia po prostu. Po tygodniu zaczęła mi żółknąć, wszystkie kwiaty kaputt a jak wyciągnęłam z osłonki to liście w palcach rozjeżdżały się jak mokre glony. Rolling Eyes
Zapisane

"Ludzie bowiem
to anioły bez skrzydeł,
i to jest właśnie takie piękne,
urodzić się bez skrzydeł
i wyhodować je sobie..."

Jose Saramago
Kayenn
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1933



« Odpowiedz #22 : Sierpień 11, 2008, 17:51:14 »

Kayenn u mnie też żółkł beniaminek, myślałam,że go wyrzucę, ale podlałam go 2 razy wodą z denaturatem i z płynem ludwikiem. Pomogło.
Woda z denaturatem??? Myslalabym, ze tym go raczej zabije.

Teska... krotona co jakis czas traktowalam przeciwprzedziorkowo. To ze dolne liscie opadaja.. to bywa, ale teraz te mlode od razu jakby wiedly... takie wiotkie sa.
Zapisane

dukra13
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 794



« Odpowiedz #23 : Sierpień 11, 2008, 18:21:46 »

Tesiu nie da się odzyskać.
Aby nie było tak, że jestem malkotentka napiszę , ze były też odkrycia.

miejsce po śmiecącej werbenie zajęła ta oto surfinia o pelnych kwiatach. Roślina jako taka nie jest tak rozłożysta jak zwykla surfinia, ale ma mocniejsze pędy. Jest bardziej odporna na wietrzną pogodę. Po silnej ulewie nie wygląda tak bardzo zmaltretowana jak inne jej kuzynki. Zero śmiecenia, bo kwiatki są stosunkowo trwale, jest ich mniej.
Zapisane

Kaffienka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 274


« Odpowiedz #24 : Sierpień 12, 2008, 22:34:47 »

Więc tak: ja mam na sumieniu:
-bluszcz
-bluszcz
-bluszcz
- i jeszcze raz bluszcz
- 4 hipermarketowe bonsai
- cytrynę skierniewicką dawno temu, jak się na roślinach nie znałam
- niecierpka nowogwinejskiego
i pewnie coś by się tam jeszcze znalazło.
Acha i paprotkę.  Sad
Zapisane
dukra13
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 794



« Odpowiedz #25 : Sierpień 16, 2008, 19:33:57 »

Kaffienko nic to Very Happy, uwierz mi to naprawdę nie jest dużo.
Ja po prawdzie nie liczylam ile tego było.
Ale, ale jak tam wasze kwiatuszki  znoszą obecną pogodę.
Zapisane

małgosia w
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1424



« Odpowiedz #26 : Sierpień 16, 2008, 20:12:30 »

U mnie w tym roku pogrom w fuksjach.Miałam je od lat,zawsze pięknie kwitły,a teraz wyrzucam jadną po drugiej Sad.Na pocieszenie oleander kwitnie jak szalony Very Happy
Zapisane

Pozdrawiam Małgosia
moje kwiatki
fiołki
Kaffienka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 274


« Odpowiedz #27 : Sierpień 16, 2008, 20:20:22 »

Kaffienko nic to Very Happy, uwierz mi to naprawdę nie jest dużo.
Ja po prawdzie nie liczylam ile tego było.
Ale, ale jak tam wasze kwiatuszki  znoszą obecną pogodę.

No, ja też dokładnie to nie liczyłam, ale na pewno jeszcze z jakieś kilka kaktusów. Z mojego iglaczka stojącego na balkonie w Bytomiu odlałam dziś ponad pól osłonki wody. Tyle napadało podczas ostatnich ulew.
Zapisane
aiszo
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4164


Dolny Śląsk - 7a


« Odpowiedz #28 : Sierpień 16, 2008, 22:03:58 »

Fuksje, surfinie. A z domowych gardenia jest na ostatnich nogach Sad
Zapisane

Przyjdzie czas, przyjdzie rada.
Ania.
Dolli
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4030



« Odpowiedz #29 : Sierpień 17, 2008, 13:52:02 »

Znielubiłam petunie (cóż za okropieństwo nietrwałe!!) i pelargonie. Ledwo petunii człowiek dotknie, a już kwiatek - choćby przed minutą rozwinięty - odpada. Rośnie taki chaszcz bez ładu i składu i w efekcie człowiek sam się zastanawia, co za chwasty w doniczce pielęgnuje. Ni to pnące, ni wiszące. Taki koszmarek chaotyczny.
Zaś co do pelargonii - pofrunęły z wizzzzgiem do kosza, gdy na fioletowo zabarwiły mi zielone kafle na podłodze! Brrr. Nigdy więcej.
Sukcesy?? Oczarowała mnie gardenia (i fajnie się trzymają wszystkie dwie, które mam), dwukrotnie zakwitł stefanotis, bosko kwitła kliwia, pieknie rosną hoje. Doszłam do wiosku, że uwielbiam kwiaty o twardych, soczystych, ciemnozielonych, lśniących liściach. Własnie takich, jakie występują u w/w roślin. Nie dla mnie wątłe kloniki.
Zapisane

Strony: 1 2 3 4 5 6 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: