Teśka
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2522
Podlasie
|
 |
« Odpowiedz #90 : Styczeń 02, 2009, 17:43:21 » |
|
Trudno kwiaty zrozumieć  . Moje skrętniki właśnie na zimnym parapecie mają się dobrze  . Majoki, żyworódki klapły  ? Najodporniejsze kwiaty na ziemi, tylko podlewać raz na 2 m-ce wystarczy.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Majoki
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1893
6a - Mazury/6b-Wawa
|
 |
« Odpowiedz #91 : Styczeń 02, 2009, 18:13:30 » |
|
Wiem Tesiu  taki piękny ogródek w doniczce miałam a teraz kilka zostało bo reszta leży  dziwną mam tą "rękę" delikatne u mnie rosną a odporne na wszystko padają.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Są takie chwile w życiu żółwia,że musi komuś dać w mordę. (Andrzej Mleczko) Jolka
|
|
|
krysp50
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1913
Wielkopolska 7a
|
 |
« Odpowiedz #92 : Styczeń 02, 2009, 18:22:00 » |
|
Jolu - to dmuchaj i chuchaj na nie, bo mi została jedna 1,00 cm sadzonka  .... w razie czego będziemy wymieniać 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Krysia
|
|
|
|
nataliaada
|
 |
« Odpowiedz #93 : Styczeń 02, 2009, 18:56:59 » |
|
Natalko,jeśli ta lista jest z całej Twojej przygody z zielonymi to nie dużo.Gdybym ja miała liczyć z ponad dwudziestu lat to dopiero  ))))))))) Jolu, to jest lista, właściwie część listy, z kwiatów które "ukatrupiłam" bądź mi "ukatrupiono" z okresu 2-3 lat. Bo od tylu cierpię na zieloną chorobę. Aha i też mam prośbę, dbajcie o te swoje skrętniczki najlepiej jak umiecie  Bo jak tak wszystkim padną to niefajnie będzie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Wystarczy Natalia 
|
|
|
|
|
|
nataliaada
|
 |
« Odpowiedz #95 : Styczeń 02, 2009, 19:31:04 » |
|
A czy macie tak, że jak Wam padnie 1 konkretny kwiat to później do niego wracacie czy już Wam zbrzydł na dobre?
Bo ja kiedyś postanowiłam, że 1 raz, nie uda mi się i będzie to moja wina to więcej nie kupię. Potem ustaliłam sobie zasadę, że do 3 razy sztuka. A i tak bywało, że więcej "prób" miałam.A teraz to już sama nie wiem, nieraz wracam do danego kwiata, nieraz nie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Wystarczy Natalia 
|
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #97 : Styczeń 02, 2009, 19:53:19 » |
|
Nie zgodzę się z tobą Lulu  . Bo zawsze jest możliwość, że trafiła się słaba sadzonka albo egzemplarz zalany/schorowany/niepotrzebne skreślić przed zakupem. Ale przyznam się bez bicia, że zdarzają się rośliny, które próbuję ratować tyleż zawzięcie co bezskutecznie i w rezultacie obrażam się na podły gatunek  . Czasem się od-obrażam, a czasem nie  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
Agnieszka Gie
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 562
Podlasie - strefa 6a
|
 |
« Odpowiedz #98 : Styczeń 02, 2009, 19:58:40 » |
|
U mnie to zależy od tego dlaczego dana roślina mi padła. Jeżeli to z mojej winy i wiem gdzie popełniłam błąd to próbuję jeszcze raz. A jeżeli mimo moich starań roślina umiera i kompletnie nie mam pojęcia dlaczego to daję sobie spokój.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #99 : Styczeń 03, 2009, 02:30:46 » |
|
No to ja chyba podobnie  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
goll
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 844
|
 |
« Odpowiedz #100 : Styczeń 03, 2009, 22:33:06 » |
|
To teraz może ja.Najpierw zamordowałam palmę kokosową- szybko poszło, ,potem padła mimoza( a już kwitła nawet), o koleusach nie wspomnę ,a bylo ich kilka,najbardziej mi żal sporych już siewek płomienia Afryki, pięknie rosły całe lato.Ale chyba hitem jest przelanie papirusa, więcej roślin póki co nie pamiętam, ale zaręczam ,że to nie wszystkie..
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Lucyna strefa 6b świętokrzyskie
|
|
|
|
nataliaada
|
 |
« Odpowiedz #101 : Styczeń 03, 2009, 23:01:28 » |
|
Przelanie papirusa??????Serio? Ja kiedyś wyczytałam, że nawet gdy ma błoto w doniczce i woda stoi to wytrzyma, bo lubi takie warunki. I że jest odporny na 'przelanie' i rzadko bywają szkodniki. Moje "papirki" bardzo lubią wodę, nie mają dziur w doniczkach i nieraz im "jezioro" robię. Mają się dobrze na szczęście  A co do palmy kokosowej to wielu osobom bardzo ciężko utrzymać ją przy życiu po kupnie, tak więc niekoniecznie to musiała być Twoja wina.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Wystarczy Natalia 
|
|
|
goll
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 844
|
 |
« Odpowiedz #102 : Styczeń 04, 2009, 00:20:23 » |
|
To nie żarty, ten mój papirus jak gdzieś pisało wyjątkowo nie powinien stać w wodzie, tylko mieć wilgotno,a jako że rzadko zasuszam rośliny ,raczej przelewam, to i tu pozwoliłam sobie za dużo... Ale od czego są wymiany, którejś z dziewczyn wysłałam sadzonkę, to jak się przyjęła i rozrośnie będę żebrać o powtórną wymianę
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Lucyna strefa 6b świętokrzyskie
|
|
|
Ewa-Maria
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1306
Małopolska - strefa 6b
|
 |
« Odpowiedz #103 : Styczeń 04, 2009, 11:28:20 » |
|
No to możemy sobie podać ręce, ja swojego papirusa też uśmierciłam - przelaniem 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam serdecznie - Ewa
|
|
|
Agnieszka Gie
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 562
Podlasie - strefa 6a
|
 |
« Odpowiedz #104 : Styczeń 04, 2009, 13:54:24 » |
|
Muszę uzupełnić swoją listę z poprzedniej strony. Po fali zalań jaka przeszła przez moje parapety latem, przyszła kolej na suszę. Ze strachu, że stracę kolejne rośliny, po prosty przestałam je podlewać. Zapomniałam, że oprócz sukulentów mam jeszcze inne kwiatki  Właśnie zauważyłam, że ususzyłam oleandra. I mandarynkę chyba też 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
mariusz_pol
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 396
|
 |
« Odpowiedz #105 : Styczeń 04, 2009, 14:14:11 » |
|
Mi dotychczas padły:
-4 draceny -1 niedośpian -1 fittonia -1 cyklamen -1 kroton -2 datury -kilka cytryn
Chyba tyle, więcej nie pamiętam.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
aniula_87
|
 |
« Odpowiedz #106 : Styczeń 04, 2009, 15:44:33 » |
|
Ja dziś odniosłam chyba mały sukces więc muszę się pochwalić. Byle by tylko nie zapeszyć. Ale może opowiem wszystko od początku.
Stało się coś dziwnego u mnie w domu i muszę o tym opowiedzieć. Zacznę od tego, że kiedyś siedząc przed telewizorem zachciało mi się pomarańczy, albo grejpfrutów. Nie pamiętam. A z racji, że jak już jem tego typu owoce to idzie ich całkiem sporo. Tak wyrzucałam te pestki i wyrzucałam i w końcu stwierdziłam, że żal tak wyrzucać, może coś z tego będzie. W każdym razie tak od niechcenia wsadziłam jedną pestkę do doniczki a doniczkę do mini szklarni która stoi u mnie na oknie. Nawet nie myślałam, że coś z tego wyjdzie więc zostawiłam ją samą sobie. Było to jakieś 2 tygodnie temu. Dziś przy podlewaniu innych kwiatków, zaglądam do szklarni a tam spogląda na mnie kilku milimetrowy zalążek roślinki. Myślicie że to coś przeżyje i w ogóle będzie się nadawało na roślinkę pokojową? Zaraz zrobię zdjęcie i wstawię.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa." Werner Heisenberg skarby aniuli_87
|
|
|
|
limba
|
 |
« Odpowiedz #107 : Styczeń 04, 2009, 15:52:35 » |
|
Aniu trzymam więc mocno kciuki, za twoją roślinkę!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Agnieszka Gie
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 562
Podlasie - strefa 6a
|
 |
« Odpowiedz #108 : Styczeń 04, 2009, 15:59:12 » |
|
Oczywiście, że będzie. Moja babcia ma kilka doniczek z cytrusami z pestki. Rosną jej jak szalone. Tę mandarynkę, która mi się chyba zmarnowała dostałam od niej. Ma już prawie 20 cm i ładnie się rozkrzewiła. Strasznie mi jej z żal.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
aniula_87
|
 |
« Odpowiedz #109 : Styczeń 04, 2009, 16:02:09 » |
|
Dzięki pewnie się przyda. Jestem tylko ciekawa jakim cudem to coś wyrosło. Zobaczymy może będzie ładne, o ile go nie zamęczę ciągłym patrzeniem. A oto zdjęcie mojego maleństwa.  Agnieszko, a jak wygląda grejpfrut lub pomarańcza? Są w kształcie drzew czy krzaczka.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa." Werner Heisenberg skarby aniuli_87
|
|
|
Agnieszka Gie
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 562
Podlasie - strefa 6a
|
 |
« Odpowiedz #110 : Styczeń 04, 2009, 16:23:23 » |
|
Nie mam pojęcia. Swój rozpoznałam po tym, że na pewno nie jest to cytryna, bo trochę inaczej wygląda, a oprócz cytryn moja babcia kupuje najczęściej mandarynki więc to raczej przypuszczenie niż pewność.
Możesz pooglądać zdjęcia na stronach o cytrusach. U mojej babci cytryny rosną jako pojedyncze patyki z listkami, inne (mandarynki lub pomarańcze) już jako młode roślinki się rozkrzewiają. Nie wiem czy tak jest zawsze.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Famelia
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3319
Pomorze, strefa 6b
|
 |
« Odpowiedz #111 : Styczeń 04, 2009, 19:12:20 » |
|
To i ja muszę z żalem się przyznać. Ta zima jest dla mnie wyjątkowo niełaskawa kwiatowo i pełna wełnowców  Straciłam dwa pędy kwiatowe storczyków, kilka małych hojątek i listków fiołków, euphorbię tirucalli, kloniki pstrolistne, muchołówkę, skrętnika. ehhhh...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Agnieszka
['] Z
|
|
|
|
violkah
|
 |
« Odpowiedz #112 : Styczeń 04, 2009, 19:15:35 » |
|
Współczuję Famelio, wełnowce brrrrr  , nie znoszę tego paskudztwa  takie to okropne, wszędobylskie i trudne do wytępienia
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
agabos
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 309
|
 |
« Odpowiedz #113 : Styczeń 04, 2009, 19:20:04 » |
|
O, to sporo jak na jedną zimę  U mnie poległa cebula amarylisa.Bardzo się przez nią zniechęciłam do tych roślin,bo to była pierwsza i od razu porażka.Szkoda mi,że padła,bo bardzo mi się podobają te kwiaty,postanowiłam spróbować i masz. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
kwiatkiOli
|
 |
« Odpowiedz #114 : Styczeń 04, 2009, 19:30:21 » |
|
Bardzo mi przykro z powodu waszych padających kwiatków  , ale zawsze jakieś sukcesy się znajdą  Przyznam się. Aż wstyd, w tym roku padły mi: - hoje compakta i tricolor-ka - kilka listków fiołków - 2 bluszcze (wełnowce) - prawie padł mi mój ukochany dzbanecznik - oraz begonia Jakiś koszmar, zaczynać nowy rok od wyrzucania kwiatków  . A jeśli chodzi o sukcesy: - puściły mi się 4 hoje - wyrosło kilka fiołków - odratowałam alocasie  - i udało mi się uratować begonie, co mąż wiózł mi zaszczepkę ponad 200 km 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Wszystko mnie modyfikuje, ale nic nie zmienia.
|
|
|
dukra13
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 794
|
 |
« Odpowiedz #115 : Styczeń 04, 2009, 19:58:48 » |
|
Zaczynam od gorszej wiadomości. Przemroziłam różę chińską. Liście lecą na potęgę, mam nadzieję że sama roślina przeżyje, zapomniałam ,że to roslina ciepłolubna i stala sobie spokojnie na nieogrzewanym ganku. Sukcesy, to dwa maluśkie korzonki w reanimowanym storczyku, takie małe a cieszy. Lubię rośliny, które długo kwitną, takie np. anturium, kwitnie u mnie już pół roku   Moja storczykomania ma też wzloty i upadki.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
mariusz_pol
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 396
|
 |
« Odpowiedz #116 : Styczeń 04, 2009, 20:03:21 » |
|
Jakie piękne anturium, ja mam małe od limby, ale się boję, żeby mi nie padło, czy takie czterolistkowe może zakwitnąć?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
violkah
|
 |
« Odpowiedz #117 : Styczeń 04, 2009, 20:17:44 » |
|
Dukra13 ależ piękne i okazałe masz anturium  , jestem pełna podziwu. Anturium należy do moich porażek, ukatrupiłam je w ciągu roku 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
dukra13
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 794
|
 |
« Odpowiedz #118 : Styczeń 04, 2009, 20:37:04 » |
|
Ja swoje kupiłam już kwitnące gdzies tak kolo lipca, bylo dużo mniejsze i chciałam aby takie zostało , niestety rośnie.Przesadziłam do większej doniczki w ziemię uniwersalną. Stoi na parapecie północnego okna. kilka razy go spryskałam ale raczej w celach higienicznych. Przy podlewaniu sprawdzam palcem wilgotnośc podloża. Podlewam deszczówką z dodatkiem przegotowanej wody. Nawozy : sporadycznie, jakie miałam pod reką.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
violkah
|
 |
« Odpowiedz #119 : Styczeń 04, 2009, 20:45:03 » |
|
To kolejny przykład, że kwiaty nie lubią jak się na nie damiernie chucha  , wystarczą podstawowe zabiegi aby mogły spokojnie żyć 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|