Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Porady domowe, Zdrowie, Dom, Ogród, Kuchnia
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 25, 2012, 08:53:07
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: « 1 2 3 4 5 6 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Moje kwiatowe porażki i odkrycia  (Przeczytany 13911 razy)
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
Teśka
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2522


Podlasie


« Odpowiedz #90 : Styczeń 02, 2009, 17:43:21 »

Trudno kwiaty zrozumieć  Confused. Moje skrętniki właśnie na zimnym parapecie mają się  dobrze Smile.

Majoki, żyworódki klapły Shocked? Najodporniejsze kwiaty na ziemi, tylko podlewać raz na 2 m-ce  wystarczy.
Zapisane

Majoki
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1893


6a - Mazury/6b-Wawa


« Odpowiedz #91 : Styczeń 02, 2009, 18:13:30 »

Wiem Tesiu  Smile taki piękny ogródek w doniczce miałam a teraz kilka zostało bo reszta leży  Sad  dziwną mam tą "rękę" delikatne u mnie rosną a odporne na wszystko padają.
Zapisane

Są takie chwile w życiu żółwia,że musi komuś dać w mordę.
(Andrzej Mleczko)                            Jolka
krysp50
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1913

Wielkopolska 7a


« Odpowiedz #92 : Styczeń 02, 2009, 18:22:00 »

Jolu - to dmuchaj i chuchaj na nie, bo mi została jedna 1,00 cm sadzonka  Mad .... w razie czego będziemy wymieniać  Smile
Zapisane

Pozdrawiam
Krysia
nataliaada
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1054


« Odpowiedz #93 : Styczeń 02, 2009, 18:56:59 »


Natalko,jeśli ta lista jest z całej Twojej przygody z zielonymi to nie dużo.Gdybym ja miała liczyć z ponad dwudziestu lat to dopiero Smile)))))))))

Jolu, to jest lista, właściwie część listy, z kwiatów które "ukatrupiłam" bądź mi "ukatrupiono" z okresu 2-3 lat. Bo od tylu cierpię na zieloną chorobę.

Aha i też mam prośbę, dbajcie o te swoje skrętniczki najlepiej jak umiecie Sad Bo jak tak wszystkim padną to niefajnie będzie Sad
Zapisane

Wystarczy Natalia Wink
Lulu
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2896


mazowieckie strefa klimatyczna 6B


« Odpowiedz #94 : Styczeń 02, 2009, 19:23:47 »

Moje trupki są z okresu półrocznego  Rolling Eyes
Zapisane

nataliaada
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1054


« Odpowiedz #95 : Styczeń 02, 2009, 19:31:04 »

A czy macie tak, że jak Wam padnie 1 konkretny kwiat to później do niego wracacie czy już Wam zbrzydł na dobre?

Bo ja kiedyś postanowiłam, że 1 raz, nie uda mi się i będzie to moja wina to więcej nie kupię. Potem ustaliłam sobie zasadę, że do 3 razy sztuka. A i tak bywało, że więcej "prób" miałam.A teraz to już sama nie wiem, nieraz wracam do danego kwiata, nieraz nie.
Zapisane

Wystarczy Natalia Wink
Lulu
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2896


mazowieckie strefa klimatyczna 6B


« Odpowiedz #96 : Styczeń 02, 2009, 19:32:07 »

Ja staram się już nie wracać. Wychodzę z założenia, że jak się nie udało, to znaczy, że ja i on nie mamy razem szans Smile
Zapisane

JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #97 : Styczeń 02, 2009, 19:53:19 »

Nie zgodzę się z tobą Lulu  Smile.
Bo zawsze jest możliwość, że trafiła się słaba sadzonka albo egzemplarz zalany/schorowany/niepotrzebne skreślić przed zakupem.
Ale przyznam się bez bicia, że zdarzają się rośliny, które próbuję ratować tyleż zawzięcie co bezskutecznie i w rezultacie obrażam się na podły gatunek  Razz.
Czasem się od-obrażam, a czasem nie  Mad.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
Agnieszka Gie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 562


Podlasie - strefa 6a


« Odpowiedz #98 : Styczeń 02, 2009, 19:58:40 »

U mnie to zależy od tego dlaczego dana roślina mi padła. Jeżeli to z mojej winy i wiem gdzie popełniłam błąd to próbuję jeszcze raz. A jeżeli mimo moich starań roślina umiera i kompletnie nie mam pojęcia dlaczego to daję sobie spokój.
Zapisane

JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #99 : Styczeń 03, 2009, 02:30:46 »

No to ja chyba podobnie  Smile.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
goll
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 844



« Odpowiedz #100 : Styczeń 03, 2009, 22:33:06 »

To teraz może ja.Najpierw zamordowałam palmę kokosową- szybko poszło, ,potem padła mimoza( a już kwitła nawet), o koleusach nie wspomnę ,a bylo ich kilka,najbardziej mi żal sporych już siewek płomienia Afryki, pięknie rosły całe lato.Ale chyba hitem jest przelanie papirusa, więcej roślin póki co nie pamiętam, ale zaręczam ,że to nie wszystkie..
Zapisane

Lucyna    strefa 6b świętokrzyskie
nataliaada
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1054


« Odpowiedz #101 : Styczeń 03, 2009, 23:01:28 »

Przelanie papirusa??????Serio?

Ja kiedyś wyczytałam, że nawet gdy ma błoto w doniczce i woda stoi to wytrzyma, bo lubi takie warunki. I że jest odporny na 'przelanie' i rzadko bywają szkodniki.

Moje "papirki" bardzo lubią wodę, nie mają dziur w doniczkach i nieraz im "jezioro" robię. Mają się dobrze na szczęście Smile

A co do palmy kokosowej to wielu osobom bardzo ciężko utrzymać ją przy życiu po kupnie, tak więc niekoniecznie to musiała być Twoja wina.
Zapisane

Wystarczy Natalia Wink
goll
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 844



« Odpowiedz #102 : Styczeń 04, 2009, 00:20:23 »

To nie żarty, ten mój papirus jak gdzieś pisało wyjątkowo nie powinien stać w wodzie, tylko mieć wilgotno,a jako że rzadko zasuszam rośliny ,raczej przelewam, to i tu pozwoliłam sobie za dużo...
Ale od czego są wymiany, którejś z dziewczyn wysłałam sadzonkę, to jak się przyjęła i rozrośnie będę żebrać o powtórną wymianę
Zapisane

Lucyna    strefa 6b świętokrzyskie
Ewa-Maria
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1306


Małopolska - strefa 6b


« Odpowiedz #103 : Styczeń 04, 2009, 11:28:20 »

No to możemy sobie podać ręce, ja swojego papirusa też uśmierciłam - przelaniem  Confused
Zapisane

Pozdrawiam serdecznie - Ewa
Agnieszka Gie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 562


Podlasie - strefa 6a


« Odpowiedz #104 : Styczeń 04, 2009, 13:54:24 »

Muszę uzupełnić swoją listę z poprzedniej strony.
Po fali zalań jaka przeszła przez moje parapety latem, przyszła kolej na suszę.
Ze strachu, że stracę kolejne rośliny, po prosty przestałam je podlewać. Zapomniałam, że oprócz sukulentów mam jeszcze inne kwiatki Sad
Właśnie zauważyłam, że ususzyłam oleandra. I mandarynkę chyba też Sad
Zapisane

mariusz_pol
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 396


« Odpowiedz #105 : Styczeń 04, 2009, 14:14:11 »

Mi dotychczas padły:

-4 draceny
-1 niedośpian
-1 fittonia
-1 cyklamen
-1 kroton
-2 datury
-kilka cytryn

Chyba tyle, więcej nie pamiętam.
Zapisane

aniula_87
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1156



« Odpowiedz #106 : Styczeń 04, 2009, 15:44:33 »

Ja dziś odniosłam chyba mały sukces więc muszę się pochwalić. Byle by tylko nie zapeszyć. Ale może opowiem wszystko od początku.

Stało się coś dziwnego u mnie w domu i muszę o tym opowiedzieć. Zacznę od tego, że kiedyś siedząc przed telewizorem zachciało mi się pomarańczy, albo grejpfrutów. Nie pamiętam. A z racji, że jak już jem tego typu owoce to idzie ich całkiem sporo. Tak wyrzucałam te pestki i wyrzucałam i w końcu stwierdziłam, że żal tak wyrzucać, może coś z tego będzie. W każdym razie tak od niechcenia wsadziłam jedną pestkę do doniczki a doniczkę do mini szklarni która stoi u mnie na oknie. Nawet nie myślałam, że coś z tego wyjdzie więc zostawiłam ją samą sobie. Było to jakieś 2 tygodnie temu. Dziś przy podlewaniu innych kwiatków, zaglądam do szklarni a tam spogląda na mnie kilku milimetrowy zalążek roślinki. Myślicie że to coś przeżyje i w ogóle będzie się nadawało na roślinkę pokojową? Zaraz zrobię zdjęcie i wstawię.
Zapisane

"Każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa."
Werner Heisenberg
skarby aniuli_87
limba
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1108



WWW
« Odpowiedz #107 : Styczeń 04, 2009, 15:52:35 »

Aniu trzymam więc mocno kciuki, za twoją roślinkę! Cool
Zapisane

Agnieszka Gie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 562


Podlasie - strefa 6a


« Odpowiedz #108 : Styczeń 04, 2009, 15:59:12 »

Oczywiście, że będzie. Moja babcia ma kilka doniczek z cytrusami z pestki. Rosną jej jak szalone. Tę mandarynkę, która mi się chyba zmarnowała dostałam od niej. Ma już prawie 20 cm i ładnie się rozkrzewiła. Strasznie mi jej z żal.
Zapisane

aniula_87
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1156



« Odpowiedz #109 : Styczeń 04, 2009, 16:02:09 »

Dzięki pewnie się przyda. Jestem tylko ciekawa jakim cudem to coś wyrosło. Zobaczymy może będzie ładne, o ile go nie zamęczę ciągłym patrzeniem. A oto zdjęcie mojego maleństwa.





Agnieszko, a jak wygląda grejpfrut lub pomarańcza? Są w kształcie drzew czy krzaczka.
Zapisane

"Każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa."
Werner Heisenberg
skarby aniuli_87
Agnieszka Gie
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 562


Podlasie - strefa 6a


« Odpowiedz #110 : Styczeń 04, 2009, 16:23:23 »

Nie mam pojęcia. Swój rozpoznałam po tym, że na pewno nie jest to cytryna, bo trochę inaczej wygląda, a oprócz cytryn moja babcia kupuje najczęściej mandarynki więc to raczej przypuszczenie niż pewność.

Możesz pooglądać zdjęcia na stronach o cytrusach.
U mojej babci cytryny rosną jako pojedyncze patyki z listkami, inne (mandarynki lub pomarańcze) już jako młode roślinki się rozkrzewiają. Nie wiem czy tak jest zawsze.
Zapisane

Famelia
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3319


Pomorze, strefa 6b


« Odpowiedz #111 : Styczeń 04, 2009, 19:12:20 »

To i ja muszę z żalem się przyznać. Ta zima jest dla mnie wyjątkowo niełaskawa kwiatowo i pełna wełnowców Sad Straciłam dwa pędy kwiatowe storczyków, kilka małych hojątek i listków fiołków, euphorbię tirucalli, kloniki pstrolistne, muchołówkę, skrętnika.

ehhhh...
Zapisane

Agnieszka

['] Z
violkah
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3071



« Odpowiedz #112 : Styczeń 04, 2009, 19:15:35 »

Współczuję Famelio, wełnowce brrrrr  Razz, nie znoszę tego paskudztwa  Mad takie to okropne, wszędobylskie i trudne do wytępienia
Zapisane
agabos
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 309



« Odpowiedz #113 : Styczeń 04, 2009, 19:20:04 »

O, to sporo jak na jedną zimę Sad U mnie poległa cebula amarylisa.Bardzo się przez nią zniechęciłam do tych roślin,bo to była pierwsza i od razu porażka.Szkoda mi,że padła,bo bardzo mi się podobają te kwiaty,postanowiłam spróbować i masz. Sad
Zapisane
kwiatkiOli
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 346



WWW
« Odpowiedz #114 : Styczeń 04, 2009, 19:30:21 »

Bardzo mi przykro z powodu waszych padających kwiatków  Sad, ale zawsze jakieś sukcesy się znajdą Very Happy

Przyznam się. Aż wstyd, w tym roku padły mi:
- hoje compakta i tricolor-ka
- kilka listków fiołków
- 2 bluszcze (wełnowce)
- prawie padł mi mój ukochany dzbanecznik
- oraz begonia
Jakiś koszmar, zaczynać nowy rok od wyrzucania kwiatków   Sad .

A jeśli chodzi o sukcesy:
- puściły mi się 4 hoje
- wyrosło kilka fiołków
- odratowałam alocasie  Very Happy
- i udało mi się uratować begonie, co mąż wiózł mi zaszczepkę ponad 200 km  Very Happy
Zapisane

Wszystko mnie modyfikuje, ale nic nie zmienia.
dukra13
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 794



« Odpowiedz #115 : Styczeń 04, 2009, 19:58:48 »

Zaczynam od gorszej wiadomości. Przemroziłam różę chińską. Liście lecą na potęgę, mam nadzieję że sama roślina przeżyje, zapomniałam ,że to roslina ciepłolubna i stala sobie spokojnie na nieogrzewanym ganku.
Sukcesy, to dwa maluśkie korzonki w reanimowanym storczyku, takie małe a cieszy.
Lubię rośliny, które długo kwitną, takie np. anturium, kwitnie u mnie już pół roku


Moja storczykomania ma też wzloty i upadki.

                                                                                                                                                                                 






Zapisane

mariusz_pol
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 396


« Odpowiedz #116 : Styczeń 04, 2009, 20:03:21 »

Jakie piękne anturium, ja mam małe od limby, ale się boję, żeby mi nie padło, czy takie czterolistkowe może zakwitnąć?
Zapisane

violkah
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3071



« Odpowiedz #117 : Styczeń 04, 2009, 20:17:44 »

Dukra13 ależ piękne i okazałe masz anturium  Very Happy, jestem pełna podziwu. Anturium należy do moich porażek, ukatrupiłam je w ciągu roku  Sad
Zapisane
dukra13
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 794



« Odpowiedz #118 : Styczeń 04, 2009, 20:37:04 »

Ja swoje kupiłam już kwitnące gdzies tak kolo lipca, bylo dużo mniejsze i chciałam aby takie zostało , niestety rośnie.Przesadziłam do większej doniczki w ziemię uniwersalną. Stoi na parapecie północnego okna. kilka razy go spryskałam ale raczej w celach higienicznych. Przy podlewaniu sprawdzam palcem wilgotnośc podloża. Podlewam deszczówką z dodatkiem przegotowanej wody.
Nawozy : sporadycznie, jakie miałam pod reką.
Zapisane

violkah
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3071



« Odpowiedz #119 : Styczeń 04, 2009, 20:45:03 »

To kolejny przykład, że kwiaty nie lubią jak się na nie damiernie chucha  Smile, wystarczą podstawowe zabiegi aby mogły spokojnie żyć  Smile
Zapisane
Strony: « 1 2 3 4 5 6 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: