Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Oferty Agroturystyczne z całej Polski
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 25, 2012, 11:19:47
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Jacaranda mimosifolia - praktyczne pytania i równie praktyczne odpowiedzi  (Przeczytany 2245 razy)
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
vivi-lp
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 15


każdy ma jakieś hobby, ja mam ich miliony ;)


« : Lipiec 22, 2008, 20:48:51 »

 Very Happy witam wszystkich zainteresowanych tą roślinką, chciał bym uzyskać praktyczne informacje dotyczące jacarandy, najlepiej od osób, które mają jakieś doświadczenie w jej uprawie w domowych warunkach. Ze swojej strony mogę na razie odpowiedzieć na podstawowe pytania dotyczące wysiewu nasion i kilku pierwszych miesięcy uprawy ;]
W internecie można znaleźć wiele informacji na temat tej rośliny, niestety wiele z nich dotyczy jacarand w ich naturalnych warunkach klimatycznych nie uwzględniając polskich warunków (czytaj: zimno, ciemno i deszczowo).
Jakiś czas temu (około połowy kwietnia) zasadziłem całą garść nasionek jacarandy w najzwyklejszej ziemi do kwiatów z założeniem, że wykiełkuje jedynie część z nich. Trochę się jednak przeliczyłem bo wykiełkowały prawie wszystkie i mam teraz kilkadziesiąt sadzonek ;] W związku z tym, że wykiełkowało ich aż tyle pozwoliłem sobie na experymentowanie i ustawiłem jacarandy w różnych miejscach w domu. Pomijając to, że wszystkie rosną jak szalone, najbardziej odpowiada im jak do tej pory parapet od strony wschodniej gdzie do około 13 smaży je przez szybę słońce ;] - oczywiście ziemia jest ciągle wilgotna. Największe sadzonki mają po 3 miesiącach około 30 cm wysokości i liście do 20 cm długości. Nie wymagają żadnych szczególnych warunków, zostały rozsadzone z dużej skrzynki, gdzie kiełkowały, gdy miały około 5 par liści i w chwili obecnej rosną osobno w kubkach po jogurtach w mieszance ziemi z piaskiem ( mało wyrafinowana metoda ale jak dotąd skuteczna ). Łodygi zaczynają powoli twardnieć zmieniając swój jasnozielony kolor na bardziej brązowy a każda para liści jest jak dotąd o prawie połowę dłuższa od poprzedniej.
... i tu zaczynają się moje pytania dla osób, które mają jacarandy dłużej niż ja Wink
1) jakie są w praktyce graniczne temperatury jakie jacaranda wytrzymuje podczas zimowania ? (znalazłem jak na razie informacje, że jest to do -7*C) oraz oświetlenie.
2) Jak dużą donicę potrzebuje jacaranda w stosunku do części rośliny wyrastającej ponad ziemię ? czy jest jakaś zależność czy wystarczy zmiana na większą gdy bryła korzeniowa przestaje się mieścić w starej donicy ? z tego co udało mi się zaobserwować w czasie przesadzania to korzenie ni myślą rosnąć na boki ;D ( wiem jak się to fachowo zwie ponieważ w sprawach ogrodnictwa jestem raczej laikiem ale zwie się to chyba palowym systemem korzeniowym jak przystało na niektóre drzewa ;] )
3) jak szybko można zacząć przycinanie i jak dokonać tego zabiegu ;] ( z każdą rośliną mam ten problem, że za późno zabieram się do przycinania )
4) jakie są perspektywy dla takiej roślinki gdy w lecie ma nieograniczoną przestrzeń a w zimie jasną i niezbyt ogrzewaną piwnicę Wink

PS. mam do rozdania/zamiany sporo sadzonek - zainteresowanych (najlepiej z Rzeszowa i okolic) zapraszam na pv.

Ciao4Now and remember to increase the peace.
Zapisane

zapraszam do mojej galerii:
http://picasaweb.google.pl/DestructionSystem

Life's a GAME Wink
ursulka
Gość
« Odpowiedz #1 : Lipiec 22, 2008, 21:50:59 »

Jakarandy wysiałam w zeszłym roku, jakoś w kwietniu. Wzeszła chyba (nie pamiętam dokładnie) ponad połowa nasion. Zostawiłam sobie dwie. Do zimy stały na poddaszu - jasno i ciepło. W zimie przeniosłam do domu, nadal jasno i ciepło ale bardziej sucho (pomieszczenie z kominkiem). W sumie nie wiem po co przeniosłam, chyba się o nie za bardzo bałam. Od wiosny stoją na polu za domem, jedna w pełnym słońcu a druga w jasnym półcieniu, ma słońce tylko wczesnym rankiem. Obie ładnie rosną. Po wyniesieniu listki stały się bardziej masywne, grubsze, ale nie straciły pierzastości.
Uszczknęłam obie bardzo wczesną wiosną, jeszcze przed wyniesieniem. Teraz są u góry rozgałęzione na 2, dołem mają jakby malusie zaczątki gałązek.
Podlewam i nawożę "na oko". Mają chyba (a raczej na pewno Razz ) za duże pojemniki ale... takie miałam Wink Jedna docelowo pójdzie do gruntu, druga do wielkiej donicy i będzie udawać bonsai w rozmiarze XXL Wink

Acha, u mnie jest dużo jaśniej i nieco cieplej niż w Polsce, zimy mam ze śniegiem ale łagodniejsze, ziemia aż tak nie marznie.
Zapisane
vivi-lp
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 15


każdy ma jakieś hobby, ja mam ich miliony ;)


« Odpowiedz #2 : Lipiec 23, 2008, 08:12:12 »

... z tym przesadzanie do gruntu to bym raczej nie próbował u mnie ;] mam trochę roślinek do experymentowania ale nie koniecznie do zamrażania  Confused chociaż ostatnio zimy są coraz cieplejsze ;] więc może za 5 lat Wink
... czy wraz z wiekiem zwiększa się tolerancja jacarandy na mróz ?
Zapisane

zapraszam do mojej galerii:
http://picasaweb.google.pl/DestructionSystem

Life's a GAME Wink
ursulka
Gość
« Odpowiedz #3 : Lipiec 23, 2008, 08:53:25 »

Pojęcia nie mam, ale tak sobie myślę że chyba jak ze wszystkimi roślinami - te malutkie są najwrażliwsze.
Zapisane
bonita_CK
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3



« Odpowiedz #4 : Wrzesień 23, 2008, 18:46:21 »

Hey!
Ja mam dwie jacarandy i zaobserwowałam że tak: są bardzo delikatne - nie tak twarde jak np moje cytrusiki (nie mówię tu o hardcorowych warunkach oczywiście). Jedną z nich kilka dni temu uszczknęłam na wysokości około 22 cm (a 1 czerwca "przyszła na świat") i w tym miejscu już ida dwa pędy w boki.
Tak, z tą wodą masz racje - chwilowy niedobór wody bardzo po niej widać. Jeśli chodzi o pozostałe Twoje pytania to nie potrafie odpowiedzieć. Wyczytałam też na jej temat, że "jacaranda rzadko rozkwita w pojemniku. Kwitnie bowiem zazwyczaj wtedy, gdy jest już dużym drzewem" a szkoda, bo nasze warunki faktycznie - zupełnie nie nadają się by przenieść je do gruntu na stałe.../
Puki co fotek nie wrzucę, bo dopiero co się zarejestrowałam i jeszcze nie doszłam jak to zrobić, ale coś niedługo wymyślę, hehe.
Aha, a propos rozdania sadzonek - jak wspomniałam wyżej - jacaranda jest delikatna, jeśli chcesz rozdać to lepiej do rąk własnych...
 Wink

Mam prośbę nie używaj kolorów i pogrubień. Bo zgodnie ze zwyczajem to coś znaczy i używamy tego w sytuacjach absolutnie wyjątkowych. Skorzystaj również z przycisku "Sprawdź ortografię". Jest w twoim poście trochę do poprawienia.
Zoe.
Zapisane
ursulka
Gość
« Odpowiedz #5 : Wrzesień 24, 2008, 05:49:10 »

Moje dwie jakarandy zrobiły niespodziankę. W miejscu uszczknięcia "rozdzieliły" się na dwa pędy i myślałam, że później i te pouszczykuję i będą tworzyć koronę.  Ale guzik. Jeden z nich pozostał malutki i cienki, ma z 15 cm, a drugi poszedł silny w górę. W tej chwili wygląda to tak, że drzewko to silny, idący w górę pień i ma 1 małą gałązkę. Jak się rozjaśni to zrobię fotki.  Obie rośliny zachowały się tak samo.
Zapisane
ursulka
Gość
« Odpowiedz #6 : Wrzesień 24, 2008, 06:33:57 »

Tutaj widać miejsce, gdzie roślina była uszczknięta i rozdzieliła się na dwa pędy.



A tutaj ta sama roslina 3 miesiące później. Widać, że zdecydowała się poprowadzić jeden pęd jako główny, a drugi został taką małą, boczną gałązką.

Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #7 : Wrzesień 24, 2008, 11:57:21 »

Ula tak postępuje każde drzewo. Trzeba było szybko przyciąć tą silną gałązkę. Ona właśnie hamuje wzrost tej drugiej i tworzenie się pędów bocznych.
Zapisane
ursulka
Gość
« Odpowiedz #8 : Wrzesień 24, 2008, 12:44:10 »

Nie było mnie w domu Laughing  i prawdę mówiac nie pomyślałam o tym. Przytnę jednej roślince, a druga niech buja pod niebo Very Happy
Zapisane
vivi-lp
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 15


każdy ma jakieś hobby, ja mam ich miliony ;)


« Odpowiedz #9 : Październik 17, 2008, 08:09:54 »

Dalsza część mojego zielonego eksperymentu ;d

Dwie w moich największych jacarand (około 40-45 cm) zaczęły jakiś czas temu zrzucać listki - odpadają pojedynczo jeden po drugim. do tej pory przez około 3 tygodnie zdążyły zrzucić już około połowę.
Pozostałe jacarandy  (stojące w innych miejscach na razie nie zachowują się podobnie, w prawdzie przystopowały swój "dziki" wzrost Wink ale nie mają tak widocznych ubytków. Początkowo myślałem, że jest to spowodowane nagłym spadkiem temperatury i oświetlenia ale jacarandy stojące w innych miejscach nie zachowują się tak samo.
Wszystkie mają taką samą ziemię, takie same pojemniki po jogurtach z nawierconymi otworkami na dnie ;] - różnią się jedynie warunkami otoczenia - głównie temperaturą, nieznacznie oświetleniem.
Jak na razie najlepiej trzymają się w grupach ;] - kilkanaście sztuk stojących "jedna na drugiej" w zimnej klatce schodowej z mizernym oświetleniem poza lekkim przystopowaniem wzrostu nie zmienia ilości zieloności na swych gałązkach.

Mam w związku z tym pytanie do tych, którym udało się już przetrzymać jacarandę przez okres zimowy - w jakich warunkach najlepiej się zachowuje? i ile ze swoich listków może zrzucić, żeby była wstanie się jeszcze podnieść na wiosnę Wink

Teoretycznie temperatura nie powinna spadać poniżej 15 stopni, ale część jacarand w okresie ostatnich dwóch tygodni miała w nocy temperatury nawet około 10 stopni i nic się z nimi nie dzieje.

[gdy zmuszę się trochę to umieszczę trochę zdjęć Wink ]
Zapisane

zapraszam do mojej galerii:
http://picasaweb.google.pl/DestructionSystem

Life's a GAME Wink
vivi-lp
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 15


każdy ma jakieś hobby, ja mam ich miliony ;)


« Odpowiedz #10 : Grudzień 15, 2008, 21:23:36 »

 Confused
dotychczasowe wnioski:
~ 2 jacarandy straciły prawie wszystkie liście, odpadały jeden po drugim od dołu - teraz zostały  jedynie pojedyncze łodygi przy samym wierzchołku  Sad niom ale nad każdym z miejsc gdzie odpadły łodygi wyrastają małe zielone kuleczki (coś jakby to miały być nowe łodygi - mam nadzieję  Mad )
~ 2 jacarandy trochę przesuszyłem bo rosną na parapecie grzanym od dołu kaloryferem ;] więc szybko ziemia im wysycha, trochę mają przez to żółte listki ale nie zaczęły jeszcze ich zrzucać, generalnie te roślinki mają najlepszy wskaźnik wysokości/do ogólnej kondycji  Razz
~ całe stado pozostałych zostało przeniesione do pomieszczenia gdzie jest około 11-20 stopni C. i bardzo im się tam podoba, pomimo, że słońca za wiele nie mają. Swoją drogą te jacarandy są najmniejsze (połowa wysokości poprzednich 4) - jak na razie brak oznak niezadowolenia z życia  Razz dlatego też na chwilę obecną muszę stwierdzić, że około 15 stopni C to optymalna temperatura dla moich roślinek ...
Zapisane

zapraszam do mojej galerii:
http://picasaweb.google.pl/DestructionSystem

Life's a GAME Wink
chinanit
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 757



« Odpowiedz #11 : Grudzień 15, 2008, 21:46:08 »

Dopiero teraz znalazłam. Dorzucam garść swoich obserwacji.
Jakaranda jest u mnie jakieś 5-6 lat. W tej chwili ma już pieniek grubości palca. Traktuję jak inne tarasowe: wiosną na taras, zima w chłodnej, wietrzonej piwnicy z oleandrami itp. Światło nie ma znaczenia, bo jesienią zrzuca wszystkie liście. Wydzielają niezbyt miły zapach, więc wskazane szybkie uprzątnięcie. Wiosną podcinam , potem pojawiają się nowe liście itd. Nigdy mi nie kwitła i nie wiem, czy są na to szanse.
Zapisane

" Piękne jest to, co podoba się całkiem bezinteresownie.''- E. Kant
Dobrego dnia Smile
Chinanit ogrodowa
Moje domowe
vivi-lp
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 15


każdy ma jakieś hobby, ja mam ich miliony ;)


« Odpowiedz #12 : Grudzień 16, 2008, 21:55:19 »

Dzięki za informacje  Cool widzę, że nie nie ma się co martwić opadaniem liści.
... co do kwiatów to raczej szybko ich mieć nie będzie, dopiero przy większych rozmiarach (jak wielkich to nie wiem) są na to jakieś szanse (kwiaty z tego co udało mi się doczytać są dość duże i ciężkie więc mała roślinka by ich nie utrzymała Wink ), niom i trochę więcej ciepła by się chyba przydało w ciągu lata.
... kiedy można bezpiecznie zacząć przycinać ? i czy w ogóle jest sens przycinać główny pęd czy poczekać na jakieś boczne gałązki  Confused
... jeśli chodzi o przechowanie w zimie to w jakiej temperaturze i jak z podlewaniem?
... i tak przy okazji jakie to ma rozmiary po tych 5-6 latach ? (ja mam doświadczenie jedynie z cytrusami w tak długim okresie Wink tyle, że moja cytryna ma już pień jak co najmniej 4 palce ;] i muszę ją co roku przycinać na wysokości 2,20m niestety ~ w tym roku wyrosła ponad 50 cm ;D fajnie gdyby jacarandy miały taki przyrost  Smile )
~ moje jacarandy mają na razie od 15 do 45 cm ;] ale rosną zaledwie od maja 2008 ;] ( jak na razie z moich roślinek tylko mango jest szybsze )
Zapisane

zapraszam do mojej galerii:
http://picasaweb.google.pl/DestructionSystem

Life's a GAME Wink
chinanit
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 757



« Odpowiedz #13 : Grudzień 17, 2008, 19:37:02 »


Ja też myślę, że z kwitnieniem egzotów u nas są problemy właśnie ze względu na zbyt krótki okres z wysokimi temp. latem. Jeszcze gorzej, gdy lato jest deszczowe i chłodne. Poza tym to rozmnażanie z nasion tez często znacznie wydłuża okres oczekiwania na kwiaty. No cóż. Jacaranda jest ładna i bez kwiatów Smile Byłoby oczywiście miło, gdyby zechciała obsypać się kwieciem, ale to zawsze niewiadoma. Jacaranda bardzo niechętnie się rozkrzewia, zatem uważam, że cięcie jest wskazane. Którejś zimy zasechł jej główny pęd i sama dała boczne gałązki, to potem już podcinałam. Trzymam ja na wysokości około 1.20m Cały czas jest cięta, to nie wiem ile by miała bez tego. Temp. zimowania 12-14-*C. Podlewanie sporadyczne i niewielkimi dawkami wody.
Zapisane

" Piękne jest to, co podoba się całkiem bezinteresownie.''- E. Kant
Dobrego dnia Smile
Chinanit ogrodowa
Moje domowe
vivi-lp
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 15


każdy ma jakieś hobby, ja mam ich miliony ;)


« Odpowiedz #14 : Maj 09, 2009, 17:47:58 »

dotychczasowe wnioski ;]
~ jacaradny:
-kiełkowanie - wskazane sadzenie OGRANICZONEJ ilości nasion!!! chyba, że ktoś posiada dużo miejsca,
-podłoże - nie są wymagające: u mnie rosną w mieszance standardowej ziemi do kwiatów i piasku (2*1),
-obecny wiek - 1 rok 1 miesiąc,
-wysokość - od 21 do 57 cm -> im więcej światła i wody tym szybciej rosną,
-nie znoszą suchej ziemi !!!! (chyba, że w czasie zimowania wtedy można trochę mniej podlewać)
-każde przesuszenie to żółknięcie i utrata kolejnych liści!
-stanowisko - słoneczne ale nie pełne palące słońce,
-wskazane większe pojemniki - szybko rosną i w małych zbyt szybko przesusza się ziemia (moje kubki po jogurtach nie dają rady Razz),
-wskazane przymocowanie głównego pędu do czegoś co będzie trzymać go w pionie - główny pęd dość szybko rośnie i nie nadąża ze zdrewnieniem co powoduje, że młode liście naginają go w kierunku słońca ;]
-nawet małe sadzonki stosunkowo odporne na uszkodzenie głównego pędu, zahamuje to na chwilę wzrost ale nie zabije rośliny Wink (testowane na jednej sadzonce),
-na razie nie próbowałem cięcia bo dopiero dwie największe sadzonki zaczynają wypuszczać boczne pędy,
-mało wymagające, wystarczy gdzieś postawić i regularnie podlewać, nawożenie nie jest konieczne - sam jak dotąd nie stosowałem,
-całkowicie nieodporne na jeden rodzaj szkodników:małe, białe, muszki i ich wredne larwy (nie wiem jak się nazywają ) wyjątkowo lubią liście jacarand, rozmnażają się błyskawicznie Razz łatwo je zauważyć gdy przyjrzy się listkom i zobaczy, że są całe podziurawione, na szczęście ich zwalczenie nie stanowi żadnego problemu: ja zastosowałem diazol 500 ew (proszę nie traktować tego jako kryptoreklamę opisuję jedynie skuteczne rozwiązanie), rozpuścić w wodzie, wlać do opryskiwacza, opryskać dokładnie listki i wlać trochę do ziemi, całkowite wytępienie szkodników to kwestia 1-2 dni, innych zaraz nie doświadczyłem Wink
... na razie jest wesoło Razz
Zapisane

zapraszam do mojej galerii:
http://picasaweb.google.pl/DestructionSystem

Life's a GAME Wink
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: