dotychczasowe wnioski ;]
~ jacaradny:
-kiełkowanie - wskazane sadzenie OGRANICZONEJ ilości nasion!!! chyba, że ktoś posiada dużo miejsca,
-podłoże - nie są wymagające: u mnie rosną w mieszance standardowej ziemi do kwiatów i piasku (2*1),
-obecny wiek - 1 rok 1 miesiąc,
-wysokość - od 21 do 57 cm -> im więcej światła i wody tym szybciej rosną,
-nie znoszą suchej ziemi !!!! (chyba, że w czasie zimowania wtedy można trochę mniej podlewać)
-każde przesuszenie to żółknięcie i utrata kolejnych liści!
-stanowisko - słoneczne ale nie pełne palące słońce,
-wskazane większe pojemniki - szybko rosną i w małych zbyt szybko przesusza się ziemia (moje kubki po jogurtach nie dają rady

),
-wskazane przymocowanie głównego pędu do czegoś co będzie trzymać go w pionie - główny pęd dość szybko rośnie i nie nadąża ze zdrewnieniem co powoduje, że młode liście naginają go w kierunku słońca ;]
-nawet małe sadzonki stosunkowo odporne na uszkodzenie głównego pędu, zahamuje to na chwilę wzrost ale nie zabije rośliny

(testowane na jednej sadzonce),
-na razie nie próbowałem cięcia bo dopiero dwie największe sadzonki zaczynają wypuszczać boczne pędy,
-mało wymagające, wystarczy gdzieś postawić i regularnie podlewać, nawożenie nie jest konieczne - sam jak dotąd nie stosowałem,
-całkowicie nieodporne na jeden rodzaj szkodników:małe, białe, muszki i ich wredne larwy (nie wiem jak się nazywają ) wyjątkowo lubią liście jacarand, rozmnażają się błyskawicznie

łatwo je zauważyć gdy przyjrzy się listkom i zobaczy, że są całe podziurawione, na szczęście ich zwalczenie nie stanowi żadnego problemu: ja zastosowałem diazol 500 ew (proszę nie traktować tego jako kryptoreklamę opisuję jedynie skuteczne rozwiązanie), rozpuścić w wodzie, wlać do opryskiwacza, opryskać dokładnie listki i wlać trochę do ziemi, całkowite wytępienie szkodników to kwestia 1-2 dni, innych zaraz nie doświadczyłem

... na razie jest wesoło
