|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #1 : Lipiec 31, 2006, 11:06:29 » |
|
Raczej zwiększ wilgotność powietrza wokół rośliny. Jeśli usuniesz będzie goły pęd, a to chyba też nie najlepsze wyjście.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
paolka
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1840
Strefa klimatyczna 7a
|
 |
« Odpowiedz #2 : Styczeń 19, 2008, 20:32:29 » |
|
Kupiłam dziś kordylinę kiwi i nie za bardzo mogę znaleźć w necie informacje o jej wymaganiach. Pomożecie?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Paulina
|
|
|
|
Maj@
|
 |
« Odpowiedz #3 : Styczeń 20, 2008, 09:07:44 » |
|
Występowanie: Ojczyzną kordyliny jest Południowo-wschodnia Azja, Australia i Nowa Zelandia.
Informacje dodatkowe: Kordylina jest spokrewniona z draceną, z która bywa mylona,wystarczy jednak spojrzeć na korzenie: dracena ma korzenie żółte, a kordylina białe.
Zastosowanie: Terrarium tropikalne(60-80%), najlepiej wygląda w towarzystwie roślin o jasnych, drobnych bądź strzępiastych liściach, np. adiantum czy nefrolepsis.
Stanowisko: Jasne,ale przynajmniej w odległości 30 cm i więcej (w przeciwnym razie poparzy liście). Minimalna temperatura to 18 stopni (optimum 25). Kordylinę australijska oraz niepodzielna można zimować.
Hodowla: Utrzymujemy wysoką wilgotność podłoża, nie dopuszczamy do zalania. Często zraszamy. Nawożenie od wiosny do jesieni co tydzień,w zimie co miesiąc. Kordylina lubi światło,pędy można przycinać. Nadaje się dla mięsożernych jaszczurek.
Rozmnażanie: Z kawałków pnia układanych poziomo w piasku albo przez odkłady powietrzne. Kordylina australijska i kordylina niepodzielna z sadzonek wierzchołkowych albo nasion.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam serdecznie Ela.
|
|
|
paolka
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1840
Strefa klimatyczna 7a
|
 |
« Odpowiedz #4 : Styczeń 20, 2008, 09:55:53 » |
|
Dzięki Maj@. Kurcze, mogę mieć problem z tą wilgotnością, no ale zobaczymy.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Paulina
|
|
|
|
Maj@
|
 |
« Odpowiedz #5 : Styczeń 20, 2008, 10:01:00 » |
|
Ja tez mam tą kordyline i zraszam ją codziennie i podlewam raz na tydzien a temperatura w pokoju jest 17 stopni i żyje
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam serdecznie Ela.
|
|
|
paolka
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1840
Strefa klimatyczna 7a
|
 |
« Odpowiedz #6 : Styczeń 20, 2008, 11:26:49 » |
|
A długo ją masz? Pokaż fotkę.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Paulina
|
|
|
|
Maj@
|
 |
« Odpowiedz #7 : Styczeń 20, 2008, 17:11:09 » |
|
Mam ją jakies 3 miesiące
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam serdecznie Ela.
|
|
|
|
Maj@
|
 |
« Odpowiedz #8 : Styczeń 20, 2008, 17:16:26 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam serdecznie Ela.
|
|
|
Kalamitka
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 191
|
 |
« Odpowiedz #9 : Lipiec 02, 2008, 20:59:40 » |
|
Mam zagwostkę z kordyliną. Po przejściach z przędziorkiem (tfu tfu udało się go pozbyć) i prawdopodobnie od zbyt ostrego słońca dolne liście wyglądają nieciekawie. Szpecą roślinę, która na górze ma piękne, zdrowe liście. Proszę o sugestie co z tym fantem zrobić: a) obciąć same zaschnięte końcówki b) całkowicie pozbyć się dolnych liści i kordylinę kiwi „przerobić” na kordylinę na nóżce. Wypuściła kilka odrostów, więc nie będzie łysa. c) zrobić nową sadzonkę wierzchołkową. Tylko czy się ukorzeni? Swoją drogą nie mam pewności czy to jednak nie coś innego tak zaszkodziło liściom. Zrobiły się „tłuste”... A tak to wygląda: widok z góry  zasuszone końcówki  "tłuste" liście  przyrosty korzeniowe 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
britvictango
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 811
|
 |
« Odpowiedz #10 : Lipiec 03, 2008, 09:21:04 » |
|
Ja bym zrobił tak: 1- zwiększyłbym wilgotność roślinie 2- 2-3 razy w tygodniu przecierałbym liście wilgotną miękką szmatką lub gąbką moczoną koniecznie w miękkiej wodzie (przegotowanej) 3- odciąłbym piuropusz pozostawiając odrosty (jest ich kilka więc będzie ładny krzaczek) 4- ukorzeniłbym piuropusz i zasadził w osobnej doniczce A swoja drogą to czy uzywasz nabłyszczacza?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Kalamitka
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 191
|
 |
« Odpowiedz #11 : Lipiec 03, 2008, 09:46:58 » |
|
Masz rację co do wilgotności. Doniczka stoi już na mokrych kamykach, mam nadzieję, że to załatwi sprawę. Czasami ją zraszam, ale dawno tego nie robiłam  Musiałam ją wynieść na korytarz (bo dorobiła się przędziorka) i trochę się zakurzyła... Myślisz, że jak obetnę "czubek" to dolne przyrosty sobie poradzą? Słyszałam też, że kordylina trudno się ukorzenia, ale nie znalazłam zbyt wielu informacji na ten temat. Co do nabłyszczaczy to nie używam. Dwa razy z życiu pozwoliłam mężowi na nabłyszczenie dracen i krotona - pierwszy i ostatni. Nabłyszczacz trafił do kosza.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
britvictango
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 811
|
 |
« Odpowiedz #12 : Lipiec 03, 2008, 14:56:46 » |
|
Jeśli obetniesz piuropusz to odrostom będzie znacznie łatwiej "bez konkurencji pokarmowej" A co do ukorzeniania się to co ma wisieć nie utonie - machnij ręką i nie przejmuj się to na pewno puści korzonki bo jak będziesz dmuchać i chuchać to nic nie będzie. Ale wybór należy do Ciebie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
goll
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 844
|
 |
« Odpowiedz #13 : Lipiec 03, 2008, 22:22:23 » |
|
Kalamitka, ja mam tę samą kordylinę kupioną wiosną tego roku na kiermaszu.Gość oprócz ceny nic więcej nie wiedział o tej roślinie.Z literatury znalazłam tylko o kordylinie takiej o wąskich liściach, brązowych, że jest to roślina do pojemników na zewnątrz, no to sobie pomyślałam, że jak ta sama rodzina to pewnie te same warunki i wywaliłam ją na taras na pełne słońce.Chyba jej to nie zaszkodziło bo rośnie świetnie, ale lubi mieć mokro, zadnych robali nie ma do tej pory, jak masz warunki, to spróbuj, może robale się wyniosą.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Lucyna strefa 6b świętokrzyskie
|
|
|
Kalamitka
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 191
|
 |
« Odpowiedz #14 : Lipiec 03, 2008, 22:37:20 » |
|
Britvictango - chyba muszę poczekać, bo to jeszcze nie etap na machnięcie ręką u mnie  . Kilka roślin obecnie mi choruje (niektóre "na moje życzenie") i zawzięłam się, żeby je odratować. Goll, ja też szukałam wiadomości o kordylinie. Ta nasza to odmiana kiwi. Niewiele znalazłam, ale w kilku źródłach przeczytałam, że kordylina kiwi: - wymaga dużej wilgotności powietrza - nie można przesuszyć bryły korzeniowej - potrzebuje jasnego stanowiska, ale nie może stać bezpośrednio na słońcu - rozmnaża się ją z nasion lub odrostów korzeniowych Wcześniej gdzieś się doszukałam informacji o rozmnażaniu z sadzonek wierzchołkowych, ale nie mogę się do niej dokopać drugi raz  Do dysozycji mam tylko balkon, jeśli chodzi o wystawianie na zewnątrz. Mam tam inne rośliny i nie chcę ryzykować, że przędziorek się rozprzestrzeni. Mam nadzieję, że się go pozbyłam skutecznie, ale wolę poczekać.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
aniula_87
|
 |
« Odpowiedz #15 : Grudzień 08, 2008, 13:18:14 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa." Werner Heisenberg skarby aniuli_87
|
|
|
Naradka
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 279
Opolskie - strefa 6b
|
 |
« Odpowiedz #16 : Grudzień 08, 2008, 14:11:18 » |
|
Wyjmij roślinę z doniczki i pooglądaj. Przypomnij sobie nawożenie czy jej dawałaś i jakie, kiedy itd. Te brązowe plamy są papierowo suche czy normalne liście tylko zbrązowaiały. Poza tym na ostatnim zdjęciu widać dość małą doniczkę (może to być tylko skrót perspektywiczny). Jeśli jednak jest w takiej płytkiej doniczce to przy tak dużej roślinie dawno powinna być przesadzona. Z uwagi na odbłyski lampy na zdjęciach trudno mi powiedzieć czy ziemia jest faktycznie brązowa z powodu dużej ilości włókna kokosowego, czy też to tylko światło.
Trzeba pamiętać że wókno kokosowe jest pozbawione zasobów jakie ma ziemia i wymaga stałego dostarczania nawozów - oczywiście we właściwych ilościach. Jest to podłoże które świtnie sprawdza się w produkcji, w domu już nie bardzo.
To co widać na zdjęciu nie jest wynikiem żerowania przędziorka ani uszkodzenia przez środki ochrony roślin.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Natka
|
|
|
|
aniula_87
|
 |
« Odpowiedz #17 : Grudzień 08, 2008, 14:26:25 » |
|
Doniczka jest raczej duża. Wyjmę ją dzisiaj i pooglądam. Nawożenia nie stosowałam. Włókna kokosowego tam nie zobaczyłam, więc raczej to efekt spowodowany lampą błyskową. A co do tych liści to są one wyschnięte. Wszystko zaczęło się razem z przędziorkiem.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa." Werner Heisenberg skarby aniuli_87
|
|
|
goll
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 844
|
 |
« Odpowiedz #18 : Grudzień 08, 2008, 19:43:10 » |
|
Aniula mam taką samą kordylinę i gdybym nie przeczytała tego wątku myślałabym, że jest najłatwiejszą rośliną do uprawy.Moja rosła latem na polu, nic jej nie było, no może tylko miała ciemniejsze liście i mocno różowe obwódki ,a teraz w domu na tych liściach które wypuszcza pojawiły się dodatkowo białe smugi.Rośnie normalnie w pokoju na półce, nie na parapecie,podlewam,jak ma sucho nie za wiele, ziemię odkąd kupiłam ma uniwersalną, bo w taką ją posadziłam.U ciebie musi być jakiś problem, może nawożenie.Ja zimą roślin nie nawożę, a od wiosny daję roślinom cośtam,bo nawet nie wiem jak się to nazywa.To jest taki pałeczkowaty naturalny nawóz, coś jak obornik, czy coś.to nie śmierdzi, jak się go wpakuje do ziemi i podleje to się wtedy rozpada powoli. Może nie jest to idealny nawóz ,ale nie zdarzyło mi się go przedawkować. oja kordylina ma czasami nawet za sucho i nie zauważyłam jakichś zmian ,może postaraj się ją przesuszyć lekko i podlewaj oszczędnie,to jej przejdzie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Lucyna strefa 6b świętokrzyskie
|
|
|
|
Czarodziej
|
 |
« Odpowiedz #19 : Grudzień 08, 2008, 20:23:01 » |
|
Mało wody lub za rzadko jest podlewana i ma objawy chlorozy nic więcej, daj jej 200 ml czystego biohumusu na wilgotną ziemię, codziennie zraszanie i ustaw ją razem z podstawkiem na tacy wypełnionej stale mokrym keramzytem. Do każdego następnego podlewania połowę dawki nawozu mineralnego i dwie nakrętki biohumusu na 1 litr wody.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
aniula_87
|
 |
« Odpowiedz #20 : Grudzień 08, 2008, 21:33:56 » |
|
Dziękuję za podpowiedź, myślisz czarodzieju że pomoże? Dziewczyny piszą, że zimą nie powinno się nawozić.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa." Werner Heisenberg skarby aniuli_87
|
|
|
Antosia
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 17
|
 |
« Odpowiedz #21 : Marzec 16, 2009, 18:48:31 » |
|
Cudowne te Wasze kordyliny,moja to jakiś chabaź mizerny 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam.Kinga 
|
|
|
|