Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Oferty Agroturystyczne z całej Polski
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 25, 2012, 11:19:15
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Kordylina  (Przeczytany 6489 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Natayka
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 35


« : Lipiec 30, 2006, 17:06:33 »

Witam Smile
Stare listki mojej Kordyliny mają przyschnięte końcówki. I dlatego też nasuwa mi się na myśl pewne pytanie: czy mam oberwać te liście? Czy zostawić je w spokoju, choć one szpecą roślinkę Sad.
Poniżej przedstawiam Kordylinę. Mimo iż zdjęcie nie jest mojego autorstwa (zostało zapożyczone z pewnej strony WWW) to zdjęcie przedstawia bardzo podobną roślinkę do mojej, tyle że moja ma ciemniejsze ubarwienie liści.  
       

Bardzo dziękuję za wszelkie odpowiedzi Smile
Pozdrawiam Was serdecznie Smile
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #1 : Lipiec 31, 2006, 11:06:29 »

Raczej zwiększ wilgotność powietrza wokół rośliny. Jeśli usuniesz będzie goły pęd, a to chyba też nie najlepsze wyjście.
Zapisane
paolka
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1840


Strefa klimatyczna 7a


« Odpowiedz #2 : Styczeń 19, 2008, 20:32:29 »

Kupiłam dziś kordylinę kiwi i nie za bardzo mogę znaleźć w necie informacje o jej wymaganiach. Pomożecie?
Zapisane

Pozdrawiam
Paulina
Maj@
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1056



« Odpowiedz #3 : Styczeń 20, 2008, 09:07:44 »

Występowanie:
Ojczyzną kordyliny jest Południowo-wschodnia Azja, Australia i Nowa Zelandia.

Informacje dodatkowe:
Kordylina jest spokrewniona z draceną, z która bywa mylona,wystarczy jednak spojrzeć na korzenie: dracena ma korzenie żółte, a kordylina białe.

Zastosowanie:
Terrarium tropikalne(60-80%), najlepiej wygląda w towarzystwie roślin o jasnych, drobnych bądź strzępiastych liściach, np. adiantum czy nefrolepsis.

Stanowisko:
Jasne,ale przynajmniej w odległości 30 cm i więcej (w przeciwnym razie poparzy liście). Minimalna temperatura to 18 stopni (optimum 25). Kordylinę australijska oraz niepodzielna można zimować.

Hodowla:
Utrzymujemy wysoką wilgotność podłoża, nie dopuszczamy do zalania. Często zraszamy. Nawożenie od wiosny do jesieni co tydzień,w zimie co miesiąc. Kordylina lubi światło,pędy można przycinać. Nadaje się dla mięsożernych jaszczurek.

Rozmnażanie:
Z kawałków pnia układanych poziomo w piasku albo przez odkłady powietrzne. Kordylina australijska i kordylina niepodzielna z sadzonek wierzchołkowych albo nasion.


Zapisane

Pozdrawiam serdecznie Ela.
paolka
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1840


Strefa klimatyczna 7a


« Odpowiedz #4 : Styczeń 20, 2008, 09:55:53 »

Dzięki Maj@. Kurcze, mogę mieć problem z tą wilgotnością, no ale zobaczymy.
Zapisane

Pozdrawiam
Paulina
Maj@
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1056



« Odpowiedz #5 : Styczeń 20, 2008, 10:01:00 »

 Ja tez mam tą kordyline i zraszam ją codziennie i podlewam raz na tydzien a temperatura w pokoju jest 17 stopni i żyje
Zapisane

Pozdrawiam serdecznie Ela.
paolka
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1840


Strefa klimatyczna 7a


« Odpowiedz #6 : Styczeń 20, 2008, 11:26:49 »

A długo ją masz? Pokaż fotkę.
Zapisane

Pozdrawiam
Paulina
Maj@
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1056



« Odpowiedz #7 : Styczeń 20, 2008, 17:11:09 »

Mam ją jakies 3 miesiące
Zapisane

Pozdrawiam serdecznie Ela.
Maj@
Gaduła
***
Offline Offline

Wiadomości: 1056



« Odpowiedz #8 : Styczeń 20, 2008, 17:16:26 »

 A to zdjęcie


http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/54d4a874864fbc14.html
Zapisane

Pozdrawiam serdecznie Ela.
Kalamitka
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 191



« Odpowiedz #9 : Lipiec 02, 2008, 20:59:40 »

Mam zagwostkę z  kordyliną. Po przejściach z przędziorkiem (tfu tfu udało się go pozbyć) i prawdopodobnie od zbyt ostrego słońca dolne liście wyglądają nieciekawie. Szpecą roślinę, która na górze ma piękne, zdrowe liście.

Proszę o sugestie co z tym fantem zrobić:
a)   obciąć same zaschnięte końcówki
b)   całkowicie pozbyć się dolnych liści i kordylinę kiwi „przerobić” na kordylinę na nóżce. Wypuściła kilka odrostów, więc nie będzie łysa.
c)   zrobić nową sadzonkę wierzchołkową. Tylko czy się ukorzeni?

Swoją drogą nie mam pewności czy to jednak nie coś innego tak zaszkodziło liściom. Zrobiły się „tłuste”...

A tak to wygląda:

 widok z góry


zasuszone końcówki


"tłuste" liście


przyrosty korzeniowe




Zapisane
britvictango
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 811



« Odpowiedz #10 : Lipiec 03, 2008, 09:21:04 »

Ja bym zrobił tak:
1- zwiększyłbym wilgotność roślinie
2- 2-3 razy w tygodniu przecierałbym liście wilgotną miękką szmatką lub gąbką moczoną koniecznie w miękkiej wodzie (przegotowanej)
3- odciąłbym piuropusz pozostawiając odrosty (jest ich kilka więc będzie ładny krzaczek)
4- ukorzeniłbym piuropusz i zasadził w osobnej doniczce
   A swoja drogą to czy uzywasz nabłyszczacza?
Zapisane
Kalamitka
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 191



« Odpowiedz #11 : Lipiec 03, 2008, 09:46:58 »

Masz rację co do wilgotności. Doniczka stoi już na mokrych kamykach, mam nadzieję, że to załatwi sprawę. Czasami ją zraszam, ale dawno tego nie robiłam  Sad Musiałam ją wynieść na korytarz (bo dorobiła się przędziorka) i trochę się zakurzyła...

Myślisz, że jak obetnę "czubek" to dolne przyrosty sobie poradzą?

Słyszałam też, że kordylina trudno się ukorzenia, ale nie znalazłam zbyt wielu informacji na ten temat.

Co do nabłyszczaczy to nie używam. Dwa razy z życiu pozwoliłam mężowi na nabłyszczenie dracen i krotona - pierwszy i ostatni. Nabłyszczacz trafił do kosza.
Zapisane
britvictango
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 811



« Odpowiedz #12 : Lipiec 03, 2008, 14:56:46 »

Jeśli obetniesz piuropusz to odrostom będzie znacznie łatwiej "bez konkurencji pokarmowej" A co do ukorzeniania się to co ma wisieć nie utonie - machnij ręką i nie przejmuj się to na pewno puści korzonki bo jak będziesz dmuchać i chuchać to nic nie będzie. Ale wybór należy do Ciebie.
Zapisane
goll
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 844



« Odpowiedz #13 : Lipiec 03, 2008, 22:22:23 »

Kalamitka, ja mam tę samą kordylinę kupioną wiosną tego roku na kiermaszu.Gość oprócz ceny nic więcej nie wiedział o tej roślinie.Z literatury znalazłam tylko o kordylinie takiej o wąskich liściach, brązowych, że jest to roślina do pojemników na zewnątrz, no to sobie pomyślałam, że jak ta sama rodzina to pewnie te same warunki i wywaliłam ją na taras na pełne słońce.Chyba jej to nie zaszkodziło bo rośnie świetnie, ale lubi mieć mokro, zadnych robali nie ma do tej pory, jak masz warunki, to spróbuj, może robale się wyniosą.
Zapisane

Lucyna    strefa 6b świętokrzyskie
Kalamitka
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 191



« Odpowiedz #14 : Lipiec 03, 2008, 22:37:20 »

Britvictango  - chyba muszę poczekać, bo to jeszcze nie etap na machnięcie ręką u mnie Wink. Kilka roślin obecnie mi choruje (niektóre "na moje życzenie") i zawzięłam się, żeby je odratować.

Goll, ja też szukałam wiadomości o kordylinie. Ta nasza to odmiana kiwi. Niewiele znalazłam, ale w kilku źródłach przeczytałam, że kordylina kiwi:
- wymaga dużej wilgotności powietrza
- nie można przesuszyć bryły korzeniowej
- potrzebuje jasnego stanowiska, ale nie może stać bezpośrednio na słońcu
- rozmnaża się ją z nasion lub odrostów korzeniowych

Wcześniej gdzieś się doszukałam informacji o rozmnażaniu z sadzonek wierzchołkowych, ale nie mogę się do niej dokopać drugi raz Sad

Do dysozycji mam tylko balkon, jeśli chodzi o wystawianie na zewnątrz. Mam tam inne rośliny i nie chcę ryzykować, że przędziorek się rozprzestrzeni. Mam nadzieję, że się go pozbyłam skutecznie, ale wolę poczekać.
Zapisane
aniula_87
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1156



« Odpowiedz #15 : Grudzień 08, 2008, 13:18:14 »

Kochani mam problem z moją kordyliną, zarówno kiwi jak  taką na pniu. Ta na pniu była przesuszona ale już dochodzi do siebie. Natomiast kiwi z każdym dniem bardziej mi marnieje. Zacznijmy od tego, że miała przędziorka, ale się już pozbyliśmy go. Teraz liście usychają, te różowe obwódki całkowicie bieleją, młody liść jest tak jakby pokarbowany. Roślina stoi blisko okna, podlewam ją regularnie tzn. raz w tygodniu ale nie obficie. Stoi na podstawce z wodą, ale doniczka nie dotyka wody. Nie wiem co się z nią dzieje. Może to ten oprysk na przędziorka jej tak zaszkodził? A może jeszcze nie doszła do siebie po chorobie? Przędziorka usunęłam ostatecznie jakieś 3 tygodnie temu.

A oto zdjęcia mojej bidulki.







Zapisane

"Każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa."
Werner Heisenberg
skarby aniuli_87
Naradka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 279


Opolskie - strefa 6b


« Odpowiedz #16 : Grudzień 08, 2008, 14:11:18 »

Wyjmij roślinę z doniczki i pooglądaj.
Przypomnij sobie nawożenie czy jej dawałaś i jakie, kiedy itd.
Te brązowe plamy są papierowo suche czy normalne liście tylko zbrązowaiały.
Poza tym na ostatnim zdjęciu widać dość małą doniczkę (może to być tylko skrót perspektywiczny).
Jeśli jednak jest w takiej płytkiej doniczce to przy tak dużej roślinie dawno powinna być przesadzona.
Z uwagi na odbłyski lampy na zdjęciach trudno mi powiedzieć czy ziemia jest faktycznie brązowa z powodu dużej ilości włókna kokosowego, czy też to tylko światło.

Trzeba pamiętać że wókno kokosowe jest pozbawione zasobów jakie ma ziemia i wymaga stałego dostarczania nawozów - oczywiście we właściwych ilościach.
Jest to podłoże które świtnie sprawdza się w produkcji, w domu już nie bardzo.

To co widać na zdjęciu nie jest wynikiem żerowania przędziorka ani uszkodzenia przez środki ochrony roślin.
Zapisane

Pozdrawiam Natka
aniula_87
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1156



« Odpowiedz #17 : Grudzień 08, 2008, 14:26:25 »

Doniczka jest raczej duża. Wyjmę ją dzisiaj i pooglądam. Nawożenia nie stosowałam. Włókna kokosowego tam nie zobaczyłam, więc raczej to efekt spowodowany lampą błyskową. A co do tych liści to są one wyschnięte. Wszystko zaczęło się razem z przędziorkiem.
Zapisane

"Każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa."
Werner Heisenberg
skarby aniuli_87
goll
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 844



« Odpowiedz #18 : Grudzień 08, 2008, 19:43:10 »

Aniula mam taką samą kordylinę i gdybym nie przeczytała tego wątku myślałabym, że jest najłatwiejszą rośliną do uprawy.Moja rosła latem na polu, nic jej nie było, no może tylko miała ciemniejsze liście i mocno różowe obwódki ,a teraz w domu na tych liściach które wypuszcza pojawiły się dodatkowo białe smugi.Rośnie normalnie w pokoju na półce, nie na parapecie,podlewam,jak ma sucho nie za wiele, ziemię odkąd kupiłam ma uniwersalną, bo w taką ją posadziłam.U ciebie musi być jakiś problem, może nawożenie.Ja zimą roślin nie nawożę, a od wiosny daję roślinom cośtam,bo nawet nie wiem jak się to nazywa.To jest taki pałeczkowaty naturalny nawóz, coś jak obornik, czy coś.to nie śmierdzi, jak się go wpakuje do ziemi i podleje to się wtedy rozpada powoli.
Może nie jest to idealny nawóz ,ale nie zdarzyło mi się go przedawkować.
oja kordylina ma czasami nawet za sucho i nie zauważyłam jakichś zmian ,może postaraj się ją przesuszyć lekko i podlewaj oszczędnie,to jej przejdzie.
Zapisane

Lucyna    strefa 6b świętokrzyskie
Czarodziej
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 217



WWW
« Odpowiedz #19 : Grudzień 08, 2008, 20:23:01 »

Mało wody lub za rzadko jest podlewana i ma objawy chlorozy nic więcej, daj jej 200 ml czystego biohumusu na wilgotną ziemię, codziennie zraszanie i ustaw ją razem z podstawkiem na tacy wypełnionej stale mokrym keramzytem. Do każdego następnego podlewania połowę dawki nawozu mineralnego i dwie nakrętki biohumusu na 1 litr wody.
Zapisane

Internetowa diagnostyka roślin doniczkowych email- naszecytrusy@wp.pl
Pozdrawiam Przemo.
aniula_87
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1156



« Odpowiedz #20 : Grudzień 08, 2008, 21:33:56 »

Dziękuję za podpowiedź, myślisz czarodzieju że pomoże? Dziewczyny piszą, że zimą nie powinno się nawozić.
Zapisane

"Każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa."
Werner Heisenberg
skarby aniuli_87
Antosia
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 17



« Odpowiedz #21 : Marzec 16, 2009, 18:48:31 »

Cudowne te Wasze kordyliny,moja to jakiś chabaź mizerny Sad
Zapisane

Pozdrawiam.Kinga
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: