Kurczę, mi się nie wyświetlają.
No więc tak: łezka jest tylko jedna, tam gdzie jest to przewężenie, tam jest zachód, czyli od tych najgorszych zachodnich wiatrów odgrodzona jest domem, a miejsce ogólnie jest przez większość czasu dość zacienione. Początkowo był pomysł, żeby zasadzić to całe irgą, ale wolę coś bardziej urozmaiconego, z jakimiś akcentem kwiatowym tu i ówdzie. Z tym, że z tymi kwiatami to coś takiego mniej banalnego niż prymulki i niecierpki. Być może zrobiłabym kilka nasadzeń z różnokolorowych iglaków i pomiędzy to centralnie jakąś kępkę - no właśnie, czego? Nie znam się na roślinach ogrodowych [w zasadzie dopiero w tym roku się tym zajęliśmy]. Myślałam o kwiatach nieco wyższych, takich powiedzmy 50cm, i może różne płożące się kępki do zapełnienia pustych miejsc. Jeśli chodzi o ten fragment pod płotem, zastanawiałam się nad 'upstrzeniem' go jakimiś tulipanami czy czymś. Najlepsze dla nas będą rośliny, których nie trzeba co roku wykopywać, bo tego nie znoszę.
Co do skalniaka, moim odwiecznym marzeniem podczas mieszkania w kamienicy była goryczka, ale nie wiem, czy może ona przetrwać w takim amatorskim ogródku? Jakie inne rośliny mogłabym tam dorzucić, żeby wyglądał ciekawie?
Bardzo proszę o nazwy gatunkowe, bo, jak powiedziałam, zupełnie się nie znam, muszę spróbować to poznajdywać w internecie i potem w sklepie

Pozdrawiam