Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Oferty Agroturystyczne z całej Polski
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 25, 2012, 10:54:00
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: szeflera  (Przeczytany 2427 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Hola
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 1


« : Lipiec 25, 2006, 17:10:36 »

Mam wielki problem z uprawą szeflery. Mam juz trzecią z rzędu w doniczce i wygląda na to, że niedługo również zginie. Dwie pierwsze wyhodowałam sama (ukorzeniłam w wodzie),  rosły w pokoju dość ciemnym. Niestety po pewnym czasie obie najpierw ściemniały a następnie zgniły.  
Kolejną szeflerę (przyniosłam Smile z ogrodu sąsiadki, razem z korzeniami) mam wystawioną na dworze, w miejscu dość zacienionym (tylko przez godzinę pada na nią poranne słońce).
Mieszkam obecnie na Wyspach Kanaryjskich, ale w Polsce też mam szeflerę (wyhodowaną przeze mnie) i nie mam z nią problemów. Poza tym jest tu dużo szefler rosnących w doniczkach w pełnym słońcu i nic im się nie dzieje.
Już nie wiem czy ma być podlewana często czy przesuszana i  co zrobić, żeby puściła nowe listki (na razie kilka już zbrązowiało).
Bardzo dziękuję za odpowiedź.
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #1 : Lipiec 25, 2006, 20:03:08 »

To trudna sprawa bo nic nie piszesz co do tej pory robiłaś. To rze roślina gnije może wynikać z przelania. Zrób sobie zasadę zamin podlejesz włóż palec do doniczki i jeśli wyczujesz wilgoć zrezygnuj z podlewania.
Poza tym piszesz, że to nie pierwsza więc należy przypuszczać, że to twoje postępowanie jest tego przyczyną. Choroba mogła zniszczyć jedną ale nie trzy.
Zapisane
ainka
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 50


« Odpowiedz #2 : Lipiec 30, 2006, 10:04:32 »

Mi jakos sie uklada. I wcale nie mam jej w cieniu. Zaczelam od malej szczepki. Teraz roslinka ma coraz to nowe listki i jest poprostu sliczna   Very Happy
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #3 : Lipiec 30, 2006, 11:01:16 »

Widać ma to co jej odpowiada.
Zapisane
Marsi
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 38



« Odpowiedz #4 : Wrzesień 20, 2006, 11:32:03 »

Ja też mam w domu szeflerę i też mi marnieje.
Kupiłam ja jakieś dwa miesiące temu i ustawiłam najpierw w cieniu i zawsze przed podlaniem macałam ziemię czy nie jest za mokra lub za sucha. Jednak roślina ani drgnęła, nie puściła ani jednego nowego listka ani nie urosła ani nic.
Po urlopie, kiedy zalał ją nasz sąsiad kilka listków zbrązowiało i pogięło się i opadło. Zrezygnowałam więc z podlewania i przeniosłam ją w miesjce gdzie pada na nią słabe światło słoneczne. Ziemia jest już trochę mnie mokra.
Jednak nadal nie rozwija sie w ogóle. Tak jakby stanęła w miejscu. A przecież czytałam, że tak pięknie rosnie i dlatego ja kupiłam. Teraz wygląda nadal jak taki "liliputek"...
Co robić??
Zapisane
szuani
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 157


« Odpowiedz #5 : Listopad 19, 2006, 17:05:52 »

Hmm, ja tez mam pytanko do doswiadczonych posiadaczy tej roslinki. Swoja,  miniaturke, kupilam gdzies w hipermarkecie chyba w maju, urzekla mnie Smile
Troche sobie pochorowala ale w koncu odbila i rosnie, nie w jakims szalonym tempie ale wyglada dosyc dobrze i kolorowo.  Laughing
Teraz pytanko, widzialam wiele egzemplarzy, w kwiaciarniach, czy nawet  u mnie w pracy, rozkrzewionych, chcilabym moja tez zagescic, na razie ma jeden pieniek z ktorego wyrastaja liscie.  Jak mozna  zachecic ja, zeby "poszla na boki" ??
Zapisane

Pozdrowionka.
Ania
Marsi
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 38



« Odpowiedz #6 : Luty 05, 2007, 12:26:07 »

moja nadal stoi Sad
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #7 : Luty 05, 2007, 14:20:22 »

Dziewczyny skoro jest jak jest to dla rozkrzewienia można spróbować ściąć roślinę nad 4 oczkiem(miejsca przczepienia liścia) licząc od ziemi.
Roślina poczuje się zagrożona i zacznie walkę o przetrwanie. Wypuści kilka nowych pędów z oczek śpiących. Z górnej części pędu zrobicie sadzonki.
Jedna sprawa poczekajcie z tym do marca, będzie już więcej światła i roślina podejmie już pełny wzrost co ułatwi przyjęcie się sadzonek.

A oto jak zrobić sadzonki
Zapisane
Marsi
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 38



« Odpowiedz #8 : Luty 05, 2007, 14:37:44 »

no to czekamy do marca  Very Happy
Zapisane
szuani
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 157


« Odpowiedz #9 : Luty 05, 2007, 19:31:08 »

Dziekuje Ci bardzo Zoe za podjęcie tematu. Miałam się niedługo z tym pytaniem przypomnieć. Teraz już wiem no, prawie wszystko Smile
 A marca i wiosny to się nie mogę doczekać. Ot, taka wiosenna tęsknica  Crying or Very sad
Zapisane

Pozdrowionka.
Ania
olala
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 147



« Odpowiedz #10 : Kwiecień 08, 2008, 17:07:47 »

Zoe, całą resztą ponad czwartym oczkiem traktuje się jako jedną wielką sadzonkę do ukorzenienia? <mam szeflery dobijające do metra prawie>
Zapisane

pozdrawiam, Ola
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: