Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 25, 2012, 06:12:50
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1 2 3 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Camellia japonica (Kamelia japońska)  (Przeczytany 5584 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Krystyna
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 76



« : Lipiec 24, 2006, 21:32:20 »

Kamelia, po przyniesieniu do domu zaczęła systematycznie zrzucać liście.
Została przesadzona do nowej kwaśnej ziemi . Od maja stoi na balkonie (raczej logii) w cieniu i wypuściła piękne zielone liście. Stare liście wszystkie po kolei odpadały. Teraz wszystkie pączki liściowe  czernieją i więdną. Listki zupełnie zdrowe opadają. Czernieją tylko ogonki. Została prawie  łysa i to w tak krótkim czasie. Przesadziłam ją do nowej ziemi a korzenie starałam się otrzepać ze starej ziemi. Opryskałam ją też biochikolem ale  nic nie pomogło.
Jedyne co mogło być przyczyną takiego stanu to przenawożenie. (nawóz do azalii).
Czy ktoś ma doświadczenie z kameliami i może coś doradzić. Na razie stoi taka prawie łysa a wszystkie pędy więdną.
Podczas przesadzania złamał się jeden młody pęd ( wygląda na to, że nie jest porażony) więc próbuję go ukorzenić. Ale to ponoć trudne.
Liczę na pomoc Krystyna
Zapisane

Pozdrawiam Krystyna
Zoe
Gość
« Odpowiedz #1 : Lipiec 25, 2006, 09:16:57 »

Po przesadzeniu do nowej ziemi przez 6 tygodni  żadnych nawozów jeśli w ziemi były nawozy tradycyjne. Jeśli były nawozy o przedłużonym działaniu to wogóle przez rok, żadnych nawozów. Jeśli dałaś musisz przeprowadzić płukanie ziemi. Wstawiasz do wanny i podlewasz. Woda przeleci dajesz kolejną porcję i tak kilka razy. Potem stawiasz roślinę w cieniu i przez kilka dni nie podlewasz. Podlewanie zaczniesz jak na głębokości palca ziemia będzie sucha i to też oszczędnie bo przy dnie może być jeszcze mokro.
Poza tym na osłabiony krzew mogła "wskoczyć" szara pleśń i trzeba opryskać choćby Amistarem.

Początkowe zrzucanie liści mogło być wywołane zmianą warunków.
Zapisane
przemo7
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 851



WWW
« Odpowiedz #2 : Styczeń 19, 2009, 21:26:43 »

Od wczoraj gości u mnie w domu... Kamelia japońska - siostra bardziej popularnej róży chińskiej (Hibiskusa). Przesadzę ją dopiero wiosną, na razie łudzę się, że nie zrzuci pąków po przeprowadzce ze sklepu ogrodniczego do mojego mieszkania. Rok temu próbowałem wyhodować z dużego nasiona, ale nic nie wyszło niestety toteż zdecydowałem się na mała roślinę.



Więcej o Kamelii można znaleźć pod tymi linkami:
1) http://pl.wikipedia.org/wiki/Kamelia_japońska
2) http://dom.gazeta.pl/ogrody/1,72157,1854325.html

Właścicieli zapraszam do dzielenia się swoimi doświadczeniami i zdjęciami roślinek.
Zapisane

Lisa
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1034



« Odpowiedz #3 : Styczeń 19, 2009, 21:30:17 »

Piękna roślina! Bardzo chcę ją mieć, niestety, mi z nasion też nie udało się jej wyhodować, mimo że postępowałam zgodnie z "instrukcją". Dorosłej rośliny w moich okolicach niestety nie można dostać.  Sad
Podziwiam Twoją i trzymam kciuki!  Cool
Zapisane

Pozdrawiam Lisa Very Happy
soleil2205
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 889



« Odpowiedz #4 : Styczeń 19, 2009, 22:33:49 »

Trzymam kciuki Przemo i koniecznie pokaż zdjęcia jak zakwitnie  Smile
Zapisane

agac
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 241


« Odpowiedz #5 : Styczeń 20, 2009, 00:23:21 »

Jest śliczna  Very Happy Zawsze chciałam ją mieć ale  Confused zastanawiam się czy by u mnie przeżyła?
Zapisane
BarbaraWo
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1365


Siedlce...strefa 6a


« Odpowiedz #6 : Styczeń 20, 2009, 16:02:28 »

Też kamelię chciałam kupić - była na targach w Siedlcach /trzykrotnie większy okaz za 3 dyszki/, o białych kwiatach.....nie kupiłam jej jednak bo mam za ciepło w mieszkaniu i nie przetrzymała bym jej - ona lubi chłodek  Confused
Zapisane

Pozdrawiam serdecznie
Barbara
Przyblokowy...
lidka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 980


Podkarpacie 6a


« Odpowiedz #7 : Styczeń 20, 2009, 16:02:30 »

Kamelia moje marzenie,może kiedyś...
czekam na fotorelacje  z kwitnienia.
Zapisane

Nie płacz w liście,nie pisz że los ciebie kopnął,
nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia,
kiedy Bóg drzwi zamyka-to otwiera okno...
                    ks.Jan Twardowski
goll
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 844



« Odpowiedz #8 : Styczeń 20, 2009, 21:38:10 »

To teraz ja.Kupiłam mniej więcej taką samą z pąkami,postawiłam w chłodnym miejscu, starałam się,żeby stała tak samo jak wcześniej ,nie odwracajac doniczki.No i co? Najpierw zrzuciła wszystkie pąki, to mógł być szok po przeprowadzce,przeżyłam,potem po kolei zaczęła zrzucać liście, niewiele jej teraz zostało,dalej stoi w chłodzie, a ja się zastanawiam, czy dożyje do wiosny,nie ma już prawie liści,podlewam wodą bardzo miękką i teraz to już nie wiem o co jej chodzi.
Zapisane

Lucyna    strefa 6b świętokrzyskie
szulbe
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 776



WWW
« Odpowiedz #9 : Styczeń 20, 2009, 22:00:39 »

Mam podobne doświadczenia z kamelią, jak Lucynka. Kupiłam wczesnną wiosną z pąkami, rozwinęła jeden, reszta spadła. Tak sobie pomyslałam, żę się musi zaklimatyzować. Przesadziłam do nowego odpowiedniego podłoża, podlewałam i psikałam destylowaną (!) wodą, lato spędziła na świeżym powierzu, nie urosła nawet milimetra, ale też nie marniała. Jesienią, gdy wróciła do dość chłodnego korytarza, to w końcu zaczęła rosnąć, a nawet pąki zawiązała. I ni stąd ni zowąd (traktowana cały czas tak samo - łącznie z podlewaniem i zamgławianiem destylką) zrzuciła pąki, potem liście i jako suchy szkielet stoi dalej na korytarzu.  Sad Ale nie ma widoków, że "odbije"... Nie zdobędę się już więcej na zakup tej rośliny, bo żal patrzeć jak umiera. A chyba mieszkanie to nie miejsce dla niej.
Ale za Twoją Przemku, oczywiście, trzymam kciuki i zdjęcia kwiatów też chętnie obejrzę...
Zapisane

"Prowincja to stan umysłu, a nie miejsce na mapie".
- I całe szczęście!
przemo7
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 851



WWW
« Odpowiedz #10 : Styczeń 21, 2009, 14:14:36 »

Ale mnie nastraszyliście Razz no, ale tyle wypowiedzi nie pozostawia złudzeń, że roślina jest trudna w utrzymaniu. Czytałem właśnie, że do kwitnienia potrzebuje niższych temperatur. Zobaczymy co z niej będzie.
Zapisane

wiesiek30
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 326



« Odpowiedz #11 : Styczeń 22, 2009, 08:43:37 »

Witam,jestem posiadaczem japonicy,u mnie stoi ona w kuchni ,temperatura raczej ciepla ,puszcza nowe listki, ,radze by miala stale wilgotno.Nie dopuszczaj do zbytniego przesuszenia ziemi w doniczce.Pozdrawiam serdecznie. Powodzenia w uprawie.
Zapisane
ewa123
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 65



« Odpowiedz #12 : Styczeń 26, 2009, 13:09:03 »

Witam,
ja mam 4 odmiany kamelii. Zawsze mnie urzekały te piękne krzaki kwitnące zimą. Kultowa czerwona po zakupie zrzuciła wszystkie pąki, ale rosła. Na wiosnę przesadziłam i zakwita. Pełna biała to moja duma, kupiona na giełdzie kwiatowej z jednym kwiatem i kilkoma pączkami. Nie zrzuciła pączków po przeprowadzce do domu i dalej kwitła. Kupiłam przekwitniętą czerwoną kiedyś też na giełdzie. Okazała się pełną różowo-białą, ale... zawiązała dużo pąków i coś  jej przestało służyć (najprawdopodobniej mroźny przeciąg po otwarciu okna). Od tygodnia mam także odmianę dr. King, nie opadły jej kwiaty ale się ładnie rozwijają. Jak wrócę do domu to wieczorem postaram się wrzucić zdjęcia.
W tę zimę opadło mi sporo liści, ale sama sobie to zafundowałam: jesienią zapomniałam ich zabrać do domu i zimowały zapomniane na dworze. Przeżyły przymrozki i lekkie mrozy pod ścianą domu. Teraz płacę cenę za swoje zapominalstwo....Ale kwitną i puszczają już nowe listki więc jest dobrze.
Ja swoje kamelie nigdy nie przycinałam. Od wiosny stoją pod ścianą budynku po wschodniej stronie domu, często o nich zapominam, podlewam deszczówką, sporadycznie nawożę nawozem do storczyków lub do kwitnących roślin (w tym sezonie zasiliłam je ze 3 razy- zapominam).
Zimą stoją na oknie południowego okna w nieogrzewanej sypialni... Kwitną od grudnia do dnia dzisiejszego. Kiedy rano się budzę to pierwszym widokiem są kwitnące kamelie............

pozdrawiam ciepło ewa
Zapisane

Trzeba przemienić w radość wszystko, czego odmawia nam szczęście
ewa123
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 65



« Odpowiedz #13 : Styczeń 30, 2009, 21:53:13 »

Witam ponownie, miałam się pochwalić ale mi zeszło...


Zapisane

Trzeba przemienić w radość wszystko, czego odmawia nam szczęście
iwona55
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1033


łódzkie strefa 6b


« Odpowiedz #14 : Styczeń 30, 2009, 22:09:41 »

Ewo te kamelie są śliczne.Ja już dwukrotnie pokusiłam się o kamelię,
Raz padła przez złą wodę do podlewania ( a wraz z nią większość moich roślin)
Woda w wodociągu u nas jest bardzo dobra ale raz sanepid zlecił silne odkażanie nie informując mieszkańców.Efekt-martwe rośliny i akwarium.

A drugą nie mogłam oczyścić z tarczników.Zamęczyły ja po prostu ,a miałam ją już dwa lata.
Zapisane

ewa123
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 65



« Odpowiedz #15 : Styczeń 30, 2009, 22:15:04 »

No proszę, nawet udało mi się wkleić zdjęcie, więc chwalę się dalej...
pojedyńczy kwiatek...









i ostatnie (żebym nie zanudziła)



pozdrawiam ciepło ewa
Zapisane

Trzeba przemienić w radość wszystko, czego odmawia nam szczęście
Lisa
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1034



« Odpowiedz #16 : Styczeń 30, 2009, 22:17:18 »

Cudne!!!  Very Happy Warto się pomęczyć dla takiej śliczności!
Zapisane

Pozdrawiam Lisa Very Happy
soleil2205
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 889



« Odpowiedz #17 : Styczeń 30, 2009, 22:36:17 »

Jakie masz piękności Ewo! Każda jedna zachwyca kwiatami  Very Happy  Very Happy  Very Happy
Zapisane

necja
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1407


Pozdrawiam Aneta


« Odpowiedz #18 : Styczeń 30, 2009, 22:38:34 »

Ewo , przecudowne !!!  Very Happy  Very Happy  Very Happy A szczególnie ta... BIAŁA  Very Happy  Very Happy  Very Happy
Zapisane

goll
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 844



« Odpowiedz #19 : Styczeń 30, 2009, 22:45:42 »

Nie chcę być zazdrosna, ale chyba mnie zeżre-takie śliczności,a moja ma same zbrązowiałe kikuty, chyba nic z niej nie będzie.
Zapisane

Lucyna    strefa 6b świętokrzyskie
szulbe
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 776



WWW
« Odpowiedz #20 : Styczeń 30, 2009, 23:26:37 »

Jex! Śliczne kwiatuchy. Na bielutką napatrzeć sie nie mogę  Very Happy
Zapisane

"Prowincja to stan umysłu, a nie miejsce na mapie".
- I całe szczęście!
lidka
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 980


Podkarpacie 6a


« Odpowiedz #21 : Styczeń 31, 2009, 16:55:47 »

Piękne,co jedna to piękniejsza.
Zapisane

Nie płacz w liście,nie pisz że los ciebie kopnął,
nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia,
kiedy Bóg drzwi zamyka-to otwiera okno...
                    ks.Jan Twardowski
przemo7
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 851



WWW
« Odpowiedz #22 : Styczeń 31, 2009, 18:19:30 »

To prawda piękne okazy, przyjrzę się z bliska pąkom mojej kamelki. Biała trochę do Gardenii podobna.
Zapisane

Urszula531-U1
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 190


Lubelskie, Strefa 6b


« Odpowiedz #23 : Luty 08, 2009, 16:38:43 »

Kurcze  Very Happy  Ewa nie zanudzisz Very Happy jeśli masz więcej zdjęć to ja bym je mogła oglądać i oglądać,,,,
Przez te Twoje okazy chyba znowu się skuszę na kamelię, rok temu wysiewałam nasiona, ale oczywiście nic nie wzeszło. w tym roku mam zamiar poszukać jakiejś sadzoneczki. Najlepiej białej i czerwonej. Ale nawet sama biała by mi wystarczyła   Razz
Zapisane

"Dokąd zmierzasz...?
         Na drugą stronę poranka..."

Ulka Smile
ixeska
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 74


Callisto...


« Odpowiedz #24 : Luty 09, 2009, 10:15:19 »

Witam Smile
Podjęłam wyzwanie i stałam się posiadaczką Cemelli  Very Happy
Odmiana: 'Chandleri Elegans'
Mieszka u mnie od 3 dni.
Po tym jak się naczytałam o 'charakterku' owej damy wiem, że to (przynajmniej dla mnie) wyzwanie.

Umieściłam ja na południowym, trochę zacienionym oknie w kuchni.
Okno zawsze rozszczelnione. Nigdy nie odkręcam tam kaloryfera.
Na parapecie stoi czajniczek z podgrzewaczem i min. 2 razy dziennie paruje (na tealighcie) gorąca woda.
(Polecam ten sposób nawilżania!!!)
Na razie Camellia nie zrzuciła pąków ani liści.
2 pąki mam wrażenie zaczynają się rozwijać.
Tzn. pąk jakby coraz większy i bardziej różowy Smile

Co dalej zobaczymy....

      

Post dołączony: [time]Mon Feb  9 10:18:16 2009[/time]
ps: przepraszam za jakość zdjęć  Sad
Zapisane
soleil2205
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 889



« Odpowiedz #25 : Luty 09, 2009, 11:41:43 »

Będzie mieć piękny kolor, gdy rozkwitnie  Smile Trzymam kciuki!
Zapisane

iwona55
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1033


łódzkie strefa 6b


« Odpowiedz #26 : Luty 09, 2009, 12:11:18 »

Ma piękne kwiaty.Zobaczysz jak się rozwiną.
Zapisane

ewa123
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 65



« Odpowiedz #27 : Luty 12, 2009, 09:48:30 »

ixeska ale ona cudna....
Zapisane

Trzeba przemienić w radość wszystko, czego odmawia nam szczęście
ixeska
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 74


Callisto...


« Odpowiedz #28 : Luty 12, 2009, 10:39:32 »

Camellia dalej rozwija pąki Smile)

Całe 2!!

Choć jest usiana pąkami, aż jej się gałązki uginają Smile)




 
Zapisane
soleil2205
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 889



« Odpowiedz #29 : Luty 12, 2009, 13:19:34 »

Trzymam kciuki!  Smile
Zapisane

Strony: 1 2 3 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: