A allegro wchodzi w grę? Bo możesz tam zobaczyć nasiona. To całkiem niezła sprawa, kiedy wysiewasz i obserwujesz jak rosną

Są strasznie małe i dlatego z początku może się wydawać, że niestety nic nie będzie. Ja mam jeszcze trochę nasion, ale nie wiem czy są świeże i czy coś z nich wyrośnie, więc wolę się nie oferować.... Przygodę z owadożernymi chyba najlepiej zacząć od rosiczek i to tych tropikalnych, których nie trzeba zimować. Na allegro są różne odmiany, więc do wyboru, do koloru. Ja mam capensis i aliciae

Nasiona najpopularniejszych gatunków nie są drogie. Muchołówki też czasem można znaleźć w dość niskiej cenie (ja płaciłem 1,50 za sztukę, jeszcze młodą i niezbyt dużą, ale bardzo ładną). Jeśli to mają być Twoje początki, to weź pod uwagę, że dzbaneczniki są trudne w hodowli (sam nie wiem jak mi pójdzie).
A jeśli chodzi o podłoże żelowe i uprawę w nim roślin owadożernych, to zapomniałem o jednej ważnej kwestii i dziś pani w ogrodniczym mi o tym przypomniała. Mianowicie chodzi o to, że brałem pod uwagę, to czy kulki są z nawozem, czy jałowe (co oczywiście jest pożądane), ale zapomniałem o pH. Jak wiadomo rośliny owadożerne potrzebują podłoża o pH pomiędzy 3,5-4,5 a żel ma odczyn neutralny. Czyli teraz jakiś sposób na zakwaszenie, albo trzymać roślinę w warunkach nie do końca dla niej komfortowych (może się przyjmie).