Ami79
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 2
|
 |
« : Lipiec 21, 2006, 09:41:26 » |
|
Witam wszystkich mam pytanie mam na ogrodzie bluszcz który nie wije się po ścianie ale po ziemi .Mam brzytką scianę którą chciałabym zakryc ,jakie rośliny ,pnącza mi polecicie.....bo żaden ze mnie ogrodnik.Z góry dziękuje za odpowiedz.Pozdrawiam.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #1 : Lipiec 21, 2006, 11:28:18 » |
|
Nie piszesz czy ta ściana jest od południa czy północy. Jaka jest wielka, czy jesteś w stanie zainstalować podpory w postaci linek czy krat.
Bluszcz można skierować na ścianę. Na początku przymocować pędy. Kiedy już zię zachaczy sam sobie da radę.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
sylwia
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 107
|
 |
« Odpowiedz #2 : Lipiec 21, 2006, 14:04:19 » |
|
Z bluszcza wijącego się po ziemi zrobiłam szczepki i posadziłam przy ścianie. nie robiłam żadnych kratek i niczym nie przywiązywałam. Sam sobie dał radę i teraz ładnie pnie sie po ścianie. Jeden bluszcz jest cały zielony a drugi biało-zielony.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #3 : Lipiec 21, 2006, 15:37:09 » |
|
Oczywiście tak też można.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Asikk
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 110
|
 |
« Odpowiedz #4 : Sierpień 04, 2006, 12:49:07 » |
|
Witam,
Ja mam jeszcze pytanie w kwestii bluszcza. Jaką odmianę bluszcza najlepiej posadzić na balkonie? Ja mam balkon od strony płd-zach, więc latem jest dużo słońca a zimą boję się czy mi nie zmarznie w doniczce.
Pozdrawiam Asikk
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Asikk 
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #5 : Sierpień 04, 2006, 18:42:34 » |
|
Wszystkie odmiany bluszczu mają podobne wymagania. Wybierz ten który ci się spodoba. A na zimę w pierwszym roku zabierz do mieszkania. Potem kiedy będzie zbut długi i będzie musiała zostać na balkonie doniczkę możesz wstawić do większego pudła. Na dno pod doniczkę warstwa styropinu. Boki pomiędzy ścianami pudła a doniczką wypełnisz albo kawałkami styropianu albo folią pęcherzykową, albo zmiętymi gazetami, wysuszoną trawą. Pamiętaj, że w dni powyżej zera jeśli ziemia rozmarznie roślinę trzeba lekko podlać (lekko). A jeśli będą spodziewane silne mrozy trzeba zabezpieczyć także wierzch doniczki podobnie jak boki.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Paulka
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 4
|
 |
« Odpowiedz #6 : Październik 23, 2006, 18:30:20 » |
|
Co do innych pnączy poleciłabym: -Milin Amerykański, Campsis Radicans - piękne, "kielichowate", szkarłatnopomarańczowe kwiaty. Lubi miejsca ciepłe, słoneczne, wymaga niestety podpór- zbyt słabo przytwierdza się do gładkich ścian. -Powojniki, Clematis sp. - moim zdaniem należa do najbardziej dekoracyjnych pnączy, kilkadziesiąd gatunków znoszących zarówno półcień jak i miejsca słoneczne, wymagają podpór. -Hortensja pnąca, Hydrangea petiolaris - wymagania podobne do bluszczu, miejsca półcieniste lub zacienione. Odporna na mrozy! Wymaga podpór - inaczej przyrost 0,5- 1m przy znacznie wiekszej średnicy. ps. Pnącza polecane są tylko do ścian bez otworów i głebokich szczelin. W przeciwnym razie mogą powodować wnikanie wilgoci i pojawienie pleśni. Pozdrawiam! 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Krzaczor
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 6
|
 |
« Odpowiedz #7 : Grudzień 13, 2006, 11:11:32 » |
|
Slyszalem opinie od wykladowcy ze lepiej jednak nie 'wypuszczac' bluszcza na sciane budynku z prostej przyczyny bo bluszcz zatrzymuje wilgoc pod soba co grozi zamakaniem scian i odpadaniem tynku.Fakt to wyglada ladnie ale lepiej jednak pomyslec o jakiejs dodatkowej izolacji pomiedzy roslina a sciana.Dla mnie mimo to pomysl swietny bo sam o tym nieraz myslalem.Pozdrawiam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #8 : Grudzień 13, 2006, 12:43:22 » |
|
To powiedz mi, jak przetrwały te setki lat angielskie i szkockie rezydencje magnackie?
Poza tym powiedz mi ile schną ściany budynków po solidnych deszczach?
Gdyby były osłonięte bluszczem to schnął by bluszcz, a nie ściany.
Z wiekiem pędy bluszczu są dość grube i cała ta kurtyna z liści jest na odległość co najmnie 15 cm od ściany. Po pierwsze w takiej sytuacji ściana nie ma możliwości zamoknąć, a po drugie nie jest to szczelna kurtyna więc powietrze w 2-3 godziny wysuszy liście.
Myślę, że powinieneś przepuścić przez logiczne myślenie to co słyszysz. Bo w ustach profesora nie każda "prawda" to prawda objawiona.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Paulka
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 4
|
 |
« Odpowiedz #9 : Grudzień 13, 2006, 13:47:45 » |
|
Zgadzam się z Zoe ! Mój wykładowca twierdzi, że bluszcz pochłania wilgoć, musi on jednak piąć się np. po gładkiej elewacji. Natomiast jeśli powierzchnia ściany jest spękana lub znajdują się w niej głębokie szczeliny wilgoć może przenikać w głąb. Radziłabym słuchać uważniej... lub zmienić uczelnie Pozdrawiam!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Krzaczor
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 6
|
 |
« Odpowiedz #10 : Grudzień 13, 2006, 18:01:21 » |
|
' To powiedz mi, jak przetrwały te setki lat angielskie i szkockie rezydencje magnackie? '
Proponowalbym sie udac do Aglii w tym celu bo jak mniemam myslisz pewnie ze tu sie tynk stosuje-nieslusznie,poza tym tu jest inne budownictwo a okna maja pojedyncze szyby ot co
'Poza tym powiedz mi ile schną ściany budynków po solidnych deszczach?'
Mysle akurat ze na to odpowiedziec sie nie da bo to nie jest jeden czynnik,poza temperatura,niedosytem wilgotnosci dochodzi i ruch mas powietrza
'Gdyby były osłonięte bluszczem to schnął by bluszcz, a nie ściany.' Poza tym w Anglii jest masa wody w powietrzu i masa opadow jak np.obecnie wiec nijak ma sie bluszcz do pogody w Polsce.
'Z wiekiem pędy bluszczu są dość grube i cała ta kurtyna z liści jest na odległość co najmnie 15 cm od ściany. Po pierwsze w takiej sytuacji ściana nie ma możliwości zamoknąć, a po drugie nie jest to szczelna kurtyna więc powietrze w 2-3 godziny wysuszy liście. ' z tym sie zgodze ale skad masz te pewnosc ze te 2-3 godziny wystarcza?
Myślę, że powinieneś przepuścić przez logiczne myślenie to co słyszysz. Bo w ustach profesora nie każda "prawda" to prawda objawiona. Wystarczy i ruszyc glowa,dzieki ale staram sie myslec logicznie a to jest forum wiec to moje zdanie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Krzaczor
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 6
|
 |
« Odpowiedz #11 : Grudzień 13, 2006, 18:04:21 » |
|
Paulka-a jest taka elewacja ktora jest gladka?chyba ze siding? Moze pochlaniac wilgoc z powietrza i faktycznie musialby sie piac.
A propos juz sie obronilem wiec nie bede zmienial uczelni-wszystko jednak przed Toba jak mniemam:))
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
pulsatilla1214
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 10
|
 |
« Odpowiedz #12 : Grudzień 16, 2006, 20:41:16 » |
|
Co do tego bluszczu na balkonie, ale także i puszczanego na ścianę -
należy pamiętać, że najbardziej odporny jest gatunek, odmiany pstrolistne są nieco bardziej wrażliwe.
Poza tym połowa Polski miewa zimy, w które właśnie wspinające się po ścianach bluszcze szlag trafia, nie wymarzają jedynie pędy do linii śniegu (tak było np dwa lata temu w Dąbrowie Górniczej, która przecież jest w południowej Polsce, a jednak..). Czasem decydujące znaczenie, czy roślina ptrzetrwa zimę ma więc wystawa, szczegolnie osłona od wysuszających mroźnych, wschodnich wiatrów.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #13 : Grudzień 17, 2006, 13:46:44 » |
|
Tak wygląda podział Polski na strefy klimatyczne. Przy czym należy pamiętać, że roślina posadzona w strefie 6b ale bliżej Wrocławia ma większą szansę przetrwania niż ta sama roślina posadzona również w strefie 6b ale na wschód od Krakowa. By coś uprawiać z powodzeniem należy jeszcze uwzględnić wystawę terenu i jego osłonięcie lub nie, od zimnych wiatrów północnych i wschodnich.  Podane zakresy średnich temperatur panujących w danej strefie zbierano przez wiele lat.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
kluseczka
Aktywny

Offline
Wiadomości: 225
|
 |
« Odpowiedz #14 : Grudzień 18, 2006, 08:51:12 » |
|
Całkiem ciekawa mapka. Współczuję tym w podstrefie 5b brrrr jak tam musi być zimno...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Kluseczka
|
|
|
pulsatilla1214
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 10
|
 |
« Odpowiedz #15 : Grudzień 21, 2006, 23:39:51 » |
|
Wszystko co napisała Zoe jest prawdĹĄ. Mam tylko takĹĄ małĹĄ uwagę, że nie sĹĄ to Ârednie temperatury, a oczywiÂcie Ârednie minimalne temperatury zimy wybranych rejonów Polski lub co w tym stylu tak patrzĹĄc na oko 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #16 : Grudzień 22, 2006, 09:12:05 » |
|
Jakiwgo programu używasz, że piszesz czcionką bez polskich ogonków.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
pulsatilla1214
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 10
|
 |
« Odpowiedz #17 : Styczeń 02, 2007, 20:18:11 » |
|
Nie mam pojęcia dlaczego tak Jak widac pierwszy raz cos takiego nastĹĄpło, a postowalem już niejednokrotnie na tym forum i chyb a wsio było w porzĹĄdku Dane sprzętowe - Win 98 SE, przegladarka MIExpl. 6.0
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #18 : Styczeń 02, 2007, 20:51:01 » |
|
Panel sterowania>Opcje internetowe>Czcionki
Tam wybierz czcionkę np Ariel, Werdana, lub inną z polskimi ogonkami. Następnie Zastosuj>OK i pozamykaj. Wejdź do internetu i sprawdź.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
inna jagna
Gość
|
 |
« Odpowiedz #19 : Lipiec 18, 2007, 08:42:59 » |
|
Mogę wrócić do starego tematu i się powymądrzać troszeczkę? Przrczytałam wszystko skrupulatnie, bo u mnie jest akurat odwrotna sytuacja - chcę swój bluszcz utrzymać na ziemi, a on się upiera iść na ścianę, bandyta jeden. A z tymi bluszczami na ścianach, to jest tak, że... wszyscy macie trochę racji, a trochę nie macie  Rzeczywiście, jeśli ściana jest gładka, bez żadnych pęknięć, bluszcz jej krzywdy nie zrobi - w sensie tak zwanym mechanicznym. Ze ścianą tynkowaną jednak zawsze jest ryzyko, bo jeśli tynk gdzieś pęknie a bluszcz zacznie się w to pęknięcie wciskać - nie ma siły, prędzej czy później płat tynku po prostu odpadnie. Czasem to, że odpada okazuje się dopiero, kiedy się chcemy bluszczu pozbyć, czy go przyciąć w tym miejscu akurat - bujna i silna roślina jest w stanie taki płat utrzymać "na miejscu", ale to niczego nie zmienia, ściana i tak jest zniszczona... Mało tego - ostatnio robiłam projekt przebudowy budynku, którego cały narożnik był spękany - i nie o tynku mówię, a o konstrukcji ściany - właśnie z powodu bluszczu. W życiu nie widziałam czegoś takiego - w starym, ceglanym budynku bluszcz poznajdywał sobie szczeliny i po prostu wrósł w ścianę, między warstwę osłonową, a konstrukcyjną (między tymi warstwami często jest pustka powietrzna). Nie będę się nad tym rozwodzić, bo to temat bardziej na forum budowlane niż kwiatowe, ale efekty były żałosne. Dla budynku, bluszcz miał się podobno świetnie (ja niestety tego nie widziałam, bo bluszcz usunięto zanim mój klient kupił ten budynek). Ale pomijając uszkodzenia mechaniczne, które niekoniecznie muszą mieć miejsce, pozostaje nam jeszcze tzw. fizyka ściany - i tutaj jest główny problem. Zoe ma rację, że dorodne pnącze może wręcz osłaniać ścianę przed deszczem - ale to nie woda deszczowa jest głównym zagrożeniem dla ściany, wbrew pozorom... Ściana - dobrze skonstruowana ściana, znaczy - powinna przepuszczać na zewnątrz wilgoć z pomieszczeń. Bujne pnącze znacznie utrudnia ten proces, czasem wręcz go uniemożliwia. I to właśnie wilgoć która nie może swobodnie odparować jest podstawowym problemem, który pociąga za sobą całą lawinę skutków. Po pierwsze - ściana mokra jest zawsze ścianą zimną. Tutaj musicie mi uwierzyć na słowo, inaczej wyjaśnianie reguł termoizolacji itd. zajęłoby zbyt dużo czasu  . No i ściana mokra ma znacznie mniejszą wytrzymałość mechaniczną. Mało tego. Jeżeli mamy do czynienia ze ścianą jednorodną (np. tylko z cegły), to po usunięciu pnącza za jakiś czas ściana przeschnie, i jej właściwości termiczne mniej więcej wrócą do normy. Ale jeśli mamy do czynienia ze ścianą nowoczesną, w której użyty jest materiał termoizolacyjny, możemy mieć znacznie większy problem. Pod wpływem wilgoci wiele materiałów termoizolacyjnych traci swoje właściwości bezpowrotnie. Ja sama lubię zielone ściany - ale swoim klientom stanowczo odradzam wielkie "całościenne" pnącza, chyba że budynek ma być klimatyzowany bo to zmienia wszystko. Ale obecnie jest wiele rozwiązań "naściennych", które się sprawdzają, i które - przynajmniej dla mnie - są ciekawsze, niż tradycyjne pnącze, bo można wykorzystać różnorodność roślin na jednej ścianie czy dachu.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Zoe
Gość
|
 |
« Odpowiedz #20 : Lipiec 18, 2007, 10:43:37 » |
|
No to się nazywa wykład.  Na szczęście u nas za szybko następują zmiany aby taki bluszcz narobił w/w szkód. Po prostu nie zdąży podrosnąć, a już go wyrywają, albo kolejne działałania wojenne zostałwiły gruzy. A na poważnie, faktem jest, że bluszczu na 100% usunąć się nie da właśnie na to wrastanie w szpary, chyba, że chemicznie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
sukiennica
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 21
|
 |
« Odpowiedz #21 : Lipiec 27, 2008, 20:10:25 » |
|
Mam w ogrodzie sciane nalezaca do sasiada- wiem, ze dziwnie... I ta sciana jest potwornie brzydka. Posadzilam wiec kilka sadzonek bluszczu z nadzieja, ze raczy brzydule obrosnac. Problem mam podobny- bluszcz z uporem sie kladzie na ziemi i nijak sie tej sciany uczepic nie chce. Nie chcialabym montowac jakichkolwiek solidnych podporek, bo nie wiem czy moge sasiadowi w scianie wiercic, a poza tym nie chce inwestowac wiecej w ta impreze. Bluszcz rosnie na scianie polnocnej, ma duzo cienia i wilgoci. Sciana jest otynkowana. Fotka przedstawia stan z maja. Od tego czasu mu sie troche uroslo i podpieram go roznymi badylami z nadzieja, ze sie uczepi, a on sie konsekwentnie kladzie   Ma ktos jakis pomysl? Czy uczepienie go sznurkami przywiazanymi do rynny mialoby sens? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Bob, homar i wloszczyzna!
|
|
|
|