Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Luty 08, 2012, 09:11:14
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Kontynuacja Forum znajduje się pod nowym adresem: www.floraforum.eu . Zapraszamy Smile
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8 9 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Reanimacja storczyka phalaenopsisa - lekcja poglądowa. cz. 2  (Przeczytany 34844 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
dorotakol
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 458


Pozdrawiam Dorota!!!


« Odpowiedz #210 : Kwiecień 01, 2009, 17:23:31 »

U mnie zdrowe korzenie w środku doniczki te do których nie dociera światło są takie żółtawe.
Myślę,że te które zaschły były po prostu zgniłe.
Powodzenia Smile
Zapisane
Buziaczek
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 469


Małopolskie - 6b


« Odpowiedz #211 : Kwiecień 01, 2009, 19:57:08 »

Dzięki za rozwianie moich wątpliwości Smile
Zapisane

mdz
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 27



« Odpowiedz #212 : Kwiecień 16, 2009, 11:18:58 »

Witam Smile
2 dni temu zaczęłam próby odratowania storczyka mojej mamy (uwielbia kwiaty, ale jakoś nie ma do nich ręki, chociaż w przypadku storczyków co tu sie dziwć, skoro pani w kwiaciarni kazała postawić w miseczce/spodeczku z wodą Sad ) Zaczęło się od tego że jakoś tak listki i kwiatki mu klapły, a jak zajrzałam do doniczki... tragedia. Jedna wielka zgnilizna. Pojechałam do leroy merlin po podłoże (kupiłam takie z orchidsklepiku), obcielam biedakowi ta cala zgnilizne - zostal sie jeden korzonek 'podziemny' i jeden taki co z doniczki wystaje. Wsadziłam go do tej kory według porad które przeczytałam na tym forum  Smile i ustawilam w lazience, okno polnocno-wschodnie, tam mysle ze bedzie mial najlepsze warunki - wilgoci duzo. Jednak nie wiem co zrobic z lodyga Z KWIATAMI - obciac calkiem, obciac nad 3 oczkiem (czyli pozbyc sie kwiatow) czy zostawic...? Sa mocno zwiedniete, chociaz niektore paki sa dosc jedrne. Liscie natomiast sa wiotkie, pozbawione turgoru - sztuk 3.
Bede wdzieczna za rady Smile Jesli trzeba, wstawie zdjecie.
Zapisane
Buziaczek
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 469


Małopolskie - 6b


« Odpowiedz #213 : Kwiecień 16, 2009, 12:07:13 »

Jeżeli kwiaty są zwiędnięte to same opadną. Jeśli chcesz możesz czekać na rozwinięcie pąków i zawiązanie nowych ale to opóźni tworzenie się nowych korzeni.
Co do liści to nie chce się wypowiadać ale na pewno ktoś udzieli Ci fachowej rady Smile
Życzę powodzenia w reanimacji Very Happy
Zapisane

mdz
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 27



« Odpowiedz #214 : Kwiecień 16, 2009, 19:05:54 »

Dzięki za odpowiedź Smile
Szczerze mówiąc na tych kwiatkach mi nie zależy, z resztą - pokażę jak wyglądają..



oraz listki:


Niestety nie mam zdjęcia korzonków a raczej tego co po nich zostało, zapomniałam zrobić jak go wsadzałam w nowe podłoże a teraz nie chcę za bardzo go wyciągać Wink
Zapisane
gosiap
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 566


zielone jest piękne


« Odpowiedz #215 : Kwiecień 17, 2009, 09:48:27 »

jeśli brak korzeni, to poowijaj na noc liście wilgotnymi ręcznikami papierowymi. Same liście. Za 2-4 dni powinna być zauważalna poprawa.

Ja bym tych kwiatusiów jeszcze nie cięła. Może z jednej strony osłabiają  roślinkę ale z drugiej, motywują do życia.
 U mnie (w trochę gorszym stanie- bardziej pomarszczone liście, bez korzeni) po obcięciu łodygi,szybciutko zrezygnował z walki o przetrwanie. Reanimacja (keramzyt,foliowy namiocik) nie pomogła i padł.
Ale ... każdy jest inny.
powodzenia
Zapisane

słoneczne buziaki GosiaP
mdz
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 27



« Odpowiedz #216 : Kwiecień 17, 2009, 12:59:44 »

Dziękuję Gosiu za odpowiedź. O ręcznikach już wyczytałam i owijam, liście po 2 nockach jakby troszkę jędrniejsze? Albo to tylko moje złudzenie. Trzymajcie kciuki, za jakiś czas zdam relacje z 'pola bitwy' Very Happy
Zapisane
nitaanita
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5



« Odpowiedz #217 : Kwiecień 18, 2009, 12:27:24 »

Witam Smile Jestem tutaj nowa ale od rana czytam ile się na na temat storczyków:)

Od jakiegoś czasu(6miesięcy) reanimuje mój okaz phalaenopsisa który dostałam w prezencie.Był kupiony w Tesco wyglądał na pierwszy rzut oka dobrze ale jak wyciągnęłam z doniczki to była jedna wielka zgnilizna....Teraz nie wygląda najgorzej ale nie jest jeszcze w świetnej formie.Grunt że odżył Very Happy
Mam małe pytanko.Mianowicie czy można go uprawiać bez doniczki?Czytałam coś na ten temat ale niewiele się dowiedziałam Sad
Kolejne pytanko jakieś 2 miesiące temu wypuścił z boku nowy pęd ale podczas przeprowadzki miesiąc temu jak jechałam z nim w PKS-ie 5 godzin w domu zauważyłam że zaczął robić się strasznie wiotki i zmienił kolor na słomiany,jakieś 3 dni później nic już niego nie zostało Sad Puści on jeszcze nowy pęd?
Od 3 dni rośnie mi nowy listek i zauważyłam też takie małe wypustki przy nasadzie nie wiem czy puszcza on nowe korzenie czy nowy badylek?
To mój pierwszy egzemplarz staram się jak mogę żeby do wrócił do siebie:)

Ostatnio pod moją nieobecność przez kilka tygodni mamcia przelała go a siostra podlewając kolejny raz tylko pogorszyła jego stan :sad0:
Korzonki pogniły ale udało mi się uratować resztę.Sądzę że poradzi sobie z taką ilością jaka mu została.Mam tylko wątpliwości co do ich koloru:są takie ciemno-szaro-zielone chociaż twarde i pełne w środku.Czy na pewno nic im nie jest??? Sad
Proszę o rade będę bardzo wdzięczna:)
Mam jeszcze kilka innych pytań ale to następnym razem Smile

Post dołączony: Kwiecień 19, 2009, 13:35:24
Nadal nie podobają mi się te korzenie:( wyglądają jakby potrzebowały wody ale nawet po podlaniu są przez chwile ciemno zielone a nie soczysto zielone a chwilę później takie szarawe:( na jednym który wystawał z podłoża zauważyłam biało szarawą plamkę ale to nie pleśń tylko jakieś przebarwienie nie mam pojęcia co to dokładnie jest i od czego:/ Proszę o rade
Zapisane
tancerkaGd
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2


« Odpowiedz #218 : Kwiecień 20, 2009, 11:00:53 »

Witam,
1 kwietnie  - czyli jakoś nie całe 3 tygodnie temu dostałam nowego falka. Miał jednego rozkwitniętego kwiatka . Obecnie ma 16 kwiatów. Do tej pory go ani razu nie podlewałam gdyż storczyk ma cały czas zielone korzenie. Ma też trochę glonów...
jednak kilka dni temu zauważyłam, że te zielone korzenie w doniczce się marszczą - tak jakby się przesuszały, ale koloru nie zmieniają - cały czas zielone....jednak o wiele chudsze niż były 3 tyg. temu. Nie wiem co mam robić..może powinnam go przesadzić? Doradźcie mi coś proszę - nie chcę żeby mi umarł bo jest na prawdę bardzo piękny.
Zapisane
gosiap
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 566


zielone jest piękne


« Odpowiedz #219 : Kwiecień 20, 2009, 16:01:48 »

korzenie prawdopodobnie schną a kolor zielony -to pewnie od glonów które oblepiły korzenie (gdy doniczka blisko szyby, bez osłonki ).
I tak długo wytrzymał bez podlewania !?.
Ja bym podlała przede wszystkim a jeszcze lepiej namoczyć doniczkę (do 3/4 wysokości) .
Zapisane

słoneczne buziaki GosiaP
nitaanita
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5



« Odpowiedz #220 : Kwiecień 20, 2009, 17:19:59 »

tak czekam na rade i czekam a mój storczyk biednieje:(
Zapisane
gosiap
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 566


zielone jest piękne


« Odpowiedz #221 : Kwiecień 20, 2009, 17:29:16 »

nitaanita zdjęcie niezbędne (nawet bez wyjmowania z doniczki) korzeni.

Niewiele mogę doradzić, bo mi reanimacja pierworodnego się nie powiodła


Zapisane

słoneczne buziaki GosiaP
nitaanita
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5



« Odpowiedz #222 : Kwiecień 21, 2009, 11:32:01 »

Niestety nie mam cyfrówki żeby wrzucić zdjęcia:( Zauważyłam że młody listek rośnie bardzo szybko i u podstawy puszcza kolejne "coś" bo nie wiem czy to nowe korzenie powietrzne czy pęd kwiatowy-stawiam na korzenie bo już 3 wypustka się pojawiła.Tak się zastanawiam czy stan tych korzeni jest taki a nie inny z powodu wody.Mieszkając na Żywiecczyźnie woda była miękka a ta na Podkarpackim jest studzienna i twarda.Po zagotowaniu bardzo dużo kamienia się wytrąca:/ Dwa liście ma takie troszkę wątłe i są klapnięte, ale moja mama twierdzi że lepsze nie będą bo to stare liście-młody powinien być jej zdaniem bardziej pionowy i twardszy...Ma racje??
Zapisane
danka.pl
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 511


strefa 6b,śląskie


WWW
« Odpowiedz #223 : Kwiecień 22, 2009, 09:18:37 »

Co do starszych liści mogą być trochę oklapnięte ,po prostu starzeje się i nie ma już tego turgoru,ale nowe faktycznie powinny by jędrne.
Zapisane

gosiap
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 566


zielone jest piękne


« Odpowiedz #224 : Kwiecień 22, 2009, 12:13:50 »

nitaanita jeśli "coś" co wypuszcza kieruje się czubeczkiem w dół ( i jest raczej zielone), to na pewno korzeń. Pędy kwiatowe (przynajmniej u mnie) od razu kierują się ku górze i są bordowo-brązowo-zielone.

Jeśli puszcza aż 3 nowe korzenie to znaczy,że chce i będzie żyć Smile Jest bardzo dobrze!.
 
Stan korzeni , przeważnie zależy od ilości i jakości wody (dochodzi jeszcze robactwo, zgnilizna i inne choroby ale raczej zimą). Staraj się nie lać wody na młode korzonki, jak już będą (osadzające się sole mineralne utworzą warstwę kamienia i po jakimś czasie je "zaduszą").
Zapisane

słoneczne buziaki GosiaP
mdz
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 27



« Odpowiedz #225 : Kwiecień 22, 2009, 12:24:05 »

Mojemu reanimowanemu zaczyna rosnać nowy korzonek, ale musiałam niestety ciachnąć łodygę bo zaczęła żółknąć i od góry usychać. Obcięłam w 3/4 wysokości.
Liście nadal wiotkie, mimo obkładania mokrymi ręcznikami...coś czuję że im już nic nie pomoże Sad no ale może puści nowe chociaż Wink
Zapisane
Andżelika
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 325



« Odpowiedz #226 : Kwiecień 22, 2009, 12:25:16 »

Witam,
1 kwietnie  - czyli jakoś nie całe 3 tygodnie temu dostałam nowego falka. Miał jednego rozkwitniętego kwiatka . Obecnie ma 16 kwiatów. Do tej pory go ani razu nie podlewałam gdyż storczyk ma cały czas zielone korzenie. Ma też trochę glonów...
jednak kilka dni temu zauważyłam, że te zielone korzenie w doniczce się marszczą - tak jakby się przesuszały, ale koloru nie zmieniają - cały czas zielone....jednak o wiele chudsze niż były 3 tyg. temu. Nie wiem co mam robić..może powinnam go przesadzić? Doradźcie mi coś proszę - nie chcę żeby mi umarł bo jest na prawdę bardzo piękny.

Ja miałam identycznie, nie podlewałam, bo miał "zielone".Dopiero jak liscie zaczeły mieknac, zorientowalam sie, ze jest cos nie tak.
Podam Ci moj sposób - mnie pomogł - do oslonki nalałam pelno wody i wstawilam doniczke ze storczykiem. Zostawilam go w tym prawie dobę, potem wyjelam odsaczylam, wode z oslonki wylalam.
Jest teraz piekny i jedrny i podlewam go kilka razy w tyygodniui, choc myslalam, ze raz na tydzien starczy i taki byl efekt.
Zapisane

gosiap
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 566


zielone jest piękne


« Odpowiedz #227 : Kwiecień 22, 2009, 12:41:31 »

Mojemu reanimowanemu zaczyna rosnać nowy korzonek, ale musiałam niestety ciachnąć łodygę bo zaczęła żółknąć i od góry usychać. Obcięłam w 3/4 wysokości.
Liście nadal wiotkie, mimo obkładania mokrymi ręcznikami...coś czuję że im już nic nie pomoże Sad no ale może puści nowe chociaż Wink


U mnie już prawie wszystkie klapnięte zjędrniały. Owijałam od piątku czyli 5 dni. Szybciej niż inne doszły do siebie 4, przestawione daleko od parapetu . Właściwie stoją w półcieniu, 2 m od okna. Może to pomoże?.
 A właściwie, jeśli nie widzisz poprawy to może zaryzykuj nocne albo nawet dobowe moczenie. U moich wystarczyło 3 godz. ale każdy jest inny.
Raz (w Wielki Czwartek) zapomniałam wyjąć doniczkę z namaczania i stał tak całą noc aż do popołudnia następnego dnia. Dobrze mu to zrobiło bo akurat miał lekko zwiotczałe liście. Żyje do dziś i ma sie dobrze  Razz
Zapisane

słoneczne buziaki GosiaP
Andżelika
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 325



« Odpowiedz #228 : Kwiecień 22, 2009, 12:47:35 »

No tak, źle się wyraziłam, to nie był mój sposób, ale własnie wyczytany tutaj na forum, co w innym temacie grzecznie przyznałam.
Teraz już wiem, kto jest autorką pomysłu i wybawicielką mojego falka, Gosiu Smile
Zapisane

Buziaczek
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 469


Małopolskie - 6b


« Odpowiedz #229 : Kwiecień 22, 2009, 12:58:37 »

podlewam go kilka razy w tyygodniui
Kilka razy w tygodniu to za często.
Zapisane

gosiap
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 566


zielone jest piękne


« Odpowiedz #230 : Kwiecień 22, 2009, 13:15:24 »

podlewam go kilka razy w tyygodniui
Kilka razy w tygodniu to za często.

Jeśli ma grubą korę wymieszaną z innymi napowietrzaczami (skała wulkaniczna), mocno podziurawioną doniczkę , stoi bez osłonki, na parapecie wschodnim lub południowym - to może nie być za często.
Właśnie takiego mam "egzemplarza" na ścianie przyokiennej (pod sufitem, więc daleko od mokrego keramzytu ), którego moczyłam w sobotę i wczoraj (wtorek) ponownie bo wysechł całkowicie.
Inne stojące na keramzycie, moczę standardowo raz w tygodniu a w osłonkach co 10 dni (albo w miarę potrzeby).
Zapisane

słoneczne buziaki GosiaP
Andżelika
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 325



« Odpowiedz #231 : Kwiecień 22, 2009, 13:20:47 »

Po prostu przy takim podlewaniu wyglada swietnie.
Więcj niz 4 dni przerwy powoduja natychmiastowe "zwisanie "lisci.
Tez bylam zdziwiona, no ale ten typ tak akurat ma.
Zapisane

nitaanita
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5



« Odpowiedz #232 : Kwiecień 22, 2009, 15:45:40 »

Gosiap-przyjrzałam się i faktycznie to będą korzonki bo kierują się w dół...Wcześniej pisałam o dziwnej plamce na korzeniu powietrznym ,to może właśnie to są te osadzające się sole mineralne?Ale nie jestem pewna bo nie da się tego usunąć...
Mój storczyk jak szalony teraz puszcza nowe korzonki bo zauważyłam kolejne 2 wypustki.
Zastanawia mnie tylko kiedy-o ile wogóle- puści nowy pęd??
Poprzedni który pojawił się jakieś 2 miesiące temu miał jakieś 2cm i usechł nagle po przeprowadzce:(
I takie pytanie z czystej ciekawości ile storczyki mogą maksymalnie puścić pędów kwiatowych??
Zapisane
gosiap
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 566


zielone jest piękne


« Odpowiedz #233 : Kwiecień 22, 2009, 16:44:54 »

najwięcej widziałam 5 ale może są i rekordziści Smile
Zapisane

słoneczne buziaki GosiaP
mdz
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 27



« Odpowiedz #234 : Kwiecień 23, 2009, 21:41:01 »

Z przykrością muszę stwierdzić, że nie udała się reanimacja storczyka o którym wyżej pisałam Sad Kwiatki umarły, łodyga umarła, liście od wczoraj zrobiły się do połowy żółte... cóż, zrobiłam co mogłam, widocznie nie dało się go uratować.
Zapisane
pysia1986
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 78



« Odpowiedz #235 : Kwiecień 24, 2009, 08:50:00 »

mdz nie poddawaj się. Mam pytanie czy pozostały jakiekolwiek zielone listki??
Zapisane

" jestem genialna ale do śmierci będe sie z tym ukrywała.."
gosiap
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 566


zielone jest piękne


« Odpowiedz #236 : Kwiecień 24, 2009, 09:39:24 »

mdz, dopóki ma jakiekolwiek liście jeszcze jest szansa. Gdzieś czytałam (tu albo  w "storczyk w stanie (przed)agonalnym") , że bezliściowego (same korzenie pozostały), zamiast do kosza, dziewczyna wrzuciła do worka foliowego i zapomniała o nim. Po jakimś czasie (miesiąc? dwa?) wypuścił keiki.
Zapisane

słoneczne buziaki GosiaP
mdz
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 27



« Odpowiedz #237 : Kwiecień 24, 2009, 09:59:17 »

może faktycznie spróbuję...liście ma, ale żółte.. nieciekawie to wygląda. może puści keiki i będą dzieciaczki? Wink
Zapisane
gosiap
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 566


zielone jest piękne


« Odpowiedz #238 : Kwiecień 24, 2009, 11:13:42 »

mdz, ale rozważnie i ostrożnie.
Ja dopiero w foliowym namiociku (nieszczelnym i wietrzonym) wykończyłam reanimowanego. Zgnił po prostu, choć wcześniej opryskiwałam antygrzybem. Ale to było zimą ,teraz są inne warunki więc zapytaj kogoś komu się powiodło (ostatnio chyba pysia1986). Najlepiej będzie jak przejrzysz obydwa wątki.

 A może trzymałaś go na słoneczku ?- przestaw do cienia, w głąb pokoju. W ten sposób odratowałam niechcący przegrzanego (żółte liście uschły  ale zdążył puścić nowy).

 A jak żółkną  liście twojego?
Jeśli żółkną od zewnątrz do nasady - szansa na nowy listek jest , tym bardziej,że jakieś korzonki jeszcze zostały
jeśli żółkną przy nasadzie -raczej bez szans , odpadną  bo łodyga (jeśli tak można nazwać to czego się trzyma liść) przygniła .
Zapisane

słoneczne buziaki GosiaP
mdz
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 27



« Odpowiedz #239 : Kwiecień 24, 2009, 21:53:26 »

Gosiu, nie stał na słońcu, stoi w łazience z dala od słońca-ale nadal ma widno. Więc i wilgotno ma też (w łazience stoi wielka suszarka na pranie, to chyba też zwiększa wilgotność powietrza? Wink )
A z żółknięciem liści sprawa jest dziwna. Od środka są zielone, potem żółte, a na końcach znów zielone. Niestety wygląda coraz gorzej...
Zapisane
Strony: « 1 2 3 4 5 6 7 8 9 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: