Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 25, 2012, 05:10:57
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1 2 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: zdecydowanie odradzam  (Przeczytany 11807 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
elvirczak
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 202


« : Lipiec 18, 2006, 15:57:30 »

odradzam kupowanie nawozu Pagon do roslin zielonych.
Kupilam go pare miesiecy temu, gdy dzis go otwarlanm uderzyl mnie okropny zapach wydobywajacy sie z butelki - polaczenie amoniaku i benzyny.. Nie wiem co sie z nim stalo, nawoz oczywiscie nie stal na sloncu tylko w szafce. Poza tym ma zdecydowanie za duzo azotu - to samo z tej samej serii do roslin kwitnacych - duzo azotu, malo potasu, malo zelaza.
Dodam tylko ze jest to "naturalny produkt hodowli dzdzownic".

Wyglada na to ze musze zmienic nawozy. Moze ktos cos poleci? Slyszalam ze Bioekor jest dobry.
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #1 : Lipiec 18, 2006, 16:25:45 »

Ja jestem dość tradycyjna i obdarzyłam zaufaniem tylko wielkie sprawdzone firmy. Im się po prostu nie opłaca szarpać dobre imię firmy knotami.
Zapisane
Roland
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 74


« Odpowiedz #2 : Lipiec 18, 2006, 21:42:55 »

najlepszy nawóz to guano ptaków morskich. Tyle, że trudno osiągalne. B. dobry nawóz, to odchody gołębie. Jednak trzeba je rozcieńczyć bo w naturze to jak koncentrat. Zawiera b. dużo azotu. Co niektórzy jednak ostrzegają, że: Gołębie odchody wywołują grzyb powodujący poważną dla człowieka histoplazmoze.
Dobrym nawozem może być krowieniec.
Więcej w linku:
http://www.gardener.republika.pl/nawozy.html
Nawozy gotowe w sklepach ogrodniczych i marketach nie zawsze pokrywają się z tym co pisze na opakowaniach.  A markowe firmy niestety każą sobie za to płacić.
Więc nawożenie to też problem.

 Confused
Zapisane

Roland
bez
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 616



« Odpowiedz #3 : Lipiec 19, 2006, 05:01:47 »

A ja stosuję nawożenie ekologiczne podpatrzone u zaprzyjaźnionych Norwegów. Podlewam swoje rośliny domowe wodą po gotowaniu warzyw.
Oczywiście warzywa muszą być gotowane bez soli, woda musi ostygnąć i musi być świeża (niestety, nie daje się długo przechowywać). Nawożenie to stosuję już 5-ty rok bez żadnej awarii.
Metoda ta nie nadaje się do nawożenia roślin błotnych typu papirus - roztwór nie może zalegać na spodeczku.
Najlepsze wyniki osiągam z żarłocznymi roślinami typu pelargonie - u tego gatunku przez cały sezon do podlewania używam wyłącznie w/w roztworu.
U mniej żarłocznych roślin nawożenie to stosuję tylko co 3-5 podlewanie.

bez
Zapisane

Pozdrowienia z Sopotu !
Zoe
Gość
« Odpowiedz #4 : Lipiec 19, 2006, 10:16:47 »

To ciekawe. Kiedy się nad tym zatanowić to bardzo rozsądne rozwiązanie.
Zapisane
Roland
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 74


« Odpowiedz #5 : Lipiec 19, 2006, 21:53:38 »

Ile warzyw trzeba nagotować aby mieć dostateczną ilość nawozu np do poodlania zagonka?
Po drugie, czy nie szkoda tej wody? To świetny zaczyn na zupę. Po trzecie co z warzywami?
Ta metoda może jest i dobra ale tylko w przypadku nawożenia doniczkowego. Smile
Zapisane

Roland
Gagatek
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 763



« Odpowiedz #6 : Lipiec 19, 2006, 22:17:00 »

No na zagonek albo na ogródek to chyba nie da rady.
To się tyczy tylko doniczkowych. Chyba że masz dużą rodzinę która lubi warzywa.
Słyszałam że dobra jest woda z gotowania kalafiora lub brokuła. Z takiej wody zupy nie zrobisz.
Co z warzywami? A nie lubisz warzyw? Jak nie dasz rady zjeść to do chłodziarki.
Zapisane

Pozdrawiam - Agata
bez
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 616



« Odpowiedz #7 : Lipiec 20, 2006, 05:15:44 »

Cytat: "Roland"
Ile warzyw trzeba nagotować aby mieć dostateczną ilość nawozu np do poodlania zagonka?


Nie mam pojęcia. Działkę mam daleko od domu i tam stosuję do nawożenia nawozy zielone i kompost.

Cytat: "Roland"
Po drugie, czy nie szkoda tej wody? To świetny zaczyn na zupę. Po trzecie co z warzywami?


Wprost przeciwnie - nawet nie zużywam wszystkiej wody i wylewam resztę do zlewu. Latem codziennie są gotowane warzywa a rośliny (prócz balkonowych) podlewam co 3 dni.
Nie gotuję warzyw specjalnie na nawóz a tylko wykorzystuję wodę, która inaczej byłaby wylana.

Cytat: "Roland"
Ta metoda może jest i dobra ale tylko w przypadku nawożenia doniczkowego. Smile


Dokładnie !!! + ewentualny taras i balkon.
Zapisane

Pozdrowienia z Sopotu !
Roland
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 74


« Odpowiedz #8 : Lipiec 20, 2006, 23:07:06 »

noo, to się wyjaśniło. Jeśli do doniczek/korytek, to w porządku. Tyle wywaru można poświęcić.
Teraz siedzą na działce, więc obracam się w trochę większym towarzystwie roślin, dlatego ta sugestia.
 Wink
Zapisane

Roland
Zoe
Gość
« Odpowiedz #9 : Lipiec 21, 2006, 08:45:12 »

Może pokaż nam swoją działkę. Nie wierzę by tam były same ziemniaki i marchew.
Zapisane
Roland
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 74


« Odpowiedz #10 : Lipiec 21, 2006, 23:29:29 »

napewno więcej jest kwiatów, ot choćby takie:

albo takie:
Zapisane

Roland
Zoe
Gość
« Odpowiedz #11 : Lipiec 22, 2006, 09:37:51 »

Wilczomlecz białobrzegi (roślina roczna która sama się rozsiewa) w przyszłym roku będziesz ją miał w wielu miejscach.
Dzwonek ogrodowy to coś co mnie nie lubi, albo nigdy nie skiełkowało albo wyszły 2 siewki które padły po kilku dniach.
Zapisane
Roland
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 74


« Odpowiedz #12 : Lipiec 22, 2006, 22:21:36 »

Wilczomlecz mam już kilka dobrych lat. Śladowy wysiew likwidujemy z żoną, tak, że nie ma problemu.
Natomiast te się faktycznie wysiewają:


te natomiast mam nieliczne.
Zapisane

Roland
Etelia
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 152


« Odpowiedz #13 : Lipiec 11, 2007, 12:45:29 »

no kochani a nasza dobra pokrzywa? przeciez z niej robi sie swietna gnojowke dla roslinek. Pomidorki moja mama podlewala woda, gdzie moczylo sie miesko wolowe, rosly po tym jak szalone. Ja zrobilam kompostownik w worku po ziemi a na gore polozylam obierki z ziemniakow Mr. Green , tak dla ciekawosci. Teraz mam kwitnace 1,5 metrowe badyle, moze i ziemniakow sie doczekam Wink
Zapisane
ursulka
Gość
« Odpowiedz #14 : Lipiec 11, 2007, 13:52:43 »

U mnie stoi beczka, do ktorej scieka deszczowka z rynny. W beczce lezy sobie na dnie wielka owcza kupa, wrzucam tam tez wszystkie pokrzywy jakie wyrywam w ogrodku. Cuchnie to okropnie kiedy sie poruszy beczke lub podlewa, ale jesli ma to dobrze zrobic roslinkom, to ja sie poswiece  Confused  Efektow jeszcze nie umiem ocenic, bo dopiero zaczynam kombinowac kolo domu jakies kwiatki.
Zapisane
Etelia
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 152


« Odpowiedz #15 : Lipiec 11, 2007, 16:57:51 »

wiecie, my tyle marnujemy odpadkow organicznych a kupujemy nawozy sztuczne. Przeciez jak mamy kawalek dzialki to mozemy taki kompost wyprodukowac, ze ze sklepu niech sie schowa. Warzywa, owoce sa przenawozone, wiec wystarczy jak resztki na kompostownik wrzucimy. Co chore to mozna spalic a popiol odkwasza ziemie, Ja w kazdym badz razie widze efekt piorunujacy w moim worku Mr. Green
Zapisane
ursulka
Gość
« Odpowiedz #16 : Lipiec 11, 2007, 17:03:03 »

No... jak popiol odkwasza ziemie, to ja ladnie dokopalam moim roslinkom...
Ogrodek, no dobra - miejsce na ogrodek, mam na gorze. Gora = skaly. Skaly = wapienie. I to chyba bedzie zasadowa ziemia a ja uszczesliwilam warzywka kilkoma wiadrami popiolu z kominka...  Dopiero teraz mnie oswiecilo. Ale wykombinowalam. Wstyd. Nic dziwnego, ze jakies dziwne, karlowate sa a juz kwitna i robia nasionka. Stara a glupia.
Zapisane
Etelia
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 152


« Odpowiedz #17 : Lipiec 11, 2007, 17:03:50 »

a no widzicie zapomnialam, ze mam drugi worek i tam skladuje skorupki po jajkach,cebulowe luski, torebki z herbaty, resztki kwiatkow, warzyw i owocow, jak duze to podziabe nozem. Tylko nie wrzucam obierek z ziemniakow, bo beda rosly i porazonych czesci tez nie. Przesypuje to ziemia, poruszam troche, i od nowa skladam odpadki i...... wcale z tego worka nie smierdzi. Ziemia ze sklepu jest marna, widze to po moich ziolkach, Na wiosne wsadze tam zarloczna dynie:) Pozdrawiam
Zapisane
Etelia
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 152


« Odpowiedz #18 : Lipiec 11, 2007, 17:07:00 »

Urszulka , mam nadzieje, ze mnie nikt nie wywali  z tego forum za pisanie tylu wiadomosci w kawalkach, ale dobra..
Jak masz resztki z drzew iglastych, ale nie swieze, to podsyp. Trociny przekompostowane zakwaszaja ziemie. Popiol z kominka ( drewno lisciaste) odkwasza, ale jest tez dobrym nawozem. Kup troche torfu i bedzie lepiej.
A jakie masz kwiatuszki? Gdzie ty mieszkasz? Pozdrawiam
Zapisane
ursulka
Gość
« Odpowiedz #19 : Lipiec 11, 2007, 17:21:13 »

Apeniny, srodkowe Wlochy, 1100m n.p.m. Chcialam Ci odpowiedziec szczegolowo Etelia, ale to juz moze byc naduzycie jak w tym temacie zamieszcze post o moich kwiatkach Smile Zwyczajnie nie chce dostac w ucho od moderatora, zaraz na poczatku mojej bytnosci na forum Smile  Pomyslalam wiec, ze wzorem innych osob stad zaloze temat w ktorym przedstawie moj ogrodek, a raczej moja sytuacje geograficzno-klimatyczna i zilustruje fotkami jej beznadziejnosc Smile Zaraz zabieram sie za wrzucanie zdjec na fotosik Smile

A teraz juz w temacie - pytanie o siarke. Polecacie do zakwaszania ziemi  czy odradzacie ? Tutaj, ciut nizej, w winnicach jest powszechnie stosowana, ale ja mam mieszane uczucia. Nie chce sie podtruwac  Neutral
Zapisane
Etelia
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 152


« Odpowiedz #20 : Lipiec 11, 2007, 17:37:45 »

Tyle na szybcika znalazlam

Siarka jest pierwiastkiem bardzo ważnym dla prawidłowego rozwoju wszystkich organizmów żywych. Zarówno jej nadmiar, jak i niedobór może powodować zakłócenia w rozwoju roślin oraz schorzenia u ludzi i zwierząt.

Do początku lat 80. naszego stulecia siarka stanowiła poważne zagrożenie dla środowiska. Wiązało się to ze znaczną emisją tlenków siarki do atmosfery oraz wprowadzaniem do gleby dużych ilości nawozów mineralnych zasobnych w ten składnik. Przedostające się do atmosfery tlenki siarki przyczyniały się do powstawania kwaśnych opadów, które z kolei powodowały wzrost zakwaszenia gleb oraz wód w rzekach i jeziorach, spadek wielkości i jakości plonów roślin uprawnych, niszczenie zabytkowych budowli oraz drzewostanu w lasach. W związku z tym podjęto kroki mające na celu poprawę stanu środowiska oraz obniżenie ilości SO2 przedostających się do atmosfery. W efekcie tych działań emisja tlenków siarki uległa redukcji o 40-60%, co przy zmniejszonym zużyciu nawozów mineralnych doprowadziło do wystąpienia niedoborów siarki w środowisku. Problem ten dotyczy nie tylko gleb Polski, ale również innych krajów Europy Zachodniej i Północnej. Niedobór siarki pociąga za sobą spadek wielkości plonów takich roślin, jak rzepak, gorczyca, kapusta oraz zbóż i roślin powszechnie uprawianych w ogródkach działkowych, jak chociażby czosnek czy cebula. Stąd też należy zastanowić się czy w obecnej dobie siarka jest zagrożeniem, czy też składnikiem pokarmowym, który powinien być wprowadzany do gleby w celu uzyskiwania większych i lepszych plonów
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #21 : Lipiec 11, 2007, 19:10:58 »

Byle nie przedobrzyć.
Zapisane
zenia
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1819



« Odpowiedz #22 : Lipiec 11, 2007, 20:41:45 »

Bez napisała.Wykorzystuję wodę od gotowania warzyw ale nie soloną.Ada się te nie solone warzywa potem jeść.?
Zapisane

Etelia
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 152


« Odpowiedz #23 : Lipiec 12, 2007, 00:57:10 »

Zenia to na talerzu sobie posolisz:) Bez soli zdrowiej Mr. Green
Zapisane
zenia
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1819



« Odpowiedz #24 : Lipiec 12, 2007, 09:16:40 »

Też racja.Można i tak.
                                        Zenia
Zapisane

mszyca
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 30


« Odpowiedz #25 : Październik 16, 2007, 18:17:35 »

Kupiłam obornik granulowany.
Na opakowaniu tylko jest napisane o nawożeniu wiosennym i jesiennym.
Czy jesienią można sypnąć pod róże obornik granulowany?

pozdrowienia
Zapisane

Elżbieta
JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #26 : Październik 16, 2007, 20:42:47 »

Ja się nie znam, ale róż się chyba jesienią nie nawozi... Cool
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
mszyca
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 30


« Odpowiedz #27 : Październik 16, 2007, 22:24:03 »

JeyDee ojej!!!  Dzięki!!!  Moja nadgorliwość "bokiem by mi wyszła".
Dołożyłabym różyczkom.

miłego dnia
Zapisane

Elżbieta
Maniek
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 690



« Odpowiedz #28 : Październik 19, 2007, 16:52:47 »

Nasza moderatorka ma rację Laughing  Ja też nawożę swoje róże takim obornikiem i wychodzi im to bardzo na zdrowie. Są, według mnie, odporniejsze na choroby grzybowe. O pięknych kwiatach nie wspominając. Daję go pod krzewy po rozgarnięciu kopczyków, usypanych na zimę. Dawkuje "na oko" Razz
Zapisane

Zapraszam do moich wątków:
Mój ogródek
Fiołki
anqaw
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 487


« Odpowiedz #29 : Październik 19, 2007, 17:36:24 »

ja krowiencem leje na wsi rosliny
cale lato ale roze kwitly............
pelargonie wariowaly tyle kwiatow
po prostu szok (to nie u mnie i byl wielki szok ze tak pieknie kwitna)
pomidorki podlalam i papryke ale im sie uroslo jakie owoce
mniam mniam
jedyna wada to zapach
a niektore kwiatki tez mozna tylko wietrzenie obowiazkowe
Zapisane

Minister Zdrowia ostrzega forum i kupowanie kwiatow uzaleznia
Strony: 1 2 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: