|
tellerka
|
 |
« : Maj 30, 2008, 15:15:49 » |
|
No właśnie... zwątpiłam. Niby polecane jest wystawienie sukulentów na taras, a jednak są doniesienia o poparzeniach.... Czy wiadomo, jakie warunki trzeba stworzyć sukulentom na balkonie? Chodzi o to, ze nie mam klasycznej loggi... na kaktusy będzie padał deszcz i świeciło wysokie słońce....
Zrobić im jakieś... zadaszenie?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
wyrak
|
 |
« Odpowiedz #1 : Maj 30, 2008, 15:27:23 » |
|
Zadaszenie jest konieczne. Ale takie, żeby chroniło przed deszczem a nie zacieniało roślin. Parzą się tylko kaktusy, które nie są przyzwyczajone do słońca. Kiedy np. po kilkumiesięcznym zimowaniu wystawiane są na bezpośrednie słońce (no chyba, że ktoś zimuje na południowym parapecie). Początkowo można cieniować za pomocą firanki, chusteczek higienicznych itp. Trzeba pokombinować. Moje stoją na regale, więc na początku sezonu rozpinam firankę. Nie ma nic lepszego dla kaktusów niż wiosna i lato na powietrzu. Mogą stać spokojnie do końca września. Czasem nawet dłużej, ale to już zależy od gatunków.
A jeszcze zauważyłam, że temat dot. także sukulentów. To już inna sprawa. One na bezpośrednim słońcu zawsze będą się parzyć. Najlepiej wyglądają stojąc na słonecznym parapecie, ale wewnątrz mieszkania. To są tylko moje doświadczenia.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Majoki
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1893
6a - Mazury/6b-Wawa
|
 |
« Odpowiedz #2 : Maj 30, 2008, 15:38:48 » |
|
Moje kaktusy i sukulenty stoją od wiosny na parapecie zaokiennym.Robię to dopiero drugi sezon i różnica jest ogromna.Wprawdzie słonko daje w kość od południa do wieczora ale radzą sobie świetnie,przynajmniej teraz rosną w oczach.Poratowało mnie to co w pv.Wyraczka też tam znajdziesz 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Są takie chwile w życiu żółwia,że musi komuś dać w mordę. (Andrzej Mleczko) Jolka
|
|
|
Avocado
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 583
frezje :O strefa 6a
|
 |
« Odpowiedz #3 : Maj 30, 2008, 18:12:45 » |
|
No to nasuwają się dwa pytania:
JAK NAJLEPIEJ "WYRZUCIĆ KAKTUSY NA BALKON/TARAS/OGRÓD? 1.Wbić w kolce chusteczkę i z czasem ją zdjąć? Jakieś inne pomysły?
CO Z TYMI KTÓRE ZOSTANĄ POPARZONE? 1.Cieniujemy ostro w domu aż wrócą do zdrowia? Jakieś inne pomysły?
PS Proponuję usunąć temat o poparzeniach, gdyż są związane z wystawianiem kaktusów na balkon. OK?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
<<Niechaj ziemia wyda rośliny zielone: trawy dające nasiona, drzewa owocowe rodzące na ziemi według swego gatunku owoce w których są nasiona>> I stało się tak. Ziemia wydała rośliny zielone: [...]. A Bóg widział, że były dobre.
|
|
|
Avocado
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 583
frezje :O strefa 6a
|
 |
« Odpowiedz #4 : Maj 30, 2008, 18:15:34 » |
|
A wracając do sukulentów - niektóre dobrze znoszą pobyt na balkonie. Mój grubosz jest tam 24h na dobę i rośnie ślicznie!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
<<Niechaj ziemia wyda rośliny zielone: trawy dające nasiona, drzewa owocowe rodzące na ziemi według swego gatunku owoce w których są nasiona>> I stało się tak. Ziemia wydała rośliny zielone: [...]. A Bóg widział, że były dobre.
|
|
|
|
probeta
|
 |
« Odpowiedz #5 : Maj 30, 2008, 19:22:45 » |
|
Tellerko miałam to samo napisać o firance czy o papierze - gdybyś wystawiła je wcześnie nie miałabyś już takich problemów - co do podlewania przez deszcze to ja z moimi byłymi kaktusami jestem za. Czasami musiałam je sama podlewać ale najczęściej załatwiały to deszcze. Jak przyjdę kiedyś do Ciebie to pokażę Ci których na deszcze nie możesz wystawić (bo masz kilka). Jak chcesz mogę Ci dać agrowłókninę do ocienienia - i ten parapet z szybką po prawej będzie dla dla nich idealny. Niektóre z huerni czy stapeli przybiorą taki piękny czerwony kolor ale to będzie u nich naturalne - niektóre bez bezpośredniego słońca Ci po prostu nie zakwitną. Nie ... no wpraszam się na kawę to pogadamy. Kasiu żebyś tylko nie pomyślała o tym że próbuję jakoś negować Twoje zdanie , broń Boże , to co napisałaś to 100% racja - ale Tellerka nie ma takich kaktusów które wymagają aż takiego przestrzegania rygorów (no może 2), ma za to mnóstwo huerni, stapeli i pokrewnych które wspaniale rosną na balkonie na żywym słońcu i dobrze się czują gdy są czasami przepłukane przez nasze deszcze.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
wyrak
|
 |
« Odpowiedz #6 : Maj 30, 2008, 19:41:53 » |
|
Spoko Beatko. Ale co do deszczu to jednak radzę uważać. Teraz kiedy jest piękna pogoda deszczówka jest lepsza niż jakakolwiek inna woda. Jednak kiedy będzie z tydzień niepogody i tak na nie codziennie popada i w nocy się ochłodzi to po korzeniach. Dlatego ja wolę mieć kontrolę i podlewać sama. Idealnie byłoby zbierać deszczówkę i samemu dozować. Dlatego też pisałam o daszku, żeby nie latać z roślinami w tę i z powrotem.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #7 : Maj 30, 2008, 19:59:46 » |
|
Problem latania ze stadem doniczek załatwia taca. Może służyć za mega postawek, ale nie musi - jeżeli stoją obok siebie gatunki o różnych wymaganiach to mogą mieć swoje osobne podstawki.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #8 : Maj 31, 2008, 18:59:36 » |
|
Taca nie taca... ja często wracam do domu po 21, no i nie ma mnie najczęściej w weekendy.... nie wyobrażam sobie latania z nimi... Myślałam i takim skośnym daszku (szklanym) na drewnianym ruszcie - tylko podpórkach, bez ścianek, żeby ich nie ugotować. Beatko, na kawę zawsze możesz wpaść 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #9 : Czerwiec 01, 2008, 00:30:30 » |
|
Astrid, równie dobrze możesz im kupić parasol ogrodowy  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #10 : Czerwiec 01, 2008, 09:00:03 » |
|
Nie mogę... to 9 pietro i wieje jak diabli. Prawdopodobieństwo zabicia przechodnia na dole jest 50:50 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #11 : Czerwiec 01, 2008, 09:05:19 » |
|
O kurczę, zapomniałam o tej wysokości  . No to markiza  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #12 : Czerwiec 01, 2008, 09:59:46 » |
|
Trochę duża... bo następny balkon jest 2 piętra wyżej. O parasolu, markizie, itp myślałam pod 'swoim' kątem, żeby w południe dało się tam posiedzieć... ale jak dotąd nic (musi być na to zgoda zarządu osiedla! ) nie wymyśliłam.
Póki co myślę o 'indywidualnym' zadaszeniu szerokiego parapetu.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
probeta
|
 |
« Odpowiedz #13 : Czerwiec 01, 2008, 10:18:56 » |
|
Fajną rzecz możesz sobie skleić z pleksi - robisz projekt, kupujesz płytki na wymiar i kleisz klejem do akwariów lub innym silikonem. Masz prawie szklane a jednocześnie półprzezroczyste i eleganckie zadaszenie i co ważne przepuszczające częściowo UV co jest roślinom potrzebne Lub robisz stelaż z listew aluminiowych i oklejasz pleksi. Płyty i cięcie pleksi było kiedyś koło Ciebie przy tym wielkim spożywczym.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #14 : Czerwiec 01, 2008, 14:42:16 » |
|
Wielkospożywczy? Koło mnie?  Nie wiem który masz na mysli.... Pleksi, dobry pomysł......
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|