Mam problem z młodą compactą i carnosą. Zamiast próbować opisywać objawy
po prostu zamieszcze zdjęcia, żeby nie namieszać - nie chcę źle zinterpretować tego co widzę. Dodam, że obie stoją na tym samym parapecie, niestety były w pobliżu kaktusa z ikei, na którym zauważyłam wełnowca (taka kulka jakby waty, w środku której byla larwa). Nie jestem pewna czy te dwie hoje zaatakował wełnowiec (nie zauważyłam na liściach ani jednej grudki "wełny") czy to aby nie jest kwestia dość mocnego światła. Póki światło było umiarkowane (jesien, zima) to pędziły do przodu jak oszalałe, a teraz odkąd jest ciaplej zatrzymały się i tak wyglądają jak na zdjęciach. Proszę o pomoc w diagnostyce i ewentualnym leczeniu. Doczytałam w necie, że na wełnowca dobry jest Provado Plus, ale zanim spryskam tym hoje wolałabym mieć pewność czy to aby
na pewno to. Łudze się, że to kwestia słońca i wystarczy przestawić rośliny. Boję się, że to może być jeszcze inne dziadostwo bo mój storczyk też został zaatakowany ale to robako-coś skacze...Tragedia. Był spokój i nigdy nie miałam problemów z kwiatami a tu nagle taka plaga...
wełnowiec na kaktusie

carnosa-stała zaraz obok kaktusa

,

,

,

a tu compacta-nie ma takich rdzawych plam jak carnosa ale te plamy na spodzie liści mnie niepokoją

,

,
