Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 25, 2012, 07:55:10
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1 2 3 4 5 6 7 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: PHALENOPSIS cz 5  (Przeczytany 11464 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
MajaTeresa
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 52



« : Kwiecień 29, 2008, 11:40:59 »

Mam pytanie dotyczące hybryd phalenopsis, czy te kupowane w supermarketach (Castorama itp.) produkcji "Made in Holland" są gorsze od tych wyhodowanych w Polsce. Dziś jeden pan w kwiaciarni wmawiał mi Mad, że te produkowane masowo w Holandii są na jeden sezon,nie chcą ponownie zakwitnąć, zamierają i dlatego mają niższą cenę.
Nie przekonał mnie Razz, bo mam phalen. kupionego właśnie w supermarkecie(4 m-ce temu), który wypuszcza nowe pędy boczne, kolejnego liścia i drugi pęd kwiatowy(z którego ogromnie sie cieszę).
Jestem ciekawa co o tym sądzicie, bo mnie się wydaje to wielką bzdurą, być może się mylę Confused.

Pozdrawiam Very Happy
Zapisane
aiszo
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4164


Dolny Śląsk - 7a


« Odpowiedz #1 : Kwiecień 29, 2008, 11:43:49 »

Oczywiście, że bzdura. Ja swojego mam trzy lata i zakwitł trzy razy (każde kwitnienie trwało 4-5 miesięcy)  Very Happy
Zapisane

Przyjdzie czas, przyjdzie rada.
Ania.
23Margo
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2191



« Odpowiedz #2 : Kwiecień 29, 2008, 12:25:43 »

Ten pan był wyjatkowo bezczelny  Confused . Po kwiaciarniach też są kwiaty z Holandii , tylko przeszły przez "łapki" hurtownika  Mad . Nie wszystkie oczywiście ,ale sporo.
Zapisane

Cudownego słoneczka wszystkim życzę Smile
sbb28
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 581


razem cieplej


« Odpowiedz #3 : Kwiecień 29, 2008, 22:01:32 »

Maja Teresa
prawdopodobnie z phalaenopsis miał ten sam problem co ja w poczatkach mojej uprawy 6 lat temu

holenderskie byłu posadzone w spagnum - to najcześciej się zdarzało ; czasem jeszcze dodatkowo przy "miniaturkach" w doniczce ceramicznej
- to zupełnie inny sposób uprawy - o mało co nie zraził mnie do uprawy storczyków całkowicie Sad
dopóki nie zapoznałam się z rodzajami podłoży Smile i nie posłałam do "krainy storczyków" dwóch takich przypadków Sad
przy kupnie po prostu nalezy zwrócic uwagę w czym sa posadzone i to wszystko  - jesli w podłożu korowym - nie ma problemu uprawiamy jak nasze Smile

pozdrawiam
Małgorzata
Zapisane

Per aspera ad astra - przez ciernie do gwiazd
pozdrawiam
Małgorzata
MajaTeresa
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 52



« Odpowiedz #4 : Kwiecień 30, 2008, 08:17:00 »

Więc tak jak przypuszczałam-bzura na kółkach Smile.
23Margo masz rację-wyjątkowo bezczelny, bo okazał się hurtownikiem, który zaopatruje kwiaciarnie Mad.
Małgosiu, jesteś dla mnie ekspertem od storczyków i zanim kupiłam pierwszego storczyka to między innymi uważnie czytałam Twoje rady i sugestie.Dziekuję Very Happy.

Pozdrawiam
Zapisane
sbb28
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 581


razem cieplej


« Odpowiedz #5 : Kwiecień 30, 2008, 12:13:00 »

Maja
Dlatego jestem na forach i piszę o moich doswiadczeniach - sukcesach i porażkach, żeby szczęśliwi następcy się nie zrażali się do ich uprawy- storczyki - każdy musi wyczuć; przetestować jaką grupę może uprawiać w swoich warunkach.
Ekspertem nie jestem - sama się wciąż uczę; poszukuję; mam malutkie sukcesy ale także porażki Sad
Z tych właśnie porażek wyciągam wnioski - mogę tylko w odniesieniu do moich warunków uprawy, dlatego ważne jest aby pytający napisał coś więcej o warunkach uprawy nie tylko o samym problemie;  przyczyn może być wiele Sad udzielić pomocy na odległość bardzo trudno może dlatego nieraz jestem "szorstka" w odpowiedziach - po prostu - nie znam ich doświadczenia; warunków uprawy - znam tylko problem - żeby udzielić porady musiałabym "pisać książkę"
Nota bene - mnie książki oraz tłumaczenia stron internetowych choćby tylko translatorem są  bardzo pomocne Smile
moja maksyma:
Nawet jak opisywany  problem nie jest Twój - poszukaj - bo Tobie  też może się przydarzyć Smile !

Ps. Dziękuję moderatorom za poprawienie błędów ortograficznych  ( staram się bardzo sprawdzać przed wysłaniem poprawność ale przy mojej dysgrafii - częstymi  "czeskim błędami" na to najbardziej zwracam uwagę) Smile
pozdrawiam
Małgorzata
Zapisane

Per aspera ad astra - przez ciernie do gwiazd
pozdrawiam
Małgorzata
olala
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 147



« Odpowiedz #6 : Maj 01, 2008, 07:34:17 »

Ku pokrzepieniu serc napiszę, że mój falek wyleczony z przędziorków <stracił przez pryskanie dwa pędy kwiatowe, wprawdzie po pewnym czasie, bo na nie bezpośrednio nie pryskałam, ale ...> wypuścił właśnie nowego liścia, a wczoraj zauważyłam też dwa pędy  Very Happy znów będzie kwitł  Laughing
Zapisane

pozdrawiam, Ola
weronika
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 95



« Odpowiedz #7 : Maj 01, 2008, 13:49:36 »

ja u swojego zobaczylam jednego wełnowca schowanego w platkach kwiatu. Od razu przetarlam wszystkie storczyki woda ze spirytusem i mydlem i chyba, odpukac, wszystko w porzadku:) Od tamtej pory codziennie je ogladam bardzo uwaznie i nc nie zauwazylam. Czy to mozliwe bym znalazla np tego jednego jedynego?Ze reszta nie zdazyla sie jeszcze namnozyc?
Zapisane
sbb28
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 581


razem cieplej


« Odpowiedz #8 : Maj 02, 2008, 17:24:39 »

Tak Ja też w swojej historii upraw storczyków miałam jeden przypadek  ale tylko - zakup - po walce z nimi - dzięki informacjom uprawiającego ( Dziękuję - Sandro)- znalazłam  - jednego dojrzałego owada -wrzesień ubiegłego roku:) a zakup w sierpniu Laughing
 po 3 tygodniach od zakupu; - zwalczony; zniszczony;
od roku nie widzę, żadnych innych objawów ataku tych intruzów ( Wspaniale Sandro zadziałałaś!!;  zakupione storczyki rozwijaja się dobrze Smile

czasem mamy to szczęście - wiemy po jakich są przejściach lub - to największe szczęście uprawiającego- nie zdążyły się "zalęgnąć" w podłożu lub na storczyku Cool
LUB też  uprawiający jest bardzo spostrzwgawczy - BRAWO
- Tylko my uprawiający możemy to ocenić i stwierdzić i zadziałać
Zapisane

Per aspera ad astra - przez ciernie do gwiazd
pozdrawiam
Małgorzata
Krasnal
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 130



« Odpowiedz #9 : Maj 03, 2008, 13:04:35 »

Witam,
Spotkała mnie wielka niespodzianka i chcę się nią z wami podzielić.Chyba coś mi się urodziło. Wydaje mi się , że to 2 keiki i kwiat. Proszę o Wasze opinie.













Zapisane

Faceci, a szczególnie skrzaciki też kochają kwiaty.
Krzysztof.
tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #10 : Maj 03, 2008, 14:49:39 »

A nie 2 kwiaty i 1 keiki? Liść jest chyba na jednym pędzie?
Tak czy owak, niespodzianka  Very Happy
Zapisane

Krasnal
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 130



« Odpowiedz #11 : Maj 03, 2008, 20:15:08 »

na 2 i ostatnim zdjęciu to tez może być keik, a może sie myle ?
Zapisane

Faceci, a szczególnie skrzaciki też kochają kwiaty.
Krzysztof.
paletka123
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 15



« Odpowiedz #12 : Maj 05, 2008, 18:04:43 »

Pracuje w kwiaciarni od kilku lat i mamy swojego dostawce storczyków . Przywozi je z Holandii , sama zakupiłam na przestrzeni kilku lat kilka egzemplarzy i jestem z nich zadowolona rosną i kwitną przepięknie także polecam te z Holandii a co do hipermarketów... nie chcę nikogo urazić ale byłam i widziałam... często są tam kwiaty zaniedbane często z jakimiś mieszkańcami , osłabiona roślina zaczyna wreszcie chorować . W kwiaciarniach bardziej dba sie o rośliny, są one częściej doglądane i bardziej wypielęgnowane.Zawsze można przyjść po poradę, bo tam pracują osoby kompetentne i służące zawsze pomocą... bynajmniej u nas tak jest. Zanim coś się sprzeda trzeba zapoznać sie z "instrukcją obsługi "tej roślinki żeby wiedzieć co powiedzieć klientowi. Bo nie sztuką jest sprzedać, ale mieć dużo zaufanych klientów ,którzy chętnie przyjdą i zakupią nowy egzemplarz a przy okazji podzielą sie swoimi sukcesami. Pozdrawiam Emilka Very Happy
Zapisane
sbb28
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 581


razem cieplej


« Odpowiedz #13 : Maj 05, 2008, 19:01:34 »

Emilko tylko gratulować tak świadomych i dojrzałych pracowników kwiaciarni   Cool
- a jeszcze mieć ją w pobliżu - to marzenie  Laughing
Dobrze, że świadomość właścicieli i pracowników rozwija się w dobrym kierunku
Naprawdę gratuluję Cool Tak 3-majcie  Very Happy
pozdrawiam
Małgorzata
Zapisane

Per aspera ad astra - przez ciernie do gwiazd
pozdrawiam
Małgorzata
tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #14 : Maj 05, 2008, 19:02:10 »

No cóż, miło spotkać kompetentną sprzedawczynię... gdzieś, chyba w kawiarence, znajdziesz wątek o najbardziej 'kuriozalnych' wypowiedziach pań z kwiaciarni Wink
Mam nadzieję, że jesteś chlubnym wyjątkiem Smile
Zapisane

monia25
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 9


« Odpowiedz #15 : Maj 06, 2008, 06:36:21 »

Witam, mój zbiór powiększył sie ostatnio o dwa dorodne falki prześliczne zresztą  Smile ale mam pytanko odnośnie tego czym przemyć mu liście bo są na nim takie białe plamy (sama woda tego nie zmywa) to chyba wynik podlewania falków w tych workach co je trzymają w kwiaciarniach. Wyczytałam tu że zmywa się to wodą z dodatkiem mydła i spirytusu ale nie wiem w jakich proporcjach i czy wycierać liście do sucha czy zostawic aż same wyschną. Te co mam przecieram z kurzu tylko suchą szmatką.
Zapisane
Orion
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 73



« Odpowiedz #16 : Maj 06, 2008, 10:26:10 »

Ponad dwa miesiące temu dostałam od siostry "w spadku" phalenopsisa, który nie che kwitnąć.

U niej stał od lipca 2007 (dostała go wtedy w prezencie na urodziny) - kwiatów masa. Dwa duże pędy kwiatowe (kazdy około 60 cm wysokości, grube, dorodne), od nich kolejne rozgałęzienia pełne kwiatów. Cieszył oko i to bardzo.

W końcu przekwitł  ( tak około października) i od tamtej pory NIC - już pół roku. Zero jakiegokolwiek wzrostu. 

Zmieniłam podłoże, wycięłam pogniłe korzenie ( dużo ich nie było) a reszta w stanie bardzo dobrym. Podłoże ma przewiewne, grube. Stoi na tacce wypełnionej wilgotnym keramzytem ( oczywiście korzenie nie mają styczności z wodą). Robaczków nie zauważyłam żadnych. Stoi przy oknie wschodnio - południowym ( słońce od 8-13), lekko ocieniony gęstą firanką, podlewam raz na tydzień ( gdy podłoże przeschnie), porobiłam dodatkowe dziury na bokach plasikowej doniczki, żeby był lepszy przepływ powietrza. Do wody  dodaję nawóz do storczyków ( mniej niż zaleca producent), woda destylowana, a czasem przegotowana, odstała.

A on NIC. Nic się nie szykuje, ani liść, ani korzeń,wszystkie oczka pozamykane. Jedyne co - to w zeszłym tygodniu zaczął usychać jeden z pędów.  Confused

Liście wielkie, jędrne, bez plam.

Czy ktoś mi może powiedzieć co mam zrobić? Czy uzbroić się w cierpliwość i nadal czekać?

Dodam, że obok niego rośnie drugi "falek" ( też bez kwiatów, bo wszystkie opadły po zakupie) ale ten widać że żyje Very Happy Po miesiącu od przyniesienia do domu otworzyły się 4 oczka, z jednego rośnie kolejna odnoga pędu ( ma już ok. 2,5 cm) a z reszty dopiero nieśmiało zaglądają czubeczki. A przy korzeniach coś przebłyskuje na fioletowo.  Very Happy  Czyli wychodzi na to, że warunki są ok.

Ma ktoś pomysł co może "nie pasować" siostrzanemu falkowi? Ile jeszcze może trwać jego "sen"?
Zapisane
moniq
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1662



« Odpowiedz #17 : Maj 06, 2008, 10:42:12 »

Widać że wiedzę o storczykach w stopniu podstawowym masz. Wszystko robisz dobrze, a nawet bardzo dobrze. Ale chyba umknął Ci jeden szczegół - storczyki nie są roślinami które kwitną non stop. Kwitnienie dwa razy w roku czy nawet raz w roku nie jest regułą. Jeśli storczyk jest u Ciebie dopiero pół roku a wygląda zdrowo to tylko powinnaś się cieszyć (źe nie marnieje, źe liście sztywne, że nie choruje) i czekać cierpliwie aź wynagrodzi Ci za Twoją troskę (co może potrwać równie dobrze jeszcze drugie pół roku)
Ja mam storczyki które kwitły ostatni raz przeszło rok temu i nic - i cisza i takie które po skończonym kwitnięciu, po około miesiącu wypuszczają nowe pędy.

Także cierpliwości, cierpliwości i jeszcze raz tego samego Smile
Zapisane
Aga2
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 602


Agnieszka kujawsko-pomorskie


« Odpowiedz #18 : Maj 06, 2008, 11:02:05 »

Ja nie jestem znawcą,  mam 2 falki z tym że jeden zakwitł mi już u mnie . Ja czekałam na kwitnienie równo rok . Jak masz korzenie i liscie ładne to musi zakwitnąć tylko czasu mu daj .


  

Pierwszy kwiat rozwinoł się 17 stycznia 2008r dziś wyglada jeszcze tak  Very Happy
Zapisane

"Gdyby pszczoły zniknęły z powierzchni planety, ludziom pozostałoby cztery lata życia . Bez pszczół nie ma zapylania, a więc też roślin, zwierząt i ludzi"
A Einstein.
Orion
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 73



« Odpowiedz #19 : Maj 06, 2008, 12:00:08 »

Moniq i Aga2. Dzięki za odpowiedź.
Już zaczęłam w niego wątpić, że zostanie z łysymi pędami i taki już jego urok.

A choroba storczykowa faktycznie jest baaaaaaardzo zaraźliwa. Wczoraj już miałam w rękach kolejny nabytek do kolekcji ( z Lidla miniaturki po 24,99) korzenie piękne zielone, kwiatki śliczne, delikatne, ale po dokładnych oględzinach odstawiłam z powrotem. Robale  Mad
Ale od 15 maja mają pojawić się w Biedronce. Very Happy Już nie moge się doczekać  Very Happy
Zapisane
moniq
Gaduła
***
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1662



« Odpowiedz #20 : Maj 06, 2008, 13:34:53 »

Aga2 - piękny (no i sam fakt jak jest długowieczny dodaje mu uroku) Smile
Orion - zostałaś złapana w storczykowe sidła  Mr. Green teraz już mogiła  Twisted Evil
Zapisane
Oltunia
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 117



« Odpowiedz #21 : Maj 07, 2008, 17:06:09 »

Storczyki uczą cierpliwości Smile Dwa lata temu kupiłam falka z przeceny w jednym z supermarketów - był w tragicznym stanie: zgniłe korzenie, dwa pomarszczone listki i jeden pęd, a na tym pędzie jeden sflaczały kwiatek.Kosztował bardzo malutko więc pomyślałam ze spróbuję uratować biedaka.Przesadziłam go do nowego podłoża i przez prawie rok nie dawał znaku życia.Nie usychał,nie gnił po prostu nic przez rok czasu.Po roku postanowił wypuścić dwa listki-wielka była moja radość jak zobaczyłam,że coś drgnęłoJednocześnie uschły mu te dwa stare które już miał:)no ale największa radocha była z pędu kwiatowego na którym zawiązał pąki,niezbyt wiele,ale jednak :)W chwili obecnej jest po kwitnieniu i ma dwa listki no i wypuszcza trzeci Smile zaczął też wypuszczać korzenie Smile Mam wrażenie,że nadal odchorowuje ten stan sprzed dwóch lat,jest troszkę wątły jeszcze,ale mam nadzieję,że wszystko idzie ku dobremu.Ehhhhhh storczyki uczą cierpliwości....... Smile

Pozdrawiam.
Zapisane

"Wyjaśnienia powinny być tak proste jak jest to możliwe, ale nie prostsze"A.Einstein

Pozdrawiam ciepło.
Aleksandra
Mała Mi
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 22



« Odpowiedz #22 : Maj 08, 2008, 21:28:55 »

Hej Dziewczyny Smile pozwolicie,że dołącze do Was...też wpadłam w sidła storczykowe jakieś 3 miesiące temu... myślałam,że zatrzyma się to na jednym falku ale tak się nie stało, dziś już na moim parapecie wdzięczą się 4 okazy w tym też jeden zakupiony dwa dni temu w lidlu-taka śliczna ciemno różowa miniaturka z tym że dzięki bogu bez wstrętnych robali....ale niestety kilka dni temu zauważyłam na jednym z moich falków(zakupiony w obi) takie paskudne małe podłe gadzinki Sad wydaje mi się,że są to wełnowce takie białe włochate... zaatakowały mi kwiatuszki i jednego tylko znalazłam w samym koniuszku listka...poszperałam troszke po lekturkach i wyczytałam by przemyć to denaturatem ( steka denaturatu na setke wody) tak też zrobiłam i zapobiegawczo wymyłam pozostałe 3 sztuki... mam nadzieje,że tym nie zaszkodziłam moim ślicznym roślinkom:(....co do podlewania to poję je zazwyczaj raz na 10 dni kiedy to juz korzonki sa srebrzyste a doniczka lekka(woda przegotowana,odstana) raz na 2 tyg nawóz substral,w międzyczasie jak już kora wydaje się być sucha zraszam je leciutko ( rada Pani z kwiaciarni)....na spodach osłonek są kamyczki z małą ilościa wody by dostarczała im wilgoci... jednak też zauważyłam w nich jakieś malusie  stworki wyglądają na milimetrowe niteczki... troszkę mnie to wystraszyło i nie bardzo wiem co z tym zrobić..."wygotowałam" te kamyczki jednak to nic nie dało... dodam też ze po falkach nie widać by coś z nimi było nie tak... kwitną ślicznie, niedawno co wypuściły nowe pączki oraz po nowym listku,korzonki mają zdrowie jednak to nie daje mi spokoju Sad... byłabym Wam wdzięczna za Wasze cenne rady... bo pewnie macie sporo więcej doświadczenia w storczykach niż ja...
Pozdrawiam;
Aga
Zapisane
martita
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 13



« Odpowiedz #23 : Maj 09, 2008, 07:40:16 »

Witam wszystkich
Chciałam przedstawić swojego falka

Mam go od września zeszłego roku. Dostałam go kwitnącego, pieknie kwitł 3 miesiące no i teraz wypuszcza nowe liście. Stoi na północno - wschodnim oknie.
I mam do Was takie pytanka:
1) te nowe liście są z taka bordową obwódką - czegoś mu brakuje czy to dobrze?
2) jest szansa, że przestanie wypuszczać liście a zacznie kwiaty?Smile nawożę go teraz raz na miesiąc.Jak się zrobi cieplej zamierzam go wystawić na balkon, żeby miał tą różnicę temperatur między dniem a nocą, może wtedy zakwitnie? Smile
Pozdrawiam wszystkich
Zapisane
dwafutra
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 27


« Odpowiedz #24 : Maj 09, 2008, 14:01:30 »

Ja  mam krótkie pytanie Smile Czy posadzenie phalenopsisa w szklanej wazie to dobry pomysł? Nie chce wyjmować z oryginalnej przeźroczystej doniczki, chcę tylko wsadzić to do zwężanej szklanej wazy w której zostanie mu z 10 cm do dna i na dno wsypać mokry keramzyt . Korzenie nie będą wtedy miały styczności z wodą, a zwiększy się wilgotność powietrza. Myślicie że to dobry zabieg?
Zapisane
sbb28
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 581


razem cieplej


« Odpowiedz #25 : Maj 09, 2008, 20:17:13 »

Dwafutra
Moim zdaniem nie bardzo Confused
podam Ci porównanie
- eksperyment, który zdobiłam na Phalaenopsis
Zazwyczaj mają swobodny dostęp powietrza (doniczki) ze wszystkich stron - podłoże przesusza się w warunkach zimowej uprawy na południowym parapecie przez ok 6 -8 dni
kwitnące wstawiłam do osłonki - stojącej w pokoju (nie nad kaloryferem) - o 3 cm średnica większa od doniczki; na dnie keramzyt 5 cm bez wody - tyle ile wycieknie po podlaniu (zanurzenie doniczki na 10 minut i odcieknięcie strumienia wody przez 3 min) - czas przesuszania podłoża to ponad dwa - czasem prawie 3 tygodnie - to za długo - z czasem gniją korzenie wewnętrzne  Sad- niestety sprawdzone  osobiście Sad;
po tym eksperymencie zmieniłam sposób podlewania tych w osłonkach - przelewanie małą ilością wody - czas przesuszania podłoża nadal ok. 2 tygodnie i ryzyko gnicia korzeni wewnętrznych w doniczce (te przy ściankach dobrze się mają)
to jednak są moje doświadczenia w moich warunkach uprawy  Confused
Ten sposób jest dobry przy uprawie "wandowatych" jak czytałam na forach sprawdza się  Very Happy
ja tych storczyków jeszcze nie uprawiam i raczej nie będę  Sad - może z czasem  Mad
pozdrawiam
Małgorzata
Zapisane

Per aspera ad astra - przez ciernie do gwiazd
pozdrawiam
Małgorzata
sbb28
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 581


razem cieplej


« Odpowiedz #26 : Maj 09, 2008, 20:42:04 »

Martita
może brakuje mu światła? - może tylko dlatego obwódki liści ma bordowe? ja mam takiego, który spód liści ma cały bordowy - takiego kupiłam:) teraz stoi na południowym oknie rozwija liście i korzenie na potęgę Cool;
poza tym Twój wygląda b.dobrze - pozwól storczykowi rozwijać się we własnym tempie Cool teraz ma liście nowe i korzenie też - mam nadzieję  Confused;
później przyjdzie czas na pędy kwiatowe ; do zapewnienia różnicy temperatur wystarczy uchylone lub rozszczelnione okno Smile po prostu poczekaj - jak nie zechce kwitnać po zakończeniu rozwoju liści i korzeni mimo różnicy temperatur - znaczy za dużo nawozisz - 4 tygodnie postu plus "uchylone okna w nocy" powinny dać upragniony "efekt"
Także należy brać pod uwagę jakie hybrydy mamy niektóre kwitna kilka razy w roku, niektóre tylko raz w roku Sad ale jak długo Smile
pozdrawiam
Małgorzata
Zapisane

Per aspera ad astra - przez ciernie do gwiazd
pozdrawiam
Małgorzata
sbb28
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 581


razem cieplej


« Odpowiedz #27 : Maj 09, 2008, 20:56:13 »

Mała Mi
Z tymi robalam to MNIE SIE NIE PODOBA;  - zabiegi po ataku wełnowca powtarzać co 3 tygodnie
jednak te "robale" , ktore znajdujesz w keramzycie - prawdopodobnie masz je w podłożu !! Sad
STORCZYKA NATYCHMIAST ODIZOLUJ OD RESZTY KWIATÓW!!!
Jak najszybciej wymień podłoże- to podstawa; poczytaj też o rodzajach szkodników  - nie dalej jak wczoraj podawałam linki na naszym forum - chyba cynbidium
pozdrawiam
Małgorzata
Zapisane

Per aspera ad astra - przez ciernie do gwiazd
pozdrawiam
Małgorzata
lawenda
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 47



« Odpowiedz #28 : Maj 10, 2008, 09:42:07 »

Witam, dostałam Phalenopsis w prezencie i teraz boję się że nie będę się umiała nim dobrze zająć, ale poczytam i będę się starała Wink
Zapisane
23Margo
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2191



« Odpowiedz #29 : Maj 10, 2008, 12:00:09 »

Dużo się tu ostatnio dzieje  Smile
Aż miło poczytać i popatrzeć  Smile

Dwafutra ,
zgadzam się z Małgosią w 100% i więcej, tez mam takie doswiadczenia za sobą i teraz kwitnace storczyki układam w kompozycje z paprotkami w dużych koszach.
Na poczatku były osłonki, szerokie misy i nawet flakony, ale potem moje storczyki to odchorowywały.Na zewnatrz piękne korzenie , a wnętrze przegnite.
Teraz wiszą sobie w koszach i przesychają tak samo jak te na parapetach.

Martita
Czasem kupimy storczyka , który był niesamowicie "pędzony" by obficie zakwitnąć w okresie , w którym chciano go sprzedać.Po przekwitnięciu musi dojść do siebie, miałam takiego 1,5 roku czekałam ,aż mnie uraczy kwieciem.Korzonki i listki miał zawsze ładne , tylko kwitnać nie chciał zbój Very Happy .
A czasem zdarza się jakiś uparciuch , którego trzeba pobudzić do kwitnienia tak jak pisze Małgosia. Smile

Oltunia ma całkowitą rację , storczyki uczą cierpliwości , oj uczą  Very Happy

Aga - śliczność  Very Happy , bardzo lubię gdy warżka jest mocno zaakcentowana kolorkiem  Smile

Lawenda  Smile - poradzisz sobie  Smile , nie martw się na zapas , tylko poczytaj troszkę.Powodzenia.
Zapisane

Cudownego słoneczka wszystkim życzę Smile
Strony: 1 2 3 4 5 6 7 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: