krysp50
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1913
Wielkopolska 7a
|
 |
« : Kwiecień 28, 2008, 23:17:49 » |
|
Część 1 Krysiu, to w takim razie ja do Ciebie na priv się zgłoszę, ale to juz jutro...
Do dzisiaj cisza, a już korzenie wychodzą z wody.... Ale ja w innej sprawie.....czy Wy też widzicie, to co ja  
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Krysia
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #1 : Kwiecień 28, 2008, 23:30:48 » |
|
Widzimy, a jakże, i zazdrość nam tyłeczki ściska  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
krysp50
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1913
Wielkopolska 7a
|
 |
« Odpowiedz #2 : Kwiecień 28, 2008, 23:33:10 » |
|
Zauważyłam jeden pąk - dopiero na zdjęciu wypatrzyłam więcej  Na razie to tylko na jednym liściu - ciekawe czy reszta też będzie taka "obfita" 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Krysia
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #3 : Kwiecień 28, 2008, 23:45:18 » |
|
Ponoć to te starsze lubią kwitnąć, młode się lenią  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
krysp50
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1913
Wielkopolska 7a
|
 |
« Odpowiedz #4 : Kwiecień 28, 2008, 23:53:19 » |
|
Aż tak nie znam się na nim .... dopiero uczę się z nim obchodzić, chociaż stoi już kilka lat. Zawsze traktowany "na końcu" , kwitł co roku po kilka kwiatków. Teraz zaczynam dostarczać mu więcej "czułości" i opieki - może jeszcze mnie zaskoczy, chociaż dopiero zaczynam go formować ..... teraz będzie przerwa i po kwitnieniu postaram się bardziej mu "dogodzić" - w zależności od kwiecia 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Krysia
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #5 : Kwiecień 29, 2008, 00:04:33 » |
|
Tylko nie zagłaszcz go na śmierć  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
krysp50
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1913
Wielkopolska 7a
|
 |
« Odpowiedz #6 : Kwiecień 29, 2008, 00:07:50 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Krysia
|
|
|
|
|
|
inna jagna
Gość
|
 |
« Odpowiedz #8 : Kwiecień 29, 2008, 07:16:42 » |
|
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
pysia
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 800
|
 |
« Odpowiedz #9 : Maj 01, 2008, 12:57:08 » |
|
Co może być przyczyną zmiany zabarwienia liści przez epiphyllum ? Na zdjęciach ta sama roślina - pierwsze zrobione końcem listopada (tuż po zakupie), a drugie dziś. W ciągu ostatnich 2 czy 3 tygodni zupełnie zmieniła zabarwienie na brązowo-bordowe. Poza tym wszystko z nią ok. Stoi cały czas w tym samym miejscu (parapet zachodniego okna, nieogrzewany). Czy to normalne u tych roślin ? Nie ukrywam, że w nowej "szacie" nawet bardziej mi się podoba ; ) 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
aechmea
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 307
|
 |
« Odpowiedz #10 : Maj 01, 2008, 13:09:19 » |
|
myslę, że to od słonca  tylko, żeby się nie ugotowały...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Ania z Poznania
|
|
|
Lulu
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2896
mazowieckie strefa klimatyczna 6B
|
 |
« Odpowiedz #11 : Maj 01, 2008, 13:11:06 » |
|
Też mi się zdaje, że to od słońca. Czasami też się tak robi, gdy za wcześnie się wystawi na balkon. A są jeszcze zimne noce. Ale skoro nie zmieniałaś miejsca, nie wystawiałaś na powietrze, to hm... nie wiem jaka może być tego przyczyna.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
aechmea
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 307
|
 |
« Odpowiedz #12 : Maj 01, 2008, 13:16:52 » |
|
stoi na parapecie zachodniego okna, to juz wystarczy, a od ok. 3 tygodni słońce jest. Nieogrzewany? ale słońce przez szybę bez wietrzenia odpowiedniego to też ogrzewanie niestety...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Ania z Poznania
|
|
|
pysia
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 800
|
 |
« Odpowiedz #13 : Maj 01, 2008, 14:05:32 » |
|
Dzięki : ) Też myślałam, że to pewnie od słońca, ale żeby aż tak ? To okno, mimo że zachodnie, jest nieco zacienione przez szeroki balkon piętro wyżej, a na wprost w odległości kilkunastu metrów znajduje się dom sąsiadów, który dodatkowo rzuca tam trochę cienia. Bezpośredniego słońca jest naprawdę niewiele. Na zewnątrz nie był jeszcze wynoszony ani razu. Heh, co to będzie w lecie, jak już teraz go tak przypaliło...
Jeszcze jedno, tak z ciekawości - jaką najniższą temperaturę wytrzymują takie epiphylla wystawione na zewnątrz ? Zauważyłam, że jedna z naszych sąsiadek swój piękny, wielki okaz czerwonego epiphyllum trzyma już co najmniej od dwóch tygodni na tarasie. Podejrzewam, że nocuje on również na zewnątrz, choć tu nie dam głowy, bo nie chadzałam pod jej oknami nocą. Nie za wcześnie to ?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
aechmea
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 307
|
 |
« Odpowiedz #14 : Maj 01, 2008, 14:11:13 » |
|
fakt, niektorzy juz maja na balkonie. Tez mam zamiar wynieść, tylko poobcinam te cienkie zimowe pedy. Postawię w miejsce ocienione na poczatek, aby się nie zrobiło jak twoje 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Ania z Poznania
|
|
|
Lulu
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2896
mazowieckie strefa klimatyczna 6B
|
 |
« Odpowiedz #15 : Maj 01, 2008, 17:48:37 » |
|
Ja swoje epiphylla już tydzień temu wystawiłam na balkon wschodni (jedno stoi na nasłonecznionym miejscu). Drugi jest lekko zacieniony. Stoją dokładnie w tym samym miejscu co rok temu, także słońce im u mnie nie przeszkadza. Oba są umieszczone na półkach na ścianie. Za to trzeci, który rok temu stał na podłodze na balkonie, oparty o barierkę, to słońce go lekko przypaliło, ale nie na kolor czerwony, tylko taki jakby wysuszony. Nieciekawie wyglądał, ale nie miałam dla niego innego miejsca. Jest olbrzymi i musi być oparty o coś, do tego przywiązany, ponieważ pędy ma bardzo długie i wcale się nie wyginają ku dołowi, tylko sterczą do góry. Gdybym go nie podparła, to by się po prostu przewrócił i wszystko by się połamało. Ten stoi jeszcze w kuchni (widać już pąki). Czwarte epiphyllum trzymałam całą zimę na wschodnim oknie (w pracy). Przetrzymał się najlepiej ze wszystkich, jest jędrny, zieloniutki. Przyniosłam go już do domu (na nim też widać już pąki kwiatowe). Wszystkie cztery są koloru czerwonego lub różowego. Są w mojej kolekcji kaktusowej. Ale niestety głowy nie dam, czy w doniczce jest tylko jeden kolor, ponieważ część z nich przypadkiem znalazła się w moich rękach (zastałam je w pracy w jednym opuszczonym pokoju w stanie agonalnym). Wsadziłam je wszystkie razem do jednej donicy, potem rozsadzałam na dwie. Także nie jestem pewna co do czystości koloru w poszczególnych doniczkach. Bo nawet jeśli kwitną, czy też zakwitną, to nie musi być tak, że wszystkie pędy mają pąki, po czym można byłoby się upewnić, czy w doniczce jest tylko jeden kolor, czy nie ma ich więcej. Ale naplątałam Dodane: I tak sobie myślę, czy by nie spróbować jednak doprowadzić do czystości kolorów w poszczególnych donicach, poprzez oddzielanie odnóżek ze starych kwitnących liści i sadzenia w nowe donice. Coś w stylu odmłodzenia kolekcji. Wtedy miałabym pewność, że w danej doniczce jest tylko jeden kolor. Tylko, co zrobić ze starymi, nieładnymi, poobrywanymi epiphyllami? Wyrzucić? Hm, żal. Muszę to dopracować.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
Lulu
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2896
mazowieckie strefa klimatyczna 6B
|
 |
« Odpowiedz #17 : Maj 02, 2008, 19:48:19 » |
|
Prowokuję samą siebie, bo zaczynam zastanawiać się nad allegro, żeby zdobyć inne kolory. Ale tam są strasznie drogie, za jednego listka! I tak sobie pomyślałam, że my tutaj wzajemnie robimy niezły interes:). Za koszty przesyłki zdobywamy super ciekawe okazy. A tak kwitł na przełomie listopada-grudnia. Miał tylko parę kwiatów. Ale nie ma się co dziwić, skoro latem miał ich około setki.  Jeśli ktoś ma ochotę na listki od czerwonego epiphyllum niech da znać. W poniedziałek robię wysyłkę, to zrobię większą  . Oczywiście nie rzucać się wszyscy, bo jeszcze nie zdecydowałam się na uśmiercanie staruszków  . Powiedzmy, dwóm osobom mogę podrzucić. A tak przy okazji, szukam białych i żółtych odmian. Dodane: Powyższa propozycja jest już nieaktualna  . Ale jak ponownie zrobi się aktualna, to dam znać. Wiem, zaraz mnie pogonicie, że to nie w tym dziale oferuje się kwiatki. Ale większy oddźwięk znajduje się w tematycznym dziale o konkretnej roślinie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
lidka
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 980
Podkarpacie 6a
|
 |
« Odpowiedz #18 : Maj 02, 2008, 20:23:33 » |
|
Moje też zdecydowało się chyba  zakwitnąć,ma aż dwa pączki.Nie pamiętam skąd go mam i jaki ma kolor 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nie płacz w liście,nie pisz że los ciebie kopnął, nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia, kiedy Bóg drzwi zamyka-to otwiera okno... ks.Jan Twardowski
|
|
|
Lulu
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2896
mazowieckie strefa klimatyczna 6B
|
 |
« Odpowiedz #19 : Maj 04, 2008, 19:32:58 » |
|
Pokażę wam, jak wyglądają dwa epiphylla po zimie: Numer 34 - ten, którego miałam w pracy. Teraz jest w domu. Miał jeden kwiat, który rozwinął się na kolor czerwony (podobnie do numeru 21 z kolekcji), ale ma jeszcze trochę małych pączków. I już wiem, że kolejne pączki z innego liścia będą w innym kolorze. Hm.. koniecznie muszę odmłodzić kolekcję z równoczesnym rozdzieleniem kolorów.  Numer 21 - który zimował w kuchni (brak chłodu), też ma trochę pączków. Jeszcze przed kosmetyką w postaci usunięcia cienkich pędów.  Ten wygląda najnędzniej, a to dlatego, że w zeszłym roku stał na balkonie i słońce go dosyć poparzyło (co wcale nie było przeszkodą do obfitego kwitnienia). No i jeszcze dolne liście zostały powyżerane przez Stepcię (żółwicę).
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Ryszka
Nowicjusz
Offline
Wiadomości: 24
|
 |
« Odpowiedz #20 : Maj 05, 2008, 07:11:46 » |
|
Witam! Dopiero od tego roku uprawiam epifyllum i proszę o poradę w jakim miejscu je najlepiej postawić - tzn. ile godzin słonka potrzebują i jak często je podlewacie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #21 : Maj 05, 2008, 07:59:49 » |
|
Ryszko, przeczytaj ten wątek + cz.1, a znajdziesz odpowiedzi na wszystkie pytania.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #23 : Maj 10, 2008, 13:20:45 » |
|
Nie wyrzucamy, tylko ukorzeniamy. Po czym rosną ku chwale RP i Floraforum  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
Majoki
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1893
6a - Mazury/6b-Wawa
|
 |
« Odpowiedz #24 : Maj 10, 2008, 13:32:50 » |
|
Nic nie wyrzucam i nic nie wycinam.U mnie z wąskich przyrostów powstają piękne,szerokie "liście" 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Są takie chwile w życiu żółwia,że musi komuś dać w mordę. (Andrzej Mleczko) Jolka
|
|
|
Lulu
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2896
mazowieckie strefa klimatyczna 6B
|
 |
« Odpowiedz #25 : Maj 10, 2008, 18:07:31 » |
|
Zaraz, czyli te wąsy można ukorzenić? Majoki - u mnie nie ze wszystkich wąsów na końcach wyrastają liście. Wcześniej pisałam, że wąsów nie obcinam tylko sobie rosną. Ale trochę zmieniłam zdanie. Epiphylla bez wąsów są o wiele ładniejsze (dla mnie), od tych z wąsami. No i zamierzam je poobcinać. Stąd moje pytanie, czy je wyrzucić, czy spróbować ukorzenić. Tylko szkoda, że nie jestem pewna ich kolorów  , a to by mi pomogło w ewentualnym obdarowywaniu chętnych 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #26 : Maj 10, 2008, 19:03:37 » |
|
Iii tam, chętni i tak się znajdą  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
|
inna jagna
Gość
|
 |
« Odpowiedz #27 : Maj 10, 2008, 21:42:30 » |
|
O rany, pędzę się pochwalić - moje cudo zanabyte w fuksiarni otworzyło dwa pąki  Zdjęcia będą jutro, bo cudo stoi na tarasie i póki co brakuje światła, ale chwalę się już, żeby dać upust emocjom - i tak nie pośpię przez te kwiatki Tak po cichutku dodam, że te kwiatki są czerwone 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
tellerka
|
 |
« Odpowiedz #28 : Maj 11, 2008, 07:34:41 » |
|
Dawaj te zdjęcia..... bo znów wyjadę i nie zobaczę.... Ma ktoś może spis kwiaciarni w Barcelonie?! Lulu, ukorzeniaj, ukorzeniaj.... 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
inna jagna
Gość
|
 |
« Odpowiedz #29 : Maj 11, 2008, 09:45:48 » |
|
Na razie tylko jedno zdjęcie... 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|