Witam wszystkich:)
Na wstępie zaznaczę, że jestem laikiem w kwestii ogrodu, choć kocham naturę i mam nadzieję, że kiedyś mój ogród mnie zaakceptuje

Mam pytanie (nie wiem, czy w dobrym miejscu je postawie) dotyczące pielęgnacji sklaniaka. Posiadaczami domu i ogrodu jestesmy od 1,5 roku, wczesniej mieszkalam w bloku, weic sami rozumiecie...
skalniak jest dosyć spory - jakieś 10 m kw. i w tamtym roku w zasadzie był zaniedbany (urodziłam dziecko, weic nie mialam jak o niego zadbać).Może to smieszne, ale nie wiem, jak sobie poradzić z pieleniem... Na grzadkach warzywnych sprawa jest prosta - zakasać rękawy i kazdego chwasta z korzeniami wyciągać, ale na skalniaku wydaje mi się to niemożliwe, nie da sie wkopać motyką ani kopaczką, bo skalniakowe sa za gęsto i boje sie, ze je uszkodze. Moja mama pieliła rwąc tylko to, co nad ziemią, ale mi wydaje sie to bez sensu. A moze muszę "pędzelkować" kazdego chwasta jakimś roundupem? Czy istnieje coś, czym moznaby opryskać cały skalniak bez szkody dla reszty roslin? Dodam, że chwasty panoszące sie w moim ogrodzie, to m.in.mlecze, pokrzywy, koniczyna i takie cos o dwoch listkach lekko ząbkowanych, niekwitnące...hm.
I jeszcze jedno pytanie - czy to, że na trawniku jest dosyć sporo chwastów ma wpływ na grządki i rabaty? czy bedzie trudniej je pielić?