Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 25, 2012, 07:40:45
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Choroba hoi ?  (Przeczytany 888 razy)
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
jarson
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 2


« : Kwiecień 24, 2008, 10:49:47 »

Witam,

Jestem tutaj pierwszy raz,  walczę o życie mojej hoi.
Miałem piękny okaz hoi, który został najpierw zaatakowany przez białe paskudztwo , mączniak czy cos w tym stylu ( usunięte) jednak po tym zabiegu ( hoja stała w szklarni w trakcie zabiegu)  coś innego ją zaatakowało. Po miesiącu zaczęły zasychać pędy od korzenia,  liście gnić przy nasadzie i spadać , na pojedynczych nowych miałem takie "wcięcia".  Niestety , roślinka padła,  porobiłem szczepki z tych fragmentów co wyglądały na zdrowe.

Posadziłem je po pojawieniu się korzonków w ziemi.  Obecnie bardzo szybko z posadzonych pędów wyrastają nowe liscie - jednakże dziś zauważyłem że kilka ma te same "wcięcia"  Sad co były na chorej.
Co to może być ?


 
Zapisane
tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #1 : Kwiecień 24, 2008, 10:51:57 »

Moim zdaniem liście uszkodzone w czasie rozwoju. Nie zauważyłeś kłębuszków 'waty'? Masz teraz jakieś objawy zarazy oprócz tego wcięcia?
Zapisane

jarson
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 2


« Odpowiedz #2 : Kwiecień 24, 2008, 11:01:33 »

Przyjrzałem się dokladnie,  gdzieniegdzie  widać ( w miejscach wyrastania liści) tą watkę , chyba to cos zostało z poprzedniej inwazji . Generalnie nie widać zeby na liściach ta watka była,  ale może jak malutkie były to je coś "podgryzło" ...  Listki rosną jak na drożdżach ale ostatnie są właśnie takie "wcięte" ..
Czym w domu można zwalczyć tą watkę ( poprzednio zawiozłem do szklarni rodzinki i spryskana została jakimis chemikaliami .. ale to teściowa robiła Wink

A co do poprzedniej "śmierci hoi" ,  te zasychanie pędów od korzenia i gnicie i opadanie liści to czym mogło być spowodowane ?
Zapisane
tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #3 : Kwiecień 24, 2008, 12:56:24 »

Przyczyn może być wiele.. ale jeżeli zostaly WEŁNOWCE to one podgryzają i młode liście i korzenie...
Poszukaj w dziale o szkodnikach, Zoe pisała o chemii na wełnowce. Koniecznie zastosuj coś, spryskaj dokładnie, ale wedle instrukcji, bo stracisz nie dośc sadzonki, to jeszcze diabelstwo rozlezie się na inne kwiaty.

Te watki to osłonka na jajach wełnowca, najbardziej lubią ją tworzyć w kątach liści, więc by się zgadzało. Chemia dziala na dorosłe osobniki, jaja moga się 'przechować' - dlatego trzeba pryskać kilka razy.
Zapisane

Zoe
Gość
« Odpowiedz #4 : Kwiecień 24, 2008, 17:05:23 »

Wszystko się zgadza. Masz wełnowca aż miło.

Sama wczoraj z nim walczyłam bo nie zauważyłam malutkiej roślinki która stała się rozsadnikiem tego paskudztwa.  Hoja była w pobliżu.

Ponieważ drań się usadawia w miejscach gdzie trudno go wykurzyć. I tak jak już poprzedniczka powiedziała środki zwalczają tylko osobniki dorosłe i larwy i to nie wszystkie jako, że środkiem do mocno ściśniętych ogonków liściowych trudno dojść.Wymyć też się nie da. Pozostaje usunąć jeden liść. Usunąć watę ręcznie i dopiero po takim zabiegu przystaąpić do oprysku.

Ja ze swoją się nie bawiłam Sekator pościnałam wszystko co było zaatakowane i dopiero opryskałam. Rozumiem, że tobie może być żal.  Zatem pobaw się, rozplącz wszystkie pędy ręcznie usuń tą watę gdzie ją tylko dostrzeżesz i dopiero wykonaj oprysk. Po tygodniu drugi.  Usunięcie tej waty powoduje, że środek dociera bezpośrednio do szkodnika przez co jest o ponad połowę skuteczniejszy. Po tygodniu wylęgną się z jaj kolejne larwy stąd ta powtórka.

Uprzedzam, że może być potrzebny trzeci.
Zapisane
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: