Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 25, 2012, 07:08:54
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Witam się i o radę pytam :)  (Przeczytany 1727 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
kasikz
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 8


« : Kwiecień 01, 2008, 10:01:00 »

Dzień dobry,
szukając informacji o storczykach znalazłam w sieci forum. Bardzo się cieszę, że tutaj trafiłam, bo choć nie mam w domu zbyt dużo roślin (koty i rośliny ciężko razem uchować) to jestem po uszy zakochana w storczykach i kaktusach. Storczyki - falki (już wiem jak je nazywacie, bo wczoraj poczytałam podforum) są w moim domu od niedawna, dopiero zaczynam. Pierwszy zakupiłam w IKEI, piękny, ogromny siedmiokwiatowy, kwitnie nieprzerwanie od października. Mam jeden z allegro, śliczne zdrowe korzonki posiada (tak myślę) i jeszcze dwa również ładne.
Storczyki stały na zachodnim oknie i wszystkie jak jeden z dnia na dzień zeschły? Nie wiem co się stało, listki są w porządku, jedynie kwiaty... tak jakby ktoś z nich wypompował powietrze, zrobiły się taki wiotkie, z jednego storczyka opadły. Czy to może być wynik oparzenia słonecznego? Wydaje mi się, że to jedyny powód, ponieważ do tej pory było wszystko w porządku Sad
Tak strasznie mi ich żal, były takie piękne...
Mam jeszcze jedno pytanie - storczyki u mojej teściowej nie przeżywają dłużej niż rok, dwa... ona mówi, że się zestarzały, ale mnie się w to nie chce wierzyć... więc kiedy, po jakim czasie storczyk się zestarzeje? Czy w ogóle?

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i cieszę się, że tutaj trafiłam Smile

Kasia
Zapisane
Aga2
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 602


Agnieszka kujawsko-pomorskie


« Odpowiedz #1 : Kwiecień 01, 2008, 11:15:47 »

Witam serdecznie Kasiu  Very Happy
O storczykach znajdziesz tu wiele informacji  Smile
Co do Twich problemów z falkami , zastanów sie czy ostatnio nie otwierałaś okna przy nich  -(chłód  bardzo im szkodzi  gdy kwitną) ?
Zapisane

"Gdyby pszczoły zniknęły z powierzchni planety, ludziom pozostałoby cztery lata życia . Bez pszczół nie ma zapylania, a więc też roślin, zwierząt i ludzi"
A Einstein.
kasikz
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 8


« Odpowiedz #2 : Kwiecień 01, 2008, 11:45:32 »

Tak, otwierałam. Było cieplutko więc otworzyłam okno. Czyli to mogło im zaszkodzić? Więc to moja wina. Zniszczyłam takie piękne storczyki Sad
Zapisane
23Margo
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2191



« Odpowiedz #3 : Kwiecień 01, 2008, 12:46:48 »

Witaj Kasiu  Smile
Też wydaje mi się ,że to był szok termiczny dla kwiatów.Mam nadzieję że to nie jedyne twoje okno.
Czasem też otwieram okienko na którym stoją storczyki,ale uprzednio je stamtąd zabieram , przy okazji robię czynności porządkowe.
Co do drugiego pytania, to muszę przyznać ,że mnie zaskoczyło.Wydało mi się to wszystko tak naturalne ,że do głowy by mi nie przyszło że można w ten sposób tłumaczyć odprawienie roślinki na tamten świat.
Phalaenopsis (bo rozumiem, że takie storczyki posiadasz i na nich się na razie skupimy) jeśli jest w odpowiednim podłożu ,powinien być przesadzany co 2lata.Wycinamy wtedy korzenie, które tego wymagają (nadgniłe itp) ,oczywiście sypiemy wycięte miejsca węglem w celu dezynfekcji i sadzimy do nowego podłoża.Tak się składa, że zawsze posadzimy go ciut głębiej ze względu na korzenie ,które nam w ciagu tego okresu wyrosły.Jak by na to nie patrzeć to właśnie go odmładzamy.
Storczyki u Twojej teściowej po prostu nie maja zapewnionych odpowiednich warunków,myślę że są przelewane  i z czym często się spotykam rosną w ziemi ,co jest dla nich zabójcze Exclamation.
Trudno też odpowiedzieć na pytanie kiedy zestarzeje Ci się storczyk, bo przy własciwej pielęgnacji może cieszyć oczy swym kwitnieniem naprawdę wiele lat.
Czego Ci bardzo życzę Very Happy
Zapisane

Cudownego słoneczka wszystkim życzę Smile
kasikz
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 8


« Odpowiedz #4 : Kwiecień 01, 2008, 13:16:07 »

Dziękuję za rady, niestety jestem jeszcze "zielona" w temacie storczyków, dlatego popełniam takie błędy. Oczywiście nie usprawiedliwiam się, ale jest mi ich tak szkoda. Przestawiłam je już w inne miejsce, gdzie ani bezpośrednie słońce ani przeciągi im nie zaszkodzą.
Tak - chodzi o falki, zakochałam się w nich strasznie i co ważne - moje koty ich nie ruszają, jedynie zajrzą do doniczki czy się pomiziają z listkami.
Zrobię im zdjęcia i pokażę co im się dokładnie stało Sad
Zapisane
23Margo
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2191



« Odpowiedz #5 : Kwiecień 01, 2008, 13:27:03 »

Kasiu ,wszyscy popełniają błędy  Sad, nieważne ile lat i co hodują.  po prostu to normalne  Smile, a ważne jest to, by wyciągnąć z tego odpowiednią lekcję.
U mnie stoją na południowych oknach,lada dzień będę je cieniować.Pamiętaj ,że akurat te storczyki potrzebują dużo światła. Very Happy
Zapisane

Cudownego słoneczka wszystkim życzę Smile
kasikz
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 8


« Odpowiedz #6 : Kwiecień 01, 2008, 13:53:29 »

"Cieniować"?
A czy okno zachodnie jest odpowiednie? Jak na przykład tak mocno słońce przygrzeje w lecie to nie zaszkodzi?
Zapisane
23Margo
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2191



« Odpowiedz #7 : Kwiecień 01, 2008, 14:04:12 »

Odpowiednie,ale od wiosny do jesieni muszą być właśnie *cieniowane *by ich nie poparzyć.
Czyli żaluzje,firanka ,gdzieś czytałam ,że ktoś nakłada pergamin na szyby Smile (co sie nie robi dla ukochanych kwiatków).Ważne by miały dużo światła ,ale nie bezpośredniego słoneczka.
Zapisane

Cudownego słoneczka wszystkim życzę Smile
kasikz
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 8


« Odpowiedz #8 : Kwiecień 01, 2008, 15:25:41 »

Rozumiem Smile Muszę w takim razie dobrze zastanowić się nad odpowiednim miejscem dla moich storczyków, ale nie chcę ich przestawiać, więc na razie zostaną tam gdzie stoją - czyli w kuchni na komodzie (jest jasno). Czytałam jeszcze forum i wydaje mi się jednak, że to nie słońce jest przyczyną odadania kwiatów tylko właśnie przeciąg. Bo to co mi się z nimi stało to dosłownie w momencie Sad

Dziękuję za wszystkie rady Smile
Zapisane
aiszo
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4164


Dolny Śląsk - 7a


« Odpowiedz #9 : Kwiecień 01, 2008, 16:31:54 »

Nie śmiem podważać opinii naszych speców od storczyków, ale.... mój falek stoi cały czas na południowo-zachodnim oknie i sobie to chwali. Nie cieniuję go. W zeszłym roku wyglądał tak:

W tym roku zbuntował się. Okazało się, że miał za mało światła, a ja nieumiejętnie go doświetlałam Embarassed.  sbb28 powiedziała, że w porze zimowej trzeba go doświetlać przez dwanaście godzin na dobę, a nie tylko po zmroku.
Zapisane

Przyjdzie czas, przyjdzie rada.
Ania.
sbb28
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 581


razem cieplej


« Odpowiedz #10 : Kwiecień 01, 2008, 19:21:44 »

Kasikz
to prawda główną przyczyną jednoczesnego opadania kwiatów to przeciąg i chłodne powiewy- zwłaszcza w obecnym czasie- na przedwiośniu Sad;
czasem też przekwitanie "pędzonych" storczyków
Nie martw się  Cool
- kwiaty pojawią się za jakiś czas
- grunt to by phalaenopsis był zdrowy i dobrze sie rozwijał
Miałaś naprawdę długie kwitnienie - od października do końca marca  Very Happy - czyli zapewniłaś dobre warunki uprawy  Smile)
Jeśli chodzi o wystawę dla nich okno zachodnie - jest "lepsze" niż moje południowe Laughing

Przeważająca większość moich storczyków od jesieni (wrzesień) do wiosny (maj) stoi na południowych oknach- nie cieniuję ich ale
"są przyzwyczajone" do takich warunków (późna wiosna; lato; wczesna jesień lądują wszystkie w południowej loggi na wakacje z wietrzykiem i różnicą temperatur (mimo, że podobno phalaenopsis "powinien być trzymany w domu bo musi miec ciepło" - moje jakoś się przyzwyczaiły i dobrze rosna i dalej kwitną
- jednak co ważne - jeśli tak stoją na południowych parapetach - to jak jest gorąco mają okna pouchylane (uchylne od góry) nie sa narażone na bezpośrednie "przeciągi" i mają obniżoną temperaturę na parapecie.
Na zachodnim oknie trzeba cieniować ewentualnie tylko latem w wielkie upały i zawsze obniżać wtedy temperaturę przez ruch powietrza; podniesienie wilgotności wokół rośliny; otwarcie (uchylenie) okna
p.s.
tak Aiszo doświetlać zimą trochę rano; trochę wieczorem tak aby razem ze światlem dziennym miały ok 12 godzin światła- lub troche mniej- ale nie mniej niż 8 godzin
pozdrawiam
Małgorzata
Zapisane

Per aspera ad astra - przez ciernie do gwiazd
pozdrawiam
Małgorzata
kasikz
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 8


« Odpowiedz #11 : Kwiecień 04, 2008, 07:03:07 »

Wiecie co, te kwiatuszki, które się zniszczyły wcale nie chcą opaść z dwóch storczyków, opadły tylko z jednego. Ale są pąki, więc jest nadzieja, że jeszcze zakwitną.
Jeden falek ocalał Smile
Postaram się dzisiaj wrzucić zdjęcia Smile
Zapisane
sbb28
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 581


razem cieplej


« Odpowiedz #12 : Kwiecień 04, 2008, 21:55:35 »

czekamy z niecierpliwością na zdjęcia ocalałych Smile ; także na te "przed katastrofą" jesli Masz
pozdrawiam
Małgorzata
Zapisane

Per aspera ad astra - przez ciernie do gwiazd
pozdrawiam
Małgorzata
kasikz
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 8


« Odpowiedz #13 : Kwiecień 06, 2008, 19:14:31 »

Tak wyglądały moje falki przed opadnięciem kwiatuszków...
Ocalał ten w paseczki, natomiast ten biały to jakis gigant, kwiatuszki miały 10 cm...











A stało się coś takiego:

No i później wszystkie takie kwiatki opadły Sad
Zapisane
kakolka
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 9



« Odpowiedz #14 : Wrzesień 04, 2008, 20:32:11 »

Witam, nigdzie nie znalazłam na forum problemu, który mnie dziś dopadł, przeciąg wywrócił pięknego storczyka na podłogę i złamała się  1 łodyga z  kwiatami, trzyma się dosłownie na na 1/10 łodygi, co robić ? Poprzypinałam go motylkami do łodygi - nie został całkiem oderwany , ale myślę, że raczej padnie .Proszę o pomoc
Zapisane
egrabow
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 492



« Odpowiedz #15 : Wrzesień 04, 2008, 20:45:37 »

Kakolka - przypinanie chyba niewiele da, proponuję Ci odciąć łodygę w miejscu ułamania i wstawić do wazonu. Storczyk za jakiś czas, przy odpowiedniej uprawie wypuści nową łodygę z kwiatkami. Trzeba będzie jednak trochę poczekać. A storczyki uczą cierpliwości  Very Happy
Pozdrawiam
Zapisane

Człowiek potrzebuje dwóch lat aby nauczyć się mówić a pięćdziesięciu, żeby nauczyć się milczeć.
                                       Ernest Hemingway
Pozdrawiam - Kaśka

Moje zielone
Krystal
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1713



« Odpowiedz #16 : Wrzesień 04, 2008, 20:51:33 »

Też tak myślę - niestety, cudów po złamaniu łodygi już się nie wymyśli... W wazonie kwiaty przetrwają jeszcze jakiś czas (dość długi) - natomiast na 1/10 łodygi raczej szans na dalsze życie nie ma.
Piszesz, Kakolko - że złamał się jeden pęd kwiatowy - więc rozumiem, że jeszcze jakiś pozostał... Dobre i to. Cóż, trzeba odżałować "katastrofę" (na pocieszenie dodam, że mnie się złamał po upadku pęd kwiatowy oncidium jeszcze przed kwitnieniem - więc nawet się nie przekonałam, jakie ma kwiatki...  Sad)
Ale co tam Wink - kiedyś jeszcze wypuści Smile Twój też. Jak pisze Egrabow - nasze storczyki uczą nas cierpliwości Wink
Zapisane
kakolka
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 9



« Odpowiedz #17 : Wrzesień 04, 2008, 20:56:41 »

dzięki .Ten storczyk na 1 łodydze ma a właściwie miał dwie boczne łodygi z wielkimi kwiatami.No cóż czekałam pół roku aby zakwitł to poczekam nastepne pół na nowe kwiaty
Zapisane
egrabow
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 492



« Odpowiedz #18 : Wrzesień 04, 2008, 21:25:30 »

A ponieważ nie stracił sił na obecne kwitnienie, to może wcześniej Cię zaskoczy kwiatuszkami  Very Happy
Zapisane

Człowiek potrzebuje dwóch lat aby nauczyć się mówić a pięćdziesięciu, żeby nauczyć się milczeć.
                                       Ernest Hemingway
Pozdrawiam - Kaśka

Moje zielone
MiYu
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 120


Na wysokie drzewo wspinają się orchidee...


« Odpowiedz #19 : Wrzesień 04, 2008, 21:32:14 »

A nie dało by się uratować go przez pastę ogrodniczą i paseczki? Kiedyś tak ratowałam róże w ogródku i większość przeżyła.
Zapisane
egrabow
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 492



« Odpowiedz #20 : Wrzesień 04, 2008, 21:41:11 »

Nie wiem jak storczyki reagują na pastę ogrodniczą więc nie odpowiem czy to dobry sposób.  A jak jej nie "lubią"  Confused to można stracić roślinkę a szkoda by było, bo przed nią jeszcze wiele kwitnień. W wazonie kwiatki mogą się utrzymać nawet do 1 m-ca więc będą cieszyć Twoje oczy ( postaw wazonik za roślinką to nikt nie niczego nie domyśli  Smile )
Zapisane

Człowiek potrzebuje dwóch lat aby nauczyć się mówić a pięćdziesięciu, żeby nauczyć się milczeć.
                                       Ernest Hemingway
Pozdrawiam - Kaśka

Moje zielone
bee
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 907


wielkopolska 6b


« Odpowiedz #21 : Wrzesień 04, 2008, 22:31:16 »

kasikz, napisałaś ,że masz koty. Być może to wcale nie przeciągi i chłodne powiewy? Ten pokazany przez Ciebie kwiat wygląda jakby był zapylony, a po zapyleniu płatki się składają i kwiat nie odpada. Może kotki się ocierały o te kwiaty lub były tak wcześniej zapakowane że doszło do zapylenia?
 
Zapisane

" Ile razy mogę słuchać, mogę słuchać o tym, że ktoś obiecał 1000 rzeczy ale zrobił tylko 2;
Z dniem każdym narasta we mnie przekonanie ,że to nie są dobre chęci tylko taaanie gaaadanie.
Tanie gadanie, wartością słowa jest jego dotrzymanie .."
Krystal
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1713



« Odpowiedz #22 : Wrzesień 05, 2008, 07:57:18 »

Zapylenie?...  Confused Koty?...  Confused
Przyznam się, że pierwszy raz słyszę Wink
Ale to wszystko nastąpiłoby tak z dnia na dzień?
Zapisane
probeta
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1320



« Odpowiedz #23 : Wrzesień 05, 2008, 08:40:21 »

Tak po wyrzuceniu pyłku kwiatek więdnie niemal w oczach Smile
Zapisane

Aga1
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 700



WWW
« Odpowiedz #24 : Wrzesień 05, 2008, 09:14:35 »

Nie raz mi się złamał, czy załamał. Zrobić konstrukcję odciążającą z patyków. Newralgiczne miejsce złożyć starannie i zabezpieczyć np. drutem kwiaciarskim. Trzeba tak złożyć, żeby wiązki przewodzące miały szansę działać (jak sie całkiem urwie to sie raczej nie da). Pasty nie polecam.
Zapisane

bee
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 907


wielkopolska 6b


« Odpowiedz #25 : Wrzesień 06, 2008, 19:54:49 »

Krystal, aaa.... chciałam wytłumaczyć o co chodzi z tymi kotami Smile, po prostu ocierają się ogonami o pędy i kwiaty, przynajmniej mój to chętnie robił Smile
Zapisane

" Ile razy mogę słuchać, mogę słuchać o tym, że ktoś obiecał 1000 rzeczy ale zrobił tylko 2;
Z dniem każdym narasta we mnie przekonanie ,że to nie są dobre chęci tylko taaanie gaaadanie.
Tanie gadanie, wartością słowa jest jego dotrzymanie .."
Aga1
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 700



WWW
« Odpowiedz #26 : Wrzesień 06, 2008, 19:56:23 »

Małe czyszczonko zębów?
Zapisane

małgosia w
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1424



« Odpowiedz #27 : Wrzesień 07, 2008, 11:56:19 »

Poradźcie proszę jak hodować oncidium.Kupiłam wczoraj przekwitającego biedaka,a zupełnie nie wiem jak się nim opiekować.
Zapisane

Pozdrawiam Małgosia
moje kwiatki
fiołki
Jolanta
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 301



« Odpowiedz #28 : Wrzesień 07, 2008, 12:39:28 »

Malgosiu poczytaj tutaj

http://www.floraforum.pl/index.php/topic,916.0.html
Zapisane
małgosia w
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1424



« Odpowiedz #29 : Wrzesień 07, 2008, 15:11:06 »

Dziękuję Jolanto za link,sporo tam wiadomości Cool
Zapisane

Pozdrawiam Małgosia
moje kwiatki
fiołki
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: