W zeszlym roku (hihi rychlo w czas) nabylam i zapomnialam. Teraz znalazlam i zastanawiam sie, czy to dobre. Bo taki nawoz co to jest dobry i do kwitnacych i i do zielonych to dobra rzecz, raz sie rozrabia, wszystko podlewa i cześć.
Ale czy skoro jest dobre do wszystkiego, to czy czasem nie okaże sie, że tak naprawdę jest do niczego?

Skład toto ma taki:
Azot (a) calkowity 6,0%:
azot azotanowy 3,3%, azot amonowy 2,7%Fosfor 3%
Potas 6%
Bor (B) 0,01%
Miedź (Cu) 0,005%
schelatowana EDTA,
Żelazo (Fe) 0,03%
Schelatowane DTPA
Mangan (Mn) 0,01%
Molibden (Mo) 0,001%
Cynk (zn) 0,002%Kwiaty domowe: 1/2 nakrętki na 1 l raz w tygodniu
Kwiaty balkonowe: 1 nakretka na 2 l wody codziennie.Jakby tak tym podlewać balkoniaki połową dawki?
I czy w ogóle warto, czy jednak należałoby rozejrzeć się za czymś z podzialem na kwitnące i zielone?
Bardzo prosze o radę

Ah, oczywiście pamiętam o tym, co napisała nasza nieoceniona Zoe:
Nawóz do roślin kwitnących jeśli mam kwiaty w skrzynkach i donicach. W domu muszę stosować nawozy do odpowiednich typów roślin. Te ozdobne z liści to nawóz do roślin zielonych. Te które przez pewien czas kwitną po ukazaniu się pąka przechodzę na nawóz o zwiększonej zawartości fosforu i mało mnie obchodzi jak on się nazywa. Czytam jego skład i to jest dla mnie wskazówka. Skończą kwitnąć znów dostają nawóz do zielonych.
Gdybym chodowała cytrynę to po kwiatnięciu podawała bym nawóz o zwiększonej zawartości potasu by roślina zawiązała i wykształciła ładne zdrowe owoce.
Azot - to ogólny wzrost masy zielonej
Fosfor - odpowiada za długość i obfitość kwitnienia
Potas - za ilość i jakość owoców.
W każdej fazie życia rośliny potrzebne są mikroelementy typu magnez, żelazo, bor itd.
Nie dasz zatem rady jednym nawozem oblecieć wszystkiego.
Czy wobec tego, co napisala Zoe - ten konkretny nawoz bedzie jednak bardziej odpowiedni dla zielonych?
I czy idealny nawóz dla kwitnących ma mieć więcej Fosforu od Azotu, czy wcale niekoniecznie?
Przepraszam za takie blond-pytanie, ale zupełnie nie mam o tym pojęcia, a chcialabym wiedzieć na co zwracać uwagę przy zakupach.
Reklamowy opis na butelce to nic, dla mnie liczy się ocena fachowców - pasjonatów.
