Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Porady domowe, Zdrowie, Dom, Ogród, Kuchnia
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 25, 2012, 06:50:15
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Przemarznięte fiołki ;((  (Przeczytany 1061 razy)
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
Kasiek
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 194



« : Marzec 15, 2008, 11:07:33 »

No więc kilka dni temu zdarzyło mi się zostawić rozszczelnione okno na całą noc.
W efekcie część fiołków która stała na parapecie ma okląpnięte dolne listki  Sad
A jedna z moich orchidei zaczęła zrzucać kwiaty, więc to na pewno przemarznięcie jest przyczyną.
Zdziwiło mnie to trochę bo mi było ciepło , a jestem strasznym zmarźluchem.

Proszę powiedzcie mi czy da się te fiołki jakoś uratować ??
Bardzo możliwe że były dzień wcześniej podlewane i dlatego tak to przeżyły.
Zdjęcie będzie jak będę mieć więcej czasu.

ps.jeśłi był już taki wątek to przeprasam, nie znalazłam
Zapisane

JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #1 : Marzec 15, 2008, 12:03:18 »

Czarno to widzę, ale musisz czekać...
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
marangai
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 849



« Odpowiedz #2 : Marzec 19, 2008, 12:25:40 »

Zdziwiło mnie to trochę bo mi było ciepło , a jestem strasznym zmarźluchem.

Ale to nie Ty spędziłaś noc na parapecie...  Smile Jeśli tylko dolne listki są oklapnięte, to nie jest źle, aby sam środeczek rozetki przeżył - a na to szanse są znaczne.  Very Happy
Zapisane

Opór jest bezcelowy
bajadera
Aktywny
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 404


Łódź


WWW
« Odpowiedz #3 : Marzec 20, 2008, 22:39:03 »

Ładnych parę lat temu fiołki w kuchni na oknie mi podmarzły solidnie (widać było zamarzniętą wode - doniczki przymarzły do podstawek) i jakoś przeżyły. Było to wynikiem manii TZ-ta wietrzenia mieszkania.

Bądź dobrej myśli. Ja uważam i widzę z obserwacji, że fiołki są w stanie znieść więcej niż nam się wydaje. U mnie największe straty spowodowane są moim zapominalstwem i przesuszeniem.
Zapisane

Małgorzata
Kasiek
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 194



« Odpowiedz #4 : Marzec 21, 2008, 00:08:59 »

Póki co trzymają się nieźle - nawet miniaturki  Very Happy
Zapisane

Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: