No więc kilka dni temu zdarzyło mi się zostawić rozszczelnione okno na całą noc.
W efekcie część fiołków która stała na parapecie ma okląpnięte dolne listki

A jedna z moich orchidei zaczęła zrzucać kwiaty, więc to na pewno przemarznięcie jest przyczyną.
Zdziwiło mnie to trochę bo mi było ciepło , a jestem strasznym zmarźluchem.
Proszę powiedzcie mi czy da się te fiołki jakoś uratować ??
Bardzo możliwe że były dzień wcześniej podlewane i dlatego tak to przeżyły.
Zdjęcie będzie jak będę mieć więcej czasu.
ps.jeśłi był już taki wątek to przeprasam, nie znalazłam