Po pierwsze póki jeszcze nie jest zbyt późno
wesołych świąt.

Pytania wpisuj w odpowiednich działach. Podejrzewam, że tam są już odpowiedzi na nie. Trzeba tylko poczytać wątki od początku

Znaleziony wątek przeczytałem, odpowiedzi niestety nie znazłem, a piszę znowu w "swoim" poście a nie w innym dziale, bo tak do końca nie wiem czy to "
choroby i szkodniki" czy tylko moje przerważliwienie amatora.
A co tym razem mi się za "
problem" urodził? Wczoraj byłem na świątecznym obiedzie u rodziców i tak nagle.. wzieliśmy się za przesadzanie sansevierii, bo rosły bardzo ściśle.

Znalazłem trzy niepokojące mnie rzeczy.
1.
Link do zdjęcia. Taka blada, sucha i wypukła "plama". Jest na wielu liściach stąd moja obawa.
2.
Link do zdjęcia. To aż tak bardzo mnie nie martwi bo było na tylko jednej odnodze.
3 - bez zdjęcia, bo "obiekt" został u mnie. Po oderwaniu dolnych liści, wygląda jakby z "pędu" wyrastały korzenie. Czy to z braku miejsca w doniczce czy może zupełnie coś innego?
I proszę o werdykt - jest się czym martwić? I jak (głównie z pierwszą sprawą) postępować.
Pozdrawiam i mokrego Dyngusa.
