Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 25, 2012, 06:47:29
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Przenoszenie między parapetami  (Przeczytany 1786 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
marecki
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4


« : Marzec 14, 2008, 11:37:13 »

Witam,

Pierwszy post na forum, wcześniej poczytałem je i szukałem odpowiedzi - niestety bezskutecznie.

Wciąż raczkuję w temacie, ale od zeszłego roku (przeprowadzki) przekonałem się że rośliny dodają wiele "domowej atmosfery" mieszkaniu i w efekcie zacząłem się nimi zajmować.

Pokój dzienny jest od zachodu, natomiast okna z innego pokoju są na stronę południową. Lepiej oświetlony jest parapet w tym drugim pokoju, ale ponieważ przebywam w pokoju "głównym" to tam jest większość roślin.

I tu pytanie - czy sensowne jest przenoszenie co jakiś czas (np tydzień) roślin z jednego parapetu na drugi żeby sobie trochę "pokorzystały ze słońca"? Czy bardziej im to zaszkodzi?

Mowa o roślinach dość niewybrednych np sansewierii którą rozsadzać będę w najbliższym czasie (poprzez cięcie kłączy). W kuchni zaś (też okno od zachodu) zamierzam wysiać w skrzynkach na parapecie (od wewnątrz) zioła, miętę, bazylię i lawendę. Tak samo w sypialni (malutkie okno) chcę paprocie mieć i też pytanie czy je przenosić czasami.

Ależ się rozpisałem - przyznam Wam że czytając to forum czuję że zostanę tu na dłużej.
Pozdrawiam
Zapisane
JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #1 : Marzec 14, 2008, 12:04:59 »

Witaj, Nowy  Smile.

Masz bardzo dobre parapety - wystawa zachodnia jest wystarczająco oświetlona dla wielu roślin, a południowej zazdroszczę ci z całego serca  Smile.
Sansewiera spokojnie może rosnąć w salonie, zwłaszcza jeśli stoi na parapecie.
Generalnie rośliny nie lubią przeprowadzek, ale to zawsze zależy od gatunku. Przy odrobinie doświadczenia będziesz wiedział, czy twój kwiatek woła "więcej światła", a jak zostaniesz z nami, to doświadczenie zyskasz migiem  Cool.

Możesz uzupełnić profil o płeć i miejsce zamieszkania ?
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
nowira
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 3682


łódzkie - strefa 6B


« Odpowiedz #2 : Marzec 14, 2008, 14:15:56 »

Witam serdecznie  Very Happy
Zapisane

JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #3 : Marzec 14, 2008, 14:19:09 »

Dzięki za uzupełnienie profilu  Smile.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
marecki
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4


« Odpowiedz #4 : Marzec 14, 2008, 14:45:13 »

jak zostaniesz z nami, to doświadczenie zyskasz migiem  Cool.
Zatem zostaję i z przyjemnością będę wchłaniał wiedzę.  Cool

JeyDee za Twoją odpowiedź dziękuję. Namierzyłem dzisiaj na Forum kolejną roślinę, która zamieszka ze mną - skrzydłokwiat.

Miłego weekendu, wiosna niech w końcu na dobre zawita.

Ps. nowira - witam  Very Happy
Zapisane
marecki
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4


« Odpowiedz #5 : Marzec 18, 2008, 11:50:38 »

Post pod postem, ale za to nowe pytanie dotyczące "ruchu" doniczką.

O tym, żeby przenosić między parapetami już dzięki JeyDee wiem, natomiast jak wygląda sprawa z "obracaniem" doniczką do słońca.

Plusem jest to że rośliny kierują się do słońca więc obracając doniczką co jakiś czas sprawiam że rosną pi razy oko "prosto".

Czy jednak są minusy dla roślin? Ciężko pewnie generalizować. Póki co mam rośliny raczej nie wymagające (czy nawet nielubiące bezpośredniego) światła jak zamioculcas, sansevieria, Christmas cactus  schlumbergera, ale pytam ogólnie, bo posiałem wczoraj też bazylię i lawendę.

Dziękuję za wskazówki.

Ps. pytania dotyczące danych roślin wpisywać do odpowiednich tematów czy można tutaj po kilka? Później oczywiście będę w konkretnych tematach, ale na razie jest po prostu ich więcej.
Zapisane
aiszo
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4164


Dolny Śląsk - 7a


« Odpowiedz #6 : Marzec 18, 2008, 12:58:45 »

Generalnie rośliny nie lubią przestawiania i przekręcania. Na pewno nie radzę robić tego z grudnikiem (zrzuca pąki), czy kliwią (nie kwitnie).
Pytania wpisuj w odpowiednich działach. Podejrzewam, że tam są już odpowiedzi na nie. Trzeba tylko poczytać wątki od początku Smile Smile
Zapisane

Przyjdzie czas, przyjdzie rada.
Ania.
JeyDee
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 7910


strefa klimatyczna 6B


WWW
« Odpowiedz #7 : Marzec 18, 2008, 13:29:42 »

Generalnie Aiszo ma rację, ale ja "oszukuję" moje kwiatki przekręcając je co jakiś czas o 1/4, a bardziej grymaśne o 1/8 obrotu  Wink.
Zapisane

Pozdrawiam - Jola Smile

A Stefek bezczelnie zmienił szkodę...
Moje chychcie
aiszo
Rezydent
****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 4164


Dolny Śląsk - 7a


« Odpowiedz #8 : Marzec 18, 2008, 13:40:19 »

Bo "generalnie" JeyDee czaruje Mad
Zapisane

Przyjdzie czas, przyjdzie rada.
Ania.
marecki
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4


« Odpowiedz #9 : Marzec 24, 2008, 16:44:01 »

Po pierwsze póki jeszcze nie jest zbyt późnowesołych świątCool

Pytania wpisuj w odpowiednich działach. Podejrzewam, że tam są już odpowiedzi na nie. Trzeba tylko poczytać wątki od początku Smile
Znaleziony wątek przeczytałem, odpowiedzi niestety nie znazłem, a piszę znowu w "swoim" poście a nie w innym dziale, bo tak do końca nie wiem czy to "choroby i szkodniki" czy tylko moje przerważliwienie amatora.

A co tym razem mi się za "problem" urodził? Wczoraj byłem na świątecznym obiedzie u rodziców i tak nagle.. wzieliśmy się za przesadzanie sansevierii, bo rosły bardzo ściśle.  Razz Znalazłem trzy niepokojące mnie rzeczy.

1. Link do zdjęcia. Taka blada, sucha i wypukła "plama". Jest na wielu liściach stąd moja obawa.

2. Link do zdjęcia. To aż tak bardzo mnie nie martwi bo było na tylko jednej odnodze.

3 - bez zdjęcia, bo "obiekt" został u mnie. Po oderwaniu dolnych liści, wygląda jakby z "pędu" wyrastały korzenie. Czy to z braku miejsca w doniczce czy może zupełnie coś innego?

I proszę o werdykt - jest się czym martwić? I jak (głównie z pierwszą sprawą) postępować.

Pozdrawiam i mokrego Dyngusa.  Cool
Zapisane
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: