Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 25, 2012, 06:40:48
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: « 1 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: NA POMOC AZALII  (Przeczytany 4067 razy)
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
Zoe
Gość
« Odpowiedz #30 : Maj 10, 2006, 13:32:56 »

Te liście wskazują na chorobę grzybową.
To nie twoja wina. Dopuki roślina była w chłodzie choroba się nie ujawniła.
Nie wiem na jaką to jest skalę. Jeśli niewielką to spróbuj opryskać preparatem np. Bravo w stężeniu jakie jest opisane na ulotce. Możesz mieć kwiatki w nekrotyczne plamy to będzie cena, ale nowe będą już ładne.
Jeśli to jest na duża skalę to pozostaje wycięcie wszystkiego co jest chociaż trochę żółtawe i dopiero zrobienie oprysku. Roślina możę mieć niezbyt ładny kształt.
Zachodzi wówczas pytanie czy warto, ale na to już musisz sobie odpowiedzieć sama.
Zapisane
anik
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 112


« Odpowiedz #31 : Maj 10, 2006, 17:16:08 »

Dzięki!!!
czy powinnam spryskiwać i kwiaty i liście?
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #32 : Maj 10, 2006, 17:30:05 »

Nie dasz rady inaczej jeśli ma oprysk dotrzeć do wszystkich liści.
Trzymaj opryskiwacz przynajmniej 30 cm od rośliny, tak by na liściach osiadła mgła z najdrobniejszych kropel.  Jeśli z rośliny zacznie ciecz spływać jest duże prawdopodobieństwo poparzenia.
Kwiaty trochę ucierpią, ale naprawdę nie dasz rady inaczej.
Przed opryskiem oberwij te najbardziej uszkodzone liście.
Zapisane
anik
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 112


« Odpowiedz #33 : Maj 10, 2006, 22:05:25 »

Jutro przystępuję do akcji! trzymajcie kciuki...będę zdawała relacje z leczenia...
Zapisane
anik
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 112


« Odpowiedz #34 : Maj 12, 2006, 13:55:30 »

Nie uwierzycie...

dziś wcześnie rano przygotowałam azalię do oprysku, poobcinałam zaatakowane liście i kwiaty, ponieważ środek do pryskania (kupiłam polecony przez Zoe Barvo 500) jest silnie toksyczny, zdecydowałyśmy z teściową wynieść azalię na zewnątrz przed blok, na trawniczek i tam ją spryskać. Po całej akcji, zostawiłyśmy azalię na trawniczku by trochę przeschła (chronione osiedle, więc nie bałam się, że ktoś ukradnie)....
Wracam po godzinie a tu azalia posadzona na samym środku trawnika!

Długo się zastanawiałam co zrobić, wykopać? zostawić?...chyba ja już tam zostawię, codziennie rano przechodzę koło tego miejsca to będę doglądać czy jest jej dobrze....może tam będzie jej lepiej?
Zapisane
Gagatek
Aktywny
**
Offline Offline

Wiadomości: 763



« Odpowiedz #35 : Maj 12, 2006, 14:07:19 »

Ale numer. Ktoś chciał uratować roślinkę. Może tam rosnąć tylko podsyp czasem czymś do zakwaszania gleby sprawdzaj żeby nie była przesuszona i jak przyjdą wiosenne przymrozki to przykryj czymś na noc. Powinna tam nabrać sił, podrosnąć . Pod koniec lata przesadź ją do doniczki i postaw na oknie. Powinna wtedy pięknie zakwitnąć- albo dopiero w przyszłym roku.
Jest tylko pytanie czy jakiś pies się nią nie zajmie? Razz
Zapisane

Pozdrawiam - Agata
anik
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 112


« Odpowiedz #36 : Maj 12, 2006, 17:09:41 »

no właśnie...pies: akurat w naszej klatce jest ich chyba z 10!!!...tego się trochę boję.....sama nie wiem już co robić...
Zapisane
Zoe
Gość
« Odpowiedz #37 : Maj 12, 2006, 17:27:54 »

Nie powinnaś mieć zastrzeżeń. Przecież to twoja własność. Jeśli są psy to i tak jest wyrok na azalię. Lepiej ją doglądniesz u siebie na balkonie.
A temu kto ją posadził wyjaśnisz w razie czego w czym rzecz.
Zapisane
anik
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 112


« Odpowiedz #38 : Maj 12, 2006, 17:35:03 »

dzięki za rady! chyba rzeczywiście ja wykopię...niby się już pogodziłam z tym, że tam zostanie...ale i tak ciągle się zastanawiam, czy to dobrze, czy właśnie jakiś pies na nią nie sika itd....
Zapisane
Strony: « 1 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: