Jean
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 146
|
 |
« : Luty 10, 2008, 21:12:03 » |
|
Do bez ale i innych zainteresowanych
W związku z moim zainteresowaniem paprociami nasunęło mi się pytanie na które nie umiem odpowiedzieć. Coś mi sie pomieszało z zakresu genetyki. Pytanie : Czy odmiany paproci dziedziczą cechy przy rozmnażaniu przez zarodniki? W wypadku roślin nasiennych sprawa jest raczej jasna. Moje rozumowanie jest takie: Z haploidalnego zarodnika wyrasta haploidalny gametofit; na nim tworzą się rodnie, plemnie potem zapłodnienie i powstaje diploidalny sporofit /paproć/. Genetycznie zatem wszystko jest takie same, jak macierzysty sporofit, który wytworzył tego haploidalnego zarodnika. Ale coś tu mnie niepokoi. Nigdy nie mnożyłem odmian paproci z zarodników.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
bez
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 616
|
 |
« Odpowiedz #1 : Luty 11, 2008, 05:14:46 » |
|
Rozmnażanie przez zarodniki to rozmnażanie wegetatywne, czyli z zarodnika wyrośnie roślina genetycznie identyczna z tą, która zarodniki wytworzyła.
bez
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrowienia z Sopotu !
|
|
|
Jean
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 146
|
 |
« Odpowiedz #2 : Marzec 03, 2008, 16:32:37 » |
|
bez Wracam do tematu tego rozmnażania przez zarodniki i dziedziczności. Wydaje mi się, iż pominąłeś proces płciowy, jaki zachodzi na przedroślu /gametoficie/ co prowadzi do powstania diploidalnego sporofitu czyli tej paproci, którą praktycznie się interesujemy. A proces płciowy to też rekombinacje genów , ich współdziałanie... Z drugiej strony szukając informacji na ten temat spotkałem się ze stwierdzeniem pracownika Ogrodu Botanicznego, że często odmiany mają bezpłodne zarodniki i że wiele odmian nie powtarza cech przy rozmnażaniu przez zarodniki. Również we francuskiej książce o paprociach: Fugeres ornamental, /par Philip Perl / spotkałem zdanie, że przy rozmnażaniu odmian paproci nie zawsze następuje dokładne dziedziczenie cech rodzicielskich. Ot i dylemat.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
bez
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 616
|
 |
« Odpowiedz #3 : Marzec 03, 2008, 16:56:04 » |
|
Wracam do tematu tego rozmnażania przez zarodniki i dziedziczności. Wydaje mi się, iż pominąłeś proces płciowy, jaki zachodzi na przedroślu /gametoficie/ co prowadzi do powstania diploidalnego sporofitu czyli tej paproci, którą praktycznie się interesujemy. A proces płciowy to też rekombinacje genów , ich współdziałanie.. . Wszystko się zgadza, ale ta faza przebiega poza kontrolą człowieka i dlatego ją pominąłem. My rozmnażamy paprocie przez zarodniki. Z drugiej strony szukając informacji na ten temat spotkałem się ze stwierdzeniem pracownika Ogrodu Botanicznego, że często odmiany mają bezpłodne zarodniki Też się zgadza, ba nawet gorzej - niektóre odmiany w ogóle nie wytwarzają zarodników. i że wiele odmian nie powtarza cech przy rozmnażaniu przez zarodniki. Z tym się niestety nie mogę zgodzić : zarodniki mają podwójne chromosomy tak jak np. sadzonki i nie może z nich powstać inny genetycznie twór. Również we francuskiej książce o paprociach: Fugeres ornamental, /par Philip Perl / spotkałem zdanie, że przy rozmnażaniu odmian paproci nie zawsze następuje dokładne dziedziczenie cech rodzicielskich. Ot i dylemat.
Pewnie mu chodziło o fazę płciową tzw. przemiany pokoleń - tam do zmian kombinacji genów dochodzi. Ale o tym już sam pisałeś na wstępie... bez
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrowienia z Sopotu !
|
|
|
Jean
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 146
|
 |
« Odpowiedz #4 : Marzec 03, 2008, 22:24:36 » |
|
Do bez cytat: "Z tym się niestety nie mogę zgodzić : zarodniki mają podwójne chromosomy tak jak np. sadzonki i nie może z nich powstać inny genetycznie twór". Koniec cytatu.
Chyba w przyjaznej atmosferze zakończymy spór. Bowiem w pewnych sprawach mamy odmienne poglady: Np. Zarodniki powstają w procesie mejozy i mają pojedyńczą /haploidalną/ liczbę chromosomów, w odróżnieniu od sadzonki. Ale o tym się nie rozprawia bo to jest w każdym podręczniku.
To wszystko nie przeszkadza mi korzystać z Twoich cennych informacji o różnych roślinach i myślę, że kiedyś wymienimy się może nawet paprociami. Pozdrawiam.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
bez
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 616
|
 |
« Odpowiedz #5 : Marzec 04, 2008, 06:21:51 » |
|
Jean, coś tu ściemniasz : gdyby było tak jak piszesz, to do powstania normalnej rośliny zarodniki musiałyby się łączyć w pary - tymczasem paproć wyrośnie z każdego pojedynczego zarodnika.
Mógłbyś zacytować podręcznik z którego korzystasz ?
bez
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrowienia z Sopotu !
|
|
|
Jean
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 146
|
 |
« Odpowiedz #6 : Marzec 04, 2008, 12:55:14 » |
|
Oczywiście, że paproć najczęściej wyrośnie z pojedyńczego zarodnika. Ale z zarodnika najpierw wyrasta pokolenie zwane gametofitem, małe sercowate przedrośle. Na nim tworzą się rodnie i plemnie wytwarzające : Rodnia - komórkę jajową, plemnia - plemniki. Po zapłodnieniu dopiero wyrasta drugie pokolenie sporofit, które ma podwójną liczbę chromosomów /2n/. Sporofit to własnie nasza paproć rosnąca w lesie czy ogrodzie. Jeżeli zatem jest tu przemiana pokoleń to zarodnik, jak i gatofit posiada pojedyńczą liczbę chromosomów. Natomiast sporofit czyli widoczna dla nas paproć powstały z połączenia 2 haploidalnych gamet posiada podwójną /2n/ liczbę chromosomów czyli diploidalną. Temu wszystkiemu chyba nie zaprzeczysz?
Jeśli chodzi o podręczniki to znajdziesz to w każdym podręczniku botaniki dla szkół wszelkiego typu. np. BIOLOGIA, Podręcznik dla klasy pierwszej liceum ogólnokształcącego o profilu podstawowym i biologiczno-chemicznym. Autorzy: M. Podbielkowska, Z. Podbielkowski, PWN 1986
Na koniec jeszcze chcę powiedzieć, że z dotychczasowych danych, jakie zebrałem w podstawowym pytaniu: Czy z zarodników paproci powstają identyczne osobniki, jak u odmian paproci matecznych odpowiedzi są takie: * Czasem odmiany nie produkują zarodników lub są one bezpłodne * U niektórych odmian cechy mogą się dziedziczyć przez zarodniki * U innych odmian nie są powtarzane dokładnie cechy odmian rodzicielskich Pozdrawiam.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Monia68
|
 |
« Odpowiedz #7 : Marzec 04, 2008, 13:03:39 » |
|
Z przyjemnością czytam Wasze posty, dziękuję 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
bez
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 616
|
 |
« Odpowiedz #8 : Marzec 04, 2008, 15:34:28 » |
|
Przykro mi Jean, ale przestałem Cię rozumieć. Czy mógłbyś mi wyjaśnić punkt po punkcie. Tu przedstawiam sprawę tak jak ja ją rozumiem : Oczywiście, że paproć najczęściej wyrośnie z pojedyńczego zarodnika. Cieszę się, ze tu mamy takie samo stanowisko. Tylko jak tłumaczysz, że z zarodnika o pojedynczej liczbie chromosomów powstaje paproć o podwójnej liczbie chromosomów ? Skąd te dodatkowe chromosomy ? Ale z zarodnika najpierw wyrasta pokolenie zwane gametofitem, małe sercowate przedrośle. Dokładnie. Przy czym wg mnie to przedrośle, tak jak i zarodnik z którego wyrosło ma podwójną liczbę chromosomów. Na nim tworzą się rodnie i plemnie wytwarzające : Rodnia - komórkę jajową, plemnia - plemniki. Tak. I tu dopiero mamy do czynienia z pojedynczą liczbą chromosomów. A jak to się ma wg Ciebie ? Po zapłodnieniu dopiero wyrasta drugie pokolenie sporofit, które ma podwójną liczbę chromosomów /2n/. Tu jesteśmy całkowicie zgodni. Sporofit to własnie nasza paproć rosnąca w lesie czy ogrodzie. Zgadza się. Jeżeli zatem jest tu przemiana pokoleń to zarodnik, jak i gatofit posiada pojedyńczą liczbę chromosomów. A niby czemu ? Skąd taki wniosek ? Natomiast sporofit czyli widoczna dla nas paproć powstały z połączenia 2 haploidalnych gamet posiada podwójną /2n/ liczbę chromosomów czyli diploidalną. Całkowita zgoda . Temu wszystkiemu chyba nie zaprzeczysz? Wszystkiemu oczywiście nie. Jednak mnie uczono, że tylko plemniki i komórki jajowe mają pojedynczą liczbę chromosomów. Prosiłem nie o tytuł książki, ale o cytat z książki z którego wynikałoby to co twierdzisz, czyli że zarodnik ma pojedynczą liczbę chromosomów. Prośba nadal aktualna. bez
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrowienia z Sopotu !
|
|
|
Jean
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 146
|
 |
« Odpowiedz #9 : Marzec 04, 2008, 20:05:37 » |
|
bez Odpowiedzi na Twoje pytania są w poście poprzednim, obecnym i fotokopiach podręcznika. Wszystko się wzięło stąd, że mylnie zakładasz iż zarodnik ma podwójną liczbę chromosomów czyli jest diploidalny. Cytaty z podręcznika dla liceum chyba Cię przekonają. Nie wierzę, że uczono Cię inaczej. Przedrośle też jest haplontem. Dopiero po zapłodnieniu z diploidalnej zygoty powstaje diploidalny sporofit czyli nasza paproć, którą uprawiamy. Zarodniki dlatego mają haploidalną liczbę chromosomów, gdyż powstają w zarodniach sporofitu w wyniku mejozy, czyli podziału redukcyjnego, zmniejszającego liczbę chromosomów o połowe. Ale to jest, jak mówi pewien pan "oczywista oczywistość" Pozdrawiam.  
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Kamyczek
|
 |
« Odpowiedz #10 : Marzec 04, 2008, 20:12:30 » |
|
Pamiętam jak to wałkowaliśmy na biologii.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Miiriam
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1520
Pozostawić ciepły ślad ... Bernadka z Małopolski
|
 |
« Odpowiedz #11 : Marzec 04, 2008, 21:10:22 » |
|
Ile się można od was dowiedzieć Toż ten wątek jest lepszy od lekcji 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
bez
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 616
|
 |
« Odpowiedz #12 : Marzec 04, 2008, 21:56:33 » |
|
Chylę czoła przed twoją wiedzą !!! Teraz jestem przekonany. Albo się nauka tak posunęła do przodu, albo coś źle zrozumiałem.
Wobec tego wytłumacz mi jeszcze taką rzecz :
Sytuacja I - czyli jak sądziłem do tej pory, że się dzieje
1. Dorosła paproć 2n /dwa garnitury chromosomowe A i B/ produkuje zarodnik też 2n 2. Zarodnik 2n (AB) kiełkuje w przedrośle 2n (AB) 3. Przedrośle produkuje komórki jajowe 1n (A i B) oraz plemniki 1n (A i B) 4. W wyniku zapłodnienia powstaje zygota w 3 możliwych kombinacjach : AA, AB i BB 5. Uzyskujemy paprocie dorosłe 2n o garniturach AA, BB i AB
Sytuacja II - czyli jak jest faktycznie
1. Dorosła paproć 2n /dwa garnitury chromosomowe A i B/ produkuje zarodniki 1n czyli A i B 2. Zarodnik 1n (weźmy dla przykładu A) kiełkuje w przedrośle 1n (A) 3. Przedrośle produkuje komórki jajowe 1n (A) i plemniki 1n (A) 4. W wyniku zapłodnienia powstaje zygota AA 5. Uzyskujemy paprocie dorosłe 2n o garniturze AA [ewentualnie BB gdybym w 2 punkcie wziął zarodnik B]
Reasumując: z paproci dorosłej AB nie uzyskamy kolejnej AB tylko albo AA albo BB. Czy tak jest w istocie ? bez
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrowienia z Sopotu !
|
|
|
Jean
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 146
|
 |
« Odpowiedz #13 : Marzec 05, 2008, 17:12:40 » |
|
bezNie trzeba chylić czoła bo wszyscy się w czymś mylimy. Cieszę się,że doszliśmy do porozumienia w tych sprawach. Na Twoje końcowe pytanie odpowiadam tak ale przy teoretycznym założeniu co dla uproszczenia zapewne uczyniłeś, że dorosła paproć /sporofit/ ma tylko 2 chromosomy nazwane przez Ciebie garnitur A i garnitur B. Wtedy wszystko jest, jak napisałeś. Chromosomów jest zwykle więcej. Wtedy ta sama paproć wytwarza wiele rózniących się genetycznie zarodników. Dlaczego? Załóżmy dla wygody, że paproć /sporofit/ ma tylko 6 chromosomów. /2n=6/ Powstające zarodniki /spory/ otrzymują w wyniku mejozy po 3 chromosomy ale może ich być 8 rodzajów różniących się genetycznie co wynika z przypadkowego rozchodzenia się chromosomów w czasie meiozy.  Na uproszczonym rysunku przedstawiłem 2 możliwości ustawienia się chromosomów w trakcie mejozy. /Metafaza/ Po ich rozejściu się każda trójka chromosomów znajdzie sie w innym zarodniku. Rys. 2 pokazuje możliwe ustawienie się podczas mejozy, odrębne od rys. 1. Takich kombinacji będzie chyba 8 ale nie rysowałem ich bo każdy może dowolnie ustawiać różne kombinacje. Z rysunku widać, że są tu już możliwe 4 typy zarodników. Dla wygody chromosomy homologiczne zabarwiłem innymi kolorami. Można sobie wyobrazić ile typów różnych genetycznie zarodników powstaje, gdy jest np. 26 chromosomów a więc 13 par. Niestety zmienność genetyczna powstaje też w czasie crossing over podczas mejozy no i różnego działania genów. Nie wiem czy nie zamąciłem obrazu moimy wywodami ale nawet patyk jest rzadko prosty. Pozdrawiam.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
bez
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 616
|
 |
« Odpowiedz #14 : Marzec 05, 2008, 20:02:10 » |
|
Wróciłem w tym przykładzie do pytania od którego dyskusja się zaczęła :
Pytanie : Czy odmiany paproci dziedziczą cechy przy rozmnażaniu przez zarodniki?
Nie bardzo się zrozumieliśmy więc postaram się doprecyzować moje wywody. Dla uproszczenia zajmijmy się jednym genem który odpowiada za kolor liści i tak : niech AA - daje kolor zielony BB - kolor fioletowy AB - kolor zielony w fioletowe plamy
Teraz wracam do mojego przykładu :
Sytuacja II - czyli jak jest faktycznie
1. Dorosła paproć 2n /dwa garnitury chromosomowe A i B/ produkuje zarodniki 1n czyli A i B 2. Zarodnik 1n (weźmy dla przykładu A) kiełkuje w przedrośle 1n (A) 3. Przedrośle produkuje komórki jajowe 1n (A) i plemniki 1n (A) 4. W wyniku zapłodnienia powstaje zygota AA 5. Uzyskujemy paprocie dorosłe 2n o garniturze AA [ewentualnie BB gdybym w 2 punkcie wziął zarodnik B]
Reasumując: z paproci dorosłej AB /liście zielone w fioletowe plamy/ nie uzyskamy kolejnej AB tylko albo AA /liście zielone/ albo BB /liście fioletowe/.
Czy tak jest w istocie ?
bez
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrowienia z Sopotu !
|
|
|
Jean
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 146
|
 |
« Odpowiedz #15 : Marzec 05, 2008, 23:10:58 » |
|
Teraz mam jasność bo operujesz 2 genami wpływającymi na tę samą cechę /allele/ a nie całymi garniturami chromosomów. Allele AA, AB, czy BB mieszczą się w tych samych miejscach chromosomów homologicznych i rozchodzą się w czasie mejozy do różnych zarodników /Tak samo, jak przy tworzeniu gamet w organizmach diploidalnych - do różnych gamet/ Zatem przy takim założeniu, jakie podajesz i takim działaniu genów, jakie przedstawiłeś moja odpowiedź na końcowe pytanie brzmi TAK. Pomijam ten crossing over. Pozdrawiam.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
bez
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 616
|
 |
« Odpowiedz #16 : Marzec 06, 2008, 11:20:44 » |
|
No to się chyba zbliżamy do wniosków końcowych:
Obaj uznaliśmy sytuację II, przypomnę :
Sytuacja II - czyli jak jest faktycznie
1. Dorosła paproć 2n /dwa garnitury chromosomowe A i B/ produkuje zarodniki 1n czyli A i B 2. Zarodnik 1n (weźmy dla przykładu A) kiełkuje w przedrośle 1n (A) 3. Przedrośle produkuje komórki jajowe 1n (A) i plemniki 1n (A) 4. W wyniku zapłodnienia powstaje zygota AA 5. Uzyskujemy paprocie dorosłe 2n o garniturze AA [ewentualnie BB gdybym w 2 punkcie wziął zarodnik B]
Reasumując: z paproci dorosłej AB /liście zielone w fioletowe plamy/ nie uzyskamy kolejnej AB tylko albo AA /liście zielone/ albo BB /liście fioletowe/.
Teraz przyjrzyjmy się co będzie dalej :
Sytuacja III:
1. Dorosła paproć 2n /dwa garnitury chromosomowe A i A/ produkuje zarodniki 1n czyli A 2. Zarodnik 1n (A) kiełkuje w przedrośle 1n (A) 3. Przedrośle produkuje komórki jajowe 1n (A) i plemniki 1n (A) 4. W wyniku zapłodnienia powstaje zygota AA 5. Uzyskujemy paprocie dorosłe 2n o garniturze AA , czyli identyczne z mateczną
Reasumując: z paproci dorosłej AB /liście zielone w fioletowe plamy/ nie uzyskamy kolejnej AB tylko albo AA /liście zielone/ albo BB /liście fioletowe/. Dalsze pokolenia nie wrócą do składu AB tylko będą powielały AA i BB.
Wniosek: Paprocie prawie w 100% powielają te same cechy. Jeżeli trafią sie jakieś mutacje /AB/ to już w pierwszym pokoleniu zmienność ta jest likwidowana a wszystko to z winy haploidalnego zarodnika, gdyby był diploidalny różnorodność byłaby znacznie większa /sytuacja I/.
Zgadza się ?
bez
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrowienia z Sopotu !
|
|
|
Jean
Nowicjusz
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 146
|
 |
« Odpowiedz #17 : Marzec 06, 2008, 15:23:04 » |
|
bez Uważam, że nie ma sensu dalej ciągnąć tej genetycznej, teoretycznej dyskusji, gdyż Moderator wkońcu nam zabroni zużywać zasoby serwera. Wszystkie sprawy o ktorych mówimy są opisane i dawno zbadane stanowiąc materiał podręcznikowy. Twoje pytania zmuszają mnie do rozwijania nowych spraw i przypominania rzeczy opisanych. No bo zeszliśmy do interpretacji praw G. Mendla i dalszych badań z zakresu genetyki mendlowskiej. /Morgan i następcy/. Jeśli chodzi o sytuację II i III to zgadzam się ale pod warunkiem, że założyłeś iz cecha: kolor liści zależy tylko od 1 pary alleli AA, BB, lub AB oraz, że mamy do czynienia z niepełną dominacją genów. Wracając do wniosku końcowego, jaki stawiasz muszę stwierdzić, że dokonałeś nieuprawnionego uogólnienia na paprocie w ogóle. Dziedziczenie cech trzeba wiązać z istnieniem genów dominujących, recesywnych, niepełną dominacją, współdziałaniem genów a naszym konkretnym przypadku / plamistość liści/ z dziedziczeniem cytoplazmatycznym oraz chimerami roślinnymi.. Dziedziczenie cytoplazmatyczne np. w wyniku mutacji chloroplastów jest częściowo niezależne od jądrowego. Dlatego nie można uogólnić przyjętego modelu dziedziczenia /jaki podałeś/ na całość paproci. Wiem, że sam wywołałem temat ale miałem nadzieje, że ktoś może rozmnażał odmiany przez zarodniki i ma dane doświadczalne. Sam bowiem miałem wątpliwości mimo jakiejś tam znajomości genetyki. Na razie wiem w tej sprawie tyle ile już pisałem i to powtórzę: * Odmiany mogą być bezpłodne /nie produkuja zarodników lub są one martwe/ * Odmiany moga czasem dziedziczyć cechy rodzicielskie przy rozmnażaniu przez zarodniki. * Odmiany nie zawsze dziedziczą dokładnie cechy roślin rodzicielskich przy rozmnażaniu przez zarodniki. Będę starał się więcej dowiedzieć w tej materii od hodowców i producentów. Nie będę dalej prowadził dysputy teoretycznej z genetyki. Pozdrawiam Cię bez i dziękuję za zmuszanie mnie do przypominania sobie materiału z genetyki i ćwiczenie starzejących się szarych komórek. Amen
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|