... co do mango to z własnego doświadczenia powiedzieć mogę jedynie, że na poprawkę wziąć wielkość doniczki w jakiej się je sadzi

... -> po rozłupaniu skorupki (ale bez wyjmowania pestki ) namoczeniu, wrzuceniu płasko do doniczki i przysypaniu cienką warstwą ziemi mango przy dużej wilgotności i cieple wykiełkuje bardzo szybko ( u mnie trwało to między 2-3 tygodnie ), później rośnie z zawrotną prędkością ;] wielkie listki na początku są czerwone, później zwiększają swą powierzchnię i zielenieją, później kolejna "kondygnacja" i podobnie - małe czerwone listki (...) i w pewnym momencie zaczyna się problem, mango nagle staje w miejscu z czasem zaczyna marnieć ... radzę zaglądnąć wtedy pod doniczkę - jeśli zobaczycie tam zwinięty korzonek który przebił się przez otwór drenażowy i zdążył zrobić parę kółek w podstawce szukając kolejnej dziury to macie problem ;p nie wiem czy to ogólna reguła ale moje mango w górę urosło tyle co w dół ;p ( a do tego w dół tak jak w górę rośnie jedna wiązka ;/ nie całe stado dzikich korzonków we wszystkie strony ;]
... Ergo jeden korzeń palowy - jak napotka na opór to wiele więcej nie wyrośnie ;p a gdy tym oporem będzie podstawka w której gromadzi się woda to zgnije a z nim do krainy wiecznych łowów odejdzie reszta badyla

... mam nadzieję, że komuś pomogę tą przydługą dygresją ;D