|
Aga73
|
 |
« Odpowiedz #30 : Maj 01, 2008, 21:49:12 » |
|
Ciepła woda.. ok. Póki co zamieściłam to co z niej zostało w "doniczkowcach", tak ją polubiło towarzystwo futrzaków, że musiałam ją obciąć.. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
..w życiu piękne są tylko chwile.. 
|
|
|
BASIA TEL
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3856
mazowsze 6b
|
 |
« Odpowiedz #31 : Maj 02, 2008, 19:26:21 » |
|
Eluś gratulacje  moja dalej obrażona 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Ela G.
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3270
6a Region Pokarpacki
|
 |
« Odpowiedz #32 : Maj 02, 2008, 19:37:46 » |
|
Moja 2 lata była "obrażona"  . Dobrze że jej przeszło...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Lulu
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2896
mazowieckie strefa klimatyczna 6B
|
 |
« Odpowiedz #33 : Maj 02, 2008, 20:20:40 » |
|
Taaa., moje też się dziwnie obraziły. Jedna, którą mam w domu, stoi cały czas w tym samym miejscu, nawet jej nie obracam, bo wiem, że nie wolno w czasie wytwarzania pędu kwiatowego. No i nic, d.. blada  . Druga, którą mam w pracy, też kwitła ponad rok temu. Ale ją za to obracam, wiadomo, przeprowadzki, co rusz inne miejsca. Ale dobrą radę tutaj usłyszałam. Ostatnie jej kwitnienie wyglądało w ten sposób, że wydłubywałam szpikulcem ze środka pojedyncze kwiaty. Pęd w ogóle nie wyszedł. A tu proszę, ciepła woda, ile? 40 stopni? He, he. No i mam jeszcze dwie małe odnóżki. Zastanawiam się, czy im nie znaleźć nowych domów. I jeszcze jedną staroć (odzysk z pracy). Nie jestem pewna, czy to kliwia, niby podobna, ale niepewność jest. Zobaczymy, czy uda mi się doprowadzić ją do kwitnienia. W każdym razie jest w moich rękach już 3 miesiące.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Aga73
|
 |
« Odpowiedz #34 : Maj 02, 2008, 20:37:04 » |
|
Dorota, jak się namyślisz, to ja chętnie adoptuję Twoją "nóżkę"  Będę dobrą mamą zastępczą .. jak napisałaś.. 40 stopni? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
..w życiu piękne są tylko chwile.. 
|
|
|
Lulu
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2896
mazowieckie strefa klimatyczna 6B
|
 |
« Odpowiedz #35 : Maj 02, 2008, 21:05:08 » |
|
Aga73 - to jeszcze jedna malutka nóżka kliwii jest do wzięcia. Daj znać na priv. Dodane: Dzieciaczki znalazły już swoje nowe domy 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
BASIA TEL
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3856
mazowsze 6b
|
 |
« Odpowiedz #36 : Maj 05, 2008, 11:07:08 » |
|
Witajcie Dziewczynki ,moja kliwia dziwna  ..liczyłam że w końcu zakwitnie,po wczesno-wiosennym podcięciu korzeni  ...a u niej wychyla się z ziemi ..maleństwo  Mam też pytanie ; druga mniejsza ma małe dzieciaki w donicy ,nie byłabym chętna jeszcze ich rozdzielać. Po przekwitnięciu matki  trzeba pozwolić odpocząć.Zamierzam ograniczyć podlewanie ,czy to wpłynie na dalszy rozwój maleństw 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Lulu
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2896
mazowieckie strefa klimatyczna 6B
|
 |
« Odpowiedz #37 : Maj 05, 2008, 12:17:19 » |
|
Basiu, według mnie, nie powinno to mieć wpływu na młode. Przynajmniej u mnie nie miało. Młode w tym czasie pomału rosną. A po drugie, są złączone z matką, i od niej pobierają (przez system korzeniowy) wartości odżywcze.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Majoki
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1893
6a - Mazury/6b-Wawa
|
 |
« Odpowiedz #38 : Maj 05, 2008, 23:21:44 » |
|
Agnieszkoto nie jest śmieszne ale prawdziwe  Słyszałam "gdziesik " że kliwia nie kwitnie jeśli się rozmnaża,może coś w tym jest ? Moja staruszka ma ok 10 lat( u mnie ) i rokrocznie kwitnie a rozmnażać się nie chce.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Są takie chwile w życiu żółwia,że musi komuś dać w mordę. (Andrzej Mleczko) Jolka
|
|
|
aiszo
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 4164
Dolny Śląsk - 7a
|
 |
« Odpowiedz #39 : Maj 06, 2008, 06:12:24 » |
|
To nieprawda. Moja i kwitnie i rozmnaża się 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Przyjdzie czas, przyjdzie rada. Ania.
|
|
|
Lulu
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2896
mazowieckie strefa klimatyczna 6B
|
 |
« Odpowiedz #40 : Maj 06, 2008, 07:35:05 » |
|
Potwierdzam, to co napisała aiszo  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Aga73
|
 |
« Odpowiedz #41 : Maj 06, 2008, 09:20:50 » |
|
Gdzieś u kogoś widziałam kliwię z masą "dzieciaczków" i kwitła jak szalona.. Nie wiem jaki był tego sekret, może te 40 stopni  Ale wrażenie bombowe, kaskada kwiatów w zieleni liści.. Właściciel nie chciał zdradzić sekretów pielęgnacji 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
..w życiu piękne są tylko chwile.. 
|
|
|
Lulu
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2896
mazowieckie strefa klimatyczna 6B
|
 |
« Odpowiedz #42 : Maj 06, 2008, 09:28:14 » |
|
Aga73 - te 40 stopni, to tyczyło się pędów kwiatów, które nie chcą wyjść ze środka a zaczynają się rozwijać.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Aga73
|
 |
« Odpowiedz #43 : Maj 06, 2008, 09:37:10 » |
|
Dorotko, żartowałam z tymi stopniami. Ale kliwie tego ktosia były cudne. Nie wiem, może miały odpowiednie miejsce, temperaturę.. Ale to była donica wielkości ze 120cm w obwodzie. Burza kwiatów i masa zdrowych zielonych liści.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
..w życiu piękne są tylko chwile.. 
|
|
|
BASIA TEL
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 3856
mazowsze 6b
|
 |
« Odpowiedz #44 : Maj 06, 2008, 19:48:19 » |
|
Dziękuję serdecznie wszystkim ,za odzew Uspokoiłyście mnie ,a słyszałam jeszcze  że uwielbiają ,spędzać lato na dworze
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
|
Aga73
|
 |
« Odpowiedz #46 : Maj 07, 2008, 09:39:56 » |
|
Dorotko, przyszła Twoja (już moja) dziecinka  O postępach w rozwoju będę się chwalić co i rusz  Duuuuża buźka za roślinkę
|
|
|
|
|
Zapisane
|
..w życiu piękne są tylko chwile.. 
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #47 : Maj 07, 2008, 09:45:30 » |
|
A czy ktoś widział na własne, żywe oczki kliwię o kwiatach kremowych ? Z netu wynika, że taka istnieje.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
Majoki
Gaduła
 
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 1893
6a - Mazury/6b-Wawa
|
 |
« Odpowiedz #48 : Maj 07, 2008, 10:38:24 » |
|
"Na żywca nie" ale mnie też się podoba  Choruję jeszcze na pasiaste liście,widziałaś w necie ?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Są takie chwile w życiu żółwia,że musi komuś dać w mordę. (Andrzej Mleczko) Jolka
|
|
|
|
JeyDee
|
 |
« Odpowiedz #49 : Maj 07, 2008, 10:39:11 » |
|
W necie owszem.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam - Jola  A Stefek bezczelnie zmienił szkodę... Moje chychcie
|
|
|
kubulinka
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2611
Poznań ; 7a
|
 |
« Odpowiedz #50 : Maj 07, 2008, 14:05:38 » |
|
No to i ja dołączam do właścicieli Kliwii dzięki uprzejmości Lulu - dzięki bardzo, kochana 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Ludzie bowiem to anioły bez skrzydeł, i to jest właśnie takie piękne, urodzić się bez skrzydeł i wyhodować je sobie..."
Jose Saramago
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Aga73
|
 |
« Odpowiedz #54 : Maj 08, 2008, 14:58:59 » |
|
To Ty Elu odwrotnie.. U mnie jak się jakaś roślina buntuje, to na nią krzyczę  Ba! Ja jej wręcz grożę, że jak się nie ruszy to czeka ją eksmisja  Przeważnie pomaga  Chociaż pamiętam krossandrę, którą oddałam, u koleżanki rośnie jak szatan  Nawet sadzonki od tej roślinki nie rosną u mnie.. Mściwa po korzenie czy jak.. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
..w życiu piękne są tylko chwile.. 
|
|
|
Lulu
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2896
mazowieckie strefa klimatyczna 6B
|
 |
« Odpowiedz #55 : Maj 08, 2008, 17:47:57 » |
|
Aga73 i kubulinka - zrobiłyście mi przysługę, a raczej się przysłużyłyście moim/waszym maluchom. Bo ja do nich jakoś serca w pracy nie miałam, stąd pewnie marnie doroślały  . Moje dorosłe też się na mnie poobrażyły  . No jakieś fochy w nosie mają. Cztery są, w tym trzy w pracy i żadna, no żadna kwitnąć nie chce  . Chyba je wrzątkiem potraktuję, he, he. Jedno co mi się u nich nie podoba, to korzenie. Bardzo w nie obrastają, co jest potem trudne przy przesadzaniu. W ogóle zaczynam przestawać lubić kwiaty, które rosną w korzenie. Idzie mi na starość i coraz mniej mam sił na ich przesadzanie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
aechmea
Aktywny

Offline
Płeć: 
Wiadomości: 307
|
 |
« Odpowiedz #56 : Maj 08, 2008, 18:16:25 » |
|
obetnij 3/4 tych korzeni-kłączy. Na 100% ci zakwitnie. W zeszłym roku zakwitła mi po kilku tygodniach, a teraz (wczoraj zauważyłam) po niespełna tygodniu. A tak to kisi się przez kilka lat 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Ania z Poznania
|
|
|
Lulu
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2896
mazowieckie strefa klimatyczna 6B
|
 |
« Odpowiedz #57 : Maj 08, 2008, 18:21:09 » |
|
No tak, ale jak obetnę, to te uszkodzone korzenie trzeba jakąś z tego gąszczu plątaniny wyciągnąć, bo przecież zaczną obumierać i gnić.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
Lulu
Rezydent
  
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 2896
mazowieckie strefa klimatyczna 6B
|
 |
« Odpowiedz #59 : Maj 08, 2008, 18:35:14 » |
|
Szczerze? Moje też po rozsadzeniu (siedziały trzy razem) nie zakwitły jeszcze. Nie licząc próby kwitnienia w zeszłym roku w środku cebuli. Szpikulcem musiałam wydłubywać. Zresztą się nie dziwię, żeby je rozsadzić musiałam nieźle porozrywać korzenie, wszystkie razem były zbite w jedną kulę.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|