Forum ogrodnicze FloraForum.pl
Internetowe forum o kwiatach w domu, na balkonie
i w ogrodzie ... Zapraszamy do dyskusji
logo
FloraForum.pl poleca:
Katalog firm ogrodniczych
 

Forum Ogrodnicze FloraForum.pl
Maj 25, 2012, 06:20:51
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Zalałam kwiatka :( pomocy!  (Przeczytany 621 razy)
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
Rigel
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 13


« : Marzec 02, 2008, 13:50:57 »

źle obłożyłam doniczke folią i ziemia została doszczętnie zalana podczas kąpieli kwiatka pod prysznicem. Pomyslałam,że wyschnie i przestałam go podlewać, ale od tego czasu mieło 1,5 tygodnia i ziemia w doniczce jest wciąż straszliwie mokra i zbita. Jedno wielkie błocko. Co moge z tym zrobić?
Zapisane
wyrak
Moderator Globalny
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2881



« Odpowiedz #1 : Marzec 02, 2008, 13:52:28 »

Wyjąć roślinę z ziemi i osuszyć ręcznikami papierowymi. Delikatnie odcisnąć. Albo... zmienić ziemię.
Zapisane
ursulka
Gość
« Odpowiedz #2 : Marzec 02, 2008, 13:57:30 »

Ja bym wyjęła z doniczki, jeśli jest mokro aż do dna, to ostrożnie usunęłabym tyle mokrej ziemi z korzeni ile to będzie możliwe bez uszkadzania ich, i jeśli bryła jest mokra to obsuszyłabym ją kilkakrotnie papierowymi ręcznikami (nie ściskając aby nie połamać korzeni). No i przesadzić do świeżej ziemi.
Kiedyś tak zalałam bluszcz, ale nie bardzo mocno - błoto miał tylko na wierzchu. Poradziłam sobie z tym wciskając przy brzegu doniczki na głębokość palca i przysypując ziemią kilkakrotnie złożony papierowy ręcznik - tak, aby większa część ręcznika zwisała za doniczką. Pod to trzeba coś podstawić, bo woda podsiąkając po papierze po kilkudziesięciu minutach skapywała z tego ręcznika.
Zapisane
Rigel
Nowicjusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 13


« Odpowiedz #3 : Marzec 03, 2008, 13:44:26 »

Postnowilam mu dac jeszcze pare dni, ale dzisiaj sie zdenerwowałam i wyjełam go z doniczki aby zobaczyc, jak sprawa wyglada głębiej. Na górze ziemia wildotno-mokra, na dole bajoro- zupa glebowa. Wylałam, odsączyłam włożyłam z powrotem dosypując wiecej keramzytu, bo ziemi niestety w domu nie miałam, nie powinien to być problem, bo ziemi, nawet bez tego co wyrzuciłam, kwiatek ma wystarczająco. Myślę, że teraz będzie dobrze i w pokoju z suchym powietrzem ziemia dojdzie juz do normalności. Nigdy wiecej nei kupie doniczki bez otworków na dole. Dobrze ze wyjełam kwiatka z doniczki, bo na pewno bez tego jedyne czego bym sie doczekała to zgnitej roślinki z grzybem.  Cool
Zapisane
tellerka
Administrator
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 11788


Mazowieckie, Strefa klimat. 6B


WWW
« Odpowiedz #4 : Marzec 03, 2008, 15:57:00 »

Szybko zmień doniczkę
Zapisane

ursulka
Gość
« Odpowiedz #5 : Marzec 03, 2008, 20:10:39 »

Jesli ta bryła korzeniowa trzyma się kupy, to może go podnieś i podłóż pod niego kilka(naście) papierowych ręczników. Do rana powinny wchłonąć sporo wody, rano ręczniki wyrzucisz a kwiatek będzie miał pół szklanki wody mniej.
Zapisane
skaktus
Nowicjusz
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 4


« Odpowiedz #6 : Marzec 05, 2008, 13:29:03 »

A że tak zapytam - czy doniczka ma otwory na dole ? Bo sądzę z wypowiedzi że nie i dlatego masz błoto na dnie.
Zapisane
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do: